Gaminator. Gry online.

graj lub zgiń
Szukaj

Jesteś tutaj pierwszy raz. Bardzo nam miło. Zarejestruj się, aby zyskać dostęp do największej bazy video o grach, możliwości wrzucania swoich treści, a także do systemu podpowiadania gier – Game Connect.

Logowanie

Zamknij Wyślij uwagę
 

Tropico 3 (PC)

Lubię to! 0

Premiera Świat - 24 wrzesień 2009 Premiera Polska - 23 październik 2009

Ocena użytkowników: średnia

2 osób chce zagrać w tą grę

miejsce w rankingu: n.a.

Deweloper: Haemimont Games Dystrybutor: CD Projekt Wydawca: Kalypso Media

 

Gatunek: Symulator, Strategia Podgatunek: Ekonomiczna Cechy gry: Wolna kamera

Tematyka: Społeczna, Rozgrywka: Singleplayer/Multiplayer

Moja ocena: 1 2 3 4 5

 

Game market

zgłoś tę grę

Na tę platformę mamy: 33 screenów, 1 video, 2 recenzji, 3 newsów,

« Powrót do listy recenzji

Powrót dyktatora

[ + dodaj własną recenzję ]
Recenzja dodana przez Foidek Foidek
Tropiki. I już nasz umysł z zawrotną prędkością syntetyzuje obraz: gęstego lasu, wokoło pną się liany, słychać gwar otaczających nas zewsząd egzotycznych zwierząt. Nagle, pomiędzy drzewami dostrzegamy złocistą plażę obmywaną przez nieprzyzwoicie lazurowe morze. W oddali majaczą się gdzieś magmowe skały niczym wyjęte z folderów biur turystycznych. Tak, drogie panie i drodzy panowie jesteśmy w baśniowej krainie tropików, ale jedno jest pewne - nie jesteśmy El Presidente! Gdybyśmy nim byli to zamiast wylegiwać się na plaży rozgryzalibyśmy jak dokonać największego przekrętu bankowego w dziejach Tropico.

W tym kraju nawet liść nie spadnie z drzewa bez mojego pozwolenia. Niech to będzie jasne!

Naszym głównym celem jest utrzymanie się u władzy i cichcem pomnażanie majątku na szwajcarskim koncie. Aby tego dokonać stajemy na czele niewielkiej republiki bananowej i zaczynamy wyrywać tamtejszą gospodarkę z marazmu, a zadanie do najłatwiejszych nie należy . Nasz poprzednik nie pozostawił bogactwa w skarbcu, ani nawet infrastruktury na przyzwoitym poziomie. Do wyboru mamy teoretycznie dwie drogi rozwoju. W pierwszej z nich eksploatujemy bogactwa naturalne wyspy, uprawiamy ziemię lub karczujemy las. Ciągle jest coś do rozwinięcia, ulepszenia więc nie grozi nam nuda. Gdy już robotnicy wyrwą Matce Ziemi potrzebne nam surowce kierujemy je na eksport, albo do dalszego przetworzenia w fabrykach, w których powstają droższe produkty. Niestety, wszystkie te budynki negatywnie wpływają na środowisko, a to z kolei nie podoba się turystom, którzy są gotowi słono zapłacić za czystą wyspę, ale to tylko teoria. Niby zauważalna jest degradacja atrakcyjnych dla turystyki miejsc, ale nie jest ona tak duża by całkowicie uniemożliwić nam jej rozwój. Najlepiej podzielić wyspę na dwie części: przemysłową i turystyczną. Tą ładniejszą obstawiamy hotelami, plażami, skansenami, basenami i wszystkimi atrakcjami, w których turyści zostawią pieniądze. Świetną innowacją tej części jest pojawienie się dróg samochodowych, po których przemieszczają się samochodami mieszkańcy z jednej części wyspy na drugą.

Znam Haitańczyków. Haitańczycy to ja.

Bardzo szybko okazuje się, że nasza gospodarka zaczyna stawać na nogi. Przychody rosną w górę, a prognozy ekonomiczne są dla nas coraz bardziej optymistyczne. Niby dochodzą do nas pogłoski, że ludność żyje w lepiankach i pracuje za głodowe pensje, ale kto by tam się nimi przejmował. Przecież to ciemna masa i nic a nic nie może nam zagrozić. Wiedziemy sobie spokojny żywot, aż do momentu gdy nad naszą głowa nie zaczną świszczeć kule! Względny spokój na początku gry potrafi odbić się czkawką w momencie, gdy zaczynamy zarabiać prawdziwe pieniądze. Partyzanci niszczą farmy, kanonierki USA blokują dostęp do wyspy, żołnierze zaczynają się buntować, tajni agenci ZSRR dopuszczają się zamachu na El Presidente. Słowem jest nie wesoło. Najłatwiejszym sposobem na rozwiązanie tego kryzysu jest przymierze wojskowe z którymś z supermocarstw i rozbudowanie armii licząc na to, że żołdaki nie skierują na nas broni. Przejmując całkowitą władzę nad państwem czynimy się despotycznym tyranem, co z kolei jest rozwiązaniem bardzo niepewnym. Byle “podmuch” może zburzyć ten domek z kart, a wtedy zostaniemy deportowani szybciej niż wypowiemy “Hasta la Vista Tropico“. O wiele lepszym, ale zarazem dłuższym i trudniejszym procesem jest wejście na drogę demokracji. Nie obejdzie się bez wyrzeczeń, ponieważ ludność co rusz domaga się wybudowania jakieś budowli, która zwiększy komfort ich życia, za to znacznie uszczupli skarb państwa. Cały czas musimy balansować pomiędzy rozwojem gospodarczym, a zadowoleniem ludu, ale właśnie to przykuwa do Tropico 3 najbardziej. Wreszcie twórcy postarali się, żeby gra stanowiła wyzwanie. Pamiętam jak w jedynce męczyłem się aby “wyhodować” sobie co najmniej czteroosobowy oddział buntowników, a tu wystarczy praktycznie nic nie robić, aby uzbierała się znacznie większa ich grupka.

