ShellShock 2: Ścieżki Krwi (PC)
Premiera Świat - 13 luty 2009 Premiera Polska - 11 marzec 2009
Ocena użytkowników: raczej słaba
1 osób chce zagrać w tą grę
miejsce w rankingu: n.a.
Deweloper: Rebellion Dystrybutor: Cenega Polska Wydawca: Eidos Interactive
Gatunek: Symulator, Akcja/Arcade Podgatunek: Strzelanka, Survival Horror
Tematyka: Wojenna, Rozgrywka: Singleplayer/Multiplayer
Na tę platformę mamy: 21 screenów, 1 recenzji, 4 newsów,
Resident w wydaniu partaczy
[ zobacz inne recenzje 1 ] Najlepsza recenzja dodana przez
E. Siekiera
Eugeniusz Siekiera
Zresztą nie jakieś, tylko Rebellion, które co prawda nie może się pochwalić czymś równie spektakularnym jak Killzone 2, jednak kilka sensownych tytułów udało im się wysmażyć (zaskakująco grywany Rogue Trooper czy kultowy AvP, żeby daleko nie szukać). Cóż więc sprawiło, że po latach klepania przyzwoitych średniaków stworzyli tak miałkie badziewie? Nie ma co demonizować na zapas, omawiana produkcja nie zasługuje na totalne zgnojenie, ale i nad poziom klasycznego szamba zbytnio nie wyrasta. Ale może dość tych kloacznych odniesień. Panie i panowie - przystąpmy do degustacji.
ShellShock: Nam '67 próbował grać na emocjach, serwując raz za razem sceny przemocy i obrazy okaleczonych ciał, które pełniły rolę makabrycznych pocztówek z pola bitwy. Krótka, acz - przyznać trzeba - treściwa informacja, że wojna to piekło, i to w najgorszym możliwym wydaniu. O tym, jak nieudolne to były próby, pisać nie muszę. Kto grał, ten wie, że pokazywanie co pięć minut łba nabitego na drewniany pal robi wrażenie przez pierwszy kwadrans, później zaczyna po prostu nudzić. Do przemocy, szczególnie w wirtualnym wydaniu, człowiek przyzwyczaja się nadzwyczaj szybko i trzeba czegoś więcej, by pałaszowana kanapka z tuńczykiem stanęła w gardle i zastrajkowała, zarządzając odwrót. Ludzie z Guerilla Games tej prostej prawdy nie pojęli, a Rebellion jak ciele prowadzone na rzeź zdecydowało się pójść dokładnie tą samą drogą. Facet bez głowy? Przebijam! Co powiecie na faceta bez rąk i nóg? Tak! Dorzućmy jeszcze drgawki, by była pełna jasność! Cóż, na wojnie sielanki nie ma, różowych króliczków z rozkładówki Playboya również. Tyle tylko, że serwowanie poćwiartowanych zwłok na każdym kroku nie jest do końca najlepszym środkiem wyrazu. A przynajmniej nie w sytuacji, jeśli tylko i wyłącznie na nim będziemy budować całą dramaturgię.
A nie, przepraszam. Wszak chłopaki nie są w ciemię bici i dorzucili jeszcze element horroru - wspomniane we wstępie zombiaki, które rządne krwi, mięsa i gorących bebechów, rzucają się nam do gardła niczym Chimek na zdjęcia Azjatek. Ten prosty zabieg uczynił z pozornie zwyczajnej wojennej strzelaniny jakąś pokraczną hybrydę Residenta z FPS-em. Niestety, nie sprawdza się w żadnej z tych ról. Motyw konfliktu w Wietnamie stał się tym samym nie tyle marginalny, co kompletnie nieistotny. To gra wojenna, która jest nią w zasadzie przez pierwsze dwie misje, a i to nie do końca. Później już przestajesz zwracać uwagę na miejsce akcji, bo olewcze potraktowanie tematu sprawia, że równie dobrze mógłbyś hasać po ogarniętym chaosem Raccoon City. Sama fabuła też zresztą nie porywa. Jest jakaś tam infekcja, zagrożenie, rozprzestrzeniający się wirus, ale w gruncie rzeczy niewiele cię to wszystko obchodzi. Brniesz po prostu przed siebie, a kolejne makówki pękają jak dorodne arbuzy.
