Gray Matter (PC)
Premiera Świat - 12 listopad 2010 Premiera Polska - 26 listopad 2010
Ocena użytkowników: rewelacja
1 osób chce zagrać w tą grę
miejsce w rankingu: n.a.
Na tę platformę mamy: 35 screenów, 1 video, 1 recenzji, 8 newsów,
Jane Jensen nadal w formie
[ zobacz inne recenzje 1 ] Najlepsza recenzja dodana przez
E. Siekiera
Eugeniusz Siekiera
Krótko i zwięźle - jak najbardziej. Należy jednak od razu dodać, że nie jest to ten sam kaliber doświadczenia co w przypadku trylogii Gabriela Knighta. Nie zmienia to faktu, że Gray Matter to definitywnie jedna z najlepszych gier przygodowych minionego roku, jeśli nie najlepsza. Teoretycznie o palmę pierwszeństwa mogłyby się również ubiegać Heavy Rain i Black Mirror II, tyle że ten pierwszy z klasyczną przygodówką ma niewiele wspólnego, drugi zaś ukazał się w naszym nadwiślańskim kraju ze sporym, bo aż rocznym poślizgiem. Dość jednak o konkurencji.
Bohaterką pierwszego planu jest Samantha Everett. O jej przeszłości wiemy niewiele. Trochę zagubiona dziewczyna, która podróżuje od miasta do miasta, dając uliczne pokazy sztuki magicznej. Poznajemy ją w chwili, gdy kompletnie przemoczona trafia przypadkowo w okolice wiekowej posiadłości leżącej na peryferiach Oksfordu. Szczęśliwie się składa, że ponure gmaszysko należy do doktora Davida Stylesa, genialnego neurobiologa, który po tragicznej śmierci żony jeszcze bardziej zdziwaczał. Nie mając wiele do stracenia, Samantha podaje się za nową asystentkę doktora i tak rozpoczyna się jej niesamowita przygoda.
Już na wstępie okazuje się, że praca to dość niewdzięczna. Pierwsze zadanie polega na zwerbowaniu ochotników do kolejnych badań naukowca. Tyle że ten w środowisku uniwersyteckim uchodzi za wizjonera, ale przy okazji odludka i dziwaka, więc o chętnych do testów niełatwo. Z czasem jednak eksperyment rusza z kopyta, a wraz z nim mają miejsce dziwne, niepokojące wydarzenia. Niektóre rozdziały opowieści pozwalają przejąć kontrolę nad samym doktorem, co jest świetną okazją do poznania tej skrytej, pogrążonej w ciężkiej depresji postaci.
Scenarzystka z właściwą sobie wprawą żongluje najrozmaitszą, nierzadko poważną i mocno zróżnicowaną tematyką. Gray Matter to opowieść o śmierci i tęsknocie, obłędzie i szaleństwie, tanim kuglarstwie i prawdziwej magii, która ma niewiele wspólnego ze sztuczkami wprost z podręcznika dla początkującego iluzjonisty. Do samego końca nie mamy pewności, kto stoi za tajemniczymi zdarzeniami, a chłodna kalkulacja i zdroworozsądkowe podejście trafiają na opór ze strony zjawisk paranormalnych, których nie sposób wyjaśnić na drodze nauki i żelaznych, pewnych faktów.
Gdzieś na boku, obok głównego wątku, rozwiązujemy również zagadki Klubu Dedala, sekretnego stowarzyszenia najwybitniejszych magików, jakich nosiła matka Ziemia. Naturalnie zasilenie szeregów tak szacownego grona byłoby dla młodej prestidigitatorki niezwykłą nobilitacją, dlatego też przy okazji głównego nurtu fabuły, odkrywamy kolejne tropy dotyczące lokalizacji rzeczonego klubu. Na szczęście nie jest to wątek wrzucony na siłę - z czasem zgrabnie zazębia się z historią doktora, zaś finał przygody prowadzi naszych bohaterów wprost do londyńskiej siedziby tej organizacji.
Widać wyraźnie, jak dużo pracy włożyła ekipa, by stworzyć grę wciągającą na gruncie scenariusza, a także wygodną i przyjazną na polu samego gameplay'u i składających się nań elementów. Już chociażby sama mapa, to nie tylko punkt orientacyjny czy możliwość ekspresowych wędrówek do interesujących nas lokacji, ale również krótka informacja na temat tego, czy w danym miejscu jest jeszcze coś do zrobienia. Co więcej, znajdziemy tu procentowe statystyki dotyczące postępów aktualnego rozdziału, z uwzględnieniem każdego pomniejszego zadania przypadającego na dany akt przygody. Kolejność ich zaliczania w wielu przypadkach jest dowolna, choć oczywiście dalszy awans wymaga ukończenia wszystkich pomniejszych wyzwań. Dzięki powyższemu rozwiązaniu orientujemy się, jak daleko zabrnęliśmy i ile w temacie konkretnego wątku zostało jeszcze do zrobienia.
Gra nie należy do szczególnie trudnych. Jedynie labirynt w podziemiach wspomnianego Klubu i związana z nim seria łamigłówek może spędzić sen z powiek, poza tym jednak brak tu karkołomnych puzzli czy układanek. Miast tego jest odrobina magii, czyli specjalny interface, dzięki któremu nasza rezolutna bohaterka może zmylić interlokutora i z pomocą prostej sztuczki podmienić jakiś przedmiot czy uzyskać inny pożądany efekt. Sztuczki wybieramy ze specjalnej książki i choć w opisie każdy z nich znacząco się różni, większość sprowadza się do przekładania przedmiotów z ręki do ręki i chowania ich w rękawach.
