Gaminator. Gry online.

graj lub zgiń
Szukaj

Jesteś tutaj pierwszy raz. Bardzo nam miło. Zarejestruj się, aby zyskać dostęp do największej bazy video o grach, możliwości wrzucania swoich treści, a także do systemu podpowiadania gier – Game Connect.

Logowanie

Zamknij Wyślij uwagę
 

Grand Theft Auto: San Andreas (PC)

Lubię to! 77

Premiera Świat - 7 czerwiec 2005 Premiera Polska - 10 czerwiec 2005

Ocena użytkowników: bardzo dobra

11 osób chce zagrać w tą grę

miejsce w rankingu:6

PEGI 18 Wulgarny język Przemoc

Deweloper: Rockstar North Dystrybutor: Cenega Polska Wydawca: Rockstar Games

 

Gatunek: Akcja/Arcade Cechy gry: Free Roam

Rozgrywka: Singleplayer

Moja ocena: 1 2 3 4 5

 

Game market

zgłoś tę grę

Na tę platformę mamy: 171 screenów, 10 video, 1 recenzji, 7 newsów,

Gangsta for life, homie!

[ zobacz inne recenzje 1 ]
Najlepsza recenzja dodana przez Boman92 Boman92
Nie tak dawno (no dobra, parę miesięcy temu) mieliśmy straszną nagonkę na nowe GTA (IV). Wszystkie liczące się portale growe ścigały się w przekazywaniu graczom coraz to nowych informacji na temat nowej gry Rockstara. Konsolowcy i wszyscy fani poprzednich części ślinili się jak głodne psy, kiedy tylko usłyszeli cokolwiek o Grand Theft Auto. Z tego wszystkiego i ja postanowiłem spróbować swoich w wirtualnej gangsterce, bo - szczerze mówiąc - nigdy gry z serii o wielkim złodzieju samochodów nie przemawiały do mnie. Zawsze pojeździłem, trochę postrzelałem, wykonałem parę misji i gierka szła w odstawkę. Jako, że najbardziej podobała mi się ostatnia odsłona PC-towa (tj. San Andreas), postanowiłem przerzucić jej pliki na dysk mego kompa. I wiecie co? Zrozumiałem, co gracze na całym świecie w tym widzą!

Konrad Boman Bomanowski


You think CJ's a bitch, huh?!


Głównym bohaterem, którego będziemy animować, jest Carl Johnson, szerzej znany jako CJ. Historia rozpoczyna się kiedy to nasz podopieczny wraca do domu, po 5 latach nieobecności, aby pochować swoją matkę. Podczas jazdy taksówką zostajemy zatrzymani przez dwóch policjantów. Tenpenny i Pulawski (tak, tak - polski glina w amerykańskim mieście) próbują nas wrobić w morderstwo, które niby jest naszą sprawką. Oczywiście "ofiarami" naszej zbrodni są dwa skorumpowane psy i jeżeli chcemy zostać na wolności musimy tańczyć tak jak nam zagrają. Podsumowując - naszym zadaniem jest dowiedzieć się, kto stoi za morderstwem naszej matki i pomścić jej śmierć, jednocześnie uważając na gliny oraz członków innych gangów. Kaszka z mleczkiem? No nie bardzo, bo sprawa podczas całej zabawy mocno się skomplikuje i niejeden raz odwróci o 180 stopni.

Grove street for life, homie!


