Gaminator. Gry online.

graj lub zgiń
Szukaj

Jesteś tutaj pierwszy raz. Bardzo nam miło. Zarejestruj się, aby zyskać dostęp do największej bazy video o grach, możliwości wrzucania swoich treści, a także do systemu podpowiadania gier – Game Connect.

Logowanie

Zamknij Wyślij uwagę
 

Tom Clancy's H.A.W.X. (PC)

Lubię to! 7

Premiera Świat - 20 marzec 2009 Premiera Polska - 24 kwiecień 2009

Ocena użytkowników: bardzo dobra

3 osób chce zagrać w tą grę

miejsce w rankingu: n.a.

Deweloper: Ubisoft Romania Dystrybutor: Ubisoft Wydawca: Ubisoft

 

Gatunek: Symulator, Akcja/Arcade Podgatunek: Strzelanka

Tematyka: Wojenna, Rozgrywka: Singleplayer/Multiplayer

Moja ocena: 1 2 3 4 5

 

grasz?
close

Game market

zgłoś tę grę

Na tę platformę mamy: 5 screenów, 7 video, 1 recenzji, 17 newsów,

« Powrót do listy recenzji

Jastrzębie ruszyły do ataku!

[ + dodaj własną recenzję ]
Recenzja dodana przez Weaver Weaver
Wiadomość o tym, że firma Ubisoft pragnie wypuścić na rynek grę sygnowaną nazwiskiem Toma Clancy’ego - która w żadnym wypadku nie będzie grą akcji TPP bądź FPP - trafiła jak grom z jasnego nieba miliony graczy na całym świecie. Wielu z nich poczuło pewien niesmak związany z zapowiedzią, a także obawę o to, że Ubisoft coś kręci. W końcu jednak, kiedy gra ujrzała światło dzienne, możemy na własnej skórze przekonać się, czy nowy produkt opatrzony nazwiskiem słynnego pisarza spełnił pokładane w nim nadzieje.

Cóż, osobiście spodziewałem się gry takiej, jaką Tom Clancy’s H.A.W.X. jest w rzeczywistości. Całkiem niezłej fabuły, pewnych modułów umożliwiających upgrade’owanie samolotów oraz mnóstwo „tyłków” do zestrzelenia w trakcie dość podobnych do siebie misji. Zacznijmy jednak od samego początku, czyli od tła fabularnego.

”Ej, mała – ja NIGDY nie pudłuję!”


Tom Clancy znany jest przede wszystkim ze snucia poważnych, militarnych aczkolwiek fikcyjnych intryg na skalę światową. Nie tylko w książkach, ale również w grach. Z potrzeby chwili wystarczy wymienić takie serie, jak Splinter Cell czy Ghost Recon. Nie inaczej też wygląda sprawa w przypadku H.A.W.X., w którym fabuła traktuje o elitarnej jednostce H.A.W.X., w skład której wchodzą najlepsi piloci z całego świata. W tym i nasz bohater, major David Crenshaw, który dowodzi szwadronem, działającym dla Artemis – prywatnej korporacji, która współpracuje z innymi ugrupowaniami, a także rządem Brazylii. Lecz w niedługim czasie jednym z celów Artemis okazują się służby wojskowe Stanów Zjednoczonych, do których Crenshaw wcześniej należał. Dlatego też nasz dzielny major rezygnuje z dalszego zatrudnienia w Artemis i postanawia zrobić wszystko, aby zachować militarną równowagę na świecie – zwłaszcza, jeśli dotyczy ona jego rodzimego kraju.

Dogfight!


Należy mieć jednak na uwadze fakt, że fabuła w przypadku Tom Clancy’s H.A.W.X. to tylko przykrywka dla podniebnych starć. Wszak trudno oczekiwać po tego typu grze, w której liczy się przede wszystkim refleks i bystry wzrok, że gracz będzie rozwodził się nad historią. Dlatego też skupmy się teraz na tym, co oferuje gameplay. Pierwszą rzeczą, o której wypadałoby napisać, jest to, że Tom Clancy’s H.A.W.X. nie aspiruje do rangi „Najlepszego Symulatora Lotniczego”. Ba, gra - wbrew pozorom – ma niewiele wspólnego z symulacją, gdyż manewry, jakie możemy wykonywać oddanymi do naszej dyspozycji maszynami, graniczą z cudem, podobnie jak te znane z filmów – np. z Top Guna. Niemniej, czysto arcade’owe podejście twórców zaowocowało tym, że użytkownik może całkowicie skupić się na przyjemności płynącej z toczenia zaciekłych walk, a nie - dumać, jak by tu w ogóle wystartować samolot. A wszystko to w mocno „amerykańskiej” otoczce, pozwalającej poczuć się jak prawdziwy pilot, który w trakcie dramatycznej sytuacji znajduje w sobie pokłady hartu ducha, żeby jeszcze rzucić jakimś żartem. Niejednokrotnie więc, po wykonaniu zadania, można usłyszeć różnego rodzaju żarty na temat zestrzelonych samolotów czy odnośnie przebiegu misji.

