Another World (PC)
Premiera Świat - 1 styczeń 1991
Ocena użytkowników: bardzo dobra
1 osób chce zagrać w tą grę
miejsce w rankingu: n.a.
Deweloper: Delphine Software Wydawca: Interplay
Gatunek: Akcja/Arcade Podgatunek: Platformówka Cechy gry: Widok z boku
Rozgrywka: Singleplayer
Na tę platformę mamy: 30 screenów, 5 video, 2 recenzji, 2 newsów,
15th Anniversary Edition
[ zobacz inne recenzje 2 ] Najlepsza recenzja dodana przez
Skywalker560
Intro ukazuje nam tajemniczy budynek, do którego zajeżdża swoją sportową bryką główny bohater gry, młody naukowiec, prof. Lester Knight Chaykin. Ów budynek jest jego laboratorium, w którym pracuje nad akceleratorem cząsteczkowym. Na zewnątrz zanosi się na burzę, która będzie miała wpływ na dalszy przebieg fabuły. Lester rozpoczyna kolejne doświadczenie i... piorun uderza w owe ustrojstwo, a my widzimy tylko błysk. Chwilę później nasz bohater "ocyka się" pod wodą, gdzie znalazł się razem ze swoim biurkiem. Biurko tonie, a Lester musi wypłynąć na powierzchnię gdyż oto z dna sięgają próbujące go schwytać wielkie macki. Bohater unika niebezpieczeństwa ale okazuje się, że to wcale nie jest Ziemia... Od tej pory rozpoczyna się wędrówka protagonisty po tajemniczym świecie obcych. Po rozprawieniu się z obmierzłym i niebezpiecznym paskudztwem oraz przy ucieczce przed dziwną bestią bohater natyka się na dwie wysokie postacie, które ogłuszają go i zamykają w klatce razem z jednym z tych mutantów. A to przecież dopiero początek.
Od pierwszych chwil urzeka świat gry. Dziwaczna planeta obcych to jest coś, czego jeszcze wtedy w grach nie widziano. Gatunkowo gra jest platformówką... ale na pewno nietypową. Nie ma tutaj skakania po platformach, zbierania różnych bonusów i unikania wrogów, gra jest skonstruowana bardzo filmowo i bardzo misternie. Fabuła to jedna z najmocniejszych stron gry, nie mamy tutaj dialogów (w zasadzie), obcy - o dziwo! - nie mówią angielszczyzną (a reżyserzy filmów starają się nam wciąż udowodnić, że jest zupełnie inaczej). Co ja mówię, to jedna z najwspanialszych i najbardziej wzruszających historii w grach w ogóle! Dodajmy też że o ile w innych grach wszystko było przewidywalne, to w Another World gra nieustannie zaskakiwała. Uciekaliśmy z więzienia, przekradaliśmy się jaskiniami, wysadzaliśmy zbiornik z wodą, zwiedzaliśmy miasto Obcych, walczyliśmy czołgiem na arenie i toczyliśmy wiele emocjonujących walk z przeciwnikami. I choć dzisiaj są to najzupełniej oklepane elementy, to wtedy była nowość, z takim pomysłem na rozgrywkę spotkaliśmy się dopiero w dziele Erica.
Jednym z najciekawszych elementów gry był pistolet energetyczny odbierany biednemu strażnikowi, któremu ów gnat na niewiele już by się zdał, bo biedaczysko zostało zmiażdżone ciężarem klatki, z której ucieka Lester. Pistolet to w zasadzie jedyna broń w grze, służy on jednakże nie tylko do rozwalania napotkanych niemilców ale także rozwiązywania zagadek. W zależności od tego jak katujemy przycisk fire otrzymujemy inny efekt - pojedynczy strzał, tarczę energetyczną chroniącą nas przed wrogim ostrzałem oraz potężny strzał niszczący wraże tarcze i co cieńsze ściany. Walka jest bardzo emocjonująca - wróg rzadko jest sam, często walczymy z kilkoma mutantami naraz, wygląda to tak iż nadbiega kilku przeciwników stawiających tarcze energetyczne i ostrzeliwujących nas zajadle. My stawiamy swoją tarczę (a nawet i kilka, jeśli wola), za pomocą potężnego strzału niszczymy osłony nieprzyjaciół i posyłamy im serię, a gdy trafimy jest to zwieńczone całkiem efektowną sceną zejścia wroga z tego padołu łez. Początkowo starcia są chaotyczne i nerwowe ale w miarę postępów obchodzimy się z naszą pukawką coraz lepiej. Albo taki Tajemniczy Przyjaciel - bowiem z więzienia nie uciekamy sami, pomiędzy Lesterem a współwięźniem zawiązuje się przyjaźń. Nasz towarzysz jest kolejnym z nowatorskich elementów w grze. Co prawda w większości jest to oparte na skryptach, ale ów sympatyczny obcy nieraz ratuje naszą skórę i pokazuje nam swój świat, z którego Chaykin już nie ma jak wrócić do swojego (naszego, znaczy).
We wstępie wspomniałem coś o unowocześnionej wersji. Eric odświeżając swój tytuł skupił się przede wszystkim na oprawie i dostosowaniu jej do współczesnych standardów. Mamy więc tutaj współczesne efekty graficzne i rozdzielczości rzędu 1280x1024 oraz zremasterowany dźwięk. Naturalnie nadal zachowano charakterystyczny i dziwaczny styl wektorowej grafiki AW, co niekoniecznie musi przypaść do gustu dzisiejszym graczom (znając realia na pewno im nie przypadnie). Co nie zmienia faktu, że gra jest ładna, ale nic nie stoi na przeszkodzie by wyłączyć wszystkie zaawansowane efekty i ustawić rozdziałkę 320x200 (i przeżyć lekki szok, choć wtedy gra zasuwa jak burza). Na uwagę zasługuje cena tytułu - raptem 30 złociszy za taki klasyk to jest zaiste okazja! Do tego otrzymujemy jeszcze parę miłych dodatków - dziennik twórcy, skan jego notatnika i film przedstawiający proces tworzenia remake'a. Urocze.
Recenzja dobiega końca, czas więc podsumować - Another World to klasyk, gra piękna jest i basta! Przy takich tytułach widać mieliznę tego, co jest dzisiaj wydawane... Ale to nic nowego. Brak jakichkolwiek elementów interfejsu jeszcze bardziej pomaga nam wsiąknąć w sugestywny świat gry... A po ukończeniu gracz jest pod ogromnym wrażeniem. Szkoda, że koniec następuje bardzo szybko (zajęło mi to jakieś 3, 4 godziny, HoD było ze dwa razy dłuższe, a też nie grzeszy pod tym względem) a gra jest pełna skryptów i maksymalnie liniowa, ale powiedzmy sobie szczerze - jak inaczej można by było poprowadzić tak wspaniałą, nietuzinkową i wzruszającą fabułę? Another World to klasyk i niesamowita gra która powinna znaleźć się w kolekcji każdego szanującego się gracza. To tytuł, który na zawsze pozostanie w pamięci graczy. Mojej już na pewno.
recenzja dodana przez:
Skywalker560
który uważa że gra ma takie plusy i minusy
+ Nie rozdrabniajmy się - gra jako całość
− Krótka!
Ocena wszystkich
recenzentów
10
Grafika 90%
Dźwięk 90%
Gameplay 100%
Beast: Więzienie (PC)
Beast: Walka (PC)
Beast: Most (PC)
DarqaM: Kultowy początek (PC)

