Gaminator. Gry online.

graj lub zgiń
Szukaj

Jesteś tutaj pierwszy raz. Bardzo nam miło. Zarejestruj się, aby zyskać dostęp do największej bazy video o grach, możliwości wrzucania swoich treści, a także do systemu podpowiadania gier – Game Connect.

Logowanie

Zamknij Wyślij uwagę
 

The Sims 3 (PC)

Lubię to! 25

Premiera Świat - 2 czerwiec 2009 Premiera Polska - 5 czerwiec 2009

Ocena użytkowników: dobra

23 osób chce zagrać w tą grę

miejsce w rankingu:39

Deweloper: Maxis Dystrybutor: EA Polska Wydawca: Electronic Arts

 

Gatunek: Strategia Podgatunek: Ekonomiczna Cechy gry: Wolna kamera

Tematyka: Społeczna,

Moja ocena: 1 2 3 4 5

 

Game market

zgłoś tę grę

Na tę platformę mamy: 91 screenów, 28 video, 1 recenzji, 33 newsów,

Ja, moje laleczki i ja

[ zobacz inne recenzje 1 ]
Najlepsza recenzja dodana przez Doombek Doombek
Skłamałbym pisząc, że na The Sims 3 czekałem z wypiekami na twarzy. Ba, powiem nawet więcej - lekko naśmiewałem się z tej gry, i ludzi którzy w nią grają. Sam swego czasu bawiłem się trochę pierwszą częścią dzieła Willa Wrighta, dwójka dziwnym trafem jakoś mnie ominęła. Całe moje podejście do trzeciej odsłony tego wirtualnego domu dla lalek zmieniło się, gdy ponad miesiąc temu pierwszy raz w nią zagrałem.

Założenia serii The Sims są na pewno większość z Was znane, jednak dla tych co ostatnie kilka lat przespali streszczę o co tu chodzi. Tworzymy sobie swojego ludzika, bądź też całą rodzinkę, i kierujemy ich życiem. Budujemy im dom, wysyłamy do pracy, dbamy o podstawowe potrzeby czy edukujemy w różnych dziedzinach. Spotykamy się ze znajomymi, bawimy z nimi, podrywamy osoby płci przeciwnej i staramy się o dziecko. The Sims jest po prostu wirtualnym domem dla lalek, z tym że oprócz udekorowania im domku i położenia Barbie na Kenie, musimy poświęcać naszym podopiecznym dużo czasu. Nie inaczej jest w części trzeciej.

Tak jak i w poprzednich Simsach, tak i tutaj pierwszą rzeczą jaką musimy zrobić po uruchomieniu gry to stworzenie swoich lalek. Kreator przygotowany przed developerów pozwala na zrobienie "prawdziwego siebie". Możemy modyfikować praktycznie każdy element twarzy, projektować stroje na różne okazje, kombinować z fryzurami czy gabarytami. Jednak wygląd zewnętrzny to nie wszystko. Następnym krokiem jest skonfigurowanie charakteru naszego sima. Czy będzie arogantem, dowcipnisiem, złotą rączką lub inteligentem - to już tylko zależy od nas. Cech możemy wybrać maksymalnie 5 z bardzo długiej listy, dzięki czemu nasz sim będzie dokładnie taki jak my. Dalszym krokiem jest określenie celów życiowych naszego podopiecznego, i voila - mamy pierwszego sima. Czy zamieszka on sam, czy może stworzymy mu rodzinkę, to zależy tylko od nas. Mój sim był samotnikiem, co daje mi większe pole do działania jeśli chodzi o podrywanie innych simek.

Gdy już mamy nasze lalki, czas na zbudowanie im domku. Tu muszę przyznać, iż bylem lekko zawiedziony. Niby kreator pozwala na więcej, możemy budować bardziej finezyjne chatki, jednak katalog dostępnych przedmiotów wydaje się być skromniejszy niż w poprzedniej odsłonie - tak sądzi moja siostra, która cały wolny czas spędza grając w simsy. Wiąże się to z nową usługą wprowadzoną przez EA, oraz z tzw. SimPointsami. Każdy kto kupi oryginalną grę dostaje 1000 SimPointsów (warte około 11 euro), i za ich pomocą można kupować nowe przedmioty do naszego domu. Czy to koniec pudełkowych dodatków? Raczej nie. Ceny w sklepie z przedmiotami dla simów są naprawdę zbójeckie. Niecałe 5 złotych za nową lodówkę dla naszego sima? Ja dziękuję, postoję ale na pewno znajdą się miliony osób, które będą codziennie wydawać po parę euro w tym sklepie.

Gdy już utworzymy swojego sima i zbudujemy mu dom naszych marzeń, czas zająć się nim samym. Podstawowa kwestia to znalezienie pracy. Bez tego nic w grze nie zdziałamy. Pracę tak jak i w poprzednich odsłonach możemy znaleźć szukając w internecie, lub czytając poranną gazetę. Nowością jest możliwość pójścia naszym simem do potencjalnego pracodawcy i wyrwanie jakiejś fuchy "od ręki". Ach, pisałem już że mamy do dyspozycji całe miasto? W The Sims 3 autorzy oddali do naszej dyspozycji fikcyjne miasteczko Sunset Valley, zaś dla tych którzy kupili oryginalną grę, dostępne do ściągnięcia jest Riverview. Gdy nie chce nam się siedzieć w domu, po prostu wyruszamy naszym simem na miasto - czy to pieszo, czy samochodem, i bawimy się z innymi simami w kinie, restauracji czy innych miejscach. Wszystko to jest dostępne od samego początku, nie musimy nic kupować. Bardzo fajna opcja, jednak nie pozbawiona wad. Nie wszystkie budynki są dla nas dostępne, do niektórych sim wchodzi i nie widzimy co się z nim dzieje, bądź też - co jest chyba błędem w grze - czasami wchodzi i nie może wyjść. Brakuje tylko grania on-line, i wychodzenia wspólnie na miasto ze znajomymi. Ale to może w The Sims 4.

Gdy już znajdziemy pracę dla naszego podopiecznego, czas zająć się jego potrzebami. Jeśli zostawimy włączoną w menu wolną wolę, nasz sim sam będzie szedł coś zjeść, sam będzie korzystał z toalety czy grał na konsoli. Oczywiście, na niektóre rzeczy sam nigdy nie wpadnie, jednak leniwym graczom się spodoba. Niestety, czasami mamy wrażenie jakby AI naszego sima samo się wyłączało. Bo jak inaczej wytłumaczyć sytuację, gdzie podrywam pewną panienkę, zaprosiłem ją do domu, już mam zamiar "starać się o dziecko", a mój komputerowy Doombek zaczyna jej dokuczać, bądź wyprasza ją z domu. Jeśli chcemy czerpać z The Sims 3 maksymalną radochę, warto tą wolną wolę wyłączyć i zajmować się nim samemu. Dawać mu jeść, kierować do toalety, zapewniać zabawę i sen. Czy to wszystkie potrzeby naszego sima? Nie, jest tego dużo więcej. Musimy dbać o jego dobre samopoczucie, edukować go w określonych dziedzinach i pomagać mu w dojściu do jego życiowych celów. Samopoczucie mojego sima spadało gdy w pokoju było ciemno, i nie pomalowałem ścian na kolorowe wzorki. Gdy sim jest smutny, osiąga gorsze efekty w pracy i ma mniejsze szanse na awans. The Sims 3 jescze bardziej zbliżyło się do symulacji prawdziwego życia, co mnie osobiście przeraża.

