Submarine Titans (PC)
Premiera Świat - 27 lipiec 2000 Premiera Polska - 27 wrzesień 2000
Ocena użytkowników: bardzo dobra
0 osób chce zagrać w tą grę
miejsce w rankingu: n.a.
Na tę platformę mamy: 36 screenów, 1 video, 1 recenzji,
Następca Starcrafta? Niekoniecznie. Ale mimo wszystko...
[ zobacz inne recenzje 1 ] Najlepsza recenzja dodana przez
Teacher Commander
Dla fanów Seaquesta
Już sama fabuła jak i jej miejsce jest nietypowe. W 2047 roku w Ziemię uderzyła kometa Clarka, niszcząc większość życia na powierzchni i wywracając do góry nogami klimat. Jednak część ludzi przewidziała upadek komety i zdążyła się schronić na dnie mórz i oceanów. Tymczasem akweny wodne zostały, wskutek nuklearnej zimy, pokryte kilkudziesięciometrową warstwą lodu, więc nie było jak wydostać się na zewnątrz. Ci którzy ocaleli, nauczyli się żyć pod wodą a z czasem podzielili się na dwie frakcje: Białe Rekiny (White Sharks) i Czarne Ośmiornice (Black Octopi). Po pewnym okresie pokrywa lodowa znikła, ale życie na powierzchni byłoby nadal znacznie utrudnione, więc obie strony nie zaczęły ekspansji w stronę lądu. Za to dokonano odkrycia nowego surowca na dnie oceanów, nazwanego później Corium 276. To odkrycie przyczyniło się 2115 roku do wybuchu wojny między Rekinami a Ośmiornicami którzy stwierdzili, że Corium może być niezwykle cennym i przydatnym surowcem który znacznie pobudziłby przemysł, zwłaszcza wojskowy. Przy okazji mógłby zapewnić dominację gospodarczą i militarna nad przeciwną frakcją. Jakby tego było mało, pojawiła się trzecia strona konfliktu, Silkończycy (Silicons), obca forma życia która swój przydomek zyskała z tego powodu, że ich ciała, budowle i jednostki są zbudowane na podstawie krzemu (czyli silikonu, krzem to po ang. silicon). Przybyli oni wraz z kometą i przez długi czas nic nie robili. Obcy jednak nie są zainteresowani poczynaniami ludzi, a chcą tylko wydostać się z Ziemi i powrócić na swoją ojczystą planetę a będą potrzebowali do tego właśnie Corium...
Tak więc mamy trzy różniące się od siebie strony walczące o jeden surowiec. Niby fabuła nie jest oryginalna, ale na pewno jest dobrze prowadzona. Misje są w większości wieloetapowe i pełno w nich zwrotów akcji. Oprócz kampanii (po minimum 15 misji każda) mamy jeszcze całkiem sporą ilość map do trybu Skirmish, multiplayer (LAN/Internet i specjalny serwer) oraz edytor map/scenariuszy i sztucznej inteligencji no i rzecz jasna tutorial.
Grafika 2,5D
Mimo iż ST jest grą zrobioną, z technicznego punktu widzenia, w grafice 2D, twórcy postarali się żeby nie była brzydka. Budynki, jednostki, teren czy nawet morskie żyjątka pływające tu i ówdzie a także animacje i efekty są zrobione całkiem nieźle. Bitwy z tymi wszystkimi krzyżującymi się seriami z różnych typów broni, wybuchające okręty czy nawet ruchome elementy budynków wyglądają naprawdę cudnie. Mimo iż ta gra ma bez mała 7-8 lat, obiekty nie rażą po oczach monstrualną pikselozą a ja nie dostrzegłem ani jednego graficznego bugu. Kurczę, naprawdę ciężko zarzucić coś grafice, oprócz tego, że według dzisiejszych standardów jest przestarzała. Tak czy siak, miłośnikom starych produkcji i osobom obiektywnym na pewno się spodoba (osoby które bardziej doceniają grafę niż treść, niech sobie poszukają czegoś innego).
Jeżeli chodzi o wstawki filmowe (których jest dziewięć), również one są zrobione przyzwoicie. Niektórzy mogą mieć zastrzeżenia do ich treści, że niby nic tam ciekawego się nie dzieje, ale mnie osobiście się podobały.
Pisałem że ST ma grafikę 2D z technicznego punktu widzenia. Otóż okazuje się, że wpleciono w nią elementy trójwymiarowe. Mówiąc konkretnie, nasze łodzie mogą pływać na pięciu poziomach głębokości co ma ogromne znaczenie strategiczne, np. przy ustawianiu wieżyczek (nie wszystkie mogą strzelać do wyższych lub niższych poziomów, więc musimy ustawiać je na różnych półkach skalnych itd.) czy przy planowaniu ataków za pomocą różnych formacji. Dodatkowymi elementami pseudo-3D jest możliwość zoomu i obracania widoku o 360 stopni za pomocą przystępnych klawiszy na panelu dowodzenia (mniej to wygodne niż myszka, ale zawsze coś).
