Gaminator. Gry online.

graj lub zgiń
Szukaj

Jesteś tutaj pierwszy raz. Bardzo nam miło. Zarejestruj się, aby zyskać dostęp do największej bazy video o grach, możliwości wrzucania swoich treści, a także do systemu podpowiadania gier – Game Connect.

Logowanie

Zamknij Wyślij uwagę
 

The Lost Crown: A Ghosthunting Adventure (PC)

Lubię to! 0

Premiera Świat - 3 marzec 2008 Premiera Polska - 14 październik 2009

Ocena użytkowników: bardzo dobra

0 osób chce zagrać w tą grę

miejsce w rankingu: n.a.

Deweloper: Darkling Room Dystrybutor: Nicolas Games Wydawca: Got Game Entertainment

 

Gatunek: Przygoda

Tematyka: Horror,

Moja ocena: 1 2 3 4 5

 

grasz?
close

Game market

zgłoś tę grę

Na tę platformę mamy: 44 screenów, 1 recenzji,

Przepraszam, czy tu straszą?

[ zobacz inne recenzje 1 ]
Najlepsza recenzja dodana przez Toddziak Toddziak
Jak to jest, że niektóre gry wzbudzają antypatię od pierwszego wejrzenia? Po kilku minutach spędzonych przy The Lost Crown byłam niemal pewna, że wyżej niż 3/10 twór ów nie podskoczy. Czas pokazał, że nie miałam racji; podskoczył znacznie wyżej, choć do pułapu „bardzo dobra produkcja” sporo jednak zabrakło.

Nigel Danvers najwyraźniej zapomniał, że ciekawość to pierwszy stopień do piekła. Nieopatrznie dowiedział się zbyt dużo swym pracodawcy Haddenie, co oczywiście nie spodobało się samemu zainteresowanemu. Nigel uznał więc, iż najbezpieczniej będzie przeczekać burzę gdzieś na prowincji. Bohater wsiada w Londynie do pociągu byle jakiego... i budzi się na stacji Sedgemarsh. Ze względu na powodzie pociąg nie może jechać dalej. Nigel nie ma innego wyjścia jak przebrnąć przez pobliskie mokradła i poszukać schronienia w Saxton – sennym i całkowicie przeciętnym angielskim miasteczku portowym. Ale czy na pewno takim przeciętnym? Mieszkańcy zachowują się wyjątkowo osobliwie, a po okolicy krąży legenda o zaginionej anglosaskiej koronie. Na dodatek dzieją się tu rzeczy, których nie da się logicznie wytłumaczyć. Nigel nie daje się jednak tak łatwo zniechęcić. Postanawia odnaleźć skarb, a przy okazji zabawić się w pogromcę duchów dzięki sprzętowi łaskawie przysłanemu przez Haddena. Czas stawić czoła mrocznym siłom gnieżdżącym się w Saxton!

Historia toczy się niespiesznie, powoli odkrywając swe sekrety. I choć niektórzy mogą poczuć się znużeni powolnym tempem rozgrywki, a sama fabuła czasem lekko się nie klei, to ja całkowicie dałam się wciągnąć w ten ponury świat. Klimat The Lost Crown pozwala przymknąć oko na wszelkie mankamenty. Zdarzy się nam nie raz, że podskoczymy w fotelu, gdy nagle wyskoczy na nas wpieniony duch. Prymitywnego straszenia jest tu jednak tak naprawdę niewiele. Atmosferę grozy, a przynajmniej niepokoju, skutecznie budują tajemnicze dźwięki oraz sama „dziwność” Saxton. Nie polecałbym tej miejscowości jako kurortu wypoczynkowego dla znerwicowanych. Nigel naprawdę musi posiadać stalowe nerwy, a i u gracza byłyby one wskazane.

