Gaminator. Gry online.

graj lub zgiń
Szukaj

Jesteś tutaj pierwszy raz. Bardzo nam miło. Zarejestruj się, aby zyskać dostęp do największej bazy video o grach, możliwości wrzucania swoich treści, a także do systemu podpowiadania gier – Game Connect.

Logowanie

Zamknij Wyślij uwagę
 

Star Wars: The Force Unleashed (PS3)

Lubię to! 7

Premiera Świat - 16 wrzesień 2008 Premiera Polska - 26 wrzesień 2008

Ocena użytkowników: bardzo dobra

2 osób chce zagrać w tą grę

miejsce w rankingu: n.a.

PEGI 16 Online Przemoc Wulgarny język

 

 

Gatunek: RPG, Akcja/Arcade Podgatunek: Strzelanka Cechy gry: Wolna kamera, TPP

Tematyka: Science-Fiction, Rozgrywka: Singleplayer

Moja ocena: 1 2 3 4 5

 

grasz?
close

Game market

zgłoś tę grę

Na tę platformę mamy: 12 screenów, 10 video, 1 recenzji, 32 newsów,

The Force is strong with this one...

[ zobacz inne recenzje 1 ]
Najlepsza recenzja dodana przez Moloknaar Moloknaar
Lucasarts od lat racza nas tytułami ze świata Gwiezdnych Wojen. Jednym razem wcielaliśmy się w najemników w grze pełnej akcji, innym natomiast braliśmy udział w opowieści o rycerzach Starej Republiki zanurzonej w sosie RPG. Star Wars: The Force Unleashed był jedną z najbardziej wyczekiwanych pozycji tego roku. Szumnie zapowiadana gra, w której będziemy mogli wcielić się w sekretnego ucznia Dartha Vadera. Czy warto było czekać, przekonajcie się sami.

What is your bidding, my master


Akcja gry toczy się między trzecim a czwartym epizodem serii filmowej. Jej historia rozpoczyna się dosyć prosto. Otóż Lord Vader ląduje na Kashyyyk, rodzinnej planecie Wookiech, aby znaleźć jednego z rycerzy Jedi, którzy przeżyli rozkaz 66. I tutaj miła niespodzianka, w pierwszej misji w grze wcielamy się w samego mrocznego pana, dla którego zastępy futrzanych wojowników nie stanowią żadnego problemu. Po tym, jak Darth Vader znajduje swój cel, dochodzi do starcia. Gdy ma zadać decydujący cios, syn Jedi zabiera za pomocą Mocy miecz Vadera. Ten, zafascynowany jego siłą, zabija rycerza oraz wszelkich świadków i robi z dzieciaka swojego ucznia, którego trenuje w ukryciu przed Imperatorem. Nowy uczeń Lorda Vadera zostaje ochrzczony kryptonimem "Starkiller", a jego głównym zadaniem jest tropienie i niszczenie Jedi. Starkillerowi podczas podróży towarzyszą dwie postacie. Pierwszą z nich jest Juno Eclipse, kobieta pilot, która zabierze naszego bohatera gdzie tylko będzie chciał. Drugim jest android podarowany mu przez Lorda Vadera, Proxy. Potrafi on przyjmowac wygląd różnych postaci (np. Obi-Wana Kenobiego) i nieraz wykorzystuje tę umiejętnośc do próby zrealizowania swojego głównego programu, czyli zabicia Starkillera. Fabuła z czasem bardzo się rozwija, jednak nie będę zdradzał zbyt wiele, aby nie psuć wam przyjemności odkrywania jej. Samych misji jest 9 i każda z nich ma 4 zadania - jedno główne i trzy poboczne. Dwa z nich są stałe, a mianowicie zebranie 15 holocronów, czyli kostek, które zawierają różne bonusy (takie jak dodatkowe kryształy do miecza świetlnego czy punkty umiejętności) oraz zdobycie odpowiedniej ilości Force pointów, które uzyskujemy za niszczenie przeciwników bądź właśnie z wyżej wspomnianych holocronów. Trzecie zadanie dodatkowe zależy od poziomu (np. zniszczyć 5 Tie Fighterów albo zabić 4 rancory).