Grafikę można ustawiać w rozdzielczościach 800x600, 1024x768 i na 1280x1024, czyli całkiem nieźle jak na taką grę. Reasumując, grafika, mimo iż stara (co niestety muszę wziąć pod uwagę) dostaje ode mnie ocenę co najmniej 8/10.
Dźwięki niezłe, gorzej ze speechem
Odgłosy powstające przy wybuchach, strzałach i innych akcjach również zostały zrobione solidnie. Są one takie, jakie powinny być pod wodą. Każdy rodzaj broni wydaje trochę inne lub całkowite inne dźwięki od poprzednika (mnie najbardziej spodobały się odgłosy wydawane przez działa laserowe oraz, of korz, broń atomową) dzięki czemu ten element gry nie jest taki nużący.
W tle zaś słychać różne stuki, trzaski czy bulgotania świadczące o tym, że w naszej bazie coś się dzieje. Tak czy siak, dźwięki środowiskowe oceniam jak najbardziej pozytywnie.
Nie mam również zastrzeżeń co do jakości komunikatów oświadczający o różnych wydarzeniach, głosów w czasie odprawy czy odzywek wygłaszanych przez nasze jednostki (mówię tu o wersji PL, bo taką właśnie mam). Dziwnym trafem jednak, gdy w czasie gry pojawia się okienko z jakimś tekstem lub informacją któremu towarzyszy tzw. "gadająca głowa", nie jest on mówiony więc musimy go sami przeczytać. Ale nie jest to żaden minus, choć dziwi fakt, że akurat tutaj nie dorobiono głosu.
Także muzyka wywiera pozytywne wrażenie. Każda nacja ma własny repertuar podzielony na moment bitewny i taki, w którym się spokojnie rozwijamy.
Niestety, strona dźwiękowa ma dwa poważne minusy. Pierwszy, to bardzo mała ilość odzywek naszych jednostek. Powtarzają się one często, co może być męczące i irytujące (chociaż ja przestałem już zwracać na to uwagę). Drugim jest zaś to, że muzyka dla każdej nacji to właściwie tylko dwa utwory. Jeden w momencie gdy budujemy, badamy i wydobywamy a drugi w czasie bitwy (dobrze chociaż, że są one stosunkowo długie, zwłaszcza ten pierwszy).
Tak więc strona audio nie jest taka doskonała i przez te dwie wady jej ocena jest zaniżona.
Multum zabawek
Teraz sprawa bardzo ważna czyli jednostki, budynki, badania i mechanika rozgrywki. W grze mamy do dyspozycji naprawdę pokaźny arsenał. Na każdą nację przypada ponad 12 jednostek, ponad 16 budynków i masa technologi (wszystkich jest ponad 100). Jakby tego było mało, możemy... mieć je wszystkie! A to za sprawą naszych specjalnych okrętów do przejmowania, które mogą przejąć laboratorium przeciwnika, co daje nam przez pewien czas dostęp do planów technologi wroga, które możemy zbadać. Możemy w ten sposób zdobyć większość, albo nawet wszystkie technologie, okręty i budynki wroga. Ale o ile ludzie mogą się nawzajem przejmować a Silikończycy mogą przejąc ludzi, to ludzie nie mogą przejąc struktur i badań obcych. Cóż, można to wytłumaczyć tym, że Ziemianie nie potrafiliby poradzić sobie z ich techniką. W każdym razie jest to dobry sposób na przedłużenie zabawy, a i w kampanii często będziemy zmuszeni do przejmowania różnych rzeczy wroga. Co do samych struktur i jednostek, znajdziemy tu tak pospolite rzeczy jak kopalnie, stocznie, doki naprawcze, magazyny amunicyjne czy zwykłe liniowe okręty wojenne lub konstrukcyjne. Jednak autorzy dodali sporo różnych i ciekawych rzeczy jak np. specjalną strukturę obronną Ośmiornic która grzmoci (dosłownie) przez pewien czas we wroga potężnymi piorunami czy Bombowiec DC Rekinów który może zrzucić na cel pokaźną ilość bomb głębinowych. O Silikonach nawet nie chcę pisać, bo jak na obcych przystało, mają futurystyczny sprzęt, miejscami przez duże F. Ogólnie każda struktura, jednostka czy badanie odgrywa tutaj swoją rolę i nie ma tu niczego niepotrzebnego, zwłaszcza w kampanii.
