Gaminator. Gry online.

graj lub zgiń
Szukaj

Jesteś tutaj pierwszy raz. Bardzo nam miło. Zarejestruj się, aby zyskać dostęp do największej bazy video o grach, możliwości wrzucania swoich treści, a także do systemu podpowiadania gier – Game Connect.

Logowanie

Zamknij Wyślij uwagę
 

inFamous 2 (PS3)

Lubię to! 1

Premiera Świat - 7 czerwiec 2011 Premiera Polska - 8 czerwiec 2011

Ocena użytkowników: bardzo dobra

1 osób chce zagrać w tą grę

miejsce w rankingu: n.a.

PEGI 16 Online Przemoc

Deweloper: Sucker Punch Dystrybutor: Sony Computer Entertainment Polska Wydawca: Sony Computer Entertainment

 

Gatunek: Akcja/Arcade Podgatunek: Strzelanka Cechy gry: TPP

Moja ocena: 1 2 3 4 5

 

grasz?
close

Game market

zgłoś tę grę

Na tę platformę mamy: 6 screenów, 17 video, 1 recenzji, 26 newsów,

Nie tak sławny powrót nieSławnego

[ zobacz inne recenzje 1 ]
Najlepsza recenzja dodana przez quaz quaz
Dwa lata minęły od premiery inFamous - tytuły będącego dobrym przykładem na dobrą grę superbohaterską. Cole MacGrath powraca, aby znowu strzelać piorunami z różnych części ciała i podejmować ważkie wybory moralne. Oto inFamous 2, niefortunnie przemianowane w Polsce na nieSławny: inFamous 2.



NieSławny 2 ma, poza nieelegancką krajową wersją tytułu, jeden poważny problem. Oto sequel, który prawie niczym nie różni się poprzednika. Ulepszono nieco grafikę, dodano trochę mocy oraz edytor misji i sprzedano nam drugi raz prawie taki sam, wysmażany defibrylatorem, kotlet. Teoretycznie jest to typowa cecha większości kontynuacji, ale wyborny smak inFamous 1 opierał się w dużej mierze na pewnej nowości i świeżości konceptu rozgrywki. Tutaj o tej świeżości możemy zapomnieć, a, co gorsza, twórcy nie naprawili większości słabości poprzednika.

Oto Cole, nasz krótkowłosy miłośnik le parkour, były kurier, który w wyniku pewnego wypadku powiązanego z pewną paczką posiadł pewne moce pozwalające strzelać pewną elektrycznością z pewnych rąk. No, jego rąk. Za cenę permanentnego rozwiązania kwestii rozładowujących się baterii w komórce otrzymał kilka innych problemów. Wiecie, wielka siła to wielka odpowiedzialność... bla bla Spider-man. NieSławny 2 rozpoczyna się od tego, że Cole ucieka z miasta będącego miejscem akcji pierwszej części gry przed złowrogą Bestią. Jeśli pomyśleliście o trzech szóstkach to niestety muszę Was zawieść - to nie taka Bestia. Ta tutaj to wysoki na kilkanaście pięter facet, którego cera wygląda jakby obrzygał go wulkan. Nasz protagonista wycofuje się na południe Stanów, do położonego pośród bagien New Marais, aby przygotować się do walki ze złowrogą istotą.

Oczywiście sytuacja na miejscu też nie jest wesoła. Samozwańczy obrońca miasta założył własną Milicję i terroryzuje społeczeństwo, a na bagnach wykluwają się dziwne potwory, które także terroryzują społeczeństwo. Statystyczny, sterroryzowany cywil w grach ma przerąbane - w drodze po mleko do sklepu zostanie 3 razy potrącony przez samochód i 2 razy pożarty. Dlatego też Cole wstępuje do superbohaterskiego ruchu obrony NPCów growych i razem z rządzącą żywiołami ognia Nix, strzelającą lodem z palców Kuo oraz władającym mocą irytowania gracza kumplem bohatera, Zeke'im ratuje okoliczną ludność przed złem. Albo też gnębi ją jeszcze bardziej.

Opowieść jest tak samo nierówna jak i w pierwszym inFamous. Najciekawsze rzeczy dzieją się na początku i na końcu, a środek nudzi niczym film ze ślubu dalekiego kuzyna. Nieciekawi ludzie mówiący nieciekawe rzeczy. Trochę zaskakujące zwroty akcji pod koniec historii nieco ratują całość.