Duel of the Fates


Gra jest typowym przedstawicielem gatunku TPP. Sterowanie podstawowe jest proste i intuicyjne: X służy do skoku, kwadratem zadajemy ciosy mieczem świetlnym, trójkąt to Force lightning, a kółko - Force push. Oprócz tego mamy dash (L1), blok (L2), autolock na przeciwniku (R1) oraz Force grip (R2). Twoim największym przyjacielem podczas gry będzie miecz świetlny - jedna z dówch broń którą możemy się posługiwać. Zapomnijcie więc o blastera, granatach czy innych giwerach. Owszem, są momenty, że by się przydały, jednak nie są one niezbędne. Podczas gry zdobywamy trzy rodzaje sfer - Power, Talent oraz Combo. Za te ostatnie możemy kupować nowe rodzaje combosów. Oprócz tego, możemy wykonywać tzw. Lightsaber flurry, czyli specjalne combosy, które - oprócz tego, że zadają większe obrażenia - wyglądają bardzo ładnie. Kluczem do ich wykonania jest wciśnięcie przycisku ataku w odpowiednim momencie (gdy po wykonaniu ciosu, nasz miecz zaświeci się). Grze towarzyszą również popularne w bardzo wielu tego typu tytułach Quick Time Events. Przy większych przeciwnikach oraz bossach pojawia się przycisk, który mamy wcisnąć, aby zainicjować sekwencję. O ile przy zwykłych przeciwnikach nie jest to wymagane, o tyle przy bossach jest to wymóg, ale dzięki temu walki wyglądają bardziej spektakularnie. Podczas rozgrywki zdobywamy również kryształy do naszego miecza świetlnego, dzięki którym możemy zmieniać jego kolor bądź przypisać dodatkowe atrybuty (np. lepsze odbijanie pocisków albo większe obrażenia z Lightninga).

You don't know the power of the Dark Side


Twoją drugą bronią, jaką posiadasz, jest Moc. Gdy już przejmiemy kontrolę nad naszym bohaterem, będziemy mogli skorzystać z tych bardziej znanych (jak Lightning, Push, Lightsaber Throw czy Grip) oraz tych mniej popularnych (jak Repulse czy Lightning Shield). Każda z nich przydaje się mniej lub bardziej, a samo ich używanie daje dużo satysfakcji. Nie wszystkie są dostępne od początku, a nowe zdobywamy po przejściu odpowiednich misji. Za wspomniane wcześniej Power Spheres możemy rozwijać posiadane moce. Z każdym nowym poziomem moc staje się ona potężniejsza, a nieraz jej animacja staje się bardziej rozbudowana (np. Force lightning). Niektórzy przeciwnicy, których spotkamy na swojej drodze, są odporni na niektóre moce, więc będziemy musieli poznać zarówno mocne, jak i słabe strony naszych adwersarzy. Trzecim i ostatnim typem sfer są Talenty, które służą do rozwijania naszych umiejętności, czyli np. mniejszego zużycia energii przy używaniu Mocy czy większe obrażenia z ciosów zadawanych mieczem świetlnym.

You came in that thing? You're braver than I thought


Star Wars: The Force Unleashed prezentuje się ładnie, choć czasami wyskoczy jakiś paszkwil graficzny. Renderowane scenki natomiast są bardzo ładne. Postacie wyglądają bardzo porządnie, zachowują się naturalnie, a na twarzy widać emocje towarzyszące im w danej chwili. Używanie Mocy czy wymachiwanie mieczem i oglądanie związanych z tym efektów wizualnych daje pewną dozę satysfakcji. Odgłosy w grze przypominają te znane z filmów. Głosy postaci pasują do nich, a niektóre są bardzo podobne do oryginalnych z filmu. Oprócz tego, engine zastosowany w grze, Havok, dobrze oddaje działanie Mocy na przedmioty, np.: jest różnica czy użyjesz na drzwi jednego mocnego Force Pusha czy z trzech słabszych. Ogólnie całość wygląda bardzo dobrze, ale bez rewelacji.

Will someone get this big walking carpet out of my way?


Niestety, gra nie ustrzegła się kilku błędów i niedociągnięć. Najpoważniejszym minusem, jaki mogę wymienić, jest długość rozgrywki - grę udało mi się skończyć w siedem godzin bez większego wysiłku. Jak wspomniałem wcześniej, składa się ona z 9 rozdziałów, z czego jeden możemy przejść w godzinę, a inny w 10 minut, więc ten element rozgrywki jest bardzo nierówny. Poza tym nieraz szwankuje system automatycznego namierzania, i zamiast strzelić z rąk błyskawicą w szturmowca, ta ląduje obok niego. Niezwykle irytujący szczegół, który utrudnia rozgrywkę. Ponadto, miałem wrażenie, że nieraz twórcom gry zabrakło pomysłu na rozgrywkę i zastosowali masówkę, wypuszczając na gracza 15 szturmowców czy 7 rancorów - nie zawsze trzeba z nimi walczyć, jednak jeśli tego nie zrobimy, to nie wykonamy wtedy zadania pobocznego. Trzeba również uważać na niektórych przeciwników, bo jak przyprą naszego bohatera do ściany, to ucieczka jest prawie niemożliwa. Ostatnią rzeczą, trochę kosmetyczną, do której się przyczepię, jest to, że wrogowie nie zawsze giną od pierwszego ciosu mieczem świetlnym - np. w QTE zabijającym rancora, jak dwa razy wbijemy mu w głowę miecz i źle naciśniemy przycisk, to przeciwnik nas zrzuca, a walka toczy się dalej. Szczegół, ale trochę irytujący.

