Blur (PC)
Premiera Świat - 25 maj 2010 Premiera Polska - 2 czerwiec 2010
Ocena użytkowników: bardzo dobra
0 osób chce zagrać w tą grę
miejsce w rankingu: n.a.
Deweloper: Bizarre Creations Dystrybutor: Licomp Empik Multimedia Wydawca: Activision
Gatunek: Akcja/Arcade, Samochodowa Podgatunek: Wyścigi
Rozgrywka: Singleplayer/Multiplayer
Na tę platformę mamy: 20 screenów, 12 video, 1 recenzji, 18 newsów,
Szalone i kolorowe, z domieszką strawnej tandety
[ zobacz inne recenzje 1 ] Najlepsza recenzja dodana przez
E. Siekiera
Eugeniusz Siekiera
W ostatnim czasie dostaliśmy dwie samochodówki, które charakterem rozgrywki próbują konkurować, celując w segment zręcznościówek totalnie rozmijających się z jakimkolwiek realizmem. O ile jednak Split/Second przypominał mi w ogólnym założeniu FlatOuta (czyli totalna demolka i otoczenie w drzazgach), tak Blur ideowo nawiązuje do nieco starszych produkcji pokrojuDeathkarz.
Ostatnim, totalnie zręcznościowym, a przy tym szalenie dynamicznym i nastawionym na efektowną rozwałkę tytułem był bodaj Burnout Paradise. Blur oferuje podobne tempo rozgrywki, totalnie nierealistyczny model jazdy (ale idealnie wpisujący się w charakter programu) i dorzuca coś jeszcze - zaginiony relikt lat dziewięćdziesiątych, czyli porozrzucane na trasach power-upy.
Tryb kariery jest dobrze przemyślany, choć jak na mój gust gra cierpi na zbyt małe urozmaicenie w temacie typów rozgrywanych zawodów. Poza klasycznymi wyścigami mamy jeszcze zaliczanie kolejnych checkpoinów i zbieranie rozrzucanych na trasie premii czasowych oraz tryb destrukcji, czyli kasowanie przeciwników na punkty. Końcowym wyzwaniem każdego eventu jest próba sił jeden na jednego. Nim jednak dojdzie do finalnego starcia, trzeba spełnić warunki stawiane przez danego rywala, te z kolei mogą dotyczyć ilości użycia jakiegoś wspomagacza, zezłomowania konkretnej ilości samochodów etc.
W związku z panującym na trasie tłokiem, do zabawy czasem wkrada się irytujący chaos, ale to akurat wynika ze specyfiki programu. Co ciekawe, nigdy do końca nie możemy być pewni wygranej. Dwukrotne rozegranie tego samego wyścigu na ogół przekłada się na dwa diametralnie różne finały, bo wróg walczy zaciekle i scenariusz zawodów niejednokrotnie rozpisują konkurenci umiejętnie wykorzystujący wszelkiej maści „znajdźki". Czasem od zwycięstwa dzielą nas metry, ale celnie wystrzelona kula energii na tyle pokrzyżuje nam szyki, że w jednej chwili z pierwszego miejsca na podium spadniemy o kilka oczek w dół. Element przypadkowości sprawia, że każdy wyścig wygląda nieco inaczej, choć w ogólnym zarysie schemat zabawy jest prosty jak drut, a wachlarz dostępnych power-upów niezbyt imponujący.
Te ostatnie dzielą się na defensywne i ofensywne (miny, kule energii, rozmaite impulsy i inne badziewia), zaś niewątpliwym plusem jest możliwość łączenia i wpływania jednymi na drugie. Przykładowo tarcza ochronna broni nas przed jakimś cholerstwem wystrzelonym przez przeciwnika, ale jeśli akurat nie mamy jej na zbyciu, równie dobrze można pozbyć się pędzącego zagrożenia odpalając pocisk, który zderzy się z tamtym, bądź nawet zwiać z pola rażenia, korzystając z nitro. Wymaga to rzecz jasna małej wprawy, ale z pomocą spieszy tu wsteczne lusterko i możliwość aktywowania znajdywanych bonusów nie tylko przed, ale i za samochodem. Co więcej, między zebranymi power-upami można się dowolnie przełączać, by w danej chwili odpalić jeden konkretny, nie tracąc pozostałych. Nie jest to bez znaczenia; mając w zapasie moduł naprawczy warto go sobie zostawić na czarną godzinę, gdy od totalnego zezłomowania będzie dzielił nas maleńki krok. Naturalnie w tym szalonym pędzie czasu do namysłu zbyt wiele nie ma, ale opcji nawiązania walki jest niemało, a przez to rywalizacja o pierwsze miejsce staje się bardziej emocjonująca. Zwłaszcza, że z czasem rośnie nie tylko poziom trudności, ale i osiągi świeżo odblokowywanych samochodów.
To kolejny plus Blura. W grze bazującej na abstrakcyjnej, czysto zręcznościowej mechanice rozgrywki spodziewałbym się prędzej bolidów z kosmosu, nie licencjonowanych fur, którymi szczycą się takie tytuły jak sławetne Gran Turismo. Zawsze to przyjemniej rozbijać się po torze jakimś Audi R8 czy innym Viperem, niż wózkami wymyślonymi na potrzeby programu. Co więcej, samochodów jest naprawdę sporo. System odblokowywania nowych maszyn jest zresztą świetnie przemyślany, gra nieustannie nas nagradza za czynione postępy, to zaś w prosty sposób przekłada się na motywację i chęć odkrywania kolejnych fur. Szkoda co prawda, że model zniszczeń wypadł stosunkowo marnie, zwłaszcza jak na grę, gdzie destrukcja jest konkretna i odgrywa spore znaczenie, no ale nie można mieć wszystkiego.