System karmy powraca i działa tak samo jak poprzednio. Możemy niszczyć lub ratować, wysysać energię życiową albo leczyć defibrylatorem w palcach. Każda ze ścieżek oferuje nieco inne supermoce, a także zupełnie inne zakończenie opowieści. Warto tu dodać, że tym razem bez pośredniego cliffhangera, którym obdarzony był poprzednik. Szkoda tylko, że dbanie o karmę nie ma znaczenia do połowy gry kiedy to możemy wymienić się mocami z jedną z naszych towarzyszek i wybór ten może automatycznie całkiem odmienić ścieżkę, którą kroczyliśmy. Dzięki za ignorowanie moich wyborów przez pół opowieści, gro. Kiedy je podejmowałem byłaś pewno zajęta czytaniem gazety i nie słuchałaś.

Wymiana mocy jest miłą nowiną, bo oznacza, że Cole nie będzie już tylko strzelał piorunami z rąk. Dane mu będzie też strzelać lodem lub ogniem. Cały arsenał mocy został rozszerzony, ale większość uzbrojenia pochodzi z pierwszego inFamous, z małymi modyfikacjami. Znowu będziemy strzelać pociskami prądowymi, rzucać elektrycznymi granatami, używać piorunowej wyrzutni rakiet i... i dalej wymieniać nie będę, bo skończyły mi się elektryczne synonimy. Arsenał jest wyraźnie poszerzony, chociażby nasze pioruny mogą teraz przypominać bardziej wystrzały z magnum, snajperki albo strzelby. Zabawę urozmaica kilka nowinek - np. unoszenie obiektów i rzucanie nimi w przeciwników.

Cole dostał też zabawkę do walki wręcz, czyli ładowany prądem... hmm, kamerton, którego używa niczym pałki. Jeśli jednak sądzicie, że inFamous 2 zamieniło się w slashera to zapomnijcie o tym. Walka wręcz jest okrutnie prosta, opiera się na dwóch przyciskach i przydaje się tylko w określonych sytuacjach. NieSławny 2 nadal pozostaje trzecioosobową strzelanką z mocno rozwiniętym, parkourowym systemem poruszania się, który prawie niczym nie różni się od tego znanego z pierwszej odsłony gry. Nadal będziemy skakać po gzymsach i latarniach, a duże odległości pokonywać sunąc niczym nadziemny tramwaj elektryczny po przewodach pod napięciem.

Rewolucji tu nie ma, a co najwyżej powolna ewolucja w postaci mocy pozwalających odbijać się wyżej od samochodów, sunąć w górę po pionowych prowadnicach itd. Niemniej ten system poruszania się jest nadal równie udany co w pierwszej części. I Cole nadal ma chorobliwą manierę przyciągania i łapania się wszystkiego obok czego przelatuje przez co czasami próba dotarcia na glebę potrafi doprowadzić gracza do szału. NieSławny 2 powiela większość problemów poprzednika. No, poza jednym.

Gangi w pierwszej odsłonie różniły się między sobą głównie ubiorem, ale teraz mamy uzbrojoną w broń konwencjonalną milicję, wyposażone w zęby i pazury mutanty z bagien oraz władających lodem, nadludzkich najemników. Każda frakcja ma też swoje jednostki specjalne, od potężnych potworów do budujących strzeliste wieże wojowników lodu co urozmaica walkę. Przeciwnicy to największa zmiana na lepsze w inFamous 2.

Drugą, i dość osobliwą, nowością jest edytor misji dodany do gry. Pozwala on tworzyć i udostępniać w sieci nowe zadania poboczne, które pojawiają się w świecie innych graczy. Teoretycznie jest to metoda na wydłużenie zabawy z grą, ale znajdziemy tu dwa problemy. Sam edytor ma spore możliwości, ale, co za tym idzie, nie jest banalny w obsłudze, więc wgryzienie się w niego może wymagać nieco czasu i wysiłku, a nawet jak nam się uda to należy pamiętać, że większość rozgrywki w inFamous 2 to „idź do celu i pokonaj wrogów” z okazjonalnym „eskortuj” albo „śledź cel”. A tego typu zabawy naprawdę sporo oferują już wbudowane w grę misje - dokładniej kilkanaście godzin takiej rozrywki. Dlatego też edytor ten wydaje się nieco niepotrzebny. Niemniej twórczy gracze na pewno wygenerują od czasu do czasu coś interesującego, więc obecność edytora można uznać za zaletę. Wolałbym jednak, aby twórcy wykorzystali czas potrzebny na stworzenie tego narzędzia i dostarczyli nam na przykład kooperacyjny multiplayer.

