Metal Gear Solid 2: Sons of Liberty (PS2)
Premiera Świat - 12 listopad 2001 Premiera Polska - 24 kwiecień 2003
Ocena użytkowników: bardzo dobra
0 osób chce zagrać w tą grę
miejsce w rankingu: n.a.
Deweloper: Konami JPN (KCEJ) Dystrybutor: CD Projekt Wydawca: Konami
Gatunek: Akcja/Arcade Podgatunek: Skradanka Cechy gry: TPP
Rozgrywka: Singleplayer
Platformy:Metal Gear Solid 2: Sons of Liberty - odc. 3
Metal Gear Solid 2: Sons of Liberty - odc. 9
Metal Gear Solid 2: Sons of Liberty - odc. 7
Metal Gear Solid 2: Sons of Liberty - odc. 4
Metal Gear Solid 2: Sons of Liberty - odc. 5
Metal Gear Solid 2: Sons of Liberty - odc. 8
Metal Gear Solid 2: Sons of Liberty - odc. 13
Metal Gear Solid 2: Sons of Liberty - odc. 2
Metal Gear Solid 2: Sons of Liberty - odc. 10
Metal Gear Solid 2: Sons of Liberty - odc. 11
Metal Gear Solid 2: Sons of Liberty - odc. 1
Metal Gear Solid 2: Sons of Liberty - odc. 6
Na tę platformę mamy: 15 video, 2 recenzji, 1 newsów,
Emocjonująca opowieść z nowym bohaterem
[ zobacz inne recenzje 2 ] Najlepsza recenzja dodana przez
Silamer
Do wydarzeń przedstawionych w poprzedniej części wprowadzono wiele zmian. Solid Snake i jego przyjaciel Otacon dołączyli do organizacji Philantropy walczącej z Metal Gearami, robotami zdolnymi do wystrzelenia głowicy nuklearnej. Grę rozpoczynamy w momencie, gdy nasz heros wskakuje na pokład tankowca, który przewozi nowego Metal Gear’a, stworzonego specjalnie dla marines. Bohaterowi powierzone zostaje zadanie wykonania zdjęć demaskujących niebezpieczny plan. Na nieszczęście misja okazuję się o wiele bardziej skomplikowana. Fabuła jest bardzo interesująca, ale też cholernie zakręcona. Połapanie się we wszystkich wątkach jest trudne, nawet jeśli dobrze zna się angielski. Czy to wada? Zależy od gracza. Główna część fabularna jest jednak ciekawa, a to jest najważniejsze. W grze obecny jest także wątek, który wydaje się całkowicie idiotyczny. Chodzi oczywiście o postać Ocelota, który za pomocą kosztownych operacji przeszczepił sobie dłoń głównego oponenta z poprzedniej części gry, Liquid'a. Dzięki temu Liquid momentami potrafi przejąć kontrolę nad złym rewolwerowcem. Według mnie jest to bezsensowne rozwiązanie, nie wnoszące do gry niczego interesującego, a wręcz irytuje.
Na oddzielny akapit bez wątpienia zasługują postacie, gdyż stanowią one istotną część gry. Główną rolę w Metal Gear Solid 2 odgrywa Raiden, tajny agent o niezwykle dziewczęcym wyglądzie. Nawet jedna osoba w trakcie rozmowy myli go z kobietą. Nie jestem w stanie zrozumieć, dlaczego autorzy stworzyli herosa o takiej aparycji. Uważam, że w MGS 2 główny bohater powinien mieć bardziej męski wygląd. Na szczęście Raiden nie jest tylko szpiegiem ślepo wykonującym swoje zadanie. Często ma wątpliwości, co do słuszności swoich działań. Zastanawia się, o co tak naprawdę walczy i czy rozkazy, które ma wypełnić, są właściwe. Niestety, choć Jack (tak brzmi jego prawdziwe imię) jest dość ciekawą postacią, to nie jest on tak interesujący jak Solid Snake. Brakuje mu charyzmy, a historia jego życia nie jest tak wciągająca jak życiorys Węża. Domyślam się jednak dlaczego autorzy zdecydowali się na taką zmianę. Służyło to zapewne ukazaniu protagonisty Metal Gear Solid z innej perspektywy. Pojawia się on dość często w czasie rozgrywki i zdecydowanie jest olbrzymim plusem gry. Oczywiście Raiden nie jest osamotniony w swojej misji. Przez codec pomaga mu znany z poprzedniej części Roy Cambell oraz dziewczyna Jack’a, Rosemary. Pierwsza część posiadała wspaniałe postacie wrogów. Każdy, kto grał, na pewno pamięta takich oponentów jak Psycho Mantis czy Sniper Wolf. W Sons of Liberty jedyną naprawdę interesującą postacią wśród naszych przeciwników jest występujący również w poprzedniej części Revolver Ocelot.
Kolejnymi bardzo ważnymi aspektami w omawianym tytule są dialogi i cut-scenki, które tym razem trwają dużo dłużej niż w pierwszym MGS-ie. Niekiedy nawet ponad pół godziny. Zabieg ten sprawia, że gra nabiera filmowego charakteru. Właściwie już trudno określić czy jest to gra, czy może bardziej interaktywny film. Nie powinno to jednak przeszkadzać fanom serii, ponieważ nie ma mowy o nudzie w czasie oglądania. Nawet gdy na ekranie mało się dzieje, to bohaterowie mają dużo do powiedzenia i zazwyczaj są to interesujące dla gracza dialogi. Sons of Liberty nawiązuje do poważnych tematów, jakimi są wojna, broń atomowa czy władza i manipulowanie ludźmi. Wspomniałem już o cut-scenkach, jednak na oddzielną ocenę zasługują rozmowy przez codec. W jedynce były one epickie, w kontynuacji są utrzymane w podobnej stylistyce. Są one nieco gorsze niż w poprzedniej części, lecz utrzymują najwyższy, światowy poziom. Niestety, jeśli chodzi o dialogi, to irytujące wydają się rozmowy Raiden'a z dziewczyną. Facet stara się ratować świat, a ona dzwoni do niego by powiedzieć, że jest zazdrosna lub zadaje pytania typu jak ważna jest w jego życiu. Jasne, na początku taki wątek osobisty dodaje grze charakteru i może być interesujący, jednak z biegiem czasu robi się potwornie nudny. Co gorsze, nie możemy uniknąć rozmów z Rosemary, ponieważ dzwonimy do niej, by zapisać grę. Oczywiście możemy przewinąć dialog, ale wtedy może umknąć nam jakiś wątek istotny dla całej fabuły. Na szczęście dyskusje z innymi postaciami są już o wiele ciekawsze.
W porównaniu z Metal Gear Solid w kontynuacji nie wprowadzono istotnych zmian dotyczących rozgrywki. Dalej mamy do czynienia ze skradanką, jednak w czasie walk z bossami Sons of Liberty bardziej przypomina grę akcji. Niestety, walki z większymi przeciwnikami są mniej emocjonujące niż w MGS-ie. Należy pochwalić autorów za lepszą inteligencję wrogów. Widać to przede wszystkim w momencie, gdy włączymy alarm. Przeciwnicy zamiast chodzić pojedynczo zbierają się wtedy w grupy i w ten sposób poszukują intruza. Wzywają również wsparcie, przez co pojawiają się o wiele lepiej wyposażeni oponenci. To zdecydowany plus tej produkcji. Rozgrywka w czasie gry Solid Snake’iem a Raiden'em nieco się różni. Jack jest sprawniejszy fizycznie. Potrafi na przykład zwisać z barierek, by następnie spaść na przeciwnika. W trakcie gry również uczy się walki mieczem. Pojawiają się też momenty, w których Sons of Liberty nieco przypomina platformówkę. Dużą zaletą jest to, że zarówno protagonista pierwszego MGS-a jak i nowy bohater zyskali kilka nowych umiejętności. Dodano między innymi możliwość celowania z oczu bohatera i straszenia przeciwników bronią. Szczególnie widok FPP bardzo poprawia rozgrywkę, ponieważ kamera ciągle pokazuje naszą postać nieco z góry. Jednak chwilami rozwiązanie to nieco utrudnia grę, gdyż nie możemy zobaczyć, co jest przed nami. Ogólnie jednak perspektywa FPP umożliwia dokładne obejrzenie terenu, co w wielu sytuacjach jest zapewne dużym udogodnieniem. Sterowanie na padzie jest dość wygodne, przeszkadzać może jedynie ułożenie ekwipunku.
Mimo iż Metal Gear Solid 2: Sons of Liberty to skradanka, w grze występuje duży wybór broni. Mamy pistolety, karabiny, wyrzutnie rakiet, snajperki, granatnik a nawet miecz. Z nowości pojawiających się w kontynuacji mamy do dyspozycji między innymi pistolet M9, którym usypiamy wrogów oraz nową snajperkę i karabiny. Poza tym obaj protagoniści korzystają z masy gadżetów. Od znanych już thermal google, po nie występujące wcześniej, mikrofon czy sprej zamrażający. Pierwsza nowinka jest używana to podsłuchiwania rozmów, co czyni ją dość ważnym elementem wyposażenia. Natomiast za pomocą spreju zamrażamy aktywne ładunki C4. Oczywiście w ekwipunku znajdziemy również granaty. Można podzielić je na trzy kategorie: granaty, które wybuchem zabijają wrogów, ogłuszające i takie, które zakłócają pracę urządzeń elektrycznych. Szkoda tylko, że miecz w grze pojawia się dopiero pod koniec gry. Atakujemy nim za pomocą prawej gałki analogowej. Krótko mówiąc w Metal Gear Solid 2 jest czym postrzelać, a gadżety są dość ważnym elementem w trakcie rozgrywki.
Na koniec chciałbym powiedzieć nieco o oprawie audiowizualnej. Dźwiękom zdecydowanie nie można nic zarzucić, wszystko brzmi tak jak powinno. Genialny Voice Acting był znakiem rozpoznawczym poprzedniej części, nie inaczej jest tym razem. Głosy postaci są dobrane wręcz fantastycznie, a aktorzy genialnie wypełnili swoje zadanie. Za pomocą głosu perfekcyjnie wyrazili emocje postaci. Dzięki temu sceny dramatyczne naprawdę potrafią wzruszyć, a cała gra bardzo mocno oddziałuje na emocje gracza. Mi szczególnie podobała się rola Davida Hayter'a, który ponownie wcielił się w Solid Snake’a. Wspaniały jest również Patric Zimmerman jako Revolver Ocelota. Jeśli chodzi o muzykę, to jest ona perfekcyjna. Zarówno Main Theme, muzyka w czasie rozgrywki oraz ta pojawiająca się w czasie cut-scenek jest mistrzowsko skomponowana. Ogólnie mówiąc oprawa muzyczna genialnie podkreśla filmowy charakter gry. Grafika w dniu premiery była na najwyższym poziomie. Teraz omawiany tytuł ma kilka lat na karku, więc nie prezentuje się dobrze. Słabe tekstury, mało szczegółowe i pustawe lokację. Również modele postaci nie należą do najlepszych. Jest jednak element oprawy wizualnej, który nawet dziś może się podobać. Chodzi o twarze postaci. Wyglądają naprawdę nieźle, a do tego są świetnie animowane. Perfekcyjnie wyrażają emocje. Genialne połączenie aktorów plus wyrażanie emocji przez bohaterów sprawia, że gra jest bardzo filmowa.
Podsumowując Metal Gear Solid 2: Sons of Liberty to bardzo dobry tytuł. Wciągająca rozgrywka, dobra fabuła, genialny Voice Acting i muzyka sprawiają, że z czystym sumieniem mogę polecić tą pozycje wszystkim, którzy lubią w grach dobrą historię. Również wielbiciele pierwszego MGS-a nie będą zawiedzeni, lecz oni z pewnością dawno ukończyli każdą część serii. Choć zmiany w rozgrywce są na plus, uważam, iż MGS 2 jest nieco gorszy od swojego poprzednika. Wpływ na taką ocenę mają mniej interesujące postacie. Nie zmienia to jednak faktu, że każdy posiadacz playstation 2 powinien zagrać w omawiany tytuł. Nawet osoby słabo znające język angielski mogą spróbować, bo w Internecie można znaleźć przetłumaczenie wszystkich dialogów w grze. Historia całkowicie angażuje emocjonalnie gracza i nie pozwala zapomnieć o sobie nawet po wyłączeniu konsoli. Naprawdę warto zagrać, choć lepiej ukończyć najpierw poprzednika, ponieważ tutaj pojawiają się nawiązania do pierwszej części MGS-a. Moja ocena to 8 z plusem. Zdecydowanie polecam!
recenzja dodana przez:
Silamer
który uważa że gra ma takie plusy i minusy
+ Gameplay
+ Świetna fabuła
+ Dialogi
+ Głosy postaci
+ Muzyka
+ Twarze postaci
− Mało interesujący wrogowie
− Za dużo Raiden'a, za mało Solid Snake’a
Ocena wszystkich
recenzentów
8.5
Grafika 60%
Dźwięk 100%
Gameplay 90%
Postacie [7]
- Nazwa: AKS-74U
- A.K.A.: AKSU, Krinkov, Patyk, Suczka
- Typ: Broń
- Nazwa: H&K PSG-1
- Typ: Broń
- Nazwa: Solid Snake
- A.K.A.: Iroquois Plissken, Old Snake, Dave
- Typ: Osoba
- Nazwa: Revolver Ocelot
- A.K.A.: Shalashaska, Liquid Ocelot
- Typ: Osoba
- Nazwa: Raiden
- A.K.A.: Jack The Ripper, White Devil, Snake
- Typ: Osoba
- Nazwa: FN P90
- Typ: Broń
- Nazwa: Beretta 92FS
- A.K.A.: Beretta M9
- Typ: Broń











