Gaminator. Gry online.

graj lub zgiń
Szukaj

Jesteś tutaj pierwszy raz. Bardzo nam miło. Zarejestruj się, aby zyskać dostęp do największej bazy video o grach, możliwości wrzucania swoich treści, a także do systemu podpowiadania gier – Game Connect.

Logowanie

Zamknij Wyślij uwagę
 

Resident Evil 4 (PC)

Lubię to! 12

Premiera Świat - 2 marzec 2007 Premiera Polska - 25 maj 2007

Ocena użytkowników: bardzo dobra

0 osób chce zagrać w tą grę

miejsce w rankingu: n.a.

Deweloper: Capcom Production Studio 4 Dystrybutor: Cenega Polska Wydawca: Ubisoft

 

Gatunek: Akcja/Arcade Podgatunek: Survival Horror Cechy gry: TPP

Rozgrywka: Singleplayer

Moja ocena: 1 2 3 4 5

 

grasz?
close

Game market

zgłoś tę grę

Na tę platformę mamy: 5 screenów, 5 video, 1 recenzji, 6 newsów,

Kompletnie nie-residentowy Resident Evil...

[ zobacz inne recenzje 1 ]
Najlepsza recenzja dodana przez Pyszny Pyszny
Resident Evil 4 to tytuł zdecydowanie inny niż wszystkie poprzednie jego odsłony. Pozycja nowa w praktycznie wszystkich jej aspektach, także i tych, bez których - wydawałoby się - seria nie miałaby prawa istnieć. Knująca w każdym możliwym momencie organizacja Umbrella? Takowej tutaj praktycznie nie uświadczymy. Co prawda będziemy mieli do czynienia z personami kluczowymi dla tej organizacji, ale jej samej sobie nie przypominam. Konwencja survival-horroru? Brak. Przewalające się po ekranie, śmierdzące i tępo patrzące do przodu, zombiaki? Zamiast takich strachów, walczymy z głupimi wieśniakami uzbrojonymi w stępione i zardzewiałe narzędzia produkcji rolnej. Wielu wszystkie te rewelacje mogą do Resident Evil 4 zniechęcić...

...ale tylko do pierwszego oddanego strzału! Kiedy bowiem poczujecie dobitną siłę przekazu tej gry, szczerze wątpię, abyście kiedykolwiek chcieli powrócić do jakiejkolwiek wcześniejszej jej odsłony. Prócz tego, że dobitny, Resident Evil 4 potrafi czasami zwyczajnie śmieszyć. Bynajmniej nie ze względu na błędy czy nielogiczności, ale wszechobecny kicz, mało przekonującą historię i zero jakiegokolwiek odczynnika strachu.

Samotny heros i laseczka w potrzebie. Typowe...


Leon Scott Kennedy to bohater drugiej Resident Evil 2. W sześć lat po wydarzeniach z tej właśnie gry nie jest on już policjantem miejskim Racoon City, a tajnym agentem rządu USA i zarazem prywatnym ochroniarzem rodziny prezydenckiej. W zupełnie przypadkowych okolicznościach znika niestety studiująca w Europie córka naszego pracodawcy, a naszym zadaniem jest odnalezienie jej w jednej z najbardziej zapadłych dziur na terenie Hiszpanii - miejscowości o nazwie Pueblo. W kilka minut po dotarciu na miejsce dwójka naszych kompanów wyziewa ducha w wypadku samochodowym, a odważny Leon samotnie staje naprzeciwko tajemnicy zniknięcia laseczki i setek fanatyków, którzy starają się go za wszelką cenę poćwiartować. Mało przyjemnie, prawda?

Niech rozpocznie się rzeź!


