Gaminator. Gry online.

graj lub zgiń
Szukaj

Jesteś tutaj pierwszy raz. Bardzo nam miło. Zarejestruj się, aby zyskać dostęp do największej bazy video o grach, możliwości wrzucania swoich treści, a także do systemu podpowiadania gier – Game Connect.

Logowanie

Zamknij Wyślij uwagę
 

Runes of Magic (PC)

Lubię to! 5

Premiera Świat - 19 marzec 2009 Premiera Polska - 2 marzec 2010

Ocena użytkowników: dobra

0 osób chce zagrać w tą grę

miejsce w rankingu: n.a.

Deweloper: Runewaker Entertainment Dystrybutor: Frogster Online Gaming GmbH Wydawca: Frogster Online Gaming GmbH

 

Gatunek: RPG Podgatunek: MMO Cechy gry: Wolna kamera

Tematyka: Fantasy, Rozgrywka: Multiplayer

Moja ocena: 1 2 3 4 5

 

grasz?
close

Game market

zgłoś tę grę

Na tę platformę mamy: 14 screenów, 3 video, 1 recenzji, 17 newsów,

« Powrót do listy recenzji

Uczeń zabija mistrza

[ + dodaj własną recenzję ]
Recenzja dodana przez Chimaira Chimaira
Nieco, być może kontrowersyjnie, odwołując się do historii Europy, niemiecki wydawca Frogster wykonał iście mistrzowski blitzkrieg, zdobywając polskie serca grą MMORPG o koreańskiej proweniencji - Runes of Magic. Produkcja, w której ilość użytkowników, niedawno przekroczyła trzy miliony, z pozoru jest prostym klonem World of Warcraft. Co jednak kryje się w trzewiach, czy trzeba płacić i dlaczego warto do Runes of Magic wracać? Odpowiedzi poznamy już za chwilkę.

Chimaira

Konkwista 88 – Thor

Runes of Magic to typowy przedstawiciel nurtu MMO. Fabularnie rzecz dzieje się w krainie Taborea. W chwili aktualnej, jeśli chodzi o oprawę, dostępne są dwa rozdziały – Rise of the Demon Lord i Elven Prophecy. Na dniach ma ukazać się rozdział trzeci – The Elder Kingdoms. Przełomem z pewnością był rozdział drugi, wprowadzony jakiś czas temu. Dzięki niemu gracze uzyskali dostęp do dwóch nowych klas postaci oraz nowej rasy – Elfów. W oczekiwaniu na trzecią odsłonę przygód bohaterów Taborei, można spróbować teraz zabawić się już w wersję polską. Frogster postanowił bowiem uderzyć (wreszcie!) na polski rynek, wypuszczając całkowicie zlokalizowaną wersję gry. Już nie jako open beta, ale pełnoprawny produkt.

Dość jednakże tej nudnej faktografii – zajmijmy się pokrótce tym, co może nam zaoferować Runes of Magic. Po pierwsze, na chwilę aktualną, mamy dostępne siedem profesji. Są to odpowiednio: Wojownik, Łowca, Łotr, Kapłan, Mag, Druid i Strażnik. Oczywiście, nie jest tak różowo, że możemy wybrać wszystkie, w zależności od tego czy gramy człowiekiem, czy elfem. Ciekawą sprawą jest to, że po osiągnięciu dziesiątego poziomu doświadczenia wybieramy klasę poboczną, także spośród tej walecznej siódemki. Nie przypomina to w ogóle dwuklasowości w Guild Wars, jest natomiast rzeczą, która z pewnością może podzielić graczy na dwa obozy. Z jednej strony bowiem, taki zabieg jest bardzo ciekawy. Nie dość, że trzeba pomyśleć, jaką kombinację zastosować zależnie od naszych potrzeb, to przy okazji dochodzi sprawa umiejętności. Każda klasa ma bowiem dwa zestawy skilli – główne i specyficzne. Gdy gramy np. Łotrem, a pobocznie Łowcą, to możemy korzystać ze wszystkich umiejętności Łotra, a jeśli idzie o Łowcę – tylko głównych. Minus w całym tym układzie jest taki, że co jakiś czas musimy zamienić miejscami klasę główną i poboczną (w sensie np. Mag/Kapłan na Kapłan/Mag), by podnieść poziom doświadczenia naszej sekundarnej profesji. Oznacza to de facto, że prowadzimy jakby dwie postacie, z przełączanym ekwipunkiem, paskami skilli i tak dalej. Z początku może być to nieco mylące i przypuszczam, że niektórzy kompletnie się w takim systemie nie odnajdą. Ja byłem z początku nieco zmieszany, jednak po jakimś czasie doceniłem ciągłe szafowanie klasami – wtedy tak na dobrą sprawę zyskujemy jakby dwie gry w jednej. Do tego należy dodać oczywiście obecność skilli elitarnych, czyli takich umiejętności, które możemy za pewną opłatą zdobyć mijając poziom 15,20,25 i tak dalej.