Strach się bać


The Lost Crown to przygodówka point & click z widokiem z trzeciej osoby... na ogół. Wymaga ona przy tym wolnych minimum kilku wieczorów oraz sporych pokładów cierpliwości. Wszystkie poszlaki znajduje się powoli, a każdy dowód okupiony jest długim szwendaniem się po okolicy i rozmową z autochtonami. Często czujemy się zagubieni, nie wiedząc co należy dalej robić. Wskazówki są subtelnie poukrywane, więc trzeba być bardzo uważnym i skrupulatnym. Same zagadki nie należą do prostych. Nad niektórymi z nich trzeba srodze połamać sobie głowę. Dobrze chociaż, że gdy odkryjemy lub zrobimy coś ważnego dla fabuły, poinformuje nas o tym charakterystyczny dźwięk.

Esencją gry pozostają jednak kontakty z zaświatami. W odkrywaniu „drugiej strony” pomoże nam specjalny zestaw gadżetów, w którego skład wchodzą: miernik, aparat fotograficzny, dyktafon oraz kamera. Może nasze wyposażenie nie przedstawia się specjalnie imponująco na pierwszy rzut oka, ale to tylko pozory. Miernik pokazuje czy w okolicy znajduje się jakaś pozaziemska energia. Odkrycie źródła niewytłumaczalnej mocy to dopiero pierwszy krok. Dalej w ruch idą pozostałe przyrządy. Na kliszy superczułego aparatu mogą utrwalić się zaskakujące rzeczy. Jeszcze więcej niespodzianek potrafi odkryć dyktafon. Szumy i trzaski słyszane podczas nagrywania po ponownym odsłuchaniu mogą stać się wołaniem o pomoc albo groźbą zza grobu. Najwięcej zastosowań ma jednak kamera. Nie dość, że rejestruje paranormalną aktywność, to jeszcze dzięki funkcji noktowizyjnej będzie naszymi oczami w ciemnościach. Świat oglądamy wtedy z perspektywy pierwszej osoby i poruszamy się węzłowo. Gwarantuję, że takie nocne wycieczki po cmentarzu lub katakumbach zapewnią wyjątkowo intensywne wrażenia.

Prosimy nie regulować odbiorników


O ile na grywalności The Lost Crown nie zbywa, tak wykonanie niestety kuleje. Tutaj pochwalić mogę właściwie tylko czarno-białą (a może raczej szarą) stylistkę, z drobnymi plamami barw dodanymi tu i ówdzie. Świetnie podkreśla to mroczny klimat całej opowieści. Za to już same modele postaci i ich animacja wołają o pomstę do nieba. Nigel porusza się jak zombie na wrotkach. W niejednym umarlaku jest więcej gracji niż w naszym herosie.

Muzyka nie pojawia się zbyt często, ale jeśli już to powiedzmy, że bywa... nastrojowa. Za to prawie cały czas za tło robią przeróżne dźwięki i te stoją na naprawdę świetnym poziomie. Eksploracja jaskini przy wtórze trzasków, szelestów i chrząkania potrafi być bardzo nieprzyjemna. Szkoda, że voice-acting wypada tak okropnie. Czułam się jakbym słuchała płyty do nauki intonacji! Nigel ma w sobie tyle angielskiej flegmy, że dosłownie mógłby w niej utonąć. No bo jak można stać oko w ektoplazmę z duchem i brzmieć przy tym jakby siedziało się przed telewizorem sącząc popołudniową herbatkę i oglądało mecz krykieta? Dobrze chociaż, że samemu spolszczeniu nie można nic zarzucić. Przetłumaczono wszelkie napisy, plakaty, książki, co się oczywiście chwali.

The Lost Crown nie jest produkcją idealną, ale mimo to wciąga. Na początku nie byłam zbyt przychylnie nastawiona do tej gry, lecz jak widać jakość obroniła się sama. Polecam miłośnikom staroszkolnych opowieści grozy. Emocje gwarantowane.