Na trzecim miejscu pośród zmian widoczna jest grafika. Miasto wygląda równie wspaniale co w poprzedniej odsłonie, a może nawet jest jeszcze bardziej szczegółowe. Efekty są dość dobre, aby zabić każdego epileptyka, a modele postaci wyglądają o wiele lepiej niż przy poprzednim spotkaniu z Colem. Niestety animacje tychże postaci nadal są tak nierówne jak pierwszej części. Większość z nich prezentuje się dobrze, ale też wiele ruchów cywili woła o pomstę do Bestii. I, do diabła, dlaczego tak dużo postaci ma tu wąsy?! Grupki policjanów wyglądają przez to jak kluby miłośników świętej pamięci marszałka Józefa Piłsudskiego.

Ale bardziej od wąsów przeszkadzają głosy postaci w zlokalizowanej wersji. Cole jeszcze daje radę, ale pozostali bohaterowie wydają się nie mieć pojęcia co i jak powinni mówić. Aktorzy potrafią pomieszać w jednej wypowiedzi groźbę, niepewność i zaskoczenie. Na szczęście w opcjach możemy włączyć oryginalne, anglojęzyczne głosy i przemienić pełną lokalizację w kinową. Kiedy zrobiłem to w połowie opowieści miałem wrażenie jakbym nagle zaczął grać w dwa razy lepszą grę. Lokalizacja w pierwszym inFamous bywała irytująca, ale tutaj jest to potężna porażka.

Efekty dźwiękowe są niezłe, a muzyka, chociaż oferuje specyficzny klimat, nie jest zła. Ale... o dziwo często w ogóle jej nie ma. Dawno nie grałem w grę, która raczyłaby mnie w spokojnych chwila prawie całkowitą ciszą. To, wraz z nienajlepszymi animacjami niektórych postaci oraz drobnymi błędami graficznymi sprawia wrażenie jakby inFamous 2 było tytułem z niezbyt wysokim budżetem - a przecież wiele momentów pokazuje, iż jest inaczej.

Niemniej jest to dobra gra. Nie z powodu fabuły czy miałkich wyborów moralnych. Siłą jest tutaj solidna rozgrywka, walka, moce, parkour i, nareszcie w tej odsłonie serii, przeciwnicy. Mimo to, po dwóch latach oczekiwałem od inFamous 2 czegoś więcej niż prawie takiej samej gry z prawie tymi samymi słabostkami. Dlatego też jest to tylko dobra gra i niestety nic ponadto.

Udanego podłączania wrogów do akumulatora śmierci, zagłady i pożogi marki Cole MacGrath. Game on!

Podobała Ci się recenzja? Jeśli tak kliknij "graj"

recenzja dodana przez: quaz quaz który uważa że gra ma takie plusy i minusy

+ Plusy

+  wszystko co było dobre w pierwszym inFamous
+ stare i nowe moce, wszystkie dobre
+ prosta walka wręcz jako drobne uzupełnienie
+ ogólnie grafika
+ kilkanaście godzin niezłej zabawy
+ edytor misji

Minusy

  niewiele ponad to co oferowało pierwsze inFamous
 moce to nadal głównie strzelanie
 nadal niektóre idiotyczne animacje postaci
 nudna, w środku, opowieść
 system karmy do połowy gry to fikcja
 trochę drobnych błędów
 momentami wrażenie niskobudżetowości

dlatego quaz
ocenia tę grę na:

8

Grafika 80%

Dźwięk 70%

Gameplay 80%

Ocena wszystkich
recenzentów

8.0

Grafika 80%

Dźwięk 70%

Gameplay 80%

[ + dodaj screen ]

focus: Powalenie preciwnika przy użyciu mocy (PS3)

focus: Chyba coś zaiskrzyło (PS3)

focus: Skok na helikopter (PS3)

focus: Kolejny przykład wykorzystania niezwykłych zdolności (PS3)

Przejmij panowanie nad grą

Teraz

Użytkownicy, którzy lubią tę grę:

Gaminator.tv

Projekt dofinansowany ze środków Europejskiego Funduszu Rozwoju Regionalnego w ramach Programu Operacyjnego Innowacyjna Gospodarka