Z ekwipunkiem jest za to jednoznacznie – grindujemy wręcz tony wszelakich "itemków", jest masa przydatnych pierdółek, a przy tym osławione runy, które wkładamy w broń. Poza tym, z profesji zbierackich (drwalnictwo, zbieranie ziółek i górnictwo) dostajemy kolejne tony wszelakiego zielska i kamsztorów. Wszystko oczywiście się przydaje, choć nie ukrywam, że jak na razie polska ekonomia stoi odłogiem i ciężko jest trafić na porządne wykorzystanie domu aukcyjnego...

Samo wykonywanie misji jest wystarczająco satysfakcjonujące. W przeciwieństwie do WoWa, jakoś chciało mi się czytać te teksty. Być może było to lenistwo, bo w końcu w ojczystym języku, a nie "nova latina", może też dlatego, że zwyczajnie historia jest ciekawa. Nawet jeśli ciągle proszeni jesteśmy o grindowanie kilofów, chustek czy innych jąder bandytów... Co najważniejsze, z samego zabijania potworów niewiele dostaniemy, natomiast najważniejsze jest wykonywanie misji – to one stanowią główne źródło doświadczenia. Jest ich naprawdę sporo, a co więcej - mamy dostęp także i do misji dziennych. Tam dostajemy także specjalne żetony, które potem możemy odsprzedać albo wydać w tzw. "Sklepie z Przedmiotami".

Ano właśnie. Dochodzimy teraz do spornej kwestii - tego czy za Runes of Magic płacimy, czy nie płacimy. Otóż gra nie posiada żadnych obostrzeń obszarowych. W sensie – dostaniemy się wszędzie, wszystko zwiedzimy etc. Zatem po co nam Sklep z Przedmiotami? Przede wszystkim, jeśli ktoś chce się bawić w domek dla lalek i stroić swoje mieszkanko w grze. Potem – jeśli chcemy wykonywać więcej misji dziennych (domyślnie jest to 10) lub mieć permanentnego mounta. A co najważniejsze, diamenty (czyli waluta produkowana przez doładowanie konta prawdziwą kasą) służą do zakupu mikstur podnoszących ilość zdobywanego doświadczenia, punktów talentu czy specjalnych nawiercaczy ekwipunku. Te ostatnie, wraz z niejakim magicznym transmutorem, to prawdziwa czarna dziura dla naszego portfela. Oczywiście, jak ktoś wie co i jak wydawać, znajdzie się w tym od zaraz. Nie da się jednak ukryć, że w endgame'owych instancjach granie bez wspomagania sobie ekwipunku diamentowymi sprawami mija się z celem. Nikt nie weźmie do party kogoś, kto bez odpowiedniego wyposażenia jest po prostu za cienki na wspólne granie. Pocieszające jest to, że dopiero od 50 poziomu doświadczenia trzeba inwestować swoje ciężko zarobione pieniążki. Oczywiście, nie wszystkim to przeszkadza – mnie na przykład nie martwiło wydanie, powiedzmy, 30 czy 50 złotych na grę. Zwłaszcza że przeliczniki diamentowe są znacznie bardziej korzystne niż za czasów angielskiej open bety.

