Mortal Kombat (PS3)
Premiera Świat - 19 kwiecień 2011 Premiera Polska - 21 kwiecień 2011
Ocena użytkowników: bardzo dobra
0 osób chce zagrać w tą grę
miejsce w rankingu: n.a.
Deweloper: NetherRealm Studios Dystrybutor: Cenega Polska Wydawca: Warner Bros Interactive
Gatunek: Akcja/Arcade Podgatunek: Bijatyka
Rozgrywka: Singleplayer/Multiplayer
Na tę platformę mamy: 15 video, 1 recenzji, 45 newsów,
Powrót do krwawych korzeni
[ zobacz inne recenzje 1 ] Najlepsza recenzja dodana przez
Gdyby zachować numerację powinniśmy mieć teraz do czynienia w Mortal Kombat 9. W growym świecie jest to już właściwie odpowiednik brazylijskiego, tasiemcowego serialu, który osiąga tysiące odcinków i nigdy się nie kończy. Na szczęście, po dziwnych eksperymentach polegających na łączeniu uniwersum Mortal Kombat z komiksowym światem DC, seria powraca do korzeni i to nie tylko pod względem klimatu, ale i opowieści.
Tryb fabularny to nowa, nieco zmieniona, wersja wydarzeń opowiadanych w trzech pierwszych grach serii, czyli tych najlepszych, dwuwymiarowych. Ponownie będziemy mogli przeżyć turniej Shang Tsunga, Shao Kahna oraz inwazję tego ostatniego na Ziemię. O dziwo tryb ten jest naprawdę solidnie zrealizowany. Przyzwoite, chociaż niestety nie dające się pominąć, przerywniki filmowe, niezłe animacje i głosy. Jasne, fabuła jest skrajnie głupia, dziurawa niczym łachmany bezdomnego, a konstrukcja świata nie ma w sobie krzty logiki, ale przecież to Mortal Kombat! Czego oczekiwaliście?! Będziecie chichotać słuchając dialogów przypakowanych troglodytów i śmiać się z wszechobecnej niekonsekwencji, która pozwala przeżyć bohaterowi przebijające mózg dźgnięcie ostrzem w oczodół, a potem umrzeć w wyniku lekkiego skrętu karku.
Swoją drogą chciałbym ogłosić wyniki moich badań. Otóż okazuje się, że przerywniki filmowe są najczęstszą przyczyną permanentnych zgonów pośród postaci growych. Śmierć podczas rozgrywki można cofnąć załadowaniem zapisanego stanu gry, ale zgon cutscenkowy jest ostateczny. Postuluję usunięcie postaci z przerywników filmowych w trosce o ich zdrowie.
Przez jakieś 6 godzin trybu fabularnego zagramy wieloma postaciami i poznamy ich ciosy specjalne. Powiedziałem 6 godzin? Jeśli chcecie pokonać końcowego bossa to dodajcie to tego jeszcze ze 2 godziny. Dlaczego? Tryb fabularny nowego Mortala ma okrutne skoki poziomu trudności, a ostatni przeciwnik to psychopata nawalający ciosami, które przechodzą przez nasze kontry niczym gorący nóż przez masło.
Pojedynczy gracz może dodatkowo wydłużyć zabawę wkraczając do wieży wyzwań pełnej masy zadań. Niektóre przyjmują formę prostych minigier, inne to specyficzne pojedynki, w których działają różne specjalne ograniczenia oraz zasady. Musimy w nich zadać określoną ilość ciosów w krótkim czasie, zakończyć walkę przy pomocy Fatality itd. Sporo zabawy.
Oczywiście nie brakuje tu też zwykłych potyczek jeden na jeden, które możemy rozgrywać samodzielnie lub z kilka osób, a także specjalnych turniejów Tag, czyli walk dwóch na dwóch, ale o nich za chwilę.
Niemniej wszystkie te tryby nie zdałyby się na nic, gdyby gra nie miała solidnego modelu walki. I tutaj jest on solidny. Rdzeń zabawy to stary, dobry, prosty Mortal. Walka na dwuwymiarowym planie, brutalność, dobra detekcja trafień, multum ciosów specjalnych i kombosów dla prawie 30 postaci, krwawe Fatality kończące żywot pokonanego i precyzyjne sterowanie. Warto przy tym wspomnieć, że najlepiej gra się korzystając z krzyżaka i o ile na PS3 nie stanowi to problemu o tyle obawiam się o to czy gracze grający na Xboxie 360 nie będą się męczyć z koszmarnym D-Padem. Można też używać analoga, ale to nie to samo.