Nasza postać żyje w mieście Los Santos (fikcyjna metropolia wzorowana na Hollywood), gdzie razem z ziomalami z ulicy tworzą gang Grove Street Families. GSF jest jednym z 3 gangów w LS i, jak nie trudno się domyślić, nieustannie trwa pomiędzy nimi wojna. Kiedy tylko zajedziemy do domu, od razu zaczynamy walkę o pozycję w mieście. Razem z bratem (Sweetem) i dwoma starymi kumplami (Big Smoke'iem i Riderem) wracamy do gry. Jak na porządny gang przystało, musimy udowodnić, co jesteśmy warci, biorąc udział w wielu misjach. Z ekipą często robimy wypady na teren wroga i strzelamy do Ballasów czy innych Meksykańców pokazując im metody Grove. Oprócz powodowania strachu wśród przechodniów i wrogów nasz gangster musi również odpowiednio wyglądać. I w tym miejscu dochodzimy do pierwszej innowacji w stosunku do poprzednich części GTA - systemu wskaźników zdolności/respektu i możliwości zmiany wyglądu. Otóż, możemy zmieniać fryzury, kupować nowe ciuchy, robić tatuaże i chodzić na siłkę, aby uzyskać wygląd prawdziwego motherfuckera. Idąc dalej, jeżeli wykonujemy daną czynność dość często stajemy się bardziej doświadczeni, a nasze wskaźniki rosną. Jak to się ma w praktyce? Bardzo prosto. Kiedy często strzelamy z kałasza, łatwiej jest nam za jego pomocą gromić oddziały wrogów, natomiast jeśli najczęściej używanym przez nas środkiem transportu jest motocykl mamy większą szansę, iż wyjdziemy cało z niekontrolowanych poślizgów i stłuczek. Bardzo fajny pomysł, żywo przypominający cRPG-i, spełniający świetnie swoją rolę podnosząc realizm i dodając kolejne metody spędzania czasu w świecie amerykańskich gangów lat '90.

Your mum must be proud how you driving, fool!


Twórcy gry, ku naszej uciesze. stworzyli wielki i realistyczny świat - San Andreas. Całe SA podzielone jest na 3 miasta, które swoją wielkością mogą wprowadzić w kompleksy wielu producentów chwalących się dużymi lokacjami. Oprócz poznanego już Los Santos, zwiedzimy jeszcze San Fierro i Las Venturas. To pierwsze jest odpowiednikiem San Francisco, a drugie - świątyni światowego hazardu, Las Vegas. Jeśli myślicie, że to tylko bajer i wszystkie metropolie wyglądają tak samo - jesteście w ogromnym błędzie!

Wirtualne San Francisco od razu poznajemy po stromych spadkach ulic, a kiedy zobaczymy serię kasyn i ściany neonów/reklam bez problemu domyślimy się, gdzie jesteśmy. Wielki plus dla panów (i pań!) z Rockstara. Aby ułatwić nam komunikację pomiędzy miastami i wewnątrz nich dostajemy do dyspozycji wielką liczbę środków transportu. Możemy popedałować (bez brzydkich myśli mi tu!) na BMX-ie, ujarzmić chopera czy zwyczajnie zasiąść za kierownicą jakiegokolwiek czterokołowca. Do pełni szczęścia brakuje jeszcze tylko samolotów, helikopterów, poduszkowców, jetpcaków i skuterów. A nie, przecież wszystkie są i tutaj. Tak naprawdę łatwiej chyba byłoby wymienić rzeczy, których tu nie ma - gra napakowana jest malutkimi mini-gierkami czy szczególikami po same brzegi! Chcesz popykać w Pac-mana? Nie ma sprawy. Włączasz automat i grasz. A może chcesz wypić zimne piwko albo ograć kogoś w bilarda? No problem. Wchodzisz do baru i wszystko już czeka. Tak naprawdę Rockstar stworzył nam przeogromny wirtualny świat, w którym możemy zanurzyć się po same brzegi. Nie szczędzono również sił na uzbrojenie. W sieci sklepów "Ammunation" za odpowiednią kwotę możemy wyposażyć się w kałacha, snajperkę, wyrzutnię rakiet, granaty... Aaa! Ta gra jest tak wielka, że papieru by nie starczyło do opisania całości! Absolutne mistrzostwo świata!