Trzydzieści dwa zamachy stanu wystarczą.

Po wydaniu Tropico 2 Zatoka Piratów wielu fanów oburzało się, że schemat rozgrywki znacznie oddalił się od oryginału. Teraz powinni być zadowoleni, bo Tropico 3 to duchowy spadkobierca pierwszej części. Szkielet całej rozgrywki pozostawiono bez zmian, dodając tu i ówdzie jakieś modyfikacje. Nie jest może ich zbyt wiele, ale na tyle dużo by nie poczuć ciągłego deja vu, ja przynajmniej takowego nie miałem. Po pierwsze wprowadzono do rozgrywki wydarzenia losowe jakimi są kataklizmy. Czynią one grę bardziej złożoną, bo nigdy nie wiemy kiedy (lub czy) spadnie na nasze państewko tornado, czy trzęsienie ziemi. Postarano się także, aby misje w kampanii były bardziej sfabularyzowane. Nie są to może epickie opowieści dzielących świat na wiele psychofizycznych płaszczyzn, ale oddalają od nudy, a to najważniejsze. Za jednym razem stajemy się gubernatorem wyspy, która jest własnością jakiegoś królestwa. Potężny władca tegoż królestwa uznał, że nie możemy budować ani obiektów przemysłowych, ani wojskowych, ani nawet turystycznych, by nie wzbogacić się zbyt szybko i nie ogłoście niepodległości. Tak więc naszym zadaniem jest wymuszenie na nim decyzji o zezwoleniu na budowę. Negocjacje trwają bardzo długo, a w międzyczasie musimy rozwijać gospodarkę i jakoś utrzymać się u władzy z prawie zerowymi przychodami i wojskiem. Na szczęście pewien dyplomata postanawia nam w tym pomóc i przyspieszyć negocjacje w zamian za pokaźną sumkę pieniędzy. Powstają wtedy pytania : spełnić zachcianki rozgoryczonego tłumu i odmówić pomocy negocjator, czy dać mu ostatnie uciułane pieniądze i liczyć na to, że jakoś tam będzie? Takich strategicznych momentów uświadczymy w Tropico 3 wiele razy. Bez nich okazuje się, że Tropico 3 to staro szkolna, schematyczna gra. Wystarczy zorientować się jakie budowle przynoszą największe dochody w jak najkrótszym czasie i dostosować do nich gospodarkę, by później zająć się tymi przynoszącymi dochody nieco później. Ta część gry mogłaby być lepiej zrealizowana.

Ten kraj to niebo na ziemi, w duchowym znaczeniu tego słowa. I twierdze, że wolimy umrzeć w niebie niż żyć w piekle.

Wpływ na oprawy na odbiór gry jest ogromny. Fantastycznie przemyślane sterowanie rozleniwia w takim samym stopniu jak piękna grafika i kubańska muzyka. Nie od dziś wiadomo, że muzyka w każdej części Tropico była znakomicie dopasowana, co i tym razem się udało. Dołączyła do niej za to wspaniała grafika, nie jest to może Crysis, ale lepszej wśród tycoonów nie widziałem. Każda wyspa z kampanii ma swój niepowtarzalny klimat zachęcający do odwiedzenia jej z poziomu ulicy. Zachęcać nas do tego będzie grywalna postać El Presidente. Do wyboru mamy kilku autentycznych przywódców republik bananowych, choć zdarzają się też takie perełki jak Voodoo Pizzaman. Jeśli jednak żadna postać nie będzie nam odpowiadać, to nic nie stoi na przeszkodzie by samemu stworzyć swojego wymarzonego przywódcę. Pośród kilkunastu skórek, których nie jest może ich zatrzęsienie, każdy znajdzie coś dla siebie. Poza zwiedzaniem, nasz awatar może przyspieszać prędkość budowania obiektów lub zwiększać na pewien czas jakość usług w niektórych lokalach.