Wracając do tematu, wiadomo, że charakter rozgrywki jest czysto arcade’owy. Nie oznacza to jednak, że Tom Clancy’s H.A.W.X. to tępa i nudna strzelanka, która równie dobrze mogłaby zostać dołączona do jakiegoś pisma o grach komputerowych. Producenci gry bowiem postanowili, że kampanię z trybu singleplayer można będzie przejść w co-opie nawet w cztery osoby jednocześnie (w multi – do szesnastu osób)! Oznacza to, rzecz jasna, że jeśli uda się nam namówić kogoś do zabawy, przyjemność będzie znacznie większa. Tym bardziej, że H.A.W.X. umożliwia komunikację VoIP. Szczerze powiedziawszy, to na dobrą sprawę samotna zabawa w singlu niesie ze sobą większą odpowiedzialność, ponieważ kompani kierowani przez AI – pomimo wydania im konkretnego rozkazu – niekiedy potrafią odwalić taki numer, że głowa boli. Mogą sobie polecieć Bóg wie gdzie albo po prostu uznać, że i tak gracz sobie poradzi. Podczas kiedy naprzeciw niego malować się będzie obraz kilkunastu wkurzonych napastników... Którzy w dodatku zrobią wszystko aby – wbrew pozorom – nie tyle zestrzelić naszego bohatera, co wykonać powierzone im zadanie. A to już dla użytkownika nie lada problem, ponieważ kiedy stara się on bronić wyznaczonych mu obiektów, siły przeciwnika i tak znajdą sposób, aby zająć naszego pilota i w międzyczasie polecić swoim towarzyszom, aby atakowali cel w inny sposób.

Bull’s eye!


Misje w Tom Clancy’s H.A.W.X. generalnie polegają m.in. na obronie obiektów, ludzi, bombardowaniu wyznaczonych punktów strategicznych czy eskorcie. Tak naprawdę niczym szczególnym się nie wyróżniają, bo... po co? Wiadomo, że taka gra jak H.A.W.X. z góry określa, co użytkownik będzie mógł robić. Nie znaczy to jednak, że będziemy siedzieć za sterami jednej maszyny. Do wyboru, naturalnie w zależności od postępu w rozgrywce, będziemy mieć coraz to nowsze oraz lepiej uzbrojone samoloty. Dla przykładu, będzie to chociażby F-22 Raptor, A-10A Thunderbolt II, F16, Su-25 czy MIG 29. Wszystko fajnie, mamy zróżnicowane wehikuły. Niestety, niezależnie od tego, za sterami czego zasiądziemy, samolotami kieruje się niemal identycznie – bez względu na ich ciężar, gabaryty, osiągi. A, właśnie. Szkoda, że producenci gry nie pokusili się o to, aby misjom, w których kieruje się myśliwcami, zwiększyć dynamikę. Przez to właśnie nie czuć swego rodzaju „kopa”, który powinien niemal wgniatać w fotel. No ale mówi się trudno. Ciekawym elementem, którego odpowiednika ze świecą szukać można było do tej pory, jest Enhanced Reality System – w skrócie, ERS. Moduł ten umożliwia rychłe wymanewrowanie samolotem przed zbliżającą się rakietą oraz błyskawiczne doścignięcie trudnych do zestrzelenia przeciwników. Oprócz tego, dzięki ERS, który na szczęście pojawia się tylko w części misji, umożliwia niemal niezauważalne dla radarów przemknięcie nad terytorium wroga. Dzięki temu część misji staje się nieco łatwiejsza, zaś urozmaicenie – jako takie – pozytywnie wpływa na ogólną ocenę gameplay’a.