Look at the size of that thing!


Jednak żeby nie było, że tylko narzekam - gra ma też swoje mocne strony. Pierwsza to fabuła, która jest bardzo fajna i wciągająca. Wyjaśnia wiele wydarzeń, które miały miejsce między trzecim i czwartym epizodem, a nad którymi nieraz się zastanawialiśmy. Gra posiada dwa zakończenia - w zależności od tego, jaką drogę na końcu gry wybierzesz. Drugim plusem są bossowie, z których jednych rozpoznamy od razu, a innych nie. Nie zmienia to jednak faktu, że wszyscy są fajnie zaprojektowani (jak po raz pierwszy zobaczyłem Mistrza Kazdana Paratusa, to musiałem chwilę mu się przyjrzeć). Kolejnym mocnym atutem tego tytułu jest system walki, który daje różne możliwości eksterminacji przeciwników. W grze jest również do zdobycia dużo kostiumów m.in. szturmowca czy Imperatora. Poza tym został zaimplementowany system kodów, dzięki którym możemy odblokować różne bonusy bez konieczności przechodzenia gry oraz training room. Ten ostatni pomaga w ujarzmieniu nowych mocy, jednak doskonale można dać sobie radę bez niego, a przejście wszystkich treningów niestety nie odblokowuje dodatkowych rzeczy.

May the Force be with You, always


Podsumowując, Star Wars: The Force Unleashed jest dobrą pozycją. Każda z wersji konsolowych dostała specjalne zawartości (np. wersja na PSP tryb multiplayer oraz Force Unleashed, czyli specjalne misje do wykonania, np. historyczne walki Jedi czy rozkaz 66). Porównując wersje na konsole Sony i Microsoft, wyglądają najładniej, jednak nie mają zbyt wiele rzeczy, które przedłużyłyby ich żywot. Brak multiplayera zaboli graczy najbardziej. Nie zmienia to jednak faktu, że przyjemność płynąca z gry jest bardzo duża, kolejne walki z mistrzami Jedi dają dużo satysfakcji, a fabuła zaskakuje nieraz. Dla fanów Gwiezdnych Wojen, którzy chcą poznać kilka niezwykle interesujących faktów ze świata Mocy, jest to pozycja wręcz obowiązkowa. Z pewnością przeżyją oni interesującą i intensywną, choć zdecydowanie za krótką, przygodę.

Podobała Ci się recenzja? Jeśli tak kliknij "graj"

recenzja dodana przez: Moloknaar Moloknaar który uważa że gra ma takie plusy i minusy

+ Plusy

+  Fajna walka mieczem;
+ Dobrze zrobione moce;
+ Bardzo ładne renderowane filmiki;
+ Możliwość modyfikacji miecza świetlnego i duża ilość kostiumów;
+ Możliwość rozwijania postaci;

Minusy

  Za krótka;
 Szwankujący system automatycznego namierzania;
 Czasem wywalająca się grafika;

dlatego Moloknaar
ocenia tę grę na:

8

Grafika 80%

Dźwięk 90%

Gameplay 70%

Ocena wszystkich
recenzentów

8.0

Grafika 80%

Dźwięk 90%

Gameplay 70%

[ + dodaj screen ]

Moloknaar: Wcinaj błyskawicę (PS3)

Moloknaar: Jestem sprzątaczem...sprzątam. (PS3)

Moloknaar: Będę pierwszy (PS3)

Moloknaar: Doładowanie gratis (PS3)

Przejmij panowanie nad grą

Teraz

Użytkownicy, którzy lubią tę grę:

Gaminator.tv

Projekt dofinansowany ze środków Europejskiego Funduszu Rozwoju Regionalnego w ramach Programu Operacyjnego Innowacyjna Gospodarka