Gaminator. Gry online.

graj lub zgiń
Szukaj

Jesteś tutaj pierwszy raz. Bardzo nam miło. Zarejestruj się, aby zyskać dostęp do największej bazy video o grach, możliwości wrzucania swoich treści, a także do systemu podpowiadania gier – Game Connect.

Logowanie

Zamknij Wyślij uwagę
 

Prototype (PC)

Lubię to! 19

Premiera Świat - 9 czerwiec 2009 Premiera Polska - 3 lipiec 2009

Ocena użytkowników: bardzo dobra

7 osób chce zagrać w tą grę

miejsce w rankingu: n.a.

Deweloper: Radical Entertainment Dystrybutor: Licomp Empik Multimedia Wydawca: Activision

 

Gatunek: Akcja/Arcade Cechy gry: TPP

Tematyka: Science-Fiction, Rozgrywka: Singleplayer

Moja ocena: 1 2 3 4 5

 

Game market

zgłoś tę grę

Na tę platformę mamy: 110 screenów, 7 video, 5 recenzji, 12 newsów,

« Powrót do listy recenzji

Najbardziej wypasiony bohater w akcji

[ + dodaj własną recenzję ]
Recenzja dodana przez edsonpele edsonpele
Zawsze imponowali mi bohaterowie w kolorowych kostiumach z pelerynką. To już jednak przeszłość, bo żaden z nich nie może się równać z tym, co pokazał mi heros z Prototype!

- Nazywam się Alex Mercer. Jestem powodem tego wszystkiego.*


Chociaż heros to raczej złe słowo, bo bohater tej gry jest raczej kimś na wzór Batmana - niby pomaga wszystkim dookoła, ale z drugiej strony jest niebezpiecznym i nieprzyjemnym typem. Alex Mercer, którym pokierujemy w grze, był zwykłym człowiekiem, ale w wyniku pewnego eksperymentu stał się istotą obdarzoną niesamowitymi zdolnościami. Stał się tytułowym Prototypem i do heroicznej postawy jest mu dość daleko.

Grę rozpoczyna dobrze zrealizowane intro, zaś potem zostajemy rzuceni wprost w sam środek walki i szybko musimy opanować sterowanie. W tym momencie Alex ma swoje wszystkie potężne umiejętności, które... chwilę później zostają mu odebrane, bo po tej krótkiej sekwencji gra cofa nas o 18 dni wcześniej, do początku epidemii wirusa zamieniającego ludzi w krwiożercze zombie. Nasz bohater budzi się podczas sekcji jego zwłok i nie pamięta swojej tożsamości oraz tego, kim, a raczej czym, jest. Przez wszystkie dni infekcji próbujemy poznać przeszłość Mercera i, niejako przy okazji, uratować Nowy Jork przed zagładą. Fabuła została ciekawie zaprojektowana - na początku nie wiemy praktycznie nic, zaś kolejne informacje są bardzo tajemnicze i niewiele tak naprawdę mówią, więc naprawdę potrafią zaintrygować. Historia jest niestety dość chaotycznie opowiadana i ciężko jest ją dobrze zrozumieć. Większość cut-scenek ma kilkanaście bądź kilkadziesiąt sekund. Mimo to fabuła doskonale sprawdza się jako tło do późniejszej rozróby.

-Nie jestem człowiekiem. Objawieniem.


Prototype to gra akcji z otwartym miastem oraz widokiem zza pleców bohatera. To sprawia, że produkcja Radical Entertainment może kojarzyć się, przynajmniej na papierze, z serią GTA. Nie ma nic bardziej mylnego, gdyż w te dwa tytuły gra się całkiem inaczej. Przekonujemy się o tym już na początku zabawy, gdy mamy jeszcze wszystkie moce naszego bohatera i musimy pokonać żołnierzy. To, co wyprawia Alex, jest szokujące i zdumiewające, ale sterowanie przy pierwszym kontakcie z grą jest dość trudne. Jest to spowodowane chaosem panującym na ekranie. Na szczęście potem łatwo jest je opanować i przyswoić.

