Na tę platformę mamy: 13 screenów, 1 video, 1 recenzji,
Dracula: Again
[ zobacz inne recenzje 1 ] Najlepsza recenzja dodana przez
Toddziak
Gra rozpoczyna się przypomnieniem ostatniej sceny z książkowego oryginału. Jonathan Harker wraz z pomocą swego przyjaciela, Quinceya Morrisa, zabija Draculę na Transylwańskiej ziemi. Niestety, Quincey przepłaca ten wyczyn życiem. Najważniejsze jednak, że żona Jonathana, Mina, którą wcześniej napastował mroczny hrabia, nareszcie mogła być bezpieczna. Małżeństwo wróciło do Londynu i cieszyło się zasłużonym spokojem. Po siedmiu latach koszmar powrócił. Mina usłyszała wezwanie odrodzonego wampira i ruszyła do Transylwanii. Jonathan nie waha się ani chwili i jedzie za nią, by uratować ukochaną od strasznego losu. Oprócz niegościnnej pogody na drodze staną mu poplecznicy Draculi oraz kilka zagadek. Odpowiednio zdeterminowany mąż poradzi sobie jednak ze wszystkim. Na ratunek Minie!
Książkę Stokera darzę niemałą sympatią, więc ucieszyłam się na możliwość poznania dalszych losów głównych bohaterów. I chociaż fabuła jest prosta, a wynik zmagań Jonathana z góry wiadomy, to jednak grało mi się całkiem przyjemnie. To głównie zasługa niezłego klimatu grozy. I chociaż widok rozpikselowanego cmentarza nie pozbawi nikogo snu w nocy, to nieraz nagłe, niespodziewane skrzypnięcie potrafi zjeżyć włosy na karku. Jeśli komuś podobają się takie staroszkolne, gotyckie opowieści, powinien być usatysfakcjonowany.
Oldskuuul
Gra nie jest specjalnie wymagająca i praktycznie przechodzi się ją z marszu w jeden, dwa wieczory, co najwyżej przystając na chwilę przy zagadkach (warto powtórzyć sobie znaki zodiaku i ich symbole, zaręczam). Właściwie główną trudność stanowi odnalezienie przedmiotów, gdyż z powodu archaicznej już grafiki często są one bardzo trudne do wypatrzenia. Boli również fakt, iż zebrane obiekty nie są w żaden sposób opisane w ekwipunku, więc czasem nie wiemy nawet, co właśnie podnieśliśmy. Nie muszę chyba mówić, jak utrudnia to ich późniejsze użycie.
W Zmartwychwstaniu poruszamy się w systemie węzłowym. Jest to rozwiązanie niewygodne, ale na szczęście możemy dowolnie rozglądać się na wszystkie strony. Podobało mi się za to, że wszystkie drogi w wiosce zostały odpowiednio oznakowane, więc usiłując dostać się nad jezioro nie skończymy nagle w kopalni. Za to należy się plus, bo nic tak nie irytuje jak błądzenie na oślep.
Zamknij oczy, otwórz uszy
Grafika ma już swoje lata i nie da się tego ukryć. Wszystko jest szare, rozmazane i brzydkie. Sporo jest za to przerywników filmowych, które ogląda się z zainteresowaniem i bez większego bólu.
Oprawa dźwiękowa sprawuje się lepiej. O samych odgłosach już wspominałam wyżej, więc tylko szybko powtórzę - są całkiem dobre. Co do muzyki, to również się sprawdza, mogłaby tylko pojawiać się częściej.
Grę zlokalizowano w całości i to był błąd. Jonathan powinien być człowiekiem na skraju załamania nerwowego po tym, co przeżył, a on pyta o drogę do zamku wampira tonem niezobowiązującej pogawędki o pogodzie. A taki na przykład zasuszony staruszek przemawia głosem dziarskim niby Boguś Linda. Najlepiej z całej ekipy wypadła chyba karczmarka. Ta kobieta budzi większe przerażenie niż wszystkie pomioty szatańskie razem wzięte...
Dracula: Zmartwychwstanie to niezła gra. Sama byłam zaskoczona faktem, jak bardzo przypadła mi do gustu. Mimo sporej liczby wad i jeszcze większej ilości lat na karku, wciąż pozostaje pozycją, z którą warto się zapoznać. Wampiry górą!
recenzja dodana przez:
Toddziak
który uważa że gra ma takie plusy i minusy
+ Kontynuacja losów bohaterów "Draculi"
+ Gotycki klimat
+ "Horrorowe" odgłosy
− Krótka i prosta dla wyjadaczy
− Grafika i sterowanie sprzed potopu
− Nierówny voice-acting
Ocena wszystkich
recenzentów
7.0
Grafika 50%
Dźwięk 70%
Gameplay 70%
Toddziak: Chatka Puchatka (PC)
Toddziak: Zajazd "Pod nietoperkiem" (PC)
Toddziak: Karczmarka - postrach demonów (PC)
Toddziak: Aż strach zagadywać... (PC)