Będąc przy temacie samych truposzy, nadmienić trzeba, że nie są to powolne łazęgi, do jakich przyzwyczaiły nas kultowe produkcje Capcomu czy szmirowate filmy George'a Romero. I owszem, takie też się trafiają, przeważają jednak te z gatunku szybkich i rozszalałych, choć przy okazji wyjątkowo tępych bestii (łatwo wybrnęli z problemu sztucznej inteligencji - skoro strzelamy do żywych inaczej, rozumem grzeszyć nie muszą).
Ścieżki krwi nie zdają egzaminu również na innych płaszczyznach, nie wyłączając kwestii technicznych czy chociażby głupiego sterowania. Wyobrażacie sobie FPS-a bez możliwości skoku? Ja i owszem, ale gdy akcję osadza się w dżungli, na terenie pełnym nierówności, to najwyraźniej kogoś mocno ogranicza wyobraźnia. Oczywiście, mógł to być zabieg celowy, bo drugiej tak liniowej strzelaniny ze świecą szukać. Mapy są hermetycznymi tunelami, w których każdy większy kamień, sięgający do kolan mur czy weranda drewnianej chaty staje się nieprzekraczalną barierą, o ile nie zmontowano w pobliżu schodów bądź kładki, które pozwolą wspiąć się pół metra nad poziom gruntu. Jeśli kuszą cię nocne wojaże po dżungli i wycieczki w nieznane, lepiej od razu wybierz inny tytuł, bo Shellshock 2 nie pozwoli ci zboczyć z obranej ścieżki. Dominuje jedna i słuszna, niczym program partii rządzącej. Idąc przed siebie instynktownie szukasz śladów szyn, które zaprowadziłyby cię do celu. Względnie neonowych strzałek krzyczących "prosto i na lewo".
Leżą również sprawy związane z interakcją i fizyką. Leżą i kwiczą niemiłosiernie. Szczytem luksusu w przypadku omawianego tytułu są wybuchające beczki, które niestety wybuchają tak żałośnie, że od razu zaczynasz żałować wystrzelonego pocisku. To, co najistotniejsze, czyli kasowanie nadgnitych łbów, wygląda nie lepiej. Wszystko bazuje na skryptach i jest tak prostacko, dennie wyreżyserowane, że niemal widzisz linie, po przekroczeniu których do piaskownicy wpada grupka krwiożerczych zombie. Dzięki takim zabiegom rozgrywka jest sztuczna i wyprana z klimatu, a jedyną trudność stanowią headshoty, bo bez opanowania ekspresowego rozwalania makówek amunicja skończy ci się w połowie etapu.
Nawet coś tak prozaicznego jak QTE zostało spaprane. W dżungli nie brakuje niebezpiecznych pułapek, czasem też przed naszym nosem wyskoczy jakaś bestyjka - wtedy uaktywnia się sekwencja Quick Time Events. Poznasz ją po tym, że świat zwolni i będziesz mógł zapalić papierosa, nim poradzisz sobie z przeszkodą. Zawsze myślałem, że te wstawki to coś w rodzaju testu na refleks, ale widać twórcy są innego zdania. Po co frustrować gracza. I tak ciśnienie mu podskoczyło, bo zdał sobie sprawę, że wywalił kasę w błoto. Jeszcze mało? A co powiecie na cenę z kosmosu i grafikę z poprzedniej dekady, która wymaga jak najbardziej współczesnego sprzętu? Radzę unikać jak ognia. Gra nie jest lepsza od broszurowych tytułów sprzedawanych w kioskach w cenie średniej pizzy. Jest za to pięć razy droższa. Lubisz przepłacać? Nie? No właśnie. Dziękuję za uwagę. Neeext...