Po stracie swojego wachlarza ruchów Mercer nie jest już tak niesamowity. Na szczęście za rozmaite zadania w grze dostajemy punkty ewolucji, które możemy wydawać na kolejne ulepszenia Alexa. Tych jest całe mnóstwo i ciężko jest wymaksować postać, chociaż jest to możliwe. Kilkadziesiąt upgrade’ów zostało podzielonych na kilka grup, m.in. akrobacje, walkę oraz moce. Od nas zależy, w jakie umiejętności będziemy inwestować. Co najważniejsze - czuć ogromną różnicę między naszym bohaterem z początku zabawy, a możliwościami tej samej postaci z końca gry. Są one nieporównywalnie większe i można poczuć dumę widząc postęp naszego podopiecznego. Zdenerwowały mnie kiepskie opisy poszczególnych ulepszeń. Zbawienne byłyby kilkusekundowe filmiki pokazujące działanie danego ruchu, a tak czasem nie wiedziałem, czy coś warto kupić, czy też nie.

Furorę w tej produkcji robi bohater i jego możliwości. To chyba właśnie ten element jest najlepszy i najciekawszy. Mercer daje nam tak ogromne pole manewru, że nie wiem od czego zacząć... Na pierwszy ogień niech pójdą akrobacje. W grze nie można jeździć samochodami, ale to dobrze, bo one tylko by nas opóźniały. Tak, Alex biega szybciej od aut, helikopterów i Usaina Bolta razem wziętych. Potrafi także skakać na kilkanaście metrów w górę (wyobrażacie sobie, jak szybko mógłby dostarczyć pizzę na dziesiąte piętro jakiegoś bloku?), a także szybować w powietrzu. Umie też biegać po ścianach. Te wszystkie, odrobinę parkourowe, umiejętności dają dużo frajdy z poruszania się po mieście. Czasami wolałem wbiec na najwyższą wieżę w okolicy i z niej zeskoczyć niż wykonywać misję. Nie muszę chyba wspominać, że upadek z jakiejkolwiek (!) wysokości nie robi Mercerowi żadnej krzywdy?

W walce nasz śmiałek radzi sobie równie dobrze. Potrafi atakować w zwarciu oraz obszarowo. Z ataków kontaktowych zdecydowanie wyróżnia się doskok do przeciwnika, powalenie go na ziemię silnym kopniakiem, a następnie krwawy "surfing" na jego ciele po jezdni. Ataki obszarowe to klasyczne uderzenie w ziemię, lecz także takie zabawy jak wyrzucenie dookoła siebie z ziemi lasu kolców albo eksplodowanie specjalnymi mackami. Podczas starć Alex może też zabierać broń żołnierzom i z niej strzelać, ale posiada jeszcze jeden ważny argument - jego ciało może zmienić kształt, co wiąże się z kilkoma mocami naszego bohatera. Te dzielą się na obronne oraz ofensyfne. Obronne to zmiana rąk w tarczę, a później całego ciała w metalową zbroję (nasz bohater przypomina wtedy postać z MDK). Ofensywnych natomiast jest pięć. Mercer może zmienić ręce w dalekosiężną mackę, druzgocące młoty, Wolverine'owskie szpony, wielkie ostrze albo wzmocnić je, aby dalej rzucać przedmiotami. Każda moc ma także swoją silniejszą wersję, np. Alex może wbić szpony w ziemię, aby w innym miejscu wyskoczyły potężne kolce.

