Gaminator. Gry online.

graj lub zgiń
Szukaj

Jesteś tutaj pierwszy raz. Bardzo nam miło. Zarejestruj się, aby zyskać dostęp do największej bazy video o grach, możliwości wrzucania swoich treści, a także do systemu podpowiadania gier – Game Connect.

Logowanie

Zamknij Wyślij uwagę
 

Motorstorm: Apocalypse (PS3)

Lubię to! 0

Premiera Świat - 16 marzec 2011 Premiera Polska - 16 marzec 2011

Ocena użytkowników: bardzo dobra

0 osób chce zagrać w tą grę

miejsce w rankingu: n.a.

Moja ocena: 1 2 3 4 5

 

grasz?
close

Game market

zgłoś tę grę

Na tę platformę mamy: 23 screenów, 5 video, 1 recenzji, 12 newsów,

Wyścigi katastroficzne, nie katastrofalne

[ zobacz inne recenzje 1 ]
Najlepsza recenzja dodana przez quaz quaz
Motorstorm należy do dość nietypowych, zręcznościowych gier wyścigowych. Oferuje skrajnie różnorodne pojazdy od motocykli po monster trucki, wielościeżkowe trasy na drogach i bezdrożach oraz oryginalną mechanikę nieskończonego dopalacza, który wymaga chłodzenia. Nowe Apocalypse dodaje do wyścigów miasto i trzęsienie ziemi - co wydawałoby się niezłym pomysłem, gdyby nie fakt, iż premiera gry zeszła się w czasie z nieszczęśliwym kataklizmem w Japonii co zmusiło Sony do przesunięcia daty wydania nowego Motorstorma, pomimo tego, iż tytuł trafił już na wiele półek sklepowych i możliwe jest jego nabycie. Nie do mnie jednak należy omawianie kontekstu społecznego w jakim pojawia się dany produkt, więc nie będę się tym zajmował. Zamiast tego zajmę się poszukiwaniem odpowiedzi na pytanie: czy Motorstorm: Apocalypse jest dobrą grą?



W ostatnich czasach dwie gry wyścigowe próbowały ukraść coś pierwszoosobowym strzelankom takim jak Call of Duty. Split/Second sięgnęło po widowiskowe skrypty pełne wybuchów i destrukcji, a Blur wyciągnął dłoń po zdobywanie kolejnych poziomów i odblokowywanie specjalnych zdolności w multiplayerze. Motorstorm: Apocalypse wykonuje obydwa te ruchy. Otrzymujemy filmową demolkę i rozwój w rozgrywce sieciowej. Ba, dostajemy coś jeszcze. Fabułę. W grze wyścigowej. Już się boję.

Oto banda szaleńców przypływa lotniskowcem do prawie opuszczonego miasta, które ma wkrótce nawiedzić potężne trzęsienie ziemi, aby ścigać się motocyklami, skuterami i samochodami różnej maści pośród walących się budowli. Na terenie miasta zostali wariaci i firma ochroniarska, która niespecjalnie przejmuje się prawami ludzi. Dlatego też poza walącymi się wieżowcami możemy tu liczyć na koktajle mołotowa i ostrzał z helikopterów. Wesoło.

Fabuła jest oczywiście całkowicie idiotyczna, postacie przerysowane do granic przyzwoitości, a opowieść równie interesująca dla statystycznego gracza co występ zespołu tańca i pieśni Mazowsze, ale wszystko to mógłbym jakoś wytrzymać. Najgorsza jest sama prezentacja opowieści. Nie mam nic przeciwko tak zwanym animowanym komiksom, czyli technice tu wykorzystanej, bo lubiłem je zarówno w starym Twisted Metal jak i w nowszym inFamous, ale tutaj jest to po prostu koszmarnie słabe.

Tylko jedna z trzech postaci, których historie poznajemy nie jest skończonym idiotą, ale i tak wygłasza pod koniec opowieści pompatyczne banały o życiu i wolności, spora części przerywników nie ma żadnego sensu, a od swojego dentysty usłyszałem, że dialogi w tej grze doprowadziły mnie do znacznych ubytków szkliwa - tak zgrzytam zębami podczas słuchania tych drewnianych tekstów.

