Gaminator. Gry online.

graj lub zgiń
Szukaj

Jesteś tutaj pierwszy raz. Bardzo nam miło. Zarejestruj się, aby zyskać dostęp do największej bazy video o grach, możliwości wrzucania swoich treści, a także do systemu podpowiadania gier – Game Connect.

Logowanie

Zamknij Wyślij uwagę
 

Command & Conquer Red Alert 3: Powstanie (PC)

Lubię to! 0

Premiera: nie znamy jeszcze daty premiery

Ocena użytkowników: bardzo dobra

1 osób chce zagrać w tą grę

miejsce w rankingu: n.a.

 

 

Gatunek: Strategia Podgatunek: RTS Cechy gry: Wolna kamera

Tematyka: Science-Fiction,

Moja ocena: 1 2 3 4 5

 

grasz?
close

Game market

zgłoś tę grę

Na tę platformę mamy: 13 screenów, 2 video, 1 recenzji, 1 newsów,

Zabawy z Yuriko

[ zobacz inne recenzje 1 ]
Najlepsza recenzja dodana przez OsaX Nymloth OsaX Nymloth
Po wydaniu i całkiem ciepłym przyjęciu trzeciego Red Alerta, a tym samym wskrzeszeniu sławetnej marki stworzonej przez nieodżałowany Westwood, było bardziej niż pewne, że Electronic Arts nie wytrzyma i stworzy dodatek do tej gry. Ba, można śmiało założyć, że nawet jakby powrót klasycznej strategii do świata żywych się nie udał, to Elektronicy i tak zrobili, by swoje wydając rozszerzenie.

OsaX Nymloth

To w końcu powstało, EA malowniczo zapowiadało epicką kampanię niejakiej Yuriko, nowy tryb gry oraz oczywiście to, z czego słynie Red Alert - rozwałki jednych cudów techniki alternatywnej innymi cudeńkami, a to okraszone trochę przekolorowaną grafiką i legendarnymi wstawkami filmowymi z udziałem prawdziwych, ekhm, gwiazd. Jak sprawuje się Red Alert 3: Powstanie w praktyce i czy warto brać się za ściąganie tego tytułu?

Gdzie Stalin mówi dobranoc


Właśnie, ściąganie - nie myślcie sobie, że bezczelnie namawiam was do zagrania na nerwach Electronic Arts - Powstanie to dodatek dostępny tylko i wyłącznie w środkach cyfrowej dystrybucji, takich jak chociażby EA Store. Zapomnijcie o możliwości pójścia do sklepu i powrotu do domu z pachnącym lakierem pudełkiem pod pachą. Niektórych takie rozwiązanie może zaboleć, ale cóż poradzić - widać, znak czasów. Inna sprawa, że nie wszyscy muszą się z tak rozumianym postępem zgadzać. Wracając jednak do gry, po ściągnięciu ponad 5 GB danych otrzymujemy dostęp do czterech nowych kampanii, wspomnianego nowego trybu rozgrywki oraz... braku multiplayera?! Tak, dobrze przeczytaliście, Powstanie zabiera to, co dla wielu było jedynym sensem Red Alert 3 - rozgrywki sieciowe. Taki manewr z pewnością przekreśla dodatek w oczach wszystkich fanów rozwałek z żywymi przeciwnikami.

Pytanie, czy cztery nowe kampanie są aż tak dobre, aby udźwignąć na swych barkach brak multi? Powiem szczerze: jeśli single w podstawce był dla Ciebie średni, to do Powstania nawet nie podchodź, gdyż misje w dodatku często opierają się na mało ciekawym schemacie skradania za linie wroga oraz bywają irytująco trudne. Każda z kampanii w trakcie trzech-czterech misji opowiada mało interesującą historię związaną z pewną korporacją o nazwie FutureTech. Jak łatwo się domyślić, ten domniemany obrońca ludzkości, czyniący codzienne życie lepszym (i o zgrozo, bezpieczniejszym) nie będzie takim rycerzem bez skazy, ni zmazy, a jego niecne knowania ujawnią również rozłam wśród zwycięskich Aliantów.

Idąc zgodnie z podaniem nam kampanii przez twórców, rozpoczynamy od pomocy rosyjskim patriotom w uwolnieniu radzieckiej myśli technicznej, znaczy się naukowców, z łap wspomnianej organizacji. Następnie w trakcie kilku misji sprawiamy, że FutureTech musi schować swoje plany zawładnięcia światem głęboko w szufladzie. Alianci zaś stają przed problemem domniemanej rebelii kolejnych szogunów w Cesarstwie Japońskim i rzucają się do walki o równość i colę dla wszystkich tylko po to, aby nie zauważyć wbijanego im w plecy sztyletu. Sama kampania dla Japończyków zaś obraca się wokół prób obrony swych ziem przed zaborczymi dowódcami Armii Czerwonej, którzy z upodobaniem starają się wykorzystać bierność alianckich okupantów.

Najciekawsza, czwarta kampania opowiada o Yuriko, młodej wojowniczce o wolność i sprawiedliwość w świetle księżyca. No dobra, trochę przedobrzyłem, ale fakt faktem, że w trakcie wykonywania kolejnych misji poznajemy przeszłość dziewczyny. Niejeden zawzięty strateg zapewne nielicho się zdziwi, kiedy odkryje, że w trakcie tej kampanii jedyną dostępną jednostką jest sama Yuriko! Paradoksalnie, kampania ta potrafi dać nawet więcej frajdy niż pozostałe, a to za sprawą zdolności naszej bohaterki, do których wliczyć można odesłanie wrogiej piechoty dosłownie w niebyt, tarczę odbijającą ataki do ich źródła, kontrolę umysłów oraz telekinezę. Nie ma nic lepszego, niż przejęcie kontroli nad oddziałem piechocińców i nasłanie ich na niedawnych kamratów, a następnie zrzucenie na niedobitki czołgu, który nieopatrznie napatoczył się w pobliże Yuriko. Tak na dobrą sprawę, najlepszy element kampanii w grze strategicznej można by porównać do hack’n’slasha w stylu poczciwego Diablo. Co ciekawe, daje to całkiem interesujący efekt.

Witaj na pokładzie, dowódco!


Ostatnią wielką nowością w Powstaniu jest tryb Wyzwania, który rzuca gracza w różne miejsca globu w celu podbicia i zmiecenia z powierzchni ziemi form życia noszących niewłaściwe mundury. Jako dowódca FutureTech (uparte skurkowańce, co nie?) ma on początkowo dostęp do podstawowych jednostek każdej z frakcji, a przed sobą wybór jednej z dostępnych misji. Zaliczenie każdego zadania owocuje odblokowaniem nowej technologii, pozwalającej na produkcję kolejnych typów wojsk - zazwyczaj dokładnie tych, które stanowiły główną siłę przeciwnika w rozegranej ostatnio misji. Taki schemat rozgrywki doprowadza czasami do dosyć śmiesznych sytuacji, kiedy w walce uczestniczą dwie armie złożone tylko z dwóch typów jednostek. Mimo tego, tryb ten dobrze się sprawdza jako odskocznia od typowej Potyczki, która oczywiście również jest dostępna.

Rozjemca dla każdego!


Całkiem nieźle prezentują się również nowe jednostki, których może nie ma zbyt wiele, ale dają niezłą satysfakcję podczas miażdżenia/palenia/zamrażania wrogich armii. Brutalna siła Armii Czerwonej została jeszcze bardziej podkreślona obecnością pewnych wyjątkowo potężnych okrętów. Alianci mogą pochwalić się dostępem do kilku interesujących wynalazków FutureTech, jak chociażby Rozjemców, którzy po rozstawieniu pełnią rolę masakrujących wszystko i wszystkich dział. Należy również wspomnieć o kriotechnologii, reprezentowanej zarówno przez legionistów, jak i helikoptery. Jej główną zaletą jest możliwość zamrożenia przeciwnika, co jest skrzętnie wykorzystywane podczas kampanii niebieskich. Trzeba przyznać, że widok kriolegionistów zamrażających w biegu cały oddział piechoty, a następnie skaczących i rozbijających lodowe posągi w drobny mak, jest naprawdę imponujący. I paskudnie satysfakcjonujący.

Wojna ma to do siebie, że wszędzie się dymi


O warstwie audiowizualnej nie ma się co rozpisywać - grafika prezentuje ten sam, przyzwoity poziom, co podstawowa wersja Red Alert 3, czyli jest kolorowo, efektownie i czasami nazbyt jaskrawo. Nowe jednostki prezentują się dobrze, tak samo jak ich odzywki oraz tematy muzyczne, całkiem raźno zagrzewające do boju. Przy okazji wspomnę, że jeden z motywów żywo skojarzył mi się ze sławetną ścieżką dźwiękową z Ghost in the Shell - ukryta inspiracja twórców podczas projektowania japońskich mechów? Jeśli zaś ktoś się obawiał o to, jak spiszą się nowi aktorzy w przerywnikach filmowych, to niechaj spoczną i odetchną - filmiki zachowały ten sam poziom, co w podstawce, a nowe gwiazdeczki całkiem nieźle spisują się w swoich rolach. Miłośnicy ładnych pań ubranych w lateksowe wdzianka, tudzież naiwnych blondynek lub cycatych Azjatek będą usatysfakcjonowani.

Szkoda tylko, że gra jako całość nie prezentuje tak równego poziomu, jak gwiazdorska (?) obsada filmowa. Zbyt duża część misji, a już zwłaszcza pierwsza dla sowietów, rozgrywana jest wedle schematu masz ograniczoną liczbę jednostek, o bazie zapomnij, idź odnajdź cośtam, uzupełnionym dopiskiem o wiecznie spóźniających się posiłkach. Nie wiem, co kierowało projektantami tych zadań, ale na pewno nie była to próba urozmaicenia gry. Raczej chęć przetestowania odporności gracza wystawianego na częste ekrany wczytywania stanu gry. Do tego dochodzi momentami dosyć wyśrubowany poziom trudności, który może mniej wprawnym strategom ostro dać się we znaki. Jeśli jednak podstawka była dla ciebie łatwa, niczym pobicie kilkuletniego brzdąca w szachach, to Powstanie powinno zapewnić ci kilka godzin przyzwoitej rozrywki. O ile oczywiście nie zależy ci na multi...

Podobała Ci się recenzja? Jeśli tak kliknij "graj"

recenzja dodana przez: OsaX Nymloth OsaX Nymloth który uważa że gra ma takie plusy i minusy

+ Plusy

+  Kampania Yuriko
+ Niezłe nowe jednostki
+ Tryb Wyzwania
+ Niektóre misje są całkiem przyjemne
+ Dla niektórych - poziom trudności
+ Filmiki ;]

Minusy

  Brak multi
 Dla niektórych - irytujący poziom trudności
 Nudne misje 'skradankowe'

dlatego OsaX Nymloth
ocenia tę grę na:

7

Grafika 70%

Dźwięk 70%

Gameplay 70%

Ocena wszystkich
recenzentów

7.0

Grafika 70%

Dźwięk 70%

Gameplay 70%

[ + dodaj screen ]

OsaX Nymloth: Gotowi, by oddać swe nędzne żywoty ku chwali Matuszki Rosji? (PC)

OsaX Nymloth: Zamienimy to miejsce na Plac Czerwony (PC)

OsaX Nymloth: Dobra pozycja do ataku, to podstawa (PC)

OsaX Nymloth: Mieć takie coś przed domem... (PC)

Przejmij panowanie nad grą

Teraz

Newsy

Najlepsze gry

The Elder Scrolls V: Skyrim

gatunek: RPG
Data polskiej premiery
11 listopad 2011

1. Drakensang: The River of Time RPG

Dodatek do staroszkolnego cRPG w niemieckim stylu.

2. Amnesia: The Dark Descent Przygoda

Ambitny projekt, wielkie nadzieje, zapewne kiepska sprzedaż.

3. Dead Rising 2 Akcja/Arcade

Masowa rozwałka zombiaków po raz drugi.

4. Mafia 2 Akcja/Arcade

Sequel świetnego sandboksa w gangsterskich klimatach.

5. Sid Meier's Civilization V Strategia

Piąty raz turowo podbijemy świat.

6. StarCraft II: Wings of Liberty Strategia

Powtórka z rozrywki w stylu Blizzard.

1. Dead Rising 2 Akcja/Arcade

Masowa rozwałka zombiaków po raz drugi.

2. Guitar Hero: Warriors of Rock Akcja/Arcade

Najmocniejsze muzycznie Guitar Hero w historii serii.

3. Kane & Lynch 2: Dog Days Akcja/Arcade

Psychol i ponurak powracają nadzy i skąpani we krwi.

4. Mafia 2 Akcja/Arcade

Sequel świetnego sandboksa w gangsterskich klimatach.

5. Super Street Fighter IV Akcja/Arcade

Rozszerzenie podstawowej wersji Street Fighter IV to nowi zawodnicy, areny ...

6. Tom Clancy's H.A.W.X. 2 Symulator , Akcja/Arcade

Dogfighty i epickie powietrzne batalie spod znaku kropek.

1. Demon's Souls RPG , Akcja/Arcade

Genialny klasyczny hack&slash po japońsku.

2. Guitar Hero: Warriors of Rock Akcja/Arcade

Najmocniejsze muzycznie Guitar Hero w historii serii.

3. Ratchet & Clank Future: A Crack in Time Akcja/Arcade

Kolejna odsłona zwariowanej gierki dla starych i młodych.

4. Yakuza 3 Akcja/Arcade , Przygoda

Kolejna odsłona sagi o japońskiej mafii.

5. Tom Clancy's H.A.W.X. 2 Symulator , Akcja/Arcade

Dogfighty i epickie powietrzne batalie spod znaku kropek.

6. Mafia 2 Akcja/Arcade

Sequel świetnego sandboksa w gangsterskich klimatach.

1. N.O.V.A. Akcja/Arcade

Wyobraźcie sobie Halo, ale na iPhone.

2. Dungeon Hunter RPG , Akcja/Arcade

Diablo w wersji Gameloftu.

3. Plants vs. Zombies Strategia

Tower defense z zombiakami w roli głównej.

4. Hero of Sparta II Akcja/Arcade

Druga część przygód xeroboja Kratosa.

5. Street Fighter IV Akcja/Arcade

Mobilna wersja najlepszego mordobicia ostatnich lat.

6. Spore Creatures Akcja/Arcade

Spore Creatures, takie jakie znamy z DSa.

Gaminator.tv

Projekt dofinansowany ze środków Europejskiego Funduszu Rozwoju Regionalnego w ramach Programu Operacyjnego Innowacyjna Gospodarka