Mimo bycia Prototypem nasz bohater nie jest nieśmiertelny. Owszem, radzi sobie w walce więcej niż dobrze, zwłaszcza później, ale na początku jesteśmy zmuszeni korzystać z broni bądź pojazdów, do których włamujemy się w krótkiej minigierce. Średnio spodobały mi się te fragmenty, bo nie tego oczekuję od gry z tak wypasionym bohaterem. W późniejszym stadium zabawy także zdarzało mi się rozczarować - Alex własnoręcznie rozwali kilka czołgów/helikopterów, ale już z całym bastionem polskiego wojska nie ma szans. No, może z zastępem polskich żołnierzy by sobie poradził, jednak z Amerykanami nie da rady. Dzieje się tak dlatego, gdyż zewsząd jesteśmy ostrzeliwani przez rakiety i nie wiadomo od czego zacząć demolkę - czy od żołnierzy, czy też od helikopterów - co kończy się naszą śmiercią bądź ucieczką.

W świecie gry występują trzy walczące między sobą frakcje: wojsko, zainfekowani oraz... Mercer, którego można spokojnie uznać za trzecią siłę na Manhattanie. Wśród wojska będziemy zwalczać żołnierzy, czołgi, helikoptery oraz wieżyczki stacjonarne. Armia ma także specjalne czujniki, potrafiące wykryć nawet przebranego Alexa. Zainfekowanych reprezentują zombie, czerwie oraz różne odmiany mutantów z Łowcami na czele. Każda frakcja ma swój kawałek terenu z główną siedzibą, którą możemy zniszczyć. Dodaje nam to punktów ewolucji oraz oczyszcza trochę terytorium.

-Kiedy zamykam oczy, widzę wspomnienia tysięcy zmarłych osób.


Mercer ma jeszcze jedną niezwykłą umiejętność - potrafi konsumować ludzi. Wystarczy podejść do pierwszego z brzegu człowieka, złapać go i w bardzo brutalny sposób wchłonąć przejmując tym samym jego wygląd zewnętrzny i wewnętrzny, dzięki czemu jesteśmy nierozpoznawalni np. dla wojska. To obżarstwo ma trzy zastosowania. Jak już wspomniałem, nasz bohater ma całkowitą amnezję. Podczas misji bądź zwykłego biegu po mieście można spotkać osoby, które mają jakieś informacje o eksperymentach, Mercerze, epidemii i innych ważnych sprawach. Wspomnienia takiej osoby przechodzą po skonsumowaniu na Alexa, który w ten sposób wypełnia tzw. Sieć Intrygi. Każde wspomnienie to chaotyczna wstawka filmowa z ładnym, jesiennym filtrem. Na początku wydaje się, że to wszystko nie ma żadnego sensu, ale potem takowy znajdujemy. Kolejne zastosowanie konsumpcji to przyswajanie umiejętności innych osób. Po wchłonięciu pilota helikoptera możemy sami sterować tą maszyną, a po połknięciu artylerzysty możemy dokonać ostrzału z satelity. And na koniec - konspumpcja pozwala także na odnawianie energii życiowej, na którą zdarzało mi się mieć poważny deficyt.

-Nazwali mnie mordercą, potworem, terrorystą. Jestem tym wszystkim.


Twórcy nieźle zaprojektowali poszczególne zadania - nigdy nie mamy uczucia powtarzalności. Tu trzeba coś zniszczyć, tam kogoś skonsumować, innym razem chronić. Mimo iż gra jest liniowa, misje można wypełniać na kilka sposobów. Podam przykłady. Pierwszy: mamy skonsumować większego mutanta, który jest na szczycie wieżowca. Można do niego wbiec i walczyć wręcz z nim oraz z obstawą, ale można równie dobrze porwać helikopter i z bezpiecznej odległości go wykończyć. Drugi: musimy ukraść czołg. Możemy w otwartej walce rozwalić wszystkich ludzi dookoła i przejąć pojazd, ale równie dobrze możemy wchłonąć jakiegoś wojaka i bez żadnej walki wsiąść do czołgu!

Twórcy najwyraźniej widzieli potencjał eksploracji miasta. Umieścili w nim dwa typy znajdziek oraz wiele wyzwań. Wśród tych drugich znajdziemy takie zadania jak zabijanie określonej ilości osób określonym pojazdem albo konsumpcja na czas. Dużo ciekawsze są jednak inne zadanie - szybowanie z lądowaniem jak najbliżej wyznaczonego punktu, a także bieg po budynkach między kolejnymi punktami kontrolnymi w wyznaczonym czasie.