Nie pomaga tu, nawet przyzwoita, lokalizacja. Wiadomo, że jeśli coś już po angielsku było żenujące to po przełożeniu na bardziej znajomą mowę żenada uderza ze zdwojoną siłą. A szkoda, bo jednak sama idea spięcia serii rajdów linią fabularną nie jest złym pomysłem i, nawet przy tak słabej opowieści, skłania nieco do zagrania w „jeszcze jeden wyścig”.

Ale zajmijmy się rozgrywką, bo ona jest tu w końcu najważniejsza. Apocalypse to tak naprawdę kolejny Motorstorm. Nadal to bardzo arcade'owe wyścigi, w których prezentacja prędkości, potężnych kraks i nieprawdopodobnie długich skoków pojazdami ma pierwszeństwo przed realizmem. Wciąż rozwalenie się o ścianę lub inny element otoczenia oznacza dość małą utratę przewagi, bo powrót na trasę jest szybki i zazwyczaj respawnujemy się z niezerową prędkością jazdy. I nadal można się rozpychać pojazdami zadając nimi ciosy w prawo i w lewo. Idea ciosów w samochodówkach zawsze mnie bawiła. Czekam na tytuł, który udostępni nam możliwość wykonywania kombosów na torze. Ale przepychanie w Motorstorm nie jest najważniejszą mechaniką, bardziej liczy się turbodoładowanie.

Nadal wszystkie pojazdy mają nieograniczony dopalacz, którego nie można używać bez przerwy, bo jego przegrzanie może doprowadzić do wybuchu naszego wehikułu. Ale tym razem nie tylko przerwy w użyciu i przejeżdżanie przez wodę działa studząco. Nowością jest chłodzenie dopalacza podczas skoków - jeśli tylko puścimy w locie gaz. Niby to taka drobna zmiana, a znacząco ulepsza rozgrywkę, bo teraz skuteczne korzystanie z dopalacza wymaga nie tylko stosowania go w odpowiednich chwilach, ale też wykorzystywania ramp do studzenia w locie.

Niemniej największą zmianą jest samo otoczenie i jego zachowanie. Oto ścigamy się po różnych miejskich terenach: pośród drapaczy chmur, między niskimi domkami przedmiejskich osiedli, po dokach czy wybrzeżach i molo. Ba, jest nawet niesamowita trasa, w której skaczemy po dachach rozwalających się wieżowców. Wszystkie te lokacje to majstersztyk. Dzieła sztuki. Nie wiem czy widziałem kiedyś grę samochodową z tak dopracowanymi, dokładnymi i widowiskowymi otoczeniami. A należy jeszcze dodać, że są one dynamiczne. Budynki walą się, mosty przewracają, ulice zapadają, kawałki dachów odpadają, kominy i drzewa upadają.

Będziemy mieć też bliskie spotkanie z nadmorskim tornadem, które będzie w nas rzucać kutrami rybackimi oraz rozbijającym się prawie na naszej głowie przy pięknej pogodzie samolotem. Swoją drogą nie wiedziałem, że trzęsienie ziemi może strącić z nieba samolot. Czasem kataklizm zmienia przebieg kolejnych okrążeń w środku wyścigu, innym razem wprowadza drobne utrudnienie na trasie albo ma jedynie walor wizualny. Oczywiście wszystko to jest oskryptowane i gracz nie ma wpływu na to czy się stanie, ale nawet jeśli wiemy, że dany komin się przewróci to nie mamy pewności, w którym okrążeniu to zrobi.

Ponadto, co jest już wizytówką serii Motorstorm, wszystkie trasy mają liczne rozgałęzienia i skróty, czasem zwężają się niebezpiecznie, aby za chwilę prowadzić przez otwartą połać terenu o szerokości kilku boisk piłkarskich. I dobrze, bo w wyścigu zazwyczaj uczestniczy kilkanaście pojazdów.