Wyobraźcie sobie - oddajecie pierwszy strzał w nowej grze, a na Waszej twarzy pojawia się ogromny uśmiech, który z każdym kolejnym wciśnięciem spustu staje się coraz większy i większy... Naprawdę ciężko opisać w jaki sposób Resident Evil 4 tego dokonuje, ale samo strzelanie i bawienie się w tej grze broniami, daje nam masę frajdy. Zasady są oczywiście bardzo proste, ponieważ Resident Evil nigdy nie aspirował do miana pozycji ani ambitnej, ani też tym bardziej skomplikowanej. Idziemy do przodu, podziwiamy ślicznie wykonane otoczenie, składamy śmieszne medaliony, okazjonalnie rozwiązujemy banalne zagadki logiczne, strzelamy w coraz to większe ilości powolnych wieśniaków, eskortujemy córeczkę prezydenta, gnieciemy bossa, a później znowu strzelamy, mordujemy, tniemy i zabijamy. I tak w kółko. Mamy widok TPP, a podczas strzelania kamera zawiesza się nad prawym ramieniem Leona. Niestety, walka w Resident Evil 4 nie należy do najbardziej intensywnych, ponieważ strzelać możemy wyłącznie podczas celowania. Co za tym idzie? Ano to, że podczas przykładania broni do skroni szybkość poruszania się naszego bohatera spada do drastycznie niskiego poziomu. W niektórych momentach musimy oczywiście dostosować styl walki do aktualnie panujących warunków otoczenia, ale nie jest to nic, czego w innych grach byśmy nie widzieli. Wiadomym bowiem jest, że inaczej walczy się na otwartej przestrzeni z kilkunastoma wieśniakami, a inaczej jako zabarykadowana sardynka w ciemnym i wąskim korytarzu zamczyska. Mechanika całej gry jest prosta jak budowa cepa, tak więc bardzo trudno jest mi tutaj cokolwiek dokładniej opisać. Wniosek? Wspomnę tylko, że strzelanie jest w Resident Evil 4 bardzo przyjemne i daje frajdę z każdego wystrzelonego z lufy pocisku. Tym bardziej, że strzelać będziemy mieli czym!

Do dyspozycji otrzymaliśmy bowiem bardzo pokaźną liczbę narzędzi zniszczenia: od pistoletów i pistoletów maszynowych, przez strzelby, shotguny i karabiny snajperskie, na wyrzutniach min, granatach i armatach kończąc. Zaopatrujemy się w nie u handlarza bronią, który w swojej ofercie ma także ulepszenia wszystkich dostępnych w grze pukawek. Polepsza on różne ich elementy: szybkostrzelność, siłę strzału bądź też pojemność magazynka, które to zakupić możemy za pozbierane z poległych wieśniaków fundusze. Oczywiście, naboi jest tutaj jak na lekarstwo, tak więc w każdym momencie gry czujemy na pleckach niepewność, czy aktualnie w naszym magazynku znajduje się wystarczająca ilość pocisków. Dodatkowo, podczas gry znajdujemy przeróżnego rodzaju świecidełka i masę nieprzydatnych duperelków, które handlarz bardzo chętnie od nas odkupi za wcale nie małe pieniądze. Możemy także kupić od niego specjalne mapki, na których zaznaczone zostały miejsca występowania najdroższych skarbów w całej grze. Dla fanów zbieractwa i graczy ambitnych będzie jak znalazł.

Podczas wędrówki nie zawsze jesteśmy sami. Najczęściej u naszego boku znajduje się właśnie córka prezydenta. Pojawia się co prawda i znika, bowiem jak tylko ją odbijemy, to najwyżej po kilku minutach znów potwory i wieśniacy muszą nam ją porwać. Kiedy wieśniak zarzuci sobie laseczkę na ramię, a my pozwolimy zniknąć mu z naszego pola widzenia - wtedy gra automatycznie się kończy, a my oglądamy na ekranie naszych monitorów dobitny w przekazie napis GAME OVER. Zaleca się więc natychmiastowe rzucenie się w pościg za fanatykiem i odbicie dziewczyny. Po tym przedsięwzięciu możemy co prawda wydać Ashley rozkaz w stylu: "Ukryj się" albo "Stój za mną", ale jak każda rozpieszczona córeczka tatusia - panienka się nie słucha. Oczywiście, winę za to ponosi niedopracowana sztuczna inteligencja.

Czas na przyjemną wyliczankę...


Resident Evil 4 napakowany jest garścią naprawdę świetnych patentów. Po pierwsze - Quick Time Events wplecione w grę są w taki sposób, że ciągle czujemy się niepewnie. Nie wiemy bowiem w jakim momencie gra poprosi nas o wciśnięcie odpowiednich przycisków, a niewykonanie polecenia może nawet zakończyć się śmiercią głównego bohatera! Bądźcie więc czujni. Po drugie - pojedynki z bossami i silniejszymi maszkarami to naprawdę przyjemne i zaskakujące pod wieloma względami doświadczenie. Nie mam zamiaru zagłębiać się w szczegóły, jednak przypomnicie sobie moje słowa, gdy pokonacie pierwszych dwóch bad-assów. Po trzecie - gra premiuje nasze starania odblokowywanymi dodatkami, wśród których znajdują się nawet takie rarytasy, jak zupełnie nowe tryby rozgrywki, pozwalające z zupełnie innego punktu widzenia poznać mdłą i banalną historię Resident Evil 4. I wreszcie po czwarte - pozycja ta jest stosunkowo długa, rozbudowana i bardzo wciągająca. Ani się obejrzysz, jak na zegarowym liczniku gry stuknie Ci dwudziesta godzinka czasu spędzonego z Leonem i spółką.