Podobała Ci się recenzja? Jeśli tak kliknij "graj"

recenzja dodana przez: Toddziak Toddziak który uważa że gra ma takie plusy i minusy

+ Plusy

+  Klimat
+ Potrafi napędzić stracha
+ Oryginalna stylistyka
+ Świetne i sugestywne odgłosy otoczenia

Minusy

  Tempo rozgrywki niektórych może znużyć
 Niedoróbki graficzne i marna animacja postaci
 Mierny voice-acting

dlatego Toddziak
ocenia tę grę na:

7

Grafika 60%

Dźwięk 80%

Gameplay 70%

Ocena wszystkich
recenzentów

7.0

Grafika 60%

Dźwięk 80%

Gameplay 70%

[ + dodaj screen ]

Chimaira: Całkiem interesujące menu główne (PC)

Chimaira: A cóż to za paskud? (PC)

Chimaira: Trąci na kilometr Gabrielem Knightem (PC)

Chimaira: Twórczy nieporządek (PC)

Przejmij panowanie nad grą

Teraz

Newsy

Najlepsze gry

The Elder Scrolls V: Skyrim

gatunek: RPG
Data polskiej premiery
11 listopad 2011

1. Drakensang: The River of Time RPG

Dodatek do staroszkolnego cRPG w niemieckim stylu.

2. Amnesia: The Dark Descent Przygoda

Ambitny projekt, wielkie nadzieje, zapewne kiepska sprzedaż.

3. Dead Rising 2 Akcja/Arcade

Masowa rozwałka zombiaków po raz drugi.

4. Mafia 2 Akcja/Arcade

Sequel świetnego sandboksa w gangsterskich klimatach.

5. Sid Meier's Civilization V Strategia

Piąty raz turowo podbijemy świat.

6. StarCraft II: Wings of Liberty Strategia

Powtórka z rozrywki w stylu Blizzard.

1. Dead Rising 2 Akcja/Arcade

Masowa rozwałka zombiaków po raz drugi.

2. Guitar Hero: Warriors of Rock Akcja/Arcade

Najmocniejsze muzycznie Guitar Hero w historii serii.

3. Kane & Lynch 2: Dog Days Akcja/Arcade

Psychol i ponurak powracają nadzy i skąpani we krwi.

4. Mafia 2 Akcja/Arcade

Sequel świetnego sandboksa w gangsterskich klimatach.

5. Super Street Fighter IV Akcja/Arcade

Rozszerzenie podstawowej wersji Street Fighter IV to nowi zawodnicy, areny ...

6. Tom Clancy's H.A.W.X. 2 Symulator , Akcja/Arcade

Dogfighty i epickie powietrzne batalie spod znaku kropek.

1. Demon's Souls RPG , Akcja/Arcade

Genialny klasyczny hack&slash po japońsku.

2. Guitar Hero: Warriors of Rock Akcja/Arcade

Najmocniejsze muzycznie Guitar Hero w historii serii.

3. Ratchet & Clank Future: A Crack in Time Akcja/Arcade

Kolejna odsłona zwariowanej gierki dla starych i młodych.

4. Yakuza 3 Akcja/Arcade , Przygoda

Kolejna odsłona sagi o japońskiej mafii.

5. Tom Clancy's H.A.W.X. 2 Symulator , Akcja/Arcade

Dogfighty i epickie powietrzne batalie spod znaku kropek.

6. Mafia 2 Akcja/Arcade

Sequel świetnego sandboksa w gangsterskich klimatach.

1. N.O.V.A. Akcja/Arcade

Wyobraźcie sobie Halo, ale na iPhone.

2. Dungeon Hunter RPG , Akcja/Arcade

Diablo w wersji Gameloftu.

3. Plants vs. Zombies Strategia

Tower defense z zombiakami w roli głównej.

4. Hero of Sparta II Akcja/Arcade

Druga część przygód xeroboja Kratosa.

5. Street Fighter IV Akcja/Arcade

Mobilna wersja najlepszego mordobicia ostatnich lat.

6. Spore Creatures Akcja/Arcade

Spore Creatures, takie jakie znamy z DSa.

Gaminator.tv

Projekt dofinansowany ze środków Europejskiego Funduszu Rozwoju Regionalnego w ramach Programu Operacyjnego Innowacyjna Gospodarka