Quake (PC)
Premiera Świat - 22 czerwiec 1996
Ocena użytkowników: bardzo dobra
2 osób chce zagrać w tą grę
miejsce w rankingu: n.a.
Deweloper: id Software Wydawca: GT Interactive
Gatunek: Akcja/Arcade Podgatunek: Strzelanka Cechy gry: FPP
Tematyka: Science-Fiction, Rozgrywka: Singleplayer/Multiplayer
Na tę platformę mamy: 17 screenów, 5 video, 1 recenzji, 2 newsów,
Narodziny legendy
[ zobacz inne recenzje 1 ] Najlepsza recenzja dodana przez
Pierwsze co się rzucało w oczy po uruchomieniu tego cuda, to grafika. Wszystkie obiekty były w końcu w pełnym 3D. Żadnych "płaskich" przeciwników, żadnych sprite'ów na ścianach - pełny trójwymiar. Dzisiaj brzmi to może śmiesznie, ale wówczas był to prawdziwy kamień milowy. Jako, że grafika była rewolucyjna, również i wymagania sprzętowe były bardzo wysokie. Żeby gra działała sprawnie potrzebny był "potwór" z procesorem 90 Mhz, 8 MB RAM, kartą graficzną 2 MB. Nie myślcie, że gra działała na takim czymś na pełnych detalach. Nie, żeby pograć na rozdzielczości 640x480 potrzeba było czegoś znacznie większego. Ale jeśli pokonało się barierę techniczną, to czekała nas zabawa jakiej wcześniej nie było.
Przejdźmy więc do samej rozgrywki. Po wybraniu opcji "New Game" czekał nas "mini level" z wyborem stopnia trudności: Easy, Medium i Hard, z tym że wybranie tego trzeciego takie znowu łatwe nie było. Kiedy jednak w końcu zaczęła się prawdziwa zabawa czekał nas... szok. Tak klimatycznej gry jeszcze nie było. Ciężki, wisielczy klimat, mroczne lokacje, wśród których znajdziemy zamki, podziemia, lochy czy jaskinie. Do tego wszystkiego potwory rodem z horrorów: psy, zombie, yeti (no, może nie TEN yeti, ale podobny z wyglądu) oraz interesujący wybór narzędzi zbrodni z siekierą na czele (a także m.in. strzelba, wyrzutnia rakiet, nailgun czy słynna "spawara"). Wszystko to uzupełnione zostało niezwykłą muzyką zespołu Nine Inch Nails. Twórcy widocznie inspirowali się przy tworzeniu tego "shootera" opowiadaniami H.P. Lovecrafta, bowiem główny boss nazywa się... Shub-Niggurath. Przypadek? Nie, raczej nie. Tryb dla pojedynczego gracza posiadał jednak jedną wadę: otóż zwiedzanie lokacji odbywało się na zasadzie - znajdź klucz A, otwórz drzwi A, znajdź klucz B, otwórz drzwi B - itd.... Owszem, wszystkie ówczesne FPP były zbudowane na tej zasadzie, no ale jak już zrobili techniczną rewolucję, to i to design map mogli zrewolucjonizować.
Tryb singleplayer jednak nie był jedyną atrakcją tego tytułu, ponieważ gra posiadała także multitplayer'a. Oczywiście wówczas możliwości technicznej do takiej rozrywki nie miałem (niestety), ale w krajach bardziej rozwiniętych cieszył się on niezwykłą popularnością. Nawet dzisiaj fajnie jest "polatać" sobie po sześciu świetnie skonstruowanych mapach z siekierą w ręku i pociąć kumpla z osiedla. ;-)
Na koniec pozostaje pytanie: czy po tylu latach od premiery ten tytuł nadal jest grywalny? Odpowiedź chyba jest oczywista - jak najbardziej. Dla młodszych to dobra lekcja z historii, dla starszych - wieczór wspomnień. A jeśli komuś nie odpowiada niedzisiejsza grafika, to może poszukać dodatku dodającego efekty graficzne rodem z Dooma 3! I nawet wymagania wtedy ma bardziej "dzisiejsze".
recenzja dodana przez:
Chidder
który uważa że gra ma takie plusy i minusy
+ Rewolucyjna grafika
+ Klimat
+ Oryginalne bronie
+ Przeciwnicy
+ Po prostu kamień milowy komputerowej rozrywki
− Konieczność odnajdywania kluczy
− Dość duże, jak na owe czasy, wymagania sprzętowe
Ocena wszystkich
recenzentów
10
Grafika 100%
Dźwięk 100%
Gameplay 90%
History of Quake
przez
Chidder
Tasiemiec: Quake
przez
Doombek
Wideorecenzja
przez
Xtense
History of Quake
przez
Chidder
Chidder: Wybór stopnia trudności (PC)
Chidder: Nailgun w działaniu (PC)
Chidder: Yeti, to ty? (PC)
Chidder: Tak wygląda poważny problem (PC)