recenzja dodana przez:
E. Siekiera
który uważa że gra ma takie plusy i minusy
+ przez godzinkę pograć można
+ ale równie dobrze możesz iść na spacer
+ zdrowiej wyjdzie
+ i taniej
− marna oprawa
− fatalna optymalizacja
− wyprana z klimatu
− ani to horror, ani gra wojenna
− nieistniejąca fizyka, zerowa interakcja
− totalna liniowość
Ocena wszystkich
recenzentów
4.0
Grafika 50%
Dźwięk 50%
Gameplay 30%
Chimaira: Wschód czy zachód? A czy to ważne... (PC)
E. Siekiera: Cisza przed burzą (PC)
E. Siekiera: Co ma wisieć, nie utonie (PC)
E. Siekiera: Do makabry łatwo się człowiek przyzwyczaja (PC)
Najlepsze gry
-
1.
Drakensang: The River of Time
RPG
Dodatek do staroszkolnego cRPG w niemieckim stylu.
-
2.
Amnesia: The Dark Descent
Przygoda
Ambitny projekt, wielkie nadzieje, zapewne kiepska sprzedaż.
-
3.
Dead Rising 2
Akcja/Arcade
Masowa rozwałka zombiaków po raz drugi.
-
4.
Mafia 2
Akcja/Arcade
Sequel świetnego sandboksa w gangsterskich klimatach.
-
5.
Sid Meier's Civilization V
Strategia
Piąty raz turowo podbijemy świat.
-
6.
StarCraft II: Wings of Liberty
Strategia
Powtórka z rozrywki w stylu Blizzard.
-
1.
Dead Rising 2
Akcja/Arcade
Masowa rozwałka zombiaków po raz drugi.
-
2.
Guitar Hero: Warriors of Rock
Akcja/Arcade
Najmocniejsze muzycznie Guitar Hero w historii serii.
-
3.
Kane & Lynch 2: Dog Days
Akcja/Arcade
Psychol i ponurak powracają nadzy i skąpani we krwi.
-
4.
Mafia 2
Akcja/Arcade
Sequel świetnego sandboksa w gangsterskich klimatach.
-
5.
Super Street Fighter IV
Akcja/Arcade
Rozszerzenie podstawowej wersji Street Fighter IV to nowi zawodnicy, areny ...
-
6.
Tom Clancy's H.A.W.X. 2
Symulator
, Akcja/Arcade
Dogfighty i epickie powietrzne batalie spod znaku kropek.
-
1.
Demon's Souls
RPG
, Akcja/Arcade
Genialny klasyczny hack&slash po japońsku.
-
2.
Guitar Hero: Warriors of Rock
Akcja/Arcade
Najmocniejsze muzycznie Guitar Hero w historii serii.
-
3.
Ratchet & Clank Future: A Crack in Time
Akcja/Arcade
Kolejna odsłona zwariowanej gierki dla starych i młodych.
-
4.
Yakuza 3
Akcja/Arcade
, Przygoda
Kolejna odsłona sagi o japońskiej mafii.
-
5.
Tom Clancy's H.A.W.X. 2
Symulator
, Akcja/Arcade
Dogfighty i epickie powietrzne batalie spod znaku kropek.
-
6.
Mafia 2
Akcja/Arcade
Sequel świetnego sandboksa w gangsterskich klimatach.
-
1.
N.O.V.A.
Akcja/Arcade
Wyobraźcie sobie Halo, ale na iPhone.
-
2.
Dungeon Hunter
RPG
, Akcja/Arcade
Diablo w wersji Gameloftu.
-
3.
Plants vs. Zombies
Strategia
Tower defense z zombiakami w roli głównej.
-
4.
Hero of Sparta II
Akcja/Arcade
Druga część przygód xeroboja Kratosa.
-
5.
Street Fighter IV
Akcja/Arcade
Mobilna wersja najlepszego mordobicia ostatnich lat.
-
6.
Spore Creatures
Akcja/Arcade
Spore Creatures, takie jakie znamy z DSa.