A jak prezentują się nowe Simsy? Nie zauważymy tu takiego skoku graficznego jak między pierwszą a drugą częścią. Przejście z rzutu izometrycznego do 3D było rewolucją, tu zaś mamy ewolucję na którą pozwalają dostępne na rynku sprzęty. Graficznie nie jest źle, wszystko prezentuje się dobrze, do momentu gdy nie ustawimy zbyt dużego przybliżenia - wtedy dostajemy po oczach widoczną w niektórych miejscach pikselozą. Wielki plus należy się za to ludziom którzy pracowali nad animacją naszych simów. To jak się ruszają, jak wykonują gesty, jak zachowują się gdy nic im nie daliśmy do roboty zasługuje na wyrazy uznania. Z video które pokazywało przed premierą EA, osoby podkładające głosy pod simów byly mo-capowane podczas nagrywania, by jeszcze lepiej oddać zachowania naszych lalek. Nie byłbym sobą, gdybym nie wspomniał o magicznych samochodach i tym jak nasz sim do nich wsiada. Gdy wskażemy mu, że ma jechać gdzieś samochodem, podchodzi on do niego, rozpływa się w powietrzu i przenosi do auta. Gdy dojedziemy do celu, znów pojawia się sim znikąd, a samochód rozpływa w powietrzu. Wygląda jakby to było niedopatrzenie ze strony developera, więc możemy liczyć na to iż to zostanie poprawione przy okazji jakiegoś update'u.

Dźwięk w Simsach to oddzielna bajka. Muzyka jest w takim samym stylu, jak w poprzednich częściach i mnie osobiście bardzo drażniła. Na pochwały zasługują zaś głosy naszych simów. Dalej rozmawiają w swoim Simlishu, jednak brzmi on jeszcze lepiej niż poprzednio i słucha się z przyjemnością tego ich bełkotu. Wszelkie pozostałe odgłosy są zwyczajnie okej, i zagłębianie się w dźwięk piekarnika mija się trochę z celem.

Największą nowością w The Sims 3 są możliwości internetowe gry. Poza sklepem, o którym już wcześniej pisałem, czyli miejscem gdzie fanatycy gry wydadzą ostatnie swoje dzięgi, mamy do dyspozycji także tworzenie swoich blogów, robienie screenów z gry i uploadowanie ich do sieci, czy nagrywanie filmow z simami w roli głównej. Wokół gry tworzy się ogromna społeczność graczy, która wzajemnie się nakręca i rozwiją tę grę. Sprawdza się to całkiem fajnie, jednak trzeba to lubić - nie każdy ma czas na kręcenie filmików z simami w roli głównej.

The Sims 3 nie są taką rewolucją jaką było The Sims 2. Gra wprowadza masę usprawnień, nowe przedmioty, daje nam całe miasto do dyspozycji, wielki sklep internetowy i praktycznie nieograniczone możliwości zabawy. Sama w sobie nie ma żadnego sensu - wszystko zależy od tego co chcemy aktualnie robić. Czy jest to kandydat na grę roku 2009? Moim zdaniem nie, jednak nie takim jak ja to oceniać. Polscy fani już pokazali jak bardzo kochają tę serię, kupując w pierwszy weekend po premierze 55 tysięcy egzemplarzy gry...

Podobała Ci się recenzja? Jeśli tak kliknij "graj"

recenzja dodana przez: Doombek Doombek który uważa że gra ma takie plusy i minusy

+ Plusy

+  rozbudowany edytor simów
+ poprawki graficzne w stosunku do poprzednika
+ jedna wersja działa zarówno na PC jak i MACu
+ ciekawa usługa sieciowa
+ jeszcze więcej simów, jeszcze więcej zabawy

Minusy

  to już nie taka rewolucja jak "dwójka"
 drobne problemy graficzne
 specyficzna muzyka, dla niektórych drażniąca
 cena gry!

dlatego Doombek
ocenia tę grę na:

8

Grafika 70%

Dźwięk 80%

Gameplay 90%

Ocena wszystkich
recenzentów

8.0

Grafika 70%

Dźwięk 80%

Gameplay 90%

[ + dodaj screen ]

Mystique: Do Sims 3 nie będziemy musieli dokupić dodatku "The Sims w Wielkim Mieście"... (PC)

Mystique: Dodatek "The Sims: Rozrywka i Relaks" również nie będzie nam potrzebny. (PC)

Mystique: "The Sims: Spokojna Emerytura" też będzie zbędna (PC)

Mystique: O "The Sims: Meble I Tapety Z Nie Tej Planety" też możemy zapomnieć. (PC)

Przejmij panowanie nad grą

Teraz

Użytkownicy, którzy lubią tę grę:

Gaminator.tv

Projekt dofinansowany ze środków Europejskiego Funduszu Rozwoju Regionalnego w ramach Programu Operacyjnego Innowacyjna Gospodarka