Back to the '90


Do tego momentu o grze mówiłem tylko i wyłącznie w superlatywach, lecz czas przestać słodzić. GTA ze względu na konwencję, jaką przyjęli twórcy, ma kilka ograniczeń i masę błędów. Przechodzące przez ściany obiekty, wpadające w podłoże postacie, powtarzające się modele postaci, ataki klonów czy głupiejące A.I. są tutaj na porządku dziennym. Mimo wszystko - przy tak wielu plusach i smaczkach - takie głupoty są wręcz niezauważalne. Podobnie jest z grafiką, która mówiąc delikatnie - ssie. Modele postaci są słabe, tekstury także nie powalają. Wszystko wygląda brzydko - jednak tylko z bliska. Całość robi naprawdę dobre wrażenie, a ograniczenia wideo wynikają tylko z możliwości maszyn (chodzi o te z 2005 roku, bo wtedy odbyła się premiera) i to, że jest to konwersja z konsoli PS2, która swoją mocą również nie powala. Zupełnie inną sprawą jest muzyka. Wystarczy tylko wspomnieć, iż kiedy prowadzimy, możemy włączyć radio i posłuchać jednej z kilku stacji, każda z innym rodzajem muzyki, a kiedy zaczepimy przechodnia, ten odwdzięczy się ciętą ripostą. Nie będę wspominał nawet o tym, że każda postać pierwszo/drugoplanowa ma swój charakterystyczny głos. A właśnie! Zupełnie zapomniałbym o cut-scenkach! Krótka piłka - takich przerywników próżno szukać w innych grach (no może poza MGS-em). Świetne teksty, dowcipy i ogólna treść - powalają. Same filmiki pozwalają poczuć się gangsterem, a przecież pozostaje jeszcze cała gra!

Stop this bullshit!


Zdaje sobie sprawę, iż aby zrecenzować taką grę jak GTA: San Andreas nie wystarczą zbitki liter i zwykłe zdania. Zresztą w tym tekście nie zawarłem nawet połowy tego, co oferuje gra (pomimo, iż przeszedłem całą ścieżkę fabularną to dopiero 50% całości), lecz nie zamierzam przedłużać - to trzeba poczuć. Nie wyobrażam sobie gracza, który nie zetknął się z omawianą grą lub chociaż serią, lecz jeśli są jeszcze takie okazy niech lepiej szybko łapią po kasę i biegną do sklepu. Gierka droga nie jest, a oferuje naprawdę wiele (dodatkowo Cenega przygotowała naprawdę dobre, ziomalskie spolszczenie). Tym, którzy grę znają już na pamięć, pozostaje nowa "czwórka" (tylko dla konsolowców), a PeCetowcy czekają na wersję blaszakową, bo chyba nikt nie ma wątpliwości, że taka się ukaże, prawda? Co do oceny - zawsze myślałem, że gra nie ma startu do mojej Mafii (chodzi o grę), jednak kiedy w nią wsiąknąłem nie miałem wątpliwości, że mocno się pomyliłem. Jako, iż Mafia dostała 9 (powinna dostać 10, ale pomyślałem, że należy odjąć punkt za grafę) GTA dostanie to samo - nie myślcie jednak, że gra nie jest wybitna. Jest i to w 100%!

Podobała Ci się recenzja? Jeśli tak kliknij "graj"

recenzja dodana przez: Boman92 Boman92 który uważa że gra ma takie plusy i minusy

+ Plusy

+  Wielki świat
+ Mnóstwo smaczków i mini-gierek
+ Fabuła
+ Klimat
+ Cut Scenki
+ Muzyka

Minusy

  Grafika
 Bugi

dlatego Boman92
ocenia tę grę na:

9

Grafika 70%

Dźwięk 90%

Gameplay 100%

Ocena wszystkich
recenzentów

9.0

Grafika 70%

Dźwięk 90%

Gameplay 100%

[ + dodaj screen ]

Ahmeni: Sprawca karambolu na autostradzie oddalił się śmigłowcem bojowym w nieznanym kierunku (PC)

Ahmeni: W związku z narastającą falą piractwa drogowego drogówka została wyposażona w nowe pojazdy, wraz z urządzeniem do błyskawicznego doręczania mandatów kal. 20mm. (PC)

Ahmeni: Który to śmiał się z mojego zegarka? (PC)

Ahmeni: Tak się kończy utrata kontaktu z rzeczywistością (PC)

Postacie [6]

Ken Rosenberg
Ingram MAC-10
Catalina
Sweet
  • Nazwa: Sweet
  • Typ: Osoba
Carl Johnson
Desert Eagle
Przejmij panowanie nad grą

Teraz

Użytkownicy, którzy lubią tę grę:

Gaminator.tv

Projekt dofinansowany ze środków Europejskiego Funduszu Rozwoju Regionalnego w ramach Programu Operacyjnego Innowacyjna Gospodarka