-Alex Mercer. Miasto cierpiało za jego błędy, za to, co zrobił w Penn Station.


Grafika nie powala. Zwłaszcza na początku. Miejsce akcji, nowojorski Manhattan (pojawia się nawet kilka prawdziwych miejsc - możemy pobiegać Central Parku, a na horyzoncie majaczy Statua Wolności), z dala wygląda nieźle, ale z bliska tekstury mocno rażą słabym wykonaniem. W ogóle miasto zostało beznadziejnie ożywione. Przechodnie albo uciekają, albo spokojnie łażą po chodnikach. Nie wchodzą w żadne inne interakcje z otaczającym ich światem. Na ulicach często zdarza się, że stoją same taksówki, chociaż nie są to jedyne auta spotykane podczas zabawy. Potem miasto dużo zyskuje i jest nie do poznania. Na ulice wychodzi wojsko zamykając niektóre obszary i otaczając je kwarantanną, epidemia dotyka ludzi siejąc tym samym chaos i spustoszenie. Ładnie wygląda zmiana filtrów między danymi obszarami, np. w zainfekowanym terytorium ekran pokrywa lekko czerwona mgiełka, a niebo jest pomarańczowo-karmazynowe, zaś w obszarach zajętych przez wojsko filtr, podobnie jak niebo, jest niebieski.

Na tle słabej grafiki świetnie prezentuje się Mercer. Animacje przy jego akrobacjach to czysta poezja, jedne z lepszych jakie zdarzyło mi się oglądać. Alex porusza się bardzo płynnie i z ogromną lekkością, wzbudzając tym samym podziw gracza. Wystarczy zwrócić uwagę na kapitalne zachowanie jego kurtki w czasie skakania po budynkach. Gra jest także bardzo brutalna. Nasz bohater potrafi przeciąć na pół człowieka, nabić go na kolce albo zmasakrować mu twarz serią uderzeń. Bez hektolitrów krwi i tego całego makabrycznego tańca w wykonaniu Alexa gra straciłaby swój klimat i urok. Wysoki poziom trzyma oprawa dźwiękowa. Muzyka w odpowiednich momentach podkreśla mocniejszym tonem napięcie. Voice-acting także jest bardzo dobry i aż dziw bierze, że dialogów jest tak mało.

-Kimkolwiek był - jest to część mnie.


Prototype to bardzo szybka gra akcji, w którą warto zagrać. Bohater jest nietuzinkowy i jego akrobacje oraz moce potrafią doprowadzić do zawrotów głowy. Tylko dla zobaczenia umiejętności Mercera warto ten tytuł odpalić. Poza tym oferuje on kilkanaście godzin zabawy, ciekawą fabułę oraz zróżnicowane misje. Jak na razie, jest to chyba najlepsza gra akcji w tym roku. Spider-Man natomiast może brać u Prototypa korepetycje...


(*) - wszystkie śródtytuły to oczywiście wypowiedzi Alexa Mercera.

Podobała Ci się recenzja? Jeśli tak kliknij "graj"

recenzja dodana przez: edsonpele edsonpele który uważa że gra ma takie plusy i minusy

+ Plusy

+  świetny bohater
+ umiejętności Mercera
+ zróżnicowane misje
+ brutalna konsumpcja
+ niezła fabułą
+ kapitalne animacje

Minusy

  słaba grafika
 chaotycznie opowiadana historia
 na początku - trudne sterowanie

dlatego edsonpele
ocenia tę grę na:

8

Grafika 60%

Dźwięk 90%

Gameplay 90%



Komentarze   0

Podaj kod z obrazka: odśwież
 
brak komentarzy

Użytkownicy, którzy lubią tę grę:

Gaminator.tv

Projekt dofinansowany ze środków Europejskiego Funduszu Rozwoju Regionalnego w ramach Programu Operacyjnego Innowacyjna Gospodarka