Jako się rzekło, gra została całkowicie poddana procesowi polonizacji. Wkradło się kilka minimalnych błędów, ale poza tym – jestem pod ogromnym wrażeniem tajemniczego zespołu, który przygotował grę do użytku przez Polaków. Zwłaszcza, że sporo młodszych graczy niekoniecznie musi być super obytych z obcojęzycznymi zabawkami.

W kwestii mechaniki warto wspomnieć o tym, że niestety pojawiają się okolicznościowe bugi, uniemożliwiające np. ukończenie jakiejś misji (włócznia Logara anyone?). Na szczęście zespół twórców pracuje ciągle nad poprawianiem gry, zatem nie jest tak, że społeczność jest olewana.

Graficznie Runes of Magic to typowy klon World of Warcraft. Nawet menusy są dość podobne. Nie jest to dzieło sztuki, ale po pewnym czasie nader kolorowe barwy świata działają kojąco na gracza. Wszelkie efekty specjalne są dość surowe, ale wyraźne i rzetelnie wykonane, zatem nie ma się co czepiać. Udźwiękowienie za to jest świetne – począwszy od absolutnie genialnego motywu z menu głównego, aż do zapętlanych kawałków na danych obszarach gry.

Cóż rzec na koniec? Runes of Magic jest dość specyficzną grą. Z pewnością przyciągnie sporo osób, które są za leniwe na angielskojęzyczne wersje gier, bądź nie stać ich na abonamentowe MMORPG. Z drugiej strony, końcowe partie bez wydania kasy praktycznie nie istnieją. Cóż, gra musi na siebie jakoś zarabiać, prawda? Najlepszym podsumowaniem niech będzie takie dictum. Ugrałem kilkadziesiąt godzin w Runes of Magic, co skłoniło mnie do tego, żeby zainwestować na chwilkę w World of Warcraft. Po krótkim czasie spędzonym przy WoW, wróciłem jednak do "Runek". Wygodniejsze, szybsze i bardziej na czasie. Stąd mocne 8/10.

Podobała Ci się recenzja? Jeśli tak kliknij "graj"

recenzja dodana przez: Chimaira Chimaira który uważa że gra ma takie plusy i minusy

+ Plusy

+  świetna grywalnie
+ ciekawy motyw dwuklasowości
+ masa różnych opcji (transmutor, dwie klasy, nawiercanie ekwipunku, etc.)

Minusy

  grafika nie do końca dzisiejsza
 okazjonalne błędy w grze
 konieczność levelowania dwóch klas może zmęczyć wiele osób

dlatego Chimaira
ocenia tę grę na:

8

Grafika 70%

Dźwięk 80%

Gameplay 90%



Komentarze   19

Podaj kod z obrazka: odśwież
 
Chimaira 1269637430000 2010-03-26


Pyszny, jeśli mam być niedyplomatyczny, specjalnie dla ciebie:

Sram na to, co sobie myślisz. :) Kampania idzie nadal na portalu. Tak samo jak szła kampania AVP, a ja w tym samym czasie zjebałem tamtą grę od góry do dołu (przy okazji sprawdza się to, że nie da się dogodzić wszystkim - oceniasz ostro, jest źle. Oceniasz dobrze, też źle. ;])

Jeśli masz w zanadrzu jeszcze jakieś teksty obnażające twoją indolencję - feel free, wszyscy się pośmiejemy. :)

Czy Chimaira gada z sensem?
Pyszny 1269636161000 2010-03-26


8/10 dla RoM, hm? Widać, że recenzent bardzo delikatnie podszedł do całej gry, której reklama jeszcze niedawno wisiała na portalu. Wybaczcie, ale wszyscy doskonale wiemy jak to wygląda. Nie posądzam nikogo o "kurwienie się", jednak nie próbuj misiu wpierać ludziom ciemnoty, że w przypadku szerokiej kampanii reklamowej gry na portalu nie podchodzi się do gierki z przymrużeniem oka. Hm... czyżbyś w minusach zapomniał wymienić "półpłatność" produktu? :) I jeszcze teksty pokroju:

"Graficznie Runes of Magic to typowy klon World of Warcraft. Nawet menusy są dość podobne. Nie jest to dzieło sztuki, ale po pewnym czasie nader kolorowe barwy świata działają kojąco na gracza".