Jeśli coś czasem mi przeszkadzało to zbyt duży udział przypadku w wyścigach. Bywa, iż cała ta demolka i obiekty fizyczne wprowadzają sporo losowości do rozgrywki co nie każdemu musi się podobać. Chociaż jeszcze gorsze były nagłe skoki stopnia trudności w kampanii. Jeden wyścig na wąskim moście w małym samochodzie pośród ciasnego tłumu większych pojazdów był tak chaotyczny i losowy, że przy jego siódmym powtórzeniu ciskałem kurtyzanami niczym wściekły alfons na sterydach.

Graficznie Motorstorm to kawał solidnej roboty. Co prawda modele pojazdów należą do raczej prostych, a ich system uszkodzeń opiera się głównie na odpadających kołach i miażdżonych fragmentach karoserii przy rozwalaniu się o ściany, ale ani temu ani ragdollom kierowców wyrzucanych z motocykowych i quadowych siedzeń nie można nic zarzucić. Jeśli jednak chodzi o wizualne efekty kataklizmów to mamy do czynienia z pierwszą ligą. Walące się budynki, bujające i zrywające mosty, zapadające ulice i wysypujące pod koła gruzy to mistrzostwo kinematograficznej fizyki. Split/Second ze swoją prostą demolką może się schować w kącie i płakać.

Muzyka to mocny kawałek elektroniki pomieszanej z orkiestrą symfoniczną co wyjątkowo dobrze pasuje do tych pełnych adrenaliny pościgów, a dźwięk trzyma solidny poziom i oferuje dobre tło dla obrazów rozsypujących się w proch budynków i ciskających obiektami tornad.

Kilka pierwszych prób uruchomienia rozgrywki sieciowej zakończyło się zwisami PS3 co miało prawdopodobnie związek z nieregularnie działającymi serwerami z uwagi na przesuniętą premierę, ale mimo wszystko niedziałający serwer to chyba nie powód, aby wieszać konsolę. To trochę tak jakby próby uruchomienia samochodu z pustym bakiem kończyły się eksplozją silnika. Na szczęście po tych kilku nieudanych podejściach Sony zlitowało się nade mną i pozwoliło mi pograć po sieci. I okazuje się, że multiplayer w Motorstorm: Apocalypse to niezły kawałek zabawy. Mamy tutaj klasyczne już zdobywanie doświadczenia, a kolejne poziomy odblokowują nam kierowców, samochody oraz elementy karoserii, wzory i nalepki.

Gra oferuje całkiem rozbudowaną możliwość personalizacji naszych pojazdów dzięki czemu wybierzemy dla nich odpowiedni lakier, wzory, nalepki, profile zderzaków czy spoilerów itd. Miły smaczek dla miłośników dostosowywania swoich czterech lub dwóch kółek do aktualnego nastroju lub sytuacji socjo-ekonomicznej na Bliskim Wschodzie. Ponadto możemy tworzyć zestawy specjalnych modyfikatorów lub zdolności, które ułatwią nam życie w wyścigu. Może to być szybsze powracanie na trasę po kraksie, wolniej grzejący się dopalacz czy lepsza przyczepność. Miłe urozmaicenie.

I oto całe Motorstorm: Apocalypse. Nie każdy musi lubić tę bardzo arcade'ową, wesoło skaczącą fizykę rozgrywki, która jest znakiem firmowym serii, ale jeśli tylko się ją toleruje to tutaj ma się do czynienia z czołówką gatunku zręcznościowego ścigania się. A do atutów, poza genialnymi, dynamicznymi trasami i ulepszoną mechaniką dopalacza, należy dodać jeszcze możliwość wspólnego ścigania się na pionowo lub poziomo podzielonym ekranie przy jednej konsoli, co niestety ostatnio przestało być standardem w grach wyścigowych.

Szkoda tylko, że opowieść jest tak irytująca, a niektóre wyścigi zbyt losowe, ale mimo wszystko Motorstorm: Apocalypse dostaje ode mnie 8 z ogromnym plusem na 10. Udanego skakania pojazdami po dachach walących się wieżowców! Game on!