Brzydkie zombiaki nabierają kolorków


Resident Evil 4 od zawsze prezentował się świetnie. Nawet pomimo tego, że Pueblo to zabita dechami dziura, to jest wprost fenomenalnie zaprojektowane. Na każdym kroku powala nas graficzna dbałość o szczegóły. Zwierzątka biegają nam pod nogami, krówki stoją sobie i muczą, a podczas strzałów wszyscy wydają się być spanikowani. Zdecydowaną przewagą nowoczesnych komputerów klasy PC nad konsolami są oczywiście mocne karty graficzne, pozwalające na wyświetlanie pięknej grafiki gry w bardzo wysokiej rozdzielczości. W tym momencie zamek, do którego trafiamy w późniejszej fazie rozgrywki, prezentuje się nawet lepiej niż genialnie. Jest po prostu boski! Architektoniczny kunszt Capcom daje o sobie znać na każdym kroku. Oczywiście są tego pewne minusy, a mowa tutaj o interakcji z otoczeniem, ale powiedzmy sobie szczerze, że w tej materii na pewno nie oczekiwaliśmy po czwartej odsłonie serii Resident Evil wiele. A muzyka i dźwięki? Spełniają swoją rolę i tak naprawdę niczego innego nie można o nich powiedzieć. Potwory ryczą, wieśniacy gardłują, a reszta bohaterów i wydawane przez nich odgłosy to jedna z największych kiczowatości w historii gier komputerowych. Czyli w sumie wszystko po staremu.

Diamencik z mocną skazą...
Przez całą recenzję wielbię Resident Evil 4 pod niebiosa, a ocena końcowa to "tylko" 8. Dlaczego? Otóż PC-towa wersja tej gry cierpi na straszliwą przypadłość całkowicie niewygodnego sterowania. Jeśli masz zamiar poznać ten tytuł na którejś z konsol (PlayStation 2, GameCube), możesz śmiało podwyższyć ocenę końcową o jedno oczko. Jeśli jednak czatujesz na wersję PC tego tytułu - musisz liczyć się z ową niedogodnością. Nie zmienia to jednak faktu, że Resident Evil 4 nadal pozostaje świetną, długą, rozbudowaną i bardzo wciągającą strzelanką. Tak - strzelanką, bo w żadnym wypadku nie możemy tutaj mówić o jakimkolwiek survival-horrorze. Masz ochotę na odrobinę świetnego pociągania za spust za naprawdę przystępną cenę? Nie muszę więc chyba mówić, co w tym momencie powinieneś zrobić...

Podobała Ci się recenzja? Jeśli tak kliknij "graj"

recenzja dodana przez: Pyszny Pyszny który uważa że gra ma takie plusy i minusy

+ Plusy

+  frajda z samego strzelania
+ radość i bezpretensjonalność tytułu
+ proste założenia, zero komplikacji
+ dużo dodatków
+ rozbudowanie
+ długość gry!

Minusy

  brak odpowiedniego klimatu
 kompletnie niefunkcjonalne sterowanie!
 brak pierwiastka "horrorowatości" w grze
 zamiast straszyć - śmieszy ;)

dlatego Pyszny
ocenia tę grę na:

8

Grafika 90%

Dźwięk 70%

Gameplay 80%

Ocena wszystkich
recenzentów

8.0

Grafika 90%

Dźwięk 70%

Gameplay 80%

[ + dodaj screen ]

666gonzo666: Resident Evil 4 (PC)

666gonzo666: Resident Evil 4 (PC)

666gonzo666: Resident Evil 4 (PC)

666gonzo666: Resident Evil 4 (PC)

Postacie [4]

H&K USP
Leon Kennedy
Albert Wesker
H&K VP70
  • Nazwa: H&K VP70
  • A.K.A.: Matilda
  • Typ: Broń
Przejmij panowanie nad grą

Teraz

Użytkownicy, którzy lubią tę grę:

Tym, którzy lubią tę grę, podoba się też:

Gaminator.tv

Projekt dofinansowany ze środków Europejskiego Funduszu Rozwoju Regionalnego w ramach Programu Operacyjnego Innowacyjna Gospodarka