Rzygać mi się chce taką dyplomacją :)

Czy Pyszny gada z sensem?
Chimaira 1269619716000 2010-03-26


Lady GaGę lubię. ;) Bo to doskonale wyreżyserowany projekt marketingowy i maszyna do robienia pieniędzy. Tak samo jak WoW, a teraz i RoM. Sorry, gry które są w jakiś sposób ambitne, czy pretendują do miana sztuki, w ogóle się nie sprzedają (wyjątkiem jest seria Bioshock).

Czy Chimaira gada z sensem?
Jason 1269607104000 2010-03-26


Każdy ma prawo do swojego zdania. Jak gra ci się podoba, to ja nic do tego nie mam, piszę jedynie swoją opinię. Natomiast sam fakt że coś jest popularne wcale nie znaczy że jest dobre. Zerknij chociażby na rynek muzyczny i powiedz jak ci się podobają ci najbardziej popularni ("fifti centy" i inni "gwiazdorzy"). Natomiast popularność RoM faktycznie daje do myślenia. Wydaje mi się że w dużej mierze jest budowana podobnym stylem graficznym do WoWa. Zwyczajnie ludzie wybierają tą grę gdy bo szkoda im kasy na "the real deal". Ot, taki WoW dla ubogich.

Czy Jason gada z sensem?
Chimaira 1269606175000 2010-03-26


Jeśli ludzie kupują - znaczy jest dobre. Gdyby nie było dobre, ludzie by nie kupowali. Tu sytuacja jest bardziej pomieszana, bo to pół-darmowy produkt. Ale mimo wszystko, skądś się te trzy bańki wzięły, nie? Jak na moje, tylko Allods teraz wygrywa z RoM na polu takiego typu MMO (ale Allods mi nie podeszło - za dużo stref pvp, którego nie lubię).

I nadal będę twierdził, że ta gra jest dobra. Zwyczajnie mi się podoba.

Czy Chimaira gada z sensem?
Jason 1269604914000 2010-03-26


"Zatem proszę, nie bzdurz. Już nie mówiąc o tym, że sam WoW jest klonem wcześniejszych gier (a takie Diablo było zrzynką z rogali), ale jakoś na to się nikt nie oburza. :P "

Nikt się nie oburzał, bo tamte gry dla odmiany były dobre. ;) Warcraft czerpał garściami z Warhammera, ale nikomu to nie przeszkadzało, bo zaczerpnięcia te leżały u samej podstawy gry i obudowane były ogromną ilością wkładu własnego, i grywalności. Mimo wielu zapożyczeń widać było tam ogromną ilość inwencji i własnej pracy. To były inspiracje mające dodać klimatu produkcji a nie pójście na łatwiznę. Tutaj natomiast wykorzystano utarte schematy z innych gier, poklejono je razem, po czym ubrano to w engine graficzny, bezczelnie zerżnięty z WoWa i próbuje się to teraz ludziom wepchnąć jako jakiś przebój.

Czy Jason gada z sensem?
SZP4K3R 1269553555000 2010-03-25


Mi to się wydaje, że tak wysokie oceny tej gry są po prostu skutkiem całkiem niezłej kampanii reklamowej, a przede wszystkim polskiej wersji językowej. Gdyby nie ona, byłby to kolejny Silkroad czy inny 9dragons.