Mimo iż pod względem technicznym gra pozostała wierna korzeniom gatunku, oprawa zasługuje na szczególne uznanie. Dwuwymiarowe tła odmalowano z niezwykłym wyczuciem. Tradycyjnie kuleją modele postaci, ze szczególnym uwzględnieniem trochę drętwej animacji. Nie każdemu przypadną też do gustu przerywniki filmowe, które tutaj przypominają pokaz slajdów. Nie można za to przyczepić się do strony dźwiękowej omawianej produkcji. Zarówno muzyka jak i głosy postaci zostały dobrane doskonale.
Tylko szkoda w tym wszystkim, że gra jest stosunkowo krótka. Jak na mój gust finał przychodzi zdecydowanie zbyt szybko. Inna rzecz, że zwieńczenie jest godne tej sugestywnej, mrocznej opowieści - odpowiednio zaskakujące i satysfakcjonujące. Wyjaśnia wiele, choć nie wszystko, zostawiając otwartą furtkę na domysły i przypuszczenia. Gray Matter to kapitalna produkcja, która niezbicie udowadnia, że klasyczne przygodówki mają się całkiem dobrze, wbrew prorokom, którzy od lat wieszczą ich rychłą śmierć. Obyśmy tylko na kolejny projekt Jane Jensen nie musieli tak długo czekać.
recenzja dodana przez:
E. Siekiera
który uważa że gra ma takie plusy i minusy
+ kapitalny klimat
+ niebanalna, wciągająca fabuła
+ 2 bohaterów, 2 odmienne światopoglądy
+ dobra oprawa i dźwięk
− tradycyjnie - kiepskie modele i ich animacja
− chciałoby się, żeby była dłuższa
Ocena wszystkich
recenzentów
9.0
Grafika 80%
Dźwięk 90%
Gameplay 90%
Najlepsze gry
-
1.
Drakensang: The River of Time
RPG
Dodatek do staroszkolnego cRPG w niemieckim stylu.
-
2.
Amnesia: The Dark Descent
Przygoda
Ambitny projekt, wielkie nadzieje, zapewne kiepska sprzedaż.
-
3.
Dead Rising 2
Akcja/Arcade
Masowa rozwałka zombiaków po raz drugi.
-
4.
Mafia 2
Akcja/Arcade
Sequel świetnego sandboksa w gangsterskich klimatach.
-
5.
Sid Meier's Civilization V
Strategia
Piąty raz turowo podbijemy świat.
-
6.
StarCraft II: Wings of Liberty
Strategia
Powtórka z rozrywki w stylu Blizzard.
-
1.
Dead Rising 2
Akcja/Arcade
Masowa rozwałka zombiaków po raz drugi.
-
2.
Guitar Hero: Warriors of Rock
Akcja/Arcade
Najmocniejsze muzycznie Guitar Hero w historii serii.
-
3.
Kane & Lynch 2: Dog Days
Akcja/Arcade
Psychol i ponurak powracają nadzy i skąpani we krwi.
-
4.
Mafia 2
Akcja/Arcade
Sequel świetnego sandboksa w gangsterskich klimatach.
-
5.
Super Street Fighter IV
Akcja/Arcade
Rozszerzenie podstawowej wersji Street Fighter IV to nowi zawodnicy, areny ...
-
6.
Tom Clancy's H.A.W.X. 2
Symulator
, Akcja/Arcade
Dogfighty i epickie powietrzne batalie spod znaku kropek.
-
1.
Demon's Souls
RPG
, Akcja/Arcade
Genialny klasyczny hack&slash po japońsku.
-
2.
Guitar Hero: Warriors of Rock
Akcja/Arcade
Najmocniejsze muzycznie Guitar Hero w historii serii.
-
3.
Ratchet & Clank Future: A Crack in Time
Akcja/Arcade
Kolejna odsłona zwariowanej gierki dla starych i młodych.
-
4.
Yakuza 3
Akcja/Arcade
, Przygoda
Kolejna odsłona sagi o japońskiej mafii.
-
5.
Tom Clancy's H.A.W.X. 2
Symulator
, Akcja/Arcade
Dogfighty i epickie powietrzne batalie spod znaku kropek.
-
6.
Mafia 2
Akcja/Arcade
Sequel świetnego sandboksa w gangsterskich klimatach.
-
1.
N.O.V.A.
Akcja/Arcade
Wyobraźcie sobie Halo, ale na iPhone.
-
2.
Dungeon Hunter
RPG
, Akcja/Arcade
Diablo w wersji Gameloftu.
-
3.
Plants vs. Zombies
Strategia
Tower defense z zombiakami w roli głównej.
-
4.
Hero of Sparta II
Akcja/Arcade
Druga część przygód xeroboja Kratosa.
-
5.
Street Fighter IV
Akcja/Arcade
Mobilna wersja najlepszego mordobicia ostatnich lat.
-
6.
Spore Creatures
Akcja/Arcade
Spore Creatures, takie jakie znamy z DSa.