Nie znajdziemy tu kombosów na ponad 9000 ciosów rodem z japońskich nawalanek i dobrze, bo w Mortalu seria ataków oznacza 3-4 klepnięcia w dziąsło, ale za to jakie. Ciosy są krwawe, a obrażenia mięsiste - widoczne zresztą na modelach postaci, które pokrywają się krwią, a ich ubrania drą się na strzępy.
Nowością w serii jest specjalny pasek, który ładuje się i pozwala wykonywać silniejsze wersje ciosów specjalnych, blokować w trakcie trwania kombosy wroga, a nawet wykonywać kombinacje dewastujące układ kostny adwersarza. Te ostatnie, zwane X-Rayami, kiedy trafią, zadają ogromne obrażenia, a my możemy obejrzeć w zwolnionym tempie zbliżenia z prześwietleniami pokazujące jak kości ofiary pękają i trzaskają pod naporem ciosów. Wygląda to boleśnie i smakowicie.
Każda postać ma swój X-Ray i wszystkie są wyśmienite, ale kiedy oglądamy je 10 raz zaczynamy uświadamiać sobie, że trwają za długo i wysysają w pojedynków sporo dynamiki. Nagle w środku zażartej batalii mamy kilka sekund przerwy, które wybijają nas z rytmu kopania tyłka. Przydałaby się opcja wyłączająca zwolnione tempo podczas tych animacji.
Nowy Mortal Kombat zawiera także nowy system pojedynków typu Tag, czyli walk w parach znanych już z innych bijatyk. Mamy tu dwie drużyny po dwóch graczy, a po każdej stronie jeden wojownik walczy, a drugi czeka w rezerwie i w dowolnym momencie mogą zamienić się miejscami. Ponadto pewne kombinacje przycisków pozwalają jednemu z walczących wykorzystać umiejętności specjalne partnera. Niektóre bijatyki mają nieco ciekawszy i lepszy system walki w parach, ale tutaj też jest on przygotowany przyzwoicie i urozmaica zabawę.
Pochwalić trzeba ataki wykańczające pokonanego przeciwnika, czyli Fatality. W poprzedniej odsłonie były stonowane i nudne, a tutaj powracają do krwawej, brutalnej i obrzydliwej formy - są dokładnie takie jakie powinny być. Ciała naszych adwersarzy będą ćwiartowane, rozrywane i podpalane na wyjątkowo obleśne sposoby. I absurdalne. Niczym to.
Miłośnicy klasycznych Mortali nie mogą być niezadowoleni. To dobry powrót do korzeni z drobnymi i udanymi rozwinięciami rozgrywki, a pośród prawie 30 postaci nie brakuje żadnych ikon serii. Ponadto wersja na PS3 ma kombatanta dodatkowego - Kratosa z God of War. Na szczęście ten osobnik nie pojawia się w trybie fabularnym, bo to byłby już gwałt na kanonie.
Swoje umiejętności dewastatora ludzkich twarzy możemy zabrać do sieci i walczyć z żywymi przeciwnikami jeden na jednego, w parach oraz w specjalnym trybie Króla Wzgórza, w którym wygrywający pozostaje na ringu, a kolejka graczy próbuje go pokonać i zrzucić z tronu. Jest to fajny pomysł pozwalający patrzeć na cudze walki, a nawet kibicować przy użyciu małych awatarków. Niestety sieciowy multiplayer nie ma zbyt dobrego kodu sieciowego i przy dowolnej czkawce łącza dynamiczna walka przemienia grę w skokowe Drgawki Kombat. Nie zapominajmy jednak, że najlepsze multi w bijatyce to multi przy jednej konsoli, a nowy Mortal pozwala bawić się w ten sposób aż 4 osobom. Pozostaje tylko zebrać 3 kumpli i poświęcić kilka nocy na zbiorowy kurs chirurgii szczękowej.
Oprawa audiowizualna nie jest może szczytem dzisiejszej techniki, ale mimo to nareszcie osiągnęła światowy poziom po poprzednich, dość brzydkich odsłonach. Postacie są duże, ładnie teksturowane i porządnie animowane, tła są dynamiczne i robią niezłe wrażenie, a całość wyświetlane jest w pełnym HD, czyli 1080p, co nie jest częste na konsolach aktualnej generacji, na których HD zazwyczaj oznacza marne 720p.
I oto całe, nowe Mortal Kombat. Nie jest to gra idealna i nie ma może tak wściekle rozbudowanej mechaniki walki jak niektóre, współczesne bijatyki, ale można ją z czystym sumieniem polecić fanom klasycznych Mortali, a to coś na co już dawno nie zasłużyło żadne MK. Ode mnie dostaje bardzo solidne 8 z plusem na 10.
Udanego ćwiartowania, szatkowania, szarpania i rozrywania przeciwników! Game on!
recenzja dodana przez:
quaz
który uważa że gra ma takie plusy i minusy
+ powrót do krwawych korzeni
+ znowu brutalne Fatality
+ niezła oprawa graficzna w pełnym HD
+ przyzwoity tryb fabularny
+ wieża wyzwań wydłuża zabawę
+ solidny zestaw klasycznych postaci
− niedoskonały kod sieciowy multiplayera
− po pewnym czasie - trochę za długie ataki X-Ray
− absurdalne skoki poziomu trudności trybie fabularnym
− niepomijalne cutscenki
Ocena wszystkich
recenzentów
8.0
Grafika 80%
Dźwięk 80%
Gameplay 80%
Pierwsze wrażenia
przez
Doombek
Sub-Zero Trailer
przez
erxxx
Skarlet DLC Trailer
przez
Moskit
Najlepsze gry
-
1.
Drakensang: The River of Time
RPG
Dodatek do staroszkolnego cRPG w niemieckim stylu.
-
2.
Amnesia: The Dark Descent
Przygoda
Ambitny projekt, wielkie nadzieje, zapewne kiepska sprzedaż.
-
3.
Dead Rising 2
Akcja/Arcade
Masowa rozwałka zombiaków po raz drugi.
-
4.
Mafia 2
Akcja/Arcade
Sequel świetnego sandboksa w gangsterskich klimatach.
-
5.
Sid Meier's Civilization V
Strategia
Piąty raz turowo podbijemy świat.
-
6.
StarCraft II: Wings of Liberty
Strategia
Powtórka z rozrywki w stylu Blizzard.
-
1.
Dead Rising 2
Akcja/Arcade
Masowa rozwałka zombiaków po raz drugi.
-
2.
Guitar Hero: Warriors of Rock
Akcja/Arcade
Najmocniejsze muzycznie Guitar Hero w historii serii.
-
3.
Kane & Lynch 2: Dog Days
Akcja/Arcade
Psychol i ponurak powracają nadzy i skąpani we krwi.
-
4.
Mafia 2
Akcja/Arcade
Sequel świetnego sandboksa w gangsterskich klimatach.
-
5.
Super Street Fighter IV
Akcja/Arcade
Rozszerzenie podstawowej wersji Street Fighter IV to nowi zawodnicy, areny ...
-
6.
Tom Clancy's H.A.W.X. 2
Symulator
, Akcja/Arcade
Dogfighty i epickie powietrzne batalie spod znaku kropek.
-
1.
Demon's Souls
RPG
, Akcja/Arcade
Genialny klasyczny hack&slash po japońsku.
-
2.
Guitar Hero: Warriors of Rock
Akcja/Arcade
Najmocniejsze muzycznie Guitar Hero w historii serii.
-
3.
Ratchet & Clank Future: A Crack in Time
Akcja/Arcade
Kolejna odsłona zwariowanej gierki dla starych i młodych.
-
4.
Yakuza 3
Akcja/Arcade
, Przygoda
Kolejna odsłona sagi o japońskiej mafii.
-
5.
Tom Clancy's H.A.W.X. 2
Symulator
, Akcja/Arcade
Dogfighty i epickie powietrzne batalie spod znaku kropek.
-
6.
Mafia 2
Akcja/Arcade
Sequel świetnego sandboksa w gangsterskich klimatach.
-
1.
N.O.V.A.
Akcja/Arcade
Wyobraźcie sobie Halo, ale na iPhone.
-
2.
Dungeon Hunter
RPG
, Akcja/Arcade
Diablo w wersji Gameloftu.
-
3.
Plants vs. Zombies
Strategia
Tower defense z zombiakami w roli głównej.
-
4.
Hero of Sparta II
Akcja/Arcade
Druga część przygód xeroboja Kratosa.
-
5.
Street Fighter IV
Akcja/Arcade
Mobilna wersja najlepszego mordobicia ostatnich lat.
-
6.
Spore Creatures
Akcja/Arcade
Spore Creatures, takie jakie znamy z DSa.