Czy SZP4K3R gada z sensem?
Chimaira 1269552265000 2010-03-25


Aha, kończąc poprzedniego posta, bo mi jeszcze jedna myśl wpadła. Patrząc teraz na średnią ocen na gr, jakoś się przed szereg nie wybiłem. Zatem wcześniejsze posądzanie mnie o kurwienie jakoś chyba odpada, nie? (obrażony się nie czuję, zdarzało mi się słyszeć znacznie większe idiotyzmy)

Czy Chimaira gada z sensem?
Chimaira 1269552160000 2010-03-25


@Szpaker - no widzisz, to o czym mówisz, to jest właśnie to, co nazywa się "gustem". Mnie AoC nie porwało - ot, rzetelne MMO. RoM też ideałem nie jest - ot, rzetelne MMO. Dlatego jest osiem. :) Osiem to taki wyznacznik "dobra gra, ale jeszcze nie zajebista na maksa".

@Nomis - mylisz się. :) W RoM istnieje system identyczny jak PLEX. To te żetony o których wspominałem w recenzji. Można handlować diamentami i zdobywać je właśnie w ten sposób - jeśli grasz dużo (tak jak w EVE, nie oszukujmy się...), to płacisz mniej, albo wcale. Proste jak drut. Co do oceniania na osiem - jeśli jest to dobry klon? Proszę cię... To że gra x jest podobna do y, oznacza że x jest gorsza? Liczy się smak i wykonanie, a nie podobieństwo. W tej chwili, poza Heavy Rain, nie potrafię podać ANI JEDNEJ zajebiście nowatorskiej gry. Zatem proszę, nie bzdurz. Już nie mówiąc o tym, że sam WoW jest klonem wcześniejszych gier (a takie Diablo było zrzynką z rogali), ale jakoś na to się nikt nie oburza. :P

Czy Chimaira gada z sensem?
Nomis 1269551016000 2010-03-25


Sama koncepcja tego typu płatności jest kompletnie niezgodna z moim "growym" światopoglądem. Po pierwsze niszczy zdrową rywalizację między graczami. A rywalizacja między graczami (czy to PvP, czy levele i rankingi) jest kwintesencją MMO. Po drugie jest to zabieg socjotechniczny, dotykający często młodzież, która często jest podatna na takie zagrywki i nie zdaje sobie w pełni sprawy z tego w co się pakuje. Najpierw gramy w "darmową" grę, a później nagle okazuje się, żeby coś znaczyć, to musimy zapłacić. I taki nastolatek wydaje później SMSami całe kieszonkowe, bo wia2domo już się "uzależnił" od gry.
Całkowitym przeciwieństwem jest system płatności z Eve Online. Tam płacą wszyscy wyjściową stawkę. Chyba, że ktoś jest dobry w grze, to płaci mniej lub wcale. Tu jest odwrotnie. Żeby być dobrym w grze musimy zapłacić... i to jest chore!
Pomijając kwestie, że nie rozumiem jak można ocenić na 8, klona jakich jest mnóstwo, który do gatunku nie wnosi nic, kompletnie nic nowego i ciekawego. Dwuklasowość w MMO to już była w MUDach w latach 90. Ech.. szkoda klawiatury...

Czy Nomis gada z sensem?
SZP4K3R 1269548909000 2010-03-25


Ode mnie ZGIŃ, chociaż nie za Konkwistę. Zespół co prawda ma nasrane we łbach dokumentnie, ale cóż.

Ja sobie zacząłem w RoMa grać ostatnio z bratem i znajomymi, z ciekawości w sumie. I powiem Wam szczerze, że im dłużej w to gram tym bardziej tęskię do Age of Conan, który jest po prostu lepszy pod każdym względem. W RoM jest bowiem póki co dosłownie wszystko co w Conanie, ale mniej i brzydziej. Questów mi się nie chce czytać, są cholernie nudne. W AoC miejscami trafiały się naprawdę świetne historie. Jeżdżenie na mouncie przupomina ujeżdżanie kłody, w AoC koń póki nie skoczył, to można by powiedzieć że zachowuje się naturalnie. Poza tym grafika, muzyka, design, crafting i cała reszta świadczy za AoC za każdym razem. Niby jest to 90 zł za kwartał, ale tam przynajmniej każdy płaci i każdy ma równe szanse. Dla mnie taki system płatności jak w RoM to poroniony pomysł, gra powinna być albo całkowicie płatna albo całkowicie bezpłatna. Bo gdzie tu uczciwość gdy naprawdę sumienny gracz przegrywa z jakimś pryszczatym rozwrzeszczanym noobkiem, który zapierdolił rodzicom kartę kredytową? Albo w lewo albo w prawo, bardzo mi się nie podoba takie rozwiązanie. Mimo to jednak gram, bo niestety mojego brata i znajomych nie stać na płatną grę, więc sobie z nimi troszkę pośmigam, ale naprawdę - im dalem w RoM, tym bardziej tęsknię do AoC :)

I nie wiem Chimek co Ci się spodobało w tej jednej zapętlającej się muzyczce na regionie, naprawdę. Jak dla mnie ta gra to takie mocne 6+-7/10.

Czy SZP4K3R gada z sensem?
Chimaira 1269548530000 2010-03-25


Jakby mi zapłacili za tekst, dostałaby znacznie wyższą ocenę. :)

Czy Chimaira gada z sensem?
Nomis 1269548495000 2010-03-25


Ja się przyznaje. Dałem zgiń. Nie argumentowałem, bo nie chciałem flame'a wywoływać. Przyjmuje do wiadomości że recenzja jest subiektywna. Więc przyjmijcie moje subiektywne "Zgiń" i subiektywne wrażenie że recenzja jest/była "sponsorowana".

Czy Nomis gada z sensem?
Chimaira 1269547710000 2010-03-25


No ba, pewnie to dlatego tyle zginiów bez podania argumentów - lewactwo się kryje. :D :P

Czy Chimaira gada z sensem?
erxxx 1269514356000 2010-03-25


Chi-men Otrzymujesz +10 do charyzmy za Konkwiste.

Czy erxxx gada z sensem?
Kirq 1269504940000 2010-03-25


Odpalę w ten weekend na próbę :)

Czy Kirq gada z sensem?
Chimaira 1269504030000 2010-03-25


Kwestia zapatrywań, jak widać. Do WoWa podchodziłem trzy razy (trzeci w trakcie), w RoM grałem jeszcze jak była tylko angielska open beta.

Do do questów - sorka, ale nie mogę się zgodzić. W porównaniu z WoWem to bajka. Niestety, rzeczy w stylu interakcji (w sensie np. zabierania na wycieczkę ;]) NPC, czy walk z quest-giverami bywają problematyczne, gdy chce to zrobić na raz kilka osób.

Czy Chimaira gada z sensem?
Jason 1269500144000 2010-03-25


Bardzo się dziwię tak wysokiej ocenie. W moim odczuciu ta gra to dno. Ja rozumiem że to gra darmowa i przez pryzmat tego należy ją oceniać, ale takie zachwyty? Grafika i interfejs są wręcz zerżnięte z WoWa, do tego stopnia że na miejscu Blizzarda bym się zastanawiał nad prokuraturą. Ta głośna dwuklasowość, jak wspomniałeś sprowadza się do sztucznego wydłużania czasu gry, przez obowiązek levelowania obydwu klas. Questy są nijakie i monotonne. Fabuła WoWa, jest wręcz bez porównania ciekawsza, i mimo że tam też nie wszystko czytałem, to mimo wszystko gra wciągnęła mnie od samego początku. Tutaj początek jest tak mizerny i nudny że nie udało mi się przez niego przebrnąć. Pograłem w tą grę 3 dni i mi się znudziła. Nie wnosi nic nowego, powiela schematy, do tego bezczelnie kopiując konwencję graficzną WoWa. Jeżeli komuś tak bardzo szkoda kasy, to niech kupi Guild Wars. Tam też nie ma abonamentu a gra o wiele fajniejsza.

Czy Jason gada z sensem?
Doombek 1269471827000 2010-03-25


RoM<WOW!!!!oneone!one1!!!11!!!!

Czy Doombek gada z sensem?

Użytkownicy, którzy lubią tę grę:

Gaminator.tv

Projekt dofinansowany ze środków Europejskiego Funduszu Rozwoju Regionalnego w ramach Programu Operacyjnego Innowacyjna Gospodarka