Wiem, że przyszedłeś mnie zabić. Strzelaj, tchórzu, i tak zabijesz tylko człowieka

Jeśli chcemy i mamy dość dużą siłę samozaparcia możemy spróbować stworzyć własny scenariusz. Niestety, muszą się one rozgrywać na którejś z przygotowanych przez twórców mapek, bo każda losowo wygenerowana wyspa ma kształt zwykłego kółka co nie wygląda specjalnie ładnie i naturalnie. Twórcy nie postarali się też o optymalizację gry, która zbyt często się zawiesza lub wariuje zmieniając barwy palm lub morza na jaskrawo pomarańczowy lub fioletowy. Takie rzeczy nie powinny się zdarzać w finalnej wersji i mam nadzieję, że zostaną naprawione. Czasem również można zobaczyć nad farmami dziwne symbole przekreślonych worków. Przeszukałem całą instrukcję i przeszedłem cały samouczek (z najlepszym lektorem w grze, swoją drogą), ale nigdzie nie było mowy o tym tajemniczym symbolu. Z czasem on znika nie powodując żadnych nieszczęść, ale takich rzeczy nie powinno być. Podsumowując, Tropico 3 to gra bardzo dobra. Nie jest może tak innowacyjna i odkrywcza jak wydane niedawno Anno 1404, ale z pewnością znajdzie graczy, którzy wolą spokojną zabawę idealną na od stresowanie się od pracy, czy szkoły. Ja bawiłem się przednio.

Podobała Ci się recenzja? Jeśli tak kliknij "graj"

recenzja dodana przez: Foidek Foidek który uważa że gra ma takie plusy i minusy

+ Plusy

+  Złożoność rozgrywki
+ Wspaniała oprawa audio-wizualna
+ Kubański klimat
+ Prosty w obsłudze interfejs

Minusy

  Schematyczność i monotonia
 Nie dla wszystkich
 Zła optymalizacja gry

dlatego Foidek
ocenia tę grę na:

8

Grafika 80%

Dźwięk 90%

Gameplay 80%



Komentarze   0

Podaj kod z obrazka: odśwież
 
brak komentarzy

Newsy

Najlepsze gry

The Elder Scrolls V: Skyrim

gatunek: RPG
Data polskiej premiery
11 listopad 2011

1. Drakensang: The River of Time RPG

Dodatek do staroszkolnego cRPG w niemieckim stylu.

2. Amnesia: The Dark Descent Przygoda

Ambitny projekt, wielkie nadzieje, zapewne kiepska sprzedaż.

3. Dead Rising 2 Akcja/Arcade

Masowa rozwałka zombiaków po raz drugi.

4. Mafia 2 Akcja/Arcade

Sequel świetnego sandboksa w gangsterskich klimatach.

5. Sid Meier's Civilization V Strategia

Piąty raz turowo podbijemy świat.

6. StarCraft II: Wings of Liberty Strategia

Powtórka z rozrywki w stylu Blizzard.

1. Dead Rising 2 Akcja/Arcade

Masowa rozwałka zombiaków po raz drugi.

2. Guitar Hero: Warriors of Rock Akcja/Arcade

Najmocniejsze muzycznie Guitar Hero w historii serii.

3. Kane & Lynch 2: Dog Days Akcja/Arcade

Psychol i ponurak powracają nadzy i skąpani we krwi.

4. Mafia 2 Akcja/Arcade

Sequel świetnego sandboksa w gangsterskich klimatach.

5. Super Street Fighter IV Akcja/Arcade

Rozszerzenie podstawowej wersji Street Fighter IV to nowi zawodnicy, areny ...

6. Tom Clancy's H.A.W.X. 2 Symulator , Akcja/Arcade

Dogfighty i epickie powietrzne batalie spod znaku kropek.

1. Demon's Souls RPG , Akcja/Arcade

Genialny klasyczny hack&slash po japońsku.

2. Guitar Hero: Warriors of Rock Akcja/Arcade

Najmocniejsze muzycznie Guitar Hero w historii serii.

3. Ratchet & Clank Future: A Crack in Time Akcja/Arcade

Kolejna odsłona zwariowanej gierki dla starych i młodych.

4. Yakuza 3 Akcja/Arcade , Przygoda

Kolejna odsłona sagi o japońskiej mafii.

5. Tom Clancy's H.A.W.X. 2 Symulator , Akcja/Arcade

Dogfighty i epickie powietrzne batalie spod znaku kropek.

6. Mafia 2 Akcja/Arcade

Sequel świetnego sandboksa w gangsterskich klimatach.

1. N.O.V.A. Akcja/Arcade

Wyobraźcie sobie Halo, ale na iPhone.

2. Dungeon Hunter RPG , Akcja/Arcade

Diablo w wersji Gameloftu.

3. Plants vs. Zombies Strategia

Tower defense z zombiakami w roli głównej.

4. Hero of Sparta II Akcja/Arcade

Druga część przygód xeroboja Kratosa.

5. Street Fighter IV Akcja/Arcade

Mobilna wersja najlepszego mordobicia ostatnich lat.

6. Spore Creatures Akcja/Arcade

Spore Creatures, takie jakie znamy z DSa.

Gaminator.tv

Projekt dofinansowany ze środków Europejskiego Funduszu Rozwoju Regionalnego w ramach Programu Operacyjnego Innowacyjna Gospodarka