Z innych ciekawych rzeczy można dopisać to, że twórcy wzorem innych dobrych i uczciwych strategii nie zrobili tak, że możemy zrobić/kupić/zbadać coś dopiero jak mamy odpowiednio dużo surowców, ale możemy robić to w trakcie pozyskiwania odpowiedniej kwoty, co nie stopuje naszych działań a dzięki temu zaoszczędzamy trochę potrzebnego czasu.
Na uwagę zasługuje także całkiem niezłe AI naszych i wrogich wojsk (zależy to od wyboru stopnia trudności). Nie pchają się oni jak ostatnie barany pod lufę, a po wywabieniu ich z pozycji, po krótkim pościgu zawracają zamiast dać się rozstrzelać naszym wieżom. Ba! Po tym jak przywalisz przeciwnikowi superbronią, on nie stoi jak osioł, tylko zbiera wszystkie możliwe siły i rusza natychmiast w twoja stronę żeby spróbować zniszczyć ową broń. Mogę też napisać o tym, że w trakcie walki okręty nie stoją jak kaczki na strzelnicy, tylko starają się, jak mogą, unikać pocisków. Jest to opcja automatyczna, ale jak chcemy, możemy ją wyłączyć, bo wtedy łodzie dokładniej celują.
Pisałem, że strony konfliktu się od siebie różnią. I faktycznie, gra się nimi inaczej a ich sprzęt wygląda kompletnie odmiennie. Nic się nie powtarza i trzeba stosować odmienne taktyki. No, może ludźmi gra się trochę podobnie ale i tak stosują oni inny sprzęt i technologie. Jedynym całkowitym podobieństwem jest to, że Rekiny i Ośmiornice potrzebują tych samych surowców - metalu, corium, tlenu i złota, a Silikończycy silikonu/krzemu, corium i energii. Oczywiście mamy centra handlowe, w których możemy wymieniać surowce, a same centra spełniają niekiedy ważna rolę w kampaniach.
Na koniec powinienem napisać jeszcze o trzech ważnych rzeczach. Po pierwsze, warto zwrócić uwagę na bardzo wygodny interface gry, na którym jest jednocześnie pokazany panel dowodzenia jednostkami i budynkami, więc zawsze mamy szybki dostęp do obydwu rzeczy. Po drugie, nie ma limitu w produkcji i zaznaczeniu jednostek, za co chwała twórcom. Chociaż z drugiej strony, nie warto ruszać chmarą ponad 40 jednostek naraz, bo może być przy tym za duży bałagan. Po trzecie, nasze wieżyczki mogą... się poruszać!! Po prostu się składają, uruchamiają silniki i przenoszą na inną pozycję. Daje to zupełnie nowe możliwości. I tu kolejna różnica między nacjami, bo Silikony nie mogą tego robić (za to mają największy urodzaj wież).
Zanurzamy się
Jeżeli chodzi o jeszcze inne minusy, to większość wypisałem powyżej. Mogę dodać do tego jeszcze brak aktywnej pauzy, co niektórym może się nie spodobać, ale inni się przyzwyczają. Ogólnie gra ma zdecydowanie więcej plusów niż minusów. Długie, ciekawe i wymagające kampanie z wieloetapowymi misjami, niezłe AI, różne udogodnienia oraz duża grywalność sprawiają, że Submarine Titans nie nudzi się za szybko. Mogę jeszcze powiedzieć o tym, że do gry dodano całkiem rozbudowaną encyklopedię, z której dowiemy się przydatnych rzeczy.
Reasumując, polecam tę grę każdemu strategowi. Gra dostaje ode mnie (po przeanalizowaniu plusów i minusów) mocne 8/10. Fani lubujący się w starych produkcjach oraz doceniający dobre wykonanie mogą dodać jeszcze jeden punkt. Trzeba jednak dać grze szansę, gdyż pierwsze wrażenie może nie być takie wspaniałe.
recenzja dodana przez:
Teacher Commander
który uważa że gra ma takie plusy i minusy
+ Miejsce akcji i fabuła.
+ Dla niektórych grafika.
+ Niezłe AI.
+ Grywalność.
+ Strona dźwiękowa (w większości przypadków).
+ Nie ma ograniczeń w budowaniu i zaznaczaniu jednostek.
+ Przejrzysty interface.
+ Dodano również całkiem niezłą encyklopedię.
− Dla niektórych grafika (no i brak interaktywności z otoczeniem).
− Mało utworów muzycznych.
− Ubogi repertuar odzywek naszych wojsk.
− Brak aktywnej pauzy
Ocena wszystkich
recenzentów
8.0
Grafika 80%
Dźwięk 70%
Gameplay 90%
666gonzo666: Submarine Titans (PC)
666gonzo666: Submarine Titans (PC)
666gonzo666: Submarine Titans (PC)
666gonzo666: Submarine Titans (PC)