Podobała Ci się recenzja? Jeśli tak kliknij "graj"

recenzja dodana przez: quaz quaz który uważa że gra ma takie plusy i minusy

+ Plusy

+  nadal świetny Motorstorm
+ wspaniałe efekty kataklizmów
+ świetne trasy
+ niezła grafika, muzyka i dźwięk
+ sieciowy multiplayer (jak działa)
+ split-screen do 4 graczy
+ ulepszona mechanika dopalacza

Minusy

  momentami chaos czyni wyścig losowym
 idiotyczne skoki stopnia trudności
 drobne problemy techniczne z rozgrywką sieciową
 (dla niektórych) typowa dla Motorstorm skacząca fizyka jazdy

dlatego quaz
ocenia tę grę na:

8

Grafika 90%

Dźwięk 80%

Gameplay 80%

Ocena wszystkich
recenzentów

8.0

Grafika 90%

Dźwięk 80%

Gameplay 80%

[ + dodaj screen ]

Doombek:

Doombek:

Doombek:

Doombek:

Przejmij panowanie nad grą

Teraz

Newsy

Najlepsze gry

The Elder Scrolls V: Skyrim

gatunek: RPG
Data polskiej premiery
11 listopad 2011

1. Drakensang: The River of Time RPG

Dodatek do staroszkolnego cRPG w niemieckim stylu.

2. Amnesia: The Dark Descent Przygoda

Ambitny projekt, wielkie nadzieje, zapewne kiepska sprzedaż.

3. Dead Rising 2 Akcja/Arcade

Masowa rozwałka zombiaków po raz drugi.

4. Mafia 2 Akcja/Arcade

Sequel świetnego sandboksa w gangsterskich klimatach.

5. Sid Meier's Civilization V Strategia

Piąty raz turowo podbijemy świat.

6. StarCraft II: Wings of Liberty Strategia

Powtórka z rozrywki w stylu Blizzard.

1. Dead Rising 2 Akcja/Arcade

Masowa rozwałka zombiaków po raz drugi.

2. Guitar Hero: Warriors of Rock Akcja/Arcade

Najmocniejsze muzycznie Guitar Hero w historii serii.

3. Kane & Lynch 2: Dog Days Akcja/Arcade

Psychol i ponurak powracają nadzy i skąpani we krwi.

4. Mafia 2 Akcja/Arcade

Sequel świetnego sandboksa w gangsterskich klimatach.

5. Super Street Fighter IV Akcja/Arcade

Rozszerzenie podstawowej wersji Street Fighter IV to nowi zawodnicy, areny ...

6. Tom Clancy's H.A.W.X. 2 Symulator , Akcja/Arcade

Dogfighty i epickie powietrzne batalie spod znaku kropek.

1. Demon's Souls RPG , Akcja/Arcade

Genialny klasyczny hack&slash po japońsku.

2. Guitar Hero: Warriors of Rock Akcja/Arcade

Najmocniejsze muzycznie Guitar Hero w historii serii.

3. Ratchet & Clank Future: A Crack in Time Akcja/Arcade

Kolejna odsłona zwariowanej gierki dla starych i młodych.

4. Yakuza 3 Akcja/Arcade , Przygoda

Kolejna odsłona sagi o japońskiej mafii.

5. Tom Clancy's H.A.W.X. 2 Symulator , Akcja/Arcade

Dogfighty i epickie powietrzne batalie spod znaku kropek.

6. Mafia 2 Akcja/Arcade

Sequel świetnego sandboksa w gangsterskich klimatach.

1. N.O.V.A. Akcja/Arcade

Wyobraźcie sobie Halo, ale na iPhone.

2. Dungeon Hunter RPG , Akcja/Arcade

Diablo w wersji Gameloftu.

3. Plants vs. Zombies Strategia

Tower defense z zombiakami w roli głównej.

4. Hero of Sparta II Akcja/Arcade

Druga część przygód xeroboja Kratosa.

5. Street Fighter IV Akcja/Arcade

Mobilna wersja najlepszego mordobicia ostatnich lat.

6. Spore Creatures Akcja/Arcade

Spore Creatures, takie jakie znamy z DSa.

Gaminator.tv

Projekt dofinansowany ze środków Europejskiego Funduszu Rozwoju Regionalnego w ramach Programu Operacyjnego Innowacyjna Gospodarka