Gaminator. Gry online.

graj lub zgiń
Szukaj

Jesteś tutaj pierwszy raz. Bardzo nam miło. Zarejestruj się, aby zyskać dostęp do największej bazy video o grach, możliwości wrzucania swoich treści, a także do systemu podpowiadania gier – Game Connect.

Logowanie

Zamknij Wyślij uwagę
 

Legendary: The Box (PC)

Lubię to! 0

Premiera Świat - 21 listopad 2008 Premiera Polska - 28 listopad 2008

Ocena użytkowników: dobra

3 osób chce zagrać w tą grę

miejsce w rankingu: n.a.

Deweloper: Spark Unlimited Dystrybutor: CD Projekt Wydawca: Gamecock Media Group

 

Gatunek: Akcja/Arcade Podgatunek: Strzelanka Cechy gry: FPP

Rozgrywka: Singleplayer/Multiplayer

Moja ocena: 1 2 3 4 5

 

grasz?
close

Game market

zgłoś tę grę

Na tę platformę mamy: 64 screenów, 12 video, 1 recenzji, 4 newsów,

Taki potencjał! A jakie wykonanie...

[ zobacz inne recenzje 1 ]
Najlepsza recenzja dodana przez Chimaira Chimaira
Legendary zapowiadane było na porządne uderzenie w światek komputerowy. Trzeba przyznać, że w zapowiedziach gra miała niezły pomysł i wręcz cholernie duży potencjał na hit. I co z tego wyszło? Ano nic. Prawie nic. Cały ten potencjał został zmarnowany i wyrzucony do kosza na śmieci. Ale... Zacznijmy od początku.

Chimaira

All work...


Cała rzecz dzieje się w Nowym Jorku. Niejaki Charles Deckard, złodziej z zamiłowania, wręcz bardzo przyzwoity złodziej, dobiera się do Puszki Pandory. Otwiera ją i... W tym momencie zaczyna się właściwa gra. Teraz niechże czytelnik przygotuje sobie mocnego i grubego pampersa, albowiem gra zawiera się - fabularnie ma się rozumieć - w tym, że cała armia dostaje po rzyci, zaś jeden koleś w garniaku spuszcza łomot całym hordom mitycznych kreatur. Ladies and gentleman - here comes the mindfuck!

Doprawdy, można się było bardziej wysilić. Ja rozumiem, rozumiemy nawet wszyscy, że to tylko nieskomplikowana strzelanka, że to taki Painkiller inaczej. Ale bez przesady, panowie! Fabuła jest głupia jak but z lewej nogi. Jest absolutnie absurdalna i w zasadzie do niczego nie prowadzi. Ale odłóżmy to na bok, w końcu gra nie pretenduje do bycia drugim Bioshockiem, nie jest to także jakiś skomplikowany cRPG, gdzie najważniejsze są dialogi między postaciami. Skoro jednakże przy tym jesteśmy, warto zauważyć że jedynym jaśniejszym punkcikiem w tym nader czarnym miejscu jest humor. Co prawda nie jest to nic nadzwyczajnego, ale czasem teksty w PDA potrafią wywołać maleńki uśmieszek na twarzy.

...No play...


Jak zaś przedstawia się sama gra? Cóż, jest to FPS. I to, co najciekawsze, FPS w starym stylu. Zasuwamy do przodu, przed siebie, zaś na drodze stają nam potwory. Od czasu do czasu zdarzy się jakaś ultrainteligentna zagadka w stylu przekręcenia korbki czy rozwalenia kilku beczek, ale... Ale każdy element otoczenia, który możemy używać, świeci się na zielono! Sic! To "nieco" ułatwia sprawę, nieprawdaż?

Bronie, bronie, bronie... Cóż tu mamy? Właściwie... Nieważne, bowiem i tak najskuteczniejsza jest siekiera. Przypomina mi się syndrom Maczety Zagłady z Far Cry 2. Tam też ta broń była piekielnie skuteczna. Takoż jest i tutaj. Przeciwko wilkołakom na przykład, siekiera jest wręcz nieoceniona. Inaczej co prawda ma się sprawa z Nari, do których zaraz dojdziemy, ale wszelkie ustrojstwo, które chadza po ziemi nie zaś fruwa w powietrzu, jest baaardzo podatne na uderzenia bronią białą. Cóż poza tym? Ot, pistolet, karabiny, wyrzutnie rakiet, słowem - nic, czego byśmy się nie spodziewali. Może to i z jednej strony dobrze, bo udziwnienia na siłę (pamiętne GesBio) niekoniecznie są mile widziane. Z drugiej zaś, szkoda.

Do tego jest pewne novum, a właściwie szpryngiel, który pozbawia nas apteczek. Zamiast tego bowiem mamy znamię na dłoni, które pochłania energię z zabitych potworków. Ta przetwarzana może być na uleczenie ran, bądź impuls energetyczny, który odepchnie, bądź zmieni stan skupienia danych kreatur. Cała rzecz nazywa się Animusem i poza leczeniem jest średnio przydatna w walce.

...Makes Jack...


Rozgrywka. Co tu dużo mówić, Legendary jest po prostu... Upierdliwe. Wybaczcie kolokwializm, ale inaczej się tego nie da opisać. Początek jest masakryczny, trzeba przyznać. Wszystko się wali, na ulicach pojawiają się gryfy, pożerające ludzi. Budynki rozsypują się w proch, samochody fruwają w powietrzu i tak dalej. Wszystko jest oczywiście oskryptowane, ale robi czasem niesamowite wrażenie. A wiecie co jest potem? Tunele metra. A potem? Dwie minuty na powierzchni i... Tunele. Powierzchnia. