Gaminator. Gry online.

graj lub zgiń
Szukaj

Jesteś tutaj pierwszy raz. Bardzo nam miło. Zarejestruj się, aby zyskać dostęp do największej bazy video o grach, możliwości wrzucania swoich treści, a także do systemu podpowiadania gier – Game Connect.

Logowanie

Zamknij Wyślij uwagę
 

Battlefield: Bad Company 2 (PC)

Lubię to! 21

Premiera Świat - 2 marzec 2010 Premiera Polska - 5 marzec 2010

Ocena użytkowników: bardzo dobra

16 osób chce zagrać w tą grę

miejsce w rankingu: n.a.

PEGI 16 Online Przemoc Wulgarny język

Deweloper: EA Digital Illusions CE Dystrybutor: EA Polska Wydawca: Electronic Arts

 

Gatunek: Akcja/Arcade Podgatunek: Strzelanka Cechy gry: FPP

Tematyka: Wojenna, Rozgrywka: Singleplayer/Multiplayer

Moja ocena: 1 2 3 4 5

 

grasz?
close

Game market

zgłoś tę grę

Na tę platformę mamy: 86 screenów, 30 video, 2 recenzji, 46 newsów,

« Powrót do listy recenzji

Grunt to dobre towarzystwo

[ + dodaj własną recenzję ]
Recenzja dodana przez Kirq Kirq
W końcu wpadła mi w ręce jedna z kilku najbardziej wyczekiwanych przeze mnie gier tego roku. Jako fan niemal wszystkich gier z przedrostkiem "Battlefield" oraz wszelakich modów opartych na tych produktach, nie mogłem przegapić tego tytułu. Tym bardziej, że tradycyjnie wyszedł on z kuźni samego DICE. Czy Battlefield: Bad Company 2 spełnia pokładane w nim oczekiwania? Zapraszam do lektury.

Kirq

W związku z faktem, iż Battlefield: Bad Company ominął blaszaki, nie dane mi było w niego zagrać. Zatem nie będzie w moim tekście żadnych porównań do poprzednika. Pozwolę sobie za to miejscami na pewne zestawiania z Battlefield 2 oraz bezpośrednią konkurencją - Call of Duty: Modern Warfare 2. Tym bardziej, że w moim odczuciu omawiany tytuł jest swoistą hybrydą obu wspomnianych gier.

Battlefield: Bad Company 2 to wojenna strzelanka, osadzona na współczesnym polu walki. Gra posiada kampanię dla pojedynczego gracza oraz bardzo rozbudowany tryb multiplayer. Dysproporcja pomiędzy tymi dwoma składnikami jest ogromna. Do tego stopnia, że jeśli ktoś planuje kupić grę tylko dla singleplayerowej kampanii, to gorąco mu ten tytuł odradzam. Jeśli jednak jesteś "multiplayerowym zwierzakiem" i lubisz łzy na twarzach pokonanych przeciwników, ta gra jest dla ciebie pozycją absolutnie obowiązkową.

W kampanii dla pojedynczego gracza wcielamy się w członka czteroosobowego oddziału liniowej piechoty, który zostaje rzucony przez dowództwo na głęboką wodę. Już tutaj mamy babola fabularnego, gdyż co najmniej zastanawiający jest wybór ilości oraz jakości osób, którym powierza się zadania mające na celu uratowanie USA przed atakiem przy użyciu supertajnej, potężnej broni masowego rażenia. Oczywiście, przyjdzie nam zmagać się z hordami wrogich wojaków. Będziemy robić to „na piechotę”, podczas etapów „celowniczkowych” oraz kierując czołgiem i UAV. Gra rzuci nas w bardzo zróżnicowane obszary – co traktuje jako ogromny plus. I tak, grając w BC2 ubłocimy nasze trepy w tropikalnych dżunglach, odmrozimy sobie uszy na lodowych pustkowiach oraz przypieczemy twarze na pustynnych bezmiarach. Z tym odmrażaniem mówię dosłownie, gdyż w jednym z etapów wprowadzono element wychłodzenia organizmu, podobny do tego z Cryostasis. Jednak ten i kilka innych smaczków nie zmieniają oceny całości. Kampania dla pojedynczego gracza jest mierna. Jej grzechami głównymi są banalna fabuła oraz ekstremalna liniowość. Dodajmy do tego, że jej ukończenie zajmuje około sześciu godzin i od razu nasuwa się porównanie do Call of Duty: Modern Warfare 2. O ironio, DICE w kilku miejscach ewidentnie zaszydziło ze swojego konkurenta. Przykładowo, jeden z bohaterów wsiadając na quad rzuca „skutery śnieżne są dla ciot!”. Przyganiał kocioł garnkowi.

Jeden z wielu Śmiglowiec szturmowy sieje zniszczenie. Przeładowanie RPG. Przystań jak z bajki.

Dobrze, było kilka słów o bonusowej zawartości, teraz przejdźmy do właściwej gry – trybu dla wielu graczy. Jak każdy tytuł z serii „battlefieldów”, BC2 stoi multiplayerem. Tutaj stanowi on specyficzne połączenie elementów znanych z Battlefield 2, z powiewem nowości zaczerpniętych z Call of Duty: Modern Warfare 2. Z tego pierwszego zachowano ogólny pomysł na rozgrywkę, czyli starcie dwóch stron konfliktu na dość dużych mapach, przy użyciu całego spektrum broni krótkiej oraz ciężkich pojazdów bojowych. Zarówno lądowych, pływających, jak i latających. Z produktu Infinity Ward pochodzi nastawienie rozgrywki na szybka akcję oraz rozbudowany system osiągnięć i unlocków. Niektórzy mogą powiedzieć, że unlocki były już w Battlefield 2, ale mówimy tu o zupełnie innej skali, żywotnie wpływającej na samą grę.

Podstawowe dostępne w grze tryby rozgrywki to „gorączka”, „podbój”, „drużynowa gorączka” oraz „drużynowy deathmatch”. Przy czym zajmę się dwoma pierwszymi, gdyż stanowią one sedno zabawy i dominują na 90% serwerów. W trybie „podboju” naszym zadaniem jest zajmowanie flag rozsianych na polu walki oraz obrona ich przed próbami odbicia. Obie drużyny rozpoczynają grę, dysponując określoną pulą punktów. Tracą je wraz z każdym punktem kontrolnym, znajdującym się w posiadaniu wroga. Przegrywamy, kiedy spadną one do zera. Jak łatwo się domyślić, kluczem do zwycięstwa jest zdobycie i jak najdłuższe utrzymanie ponad połowy flag.

Grając w „gorączkę” wcielamy się w rolę obrońców stacji przekaźnikowych lub też stajemy po drugiej stronie barykady i próbujemy rzeczone stacje zniszczyć. Gra podzielona jest na etapy. W każdym mamy dostęp do wydzielonej części mapy. Wraz ze zniszczeniem dwóch stacji przekaźnikowych przesuwa się miejsce akcji i dostajemy dostęp do kolejnej części obszaru działań. Stacje możemy niszczyć, podkładając pod nimi ładunki wybuchowe, zadając im realne obrażenia przy użyciu broni ciężkiej bądź też zawalając budynki, w których się znajdują. Najszybszym sposobem jest ten pierwszy. Samo założenie ładunku zajmuje kilka sekund, lecz kiedy już to zrobimy, przeciwna drużyna zostaje powiadomiona o tym fakcie i dostaje pewien czas na jego rozbrojenie. Zatem naszym zadaniem jest dotarcie do obiektu, zaminowanie go, a następnie obrona ładunku do czasu jego eksplozji. Drużyna atakująca wygrywa, kiedy uda jej się zniszczyć wszystkie stacje przekaźnikowe na mapie. Obrońcy tryumfują jeśli uda im się utrzymać któryś z przekaźników do czasu wyczerpania respawnów napastników. Przy czym obrońcy dysponują nieograniczona pulą odrodzeń.

Animacja kończąca rundę. Zdobywanie flagi. Widok przez lunetkę snajperską. Jak widać, jest gdzie się ukryć. Efektowny widok.

W opisie trybu „gorączki” pojawiły się dwie ważne kwestie: ograniczenie pola walki oraz burzenie budynków. Najpierw zajmijmy się pierwszą – mniej przyjemną. Ku memu rozczarowaniu mapy w BC2 są znacznie mniejsze od tych znanych z BF2. Do tego obwarowane są one bardzo ciasno niewidzialnymi barierami. Po ich przekroczeniu jesteśmy informowani o opuszczeniu pola walki i dostajemy dziesięć sekund na powrót. Tak wiec zapomnijcie o długich podróżach Black Hawkiem na tyły wroga czy też o kilkusetmetrowych strzałach snajperskich. Mapy w BC2 są czymś pomiędzy Battlefield 2 a Call of Duty: Modern Warfare 2. Są na tyle duże żeby sensownym było użycie pojazdów i na tyle małe, aby zapewnić nam akcje już w kilka sekund po respawnie. Sami oceńcie czy to dobrze. Ja osobiście jestem takim rozwiązaniem nieco rozczarowany.

Teraz zajmijmy się chyba najmocniejszą stroną BC2. Mowa naturalnie o sławetnym systemie zniszczeń. Muszę przyznać z ręka na sercu, że chyba nigdy nie widziałem żadnego równie efektownego. Nawet ten znany z Crysisa blednie w zestawieniu z tym, co dzieje się na ekranie podczas rozgrywki w BC2. Musicie wiedzieć, że niemal każdy budynek i element otoczenia jest tutaj w pełni zniszczalny. Domy niszczą się zależnie od miejsca trafienia i siły rażenia uderzającego pocisku. Zaś długotrwały ostrzał z czołgu może doprowadzić do ich całkowitego zawalenia. Dodajmy jeszcze, że ogień moździerzowy zostawia leje w ziemi, zaś przy użyciu „narzędzia mechanika” możemy robić w murkach niewielkie otwory strzelnicze. Sam nie wiem, czego chcieć więcej. A najważniejsze w tym wszystkim jest to, że omawiamy system zniszczeń nie jest tylko graficznym fajerwerkiem. Jego wpływ na rozgrywkę jest zasadniczy.

Battlefield: Bad Company 2 oferuje spory zasób pojazdów. Mamy tutaj m.in. niewielkie quady, transportery piechoty i czołgi. Po wodzie możemy poruszać się na niewielkich skuterach lub w uzbrojonych łodziach patrolowych. Do tego, nad polem walki krążą śmigłowce transportowe i szturmowe. Dla zwolenników walki pieszej panowie z DICE przygotowali ponad 40 rodzajów broni oraz różnego rodzaju gadżetów. O ile modele broni nie powalają, to cieszy fakt, że prawie każda ma trójwymiarowe przyrządy celownicze oraz właściwe tylko sobie parametry. Co ważne, dostęp do kolejnych karabinów uzyskujemy wraz ze zdobywaniem punktów doświadczenia. Do tego dochodzą różnego rodzaju usprawnienia broni oraz samego żołnierza. Mowa o kolimatorach, granatnikach czy też zwiększonej ilości magazynków i płytach ceramicznych podnoszących nasza odporność na trafienia. Wszystko to niesłychanie przypomina system znany z Call of Duty: Modern Warfare 2 i powoduje, że rozgrywka sieciowa w BC2 jest wręcz uzależniająca. Syndrom „jeszcze jednej rundy” atakuje bez litości.

Etap celowniczkowy. Giń! Ziiimno! Przyrządy celownicze M60.

W Battlefield: Bad Company 2 mamy cztery klasy postaci. Są to: szturmowiec, mechanik, medyk i zwiadowca. Pierwszy stanowi siłę napędową każdej drużyny. Wyposażony w karabin szturmowy oraz granatnik doskonale sprawdza się na pierwszej linii. Do tego dysponuje on skrzynkami amunicji, które uzupełniają zapasy wszystkich żołnierzy w pobliżu. Głównym zadaniem mechanika, jest naprawianie przyjaznych pojazdów oraz „psucie” wrogich. Do pierwszego służy uniwersalne „narzędzie mechanika”. Drugie możliwe jest dzięki kilku rodzajom wyrzutni rakiet oraz minom przeciwpancernym. Medyk, jak sama nazwa wskazuje, leczy rannych i reanimuje zabitych. Do tego wyposażony jest on w lekki karabin maszynowy, przez co doskonale sprawuje się w bezpośrednim zwarciu i często porusza się ramię w ramię ze szturmowcami. Zwiadowca to w gruncie rzeczy snajper. W zamyśle twórców, pojedynczy strzelcy wyborowi mieli wspierać natarcie z odległości przy użyciu karabinów snajperskich oraz ostrzału moździerzowego. Jednak balans klas postaci jest odrobinkę zachwiany. Powoduje to, że na niektórych serwerach połowa graczy gra snajperami. Jest to do tego stopnia uciążliwe, że pojawiają się serwery zakazujące używania tej klasy. Jednak oczywistym jest fakt, że jakość zabawy w każdej grze sieciowej w dużym stopniu uzależniona jest od tego, z kim gramy. Dzięki wbudowanemu systemowi przyjaciół oraz liście ulubionych serwerów, możemy grać z osobami, których towarzystwo najbardziej nam odpowiada.

Gra zawiera dziesięć bardzo zróżnicowanych map przeznaczonych do rozgrywki sieciowej. Dwie z nich odblokowywane są za pomocą jednorazowego kodu znajdującego się w pudełku z grą. Ma to za zadanie ograniczenie rynku wtórnego. Wszystkie wspomniane obszary, są bardzo różnorodne. Podobnie jak w kampanii dla pojedynczego gracza, mamy tutaj pustynie, lokacje pokryte śniegiem, oraz – niezbyt geste – fragmenty dżungli. Design map jest bardzo dobry i jedynym co można mu zarzucić, to wspomniane wcześniej, drakońskie ograniczenia obszaru rozgrywki.

Warto również nadmienić, że gra posiada tryb hardcore. Polecam go wszystkim którzy preferują nieco bardziej realistyczna rozgrywkę. Eliminuje on wiele elementów HUD'u, w tym minimapę - nadal jednak możemy przywołać mapę ogólną naciskając klawisz „m”. Co najważniejsze, na serwerach z uruchomionym trybem hardcore, zwiększona zostaje siła obalająca broni. Przy klasycznych ustawieniach, nieraz musimy trafić przeciwnika 5-6 razy aby go zabić.

Coś nadlatuje. I nie jest to ptak, samolot... ani superman. Przejażdżka po pustyni. Ekran debriefingu. Znajdź snajpera na tym obrazku.

Nieuczciwym byłoby, gdybym pominął w tej recenzji fakt, iż gra póki co cierpi na bardzo poważne problemy techniczne. Serwery główne EA, na których logujemy się przed rozpoczęciem gry, mają tendencje do padania. Wyszukiwarka serwerów zachowuje się bardzo chaotycznie. Wielu graczy narzeka na dziwne problemy wydajnościowe oraz mikrolagi. Gra czasami gubi nasze statystyki, całe szczęście ten problem jest zawsze krótkotrwały. Twórcy tłumaczą to wszystko nadspodziewanym zainteresowaniem grą oraz ogromnymi przeciążeniami serwerów. Nie przyjmuję jednak tego tłumaczenia. Kiedy robi się grę z zamysłem powalczenia o tytuł shootera roku, należy zapewnić adekwatne wsparcie już od dnia premiery. Pamiętam, że Battlefield 2 zaraz po premierze nękały te same dolegliwości. Problem został jednak usunięty jednym z pierwszych patchów - domyślam się, że tu będzie tak samo.

Jak wygląda i brzmi sama gra? Musze przyznać, że w pierwszej chwili byłem zwyczajnie oczarowany. Walące się budynki, huk eksplozji, warkot przelatujących nad głową śmigłowców. Ogromne ilości bodźców naraz. Jednak kiedy ochłonąłem, zacząłem zauważać pewne niedociągnięcia graficzne. Miejscami gra wygląda przepięknie – pustynne miasteczka, wrakowiska na autostradzie, widok przez kamerę UAV. Jednak gdzieniegdzie całość wydaje się mało ostra. Pojawiają się słabe tekstury. Do tego niektóre modele broni są naprawdę przeciętne. Nie odbierzcie mnie źle. Ta gra jest ładna, a w połączeniu z systemem zniszczeń, nieraz powoduje opad szczęki. Jednak najzwyczajniej w świecie miejscami odrobinę niedomaga.

Jeśli w kwestii wizualnej mam mieszane odczucia, to odnośnie oprawy audio nie mam żadnych wątpliwości. Jest ona po prostu genialna. Nie obawiam się powiedzieć, że Battlefield: Bad Company 2 ma jedne z najlepszych odgłosów, jakie słyszałem w strzelankach wojennych. Nie mówię tutaj tylko o niesamowicie wysokiej jakości wszystkich dźwięków. Do tego dochodzi fenomenalne funkcjonowanie całego systemu, znacznie poprawiające orientację w polu walki. Genialnie wypadają również różnorakie efekty specjalne, takie jak „efekt zatkanych uszu” po bliskiej detonacji. Skoro jestem przy dźwiękach, wspomnę, że BC2 ma naprawdę przyzwoitą lokalizację, przy tworzeniu której wzięli udział tacy aktorzy, jak Mirosław Baka czy Cezary Pazura. Podobają mi się również generowane przez grę okrzyki pochodzące od pobliskich graczy podczas rozgrywki w sieci. Chwalą nas one za osiągnięcia oraz informują w iście wojskowy sposób o pobliskich zagrożeniach - ”K... chyba mamy tutaj snajpera!”.

Pocisk rakietowy naporowadzany na cel przez UAV. Zauważono wrogi czołg! Jedyna nocna mapa - Zatoka Nelsona. UAV w użyciu.

W przypadku, gdyby mój tekst nie zobrazował tego należycie, informuję, że Battlefield: Bad Company 2 jest grą fenomenalną. Skierowaną jednak niemal wyłącznie do fanów rozgrywek sieciowych. Jeśli ktoś kupi BC2 tylko dla kampanii singleplayerowej, srodze się rozczaruje – no, chyba że podobała mu się ta z Call of Duty: Modern Warfare 2. Genialny system zniszczeń oraz zrywające czapkę z głowy udźwiękowienia powodują, iż w kwestiach technicznych oraz audiowizualnych można ten tytuł zakwalifikować do absolutnie najwyższej półki. Zaś sam gameplay przypadnie do gustu wszystkim, którym podobał się Battlefield 2 oraz Call of Duty: Modern Warfare 2, gdyż jak wspomniałem, omawiany tytuł stanowi bardzo zgrabny miks powyższych gier.

Reasumując. Jeśli lubicie intensywne sieciowe strzelanki, a do tego kręcą was choć trochę militarne klimaty, zwyczajnie nie możecie pominąć tego tytułu. Pomimo iż w wielu kwestiach BC2 bazuje na innych tytułach, robi to w bardzo zgrabny sposób. Przez co nie boję się powiedzieć, iż omawiana gra wyznacza nowe standardy dla strzelanek sieciowych i ma ogromne szanse powalczenia o tytuł gry 2010 roku w tymże gatunku.

Podobała Ci się recenzja? Jeśli tak kliknij "graj"

recenzja dodana przez: Kirq Kirq który uważa że gra ma takie plusy i minusy

+ Plusy

+  Grywalność!
+ Niespotykany system zniszczeń
+ Genialne udźwiękowienie
+ Duża ilość pojazdów i uzbrojenia
+ System unlocków i osiągnięć
+ Uzależniający MP
+ Różnorodne i dobrze wykonane mapy do rozgrywki sieciowej

Minusy

  Kampania dla pojedynczego gracza jest liniowa, krótka i ma banalną fabułę
 Lekko zachwiany balans klas (wszechobecni snajperzy) – problem do uniknięcia jeśli wybiera się właściwe serwery
 Problemy techniczne – zapewne do wykreślenia po pierwszych patchach

dlatego Kirq
ocenia tę grę na:

9

Grafika 80%

Dźwięk 100%

Gameplay 90%



Komentarze   21

Podaj kod z obrazka: odśwież
 
fooze 1269606940000 2010-03-26


no snajpienie na hc jest ok. chodziło mi o arcadowe serwy, troche krzywo zdanie ułozylem xd zobaczymy moze jak bede mial lepsze gnaty będzie lepiej, i moze jakies patche dojdą ;)

Czy fooze gada z sensem?
Kirq 1269511653000 2010-03-25


@fooze - Wiem co masz na myśli, sam nie jestem w stanie grać na "zwykłych" serwerach. Jednak z tym HC to grubo przesadzasz. Większość snajperek zabija na nich jednym strzałem w korpus, o głowie nie mówiąc. Karabiny szturmowe to 2-3 trafienia, wolałbym 1-2 ale jest to do przyjęcia.

Czy Kirq gada z sensem?
fooze 1269444616000 2010-03-24


dla mnie te gra na serwach bez trybu hardcore jest absolutnie niegrywalna a to 5-6 trafien to moze na hc bo tak to nawet po headzie z barreta niektórzy potrafia przeżyc ; | , na normalnym trybie to z 10 metrów łatwiej podbiec i zabic kolesia z noza niż zastrzelić. eh. zawiodłem sie, bedzie to kolejna gra po MW2 która sprzedam po dwóch tygodniach ; ] kolejna gra która mówiąc brzydko... "zeszła na konsole"

Czy fooze gada z sensem?
vilaz 1268837259000 2010-03-17


Bardzo przyjemna recenzja, za godzin 10 na własne oczy ujrzę grę :)

A na snajperów granaty dymne :]

Czy vilaz gada z sensem?
frogman 1268817198000 2010-03-17


Mój sprzęt to GeForce 9500GT podkręcana fabrycznie na 1gb ram, 2,5 gb ram, AmdAthlon 64x2 4800+ 2,51GHz.

Na tym sprzęcie spokojnie gram na średnich ustawieniach.

Tak więc coś musi byś z optymalizacją, lub oprogramowaniem. Sprawdź czy podczas gry nie przeciążasz procesora jakimiś innymi aplikacjami, lub w czasie gry sprawdź czy nie przegrzewasz podzespołów.

Czy frogman gada z sensem?
34all 1268816807000 2010-03-17


karta graficzna już nie najlepsza żeby na maxymalnych ustawieniach wszystkie gry działały.

Czy 34all gada z sensem?
Kashtan 1268773534000 2010-03-16


Rakoth wyobraź sobie że jest to możliwe. Mój sprzęt to
GeForce 8600GT, 3gb ramu, AmdAthlon 64x2 4800+ 2,51GHz.

Modern Warfare 2 działa mi bardzo dobrze, nie pamiętam żeby chociaż na chwilę dłuższą niż 3 sekundy spadła ilość klatek, a z BC2 mam taki problem.

Czy Kashtan gada z sensem?
gtafan96 1268773174000 2010-03-16


No i stało się... Zostałem Fanboyem BC2
P.S
Invite me to Friends
gtafan96

Czy gtafan96 gada z sensem?
Rakoth 1268772577000 2010-03-16


Kashtan to jest niemożliwe. BC2 ma wcale nie większe wymagania od MW2 i z optymalizacją nie jest wcale tak źle. Ja gram na wysokich detalach a mam geforce 8800GTX a ta karta to już ponad dwa lata ma.

Czy Rakoth gada z sensem?
mefisto7 1268767781000 2010-03-16


Aha , irytują mnie także kolesie którzy nabijają hity nalotami siedząc na odludziu przy jakimś komputerku, strasznie wnerwiające. ;/

Czy mefisto7 gada z sensem?
mefisto7 1268767668000 2010-03-16


Graj ;] Super recenzja, chociaż nie podobało mi się nagabywanie na MW2 :D Prawda, fabuła jest chaotyczna i trochę bez sensu, ale,ale i tak epicka. Ogólnie nie przebija MW1 ale jest git i nie żałuję kasy chociaż nie jestem multi-wyjadaczem ze względu na łąćze.
W BETĘ BC2 grałem, no nie byłem zbytnio oczarowany.. Ale ponoć Beta to 1/3 to nie ma co gadać o niej. Boskie są te efekty "wybuchów w tle" , czuje się jak na prawdziwym polu bitwy. Snajperów to chciałem zagryźć ;/ no i nie podobają mi się tak naprawdę małe mapy, fanem BF2 jestem to rozczarownie też przeżywam.

Ech, kupiłbym gdyby kasa nie poszła na Napoleona i AvP ( właśnie,:D Kirq, jeszcze raz Sorry za teksty przy twojej recce Napoleona, gra jest wypas. Kupiłem specjalnie nową kartę i pamięć i oprócz samej rozgrywki na maksa dopieszczonej to jeszcze zapatruję się w grafę ;], cofam słowa)

Czy mefisto7 gada z sensem?
Kashtan 1268767643000 2010-03-16


Ja co do Bad Company mam złe odczucia. Od wczoraj jestem jej szczęśliwym posiadaczem, a gra strasznie mnie zawiodła. Z przyczyny technicznej. Mam w miarę dobry komputer (wystarczająco dobry by Call of Duty Modern Warfare śmigało na wysokich detalach) podczas gdy płynność w Bad.. spada niemiłosiernie nawet na najniższych ustawieniach. Jednym słowem (a raczej dwoma) totalna chała ;/

Czy Kashtan gada z sensem?
frogman 1268764336000 2010-03-16


:O myślałem że bb-code jest obsługiwany trudno macie tu zwykłe linki
http://img651.imageshack.us/img651/1305/...
http://img179.imageshack.us/img179/3460/...

Czy frogman gada z sensem?
frogman 1268764113000 2010-03-16


Wow chyba mamy jakąś wtykę tu od EA :P . Wbijam do gry a tu path, i to dość duży. Looknijcie [img]http://img651.imageshack.us/img651/ 1305/przechwytywanieo.th.png[/img] [img]http://img179.imageshack.us/img179/ 3460/przechwytywanie01.th.png[/img]

Czy frogman gada z sensem?
Kirq 1268757395000 2010-03-16


Detale każdego serwera można wyświetlić klikając na strzałkę w dół i wybierając info (zaraz obok "dodaj do ulubionych"). Warto korzystać bo sporo serwerów ma w nazwie hardcore, a tak naprawdę są zwykłymi arcadowymi serwerami. Niemniej tak jak pisałem, póki co przeglądarka działa jak chce.

Czy Kirq gada z sensem?
34all 1268756977000 2010-03-16


Najrzadziej korzystam z medyka, a resztę postaci używam zależnie od sytuacji :) teraz mam dobry karabinek w mechaniku to nim dobrze mi się kosi :]

a wracając do problemu ze snajperami to w trybie hardcore mozna ich zajść z boku łatwiej bo nie mają mapy i ich te kulki z sensorem ruchu nie pokazują na bieżąco pozycji wroga.

Do minusów gry dopisałbym słabo opisane serwery (nie ma pokazane czy to tryb hardcore czy nie, czy serwer jest rankingowy czy nie, czy można zdobywać punkty i odblokowywać bronie czy nie - chyba że jestem ślepy)).

Czy 34all gada z sensem?
frogman 1268753404000 2010-03-16


@34all Rozwinięty snajper może mieć dużą sile na krótkim dystansie wystarczy ze wyposażysz go w strzelbę dostępną dla każdej klasy, lub porostu w 1911 który ma sporą siłę i dość duży odrzut, celując w tułów za 2 strzałem trawisz head'a :P. Można też z daleka ostrzelać moździerzem też sposób. Ja jednak wolę podbój.

Co do gry to według mnie jest świetna i warta tych 120 zł. Ale gdyby nie to MP to o nie opylało by się kupować gry, bo SP rzeczywiście jest bardzo liniowe i krótkie. Ale razem te dwa tryby łączą się w świetną i wartą uwagi grę.
Mam pytanko jakimi klasami najczęściej gracie ?? Moje ulubione klasy to Mechanik i Zwiadowca

Czy frogman gada z sensem?
34all 1268752977000 2010-03-16


w normalnym trybie jest z nim kłopot, ale w trybie hardcore padają po jednym strzale snajperki, w dodatku na takie okazje jest też dobry nalot w ich miejsce(trzeba być też snajperem) lub granatnik z dymem. i trzeba najpierw walić w czerwonego kapelusznika bo czasem z nimi siedzi i ich ożywia :P

Czy 34all gada z sensem?
Kirq 1268737399000 2010-03-16


No brakuje tylko, żeby podnieśli "siłę przebicia" snajpera na krótkie dystanse :) Już teraz siedzą stadami w "kamperspotach" jak kury na grzendzie. Byłem zły kiedy dowiedziałem się, że usunięto możliwość leżenia z gry, ale po tym jak zobaczyłem co kamperzy wyrabiają na serwerach, zupełnie tą decyzje rozumiem...

Czy Kirq gada z sensem?
34all 1268735887000 2010-03-16


mała podpowiedź ;)

najszybszym sposobem na rozwalenie skrzynki jest podejście do niej snajperem i oblepienie go ładunkami zdalnymi (trzeba mieć perk, który daje większą ilość ładunków wybuchowych)...detonujemy i skrzynka z głowy :) (problem w tym ze trzeba to zrobić niepostrzeżenie i szybko (a snajper niestety nie ma takiej siły przebicia na krótkie dystanse.. ;)

Czy 34all gada z sensem?
mnq 1268673140000 2010-03-15


Świetny tekst. No i masz świętą rację, snajperzy to prawdziwa zmora na wielu serwerach ;]

Czy mnq gada z sensem?

Użytkownicy, którzy lubią tę grę:

Gaminator.tv

Projekt dofinansowany ze środków Europejskiego Funduszu Rozwoju Regionalnego w ramach Programu Operacyjnego Innowacyjna Gospodarka