Jeśli chodzi o modernizacje samolotów, przede wszystkim dotyczą one uzbrojenia, które będziemy mogli wybrać przed rozpoczęciem każdej misji. Program co prawda od razu sugeruje nam, jakie środki masowego zniszczenia powinniśmy wybrać, ale użytkownik i tak ma wolną rękę. W każdym razie, kiedy już człowiek dociera na wyznaczone przez briefing miejsce, aż ręce świerzbią, żeby wykonać „crash-testy” konkretnych pukawek. Zwłaszcza, że gra umożliwia nam śledzenie lotu bomby czy rakiety, aż ta dosięgnie celu. W ogóle, w Tom Clancy’s H.A.W.X. mamy opcje pozwalające obserwować akcje z kokpitu, dwóch różnych ujęć pojazdu z trzeciej osoby oraz skupienia się na jednym obiekcie. W praktyce jednak najlepiej zdają egzamin perspektywy TPP. Chyba że ktoś ma zapędy i predyspozycje do obserwowania podniebnych akrobacji z miejsca pilota. Chociaż z drugiej strony, prawdziwe wyzwanie to właśnie rozgrywka „z oczu”, bo każdy zły manewr może zaważyć o zwycięstwie. A i emocje są intensywniejsze, zwłaszcza jeśli wrogowie widoczni są na radarze, a nie można ich wyłapać wzrokiem. Oczywiście, sprawa wygląda zgoła inaczej jeśli chodzi o jednostki naziemne, takie jak czołgi, wozy opancerzone, stacje rakietowe i tak dalej. Te akuratnie są łatwiejszym celem, ale zwykle gracz jest tak zajęty likwidowaniem tych „ruchomych”, przez co wielokrotnie dostaje po uszach, pomimo że zestrzelił naprawdę sporą ilość wrogich samolotów.

Technika to podstawa!


Przyszła pora na aspekty czysto techniczne. W pierwszej kolejności należałoby napisać o tym, że podczas kiedy obiekty usytuowane na ziemi z góry wyglądają całkiem nieźle, tak z bliska są, delikatnie mówiąc, „przeciętne”. I nie chodzi tu wyłącznie o budynki, ale również jednostki przeciwnika. W skrócie, przydałoby się im nieco więcej uwagi i dbałości o detale. Naturalnie, tak poza tym to grafika jest naprawdę – nomen omen – wysokich lotów. Zwłaszcza, gdy misje wykonuje się o zachodzie słońca lub całkowicie o zmroku i do tego nad takimi miejscami, jak Waszyngton, Tokyo, pustynia Nevada czy Rio de Janeiro... Mmm, coś pięknego! O wiele lepiej wygląda natomiast sprawa sterowania. Chociaż, nie ukrywam, niekiedy przydałby się jakiś pad albo nawet joystick. Bywają bowiem sytuacje, w których zwyczajnie można się na klawiaturze oraz myszce pogubić bądź po prostu nie wyrobić w czasie i zakończyć misję niepowodzeniem. Co zaś tyczy się oprawy dźwiękowej, nie mam jej absolutnie nic do zarzucenia. Jakość dźwięków, powiedzonek wojskowych czy efektów towarzyszących podniebnym starciom jest naprawdę w porządku.

Odmaszerować!


Tom Clancy’s H.A.W.X. ani mnie jakoś szczególnie nie zaskoczył, ani również nie rozczarował. Być może właśnie z tego powodu, o którym napisałem na samym początku. Jeśli ktoś spodziewał się Bóg wie jakiej symulacji, taktycznego podejścia do powierzanych zadań i w ogólnym rozumowanie produkcji bardzo poważnie traktującej o temacie, ten z pewnością się zawiedzie. Jeśli natomiast ktoś spodziewał się lekkostrawnej strzelanki w przestworzach, która w dodatku nie wymaga nic ponad bystre oko i zręczność palców, wówczas jest to produkt właśnie dla niego.

Podobała Ci się recenzja? Jeśli tak kliknij "graj"

recenzja dodana przez: Weaver Weaver który uważa że gra ma takie plusy i minusy

+ Plusy

+  Niezły klimat!
+ Przyjemna rozwałka
+ Różnorodne samoloty
+ Możliwość modernizacji maszyn

Minusy

  Bez pada niekiedy ciężko
 Nie najlepszej jakości obiekty usytuowane na ziemi
 Trochę lipny poziom sojuszniczej AI
 Brak widocznych różnic w sterowaniu różnymi maszynami

dlatego Weaver
ocenia tę grę na:

7

Grafika 80%

Dźwięk 70%

Gameplay 70%



Komentarze   0

Podaj kod z obrazka: odśwież
 
brak komentarzy

Użytkownicy, którzy lubią tę grę:

Tym, którzy lubią tę grę, podoba się też:

Gaminator.tv

Projekt dofinansowany ze środków Europejskiego Funduszu Rozwoju Regionalnego w ramach Programu Operacyjnego Innowacyjna Gospodarka