Oprawa gry jest poprawna, ale w moim przekonaniu nie wytrzymuje porównania z DiRTem 2 czy niemłodym już GRIDem. Sporo tu przesadnych rozmyć i pstrokacizny, przełożyło się to jednak w prosty sposób na nienaganną płynność animacji, co ma niebagatelne znaczenie przy zawrotnym tempie akcji i rozgardiaszu panującym na torze. Przepychanki kilkunastu mknących z zawrotną prędkością samochodów, raz po raz odpalających jakieś cuda siłą rzeczy muszą obciążać sprzęt, na szczęście obyło się bez niepożądanych spadków.
Dzieło Bizarre Creations idealnie wypełniło lukę na rynku, dając tytuł, jakiego dawno na PC nie mieliśmy okazji testować. Choć prywatnie wolę samochodówki mniej lub bardziej ocierające się o realizm, czasem miło dla odmiany zasmakować w czymś totalnie odjechanym. Nie jest to może ta sama kategoria wagowa co Burnout Paradise, ale i Blur nie ma się czego wstydzić, zapewniając piekielnie satysfakcjonujący tryb kariery i nie mniej emocjonujące starcia sieciowe. Warta grzechu, choć nie rewolucyjna.
recenzja dodana przez:
E. Siekiera
który uważa że gra ma takie plusy i minusy
+ diabelnie wciąga
+ sporo licencjonowanych wózków
+ piekielnie dynamiczna
+ sensownie przemyślane power-upy
+ multiplayer
− niewielkie zróżnicowanie w rodzajach wyścigów
− grafika nie zachwyca
− stosunkowo słaby model zniszczeń
Ocena wszystkich
recenzentów
8.0
Grafika 70%
Dźwięk 70%
Gameplay 90%
Najlepsze gry
-
1.
Drakensang: The River of Time
RPG
Dodatek do staroszkolnego cRPG w niemieckim stylu.
-
2.
Amnesia: The Dark Descent
Przygoda
Ambitny projekt, wielkie nadzieje, zapewne kiepska sprzedaż.
-
3.
Dead Rising 2
Akcja/Arcade
Masowa rozwałka zombiaków po raz drugi.
-
4.
Mafia 2
Akcja/Arcade
Sequel świetnego sandboksa w gangsterskich klimatach.
-
5.
Sid Meier's Civilization V
Strategia
Piąty raz turowo podbijemy świat.
-
6.
StarCraft II: Wings of Liberty
Strategia
Powtórka z rozrywki w stylu Blizzard.
-
1.
Dead Rising 2
Akcja/Arcade
Masowa rozwałka zombiaków po raz drugi.
-
2.
Guitar Hero: Warriors of Rock
Akcja/Arcade
Najmocniejsze muzycznie Guitar Hero w historii serii.
-
3.
Kane & Lynch 2: Dog Days
Akcja/Arcade
Psychol i ponurak powracają nadzy i skąpani we krwi.
-
4.
Mafia 2
Akcja/Arcade
Sequel świetnego sandboksa w gangsterskich klimatach.
-
5.
Super Street Fighter IV
Akcja/Arcade
Rozszerzenie podstawowej wersji Street Fighter IV to nowi zawodnicy, areny ...
-
6.
Tom Clancy's H.A.W.X. 2
Symulator
, Akcja/Arcade
Dogfighty i epickie powietrzne batalie spod znaku kropek.
-
1.
Demon's Souls
RPG
, Akcja/Arcade
Genialny klasyczny hack&slash po japońsku.
-
2.
Guitar Hero: Warriors of Rock
Akcja/Arcade
Najmocniejsze muzycznie Guitar Hero w historii serii.
-
3.
Ratchet & Clank Future: A Crack in Time
Akcja/Arcade
Kolejna odsłona zwariowanej gierki dla starych i młodych.
-
4.
Yakuza 3
Akcja/Arcade
, Przygoda
Kolejna odsłona sagi o japońskiej mafii.
-
5.
Tom Clancy's H.A.W.X. 2
Symulator
, Akcja/Arcade
Dogfighty i epickie powietrzne batalie spod znaku kropek.
-
6.
Mafia 2
Akcja/Arcade
Sequel świetnego sandboksa w gangsterskich klimatach.
-
1.
N.O.V.A.
Akcja/Arcade
Wyobraźcie sobie Halo, ale na iPhone.
-
2.
Dungeon Hunter
RPG
, Akcja/Arcade
Diablo w wersji Gameloftu.
-
3.
Plants vs. Zombies
Strategia
Tower defense z zombiakami w roli głównej.
-
4.
Hero of Sparta II
Akcja/Arcade
Druga część przygód xeroboja Kratosa.
-
5.
Street Fighter IV
Akcja/Arcade
Mobilna wersja najlepszego mordobicia ostatnich lat.
-
6.
Spore Creatures
Akcja/Arcade
Spore Creatures, takie jakie znamy z DSa.





