Transport Tycoon (PC)
Premiera Świat - 1 styczeń 1994
Ocena użytkowników: bardzo dobra
0 osób chce zagrać w tą grę
miejsce w rankingu: n.a.
Deweloper: Microprose Wydawca: Microprose
Gatunek: Strategia Podgatunek: Ekonomiczna Cechy gry: Widok Izometr.
Rozgrywka: Singleplayer/Multiplayer
Na tę platformę mamy: 1 recenzji,
Tut tuuut!
[ + dodaj własną recenzję ] Recenzja dodana przez
Xtense
Little Red Diesel
Siedząc za biurkiem w siedzibie swojej korporacji, z wielkim cygarem w ustach, spoglądasz na papiery wyłożone na biurku. Zyski, zyski, zyski! Na ostatniej trasie Cunningham-Loftsville zarobiłeś czterokrotnie więcej niż było przewidziane. Warto było posmarować burmistrzowi Cunninghamu trochę pieniędzy, aby wykupić prawa transportowe na całe miasto... Jednak pewne doniesienia Cię martwią. Ten nowy konkurent, Cloverleaf Transport... Dość żwawo się zaczęli rozwijać. Niedobrze. Trzeba będzie podjąć stanowcze kroki, aby utrzymać nasz wielce korzystny monopol. Tak. Stanowcze...
To jeden ze sposobów na przedstawienie rozgrywki w TT. Gdybym miał jednak ograniczyć się do suchych faktów, stwierdziłbym, że jest to gra ekonomiczna w rzucie izometrycznym mająca na celu zarządzanie wielką korporacją transportową, a więc budowaniem sieci kolejowych, drogowych, oceanicznych i powietrznych oraz dbaniem, aby to wszystko się opłaciło. Do pomocy dostajesz proste narzędzia konstrukcyjne, kilka pomocnych grafów i pożyczkę bankową w wysokości ustalanej na początku gry. Przeciwnościami losu będą z kolei głupi farmerzy, którzy nie oddadzą swojej ziemi tanio, tłuści burmistrzowie miejscy, zakazujący budowania twoich przystanków i stacji na terenie miasta, oraz oczywiście inne firmy transportowe, również chcące ugryźć z tego placka, jak najwięcej się da. Tylko Twoja żyłka biznesowa może postawić firmę na nogi, doprowadzić ją do wielkiego sukcesu, a nawet - nie bójmy się powiedzieć tego słowa - zmonopolizowania rynku, bo o to przecież cały czas chodzi, prawda?
Easy Driver
Grę zaczynasz jako skromniutki baron firmy przewozowej, który, póki co, ma tylko pieniądze. Aby ten stan rzeczy jak najszybciej poprawić, musisz stworzyć pierwszych kilka połączeń transportowych. Do wyboru masz łączenie wiele różnych przedsiębiorstw w ich działach produkcji gospodarczej - np. tartaki, huty, elektrownie, fabryki - z ich źródłami materiału, a więc lasami, kopalniami, farmami i tak dalej, i tak dalej. Możesz się też pokusić o transport ludności, ale we wczesnych latach nie jest to zbyt atrakcyjną perspektywą. Gdy pierwsze zyski zaczynają spływać, ustawiasz swój wzrok na kolejne, wydawałoby się, dochodowe okazje - i tak dalej, ad libido. Okresowo przeczytasz w wiadomościach o różnych fluktuacjach cenowych na rynku czy o proponowanych subsydiach na nieistniejące jeszcze linie lub - jeśli jesteś wybitnie nieszczęśliwym lub nieudanym baronem - o różnych wypadkach na twoich trasach, eksplozjach czy o zamykaniu firm produkcyjnych. Ten, zdawałoby się, nudny stan rzeczy zmienia się już w kilka miesięcy po twoim starcie - jak grzyby po deszczu, zaczynają startować inne firmy transportowe! Należy więc podwoić starania o zyski, inaczej zostaniesz zepchnięty z tronu i skazany na doraźne przejazdy. W ciągu trwania całej gry postęp technologiczny wielokrotnie będzie na Tobie wymuszał restrukturyzacje zasobów, czy to przez wymianę pociągów, samochodów, samolotów, statków, czy przez wymianę całych sieci kolejowych na nowsze, bardziej wydajne technologie. Sprytne operowanie zasobami jest więc wymagane - nie możesz przecież wiecznie być na minusie w banku, prawda?
Broomer's Oil Rag
Jak widać wyżej, całość rozgrywki jest niezwykle dobrze zbalansowana, pozwalając utrzymać zainteresowanie gracza na bardzo długi czas. Stopniowo wprowadzając utrudnienia, gra utrzymuje swój lekko relaksacyjny styl aż do teoretycznego "końca" gry, tj. do punktu, w którym nowe technologie przestają przybywać. Samo budowanie tras kolejowych czy ulicznych jest zajęciem, z jakiegoś nadnaturalnego powodu, niezwykle przyjemnym, a puszczanie po nich pociągów czy samochodów powoduje we mnie coś w rodzaju dziecinnego zadowolenia. Warto też wspomnieć, że gra obsługuje całkiem zaawansowane systemy kolejowe poprzez światła sygnalizacyjne, którymi można kierować pociągi na różne tory. Nie można jednak mówić, że gra jest łatwa. Po tylu latach grania w nią wprawdzie nie oferuje mi już zbyt wielu nowych wyzwań, ale przy nieuwadze łatwo jest zepsuć swój biznes przez jakąś nieodpowiedzialną decyzję czy przez nietrzymanie przeciwników w ryzach. Ludzie bojący się wyzwań mogą jednak ustawić sobie dowolny tryb trudności, wyłączając katastrofy, zderzenia, przeciwników, czy ustawiać stabilniejszy rynek itd. Jedyne niedociągnięcie w całości gry to, niestety, jedna z ważniejszych rzeczy, tj. sztuczna inteligencja przeciwników. Budując swoje trasy, postępują... no... głupio. Trzeba im więc sztucznie zwiększać możliwości przez szybsze budowanie, więcej pieniędzy na starcie itd. Szkoda, naprawdę szkoda. W trybie multiplayer jednak Transport Tycoon po prostu lśni. Wspominam miło czas, kiedy z bratem graliśmy we dwóch przeciwko sobie na kablu od drukarki. Wzajemne podkładanie sobie świń, zdradliwe wykupywanie terenu na którym właśnie się któryś z nas budował czy inne naprawdę podstępne techniki pozwalały nam konkurować jak w prawdziwym życiu. Jeśli macie czas, naprawdę polecam spróbować - świetna zabawa!
Hold That Train
Grafika jest zaprezentowana absolutnie świetnie. We wspaniałym SVGA i 256 kolorach, pixel-art każdego z obiektów w grze jest przepiękny. Nie jest też wściekle kolorowa, jak to w dzisiejszych produkcjach czasami bywa, więc można na to wszystko patrzeć godzinami bez szczególnego bólu głowy. "Modele" pojazdów różnią się od siebie dość mocno, co widać nie tylko w obrazach szczegółowych, ale i na mapie w postaci miniaturek. Ogromne ilości pracy włożono w takie właśnie małe detale, dzięki czemu co trasa to inne wrażenia.
Udźwiękowienie z kolei przewyższa grafikę pod względem doznań estetycznych. Efekty dźwiękowe wprawdzie są dość podstawowe, jednak muzyka w wykonaniu Johna Broomhalla to jeden z ważniejszych powodów dla których Transport Tycoon trzyma mnie tyle lat w swoich sidłach. Tworząc mieszankę staroświeckiego jazzu, bluesa i swinga razem z nowszymi edycjami tych gatunków, świetnie wpasował się w klimat tej produkcji, zarazem dając punkt do utrzymania uwagi pomiędzy budowaniem kolejnych tras i linii przewozowych. Zaliczam go do jednego z najlepszych kompozytorów w muzyce growej kiedykolwiek. Brawa dla tego pana!
Sawyer's Tune
Mimo zaawansowanego już wieku, Transport Tycoon, zwłaszcza w jego ulepszonej iteracji, czyli Transport Tycoon Deluxe, w dalszym ciągu jest prawie że perfekcyjną grą, nad którą można spędzić wiele godzin po prostu budując kolejne trasy, nie przejmując się niczym. Dzięki oddanej bazie fanów, możliwe jest też dalsze ulepszenie tej gry poprzez TTDPatch oferujący wiele nowych bajerów. Poza tym, dzięki projektowi OpenTTD, możliwe jest granie na nowoczesnych systemach operacyjnych oraz przez internet. Mam przeczucie, że ta gra po prostu nigdy nie umrze - ostatecznie, jak można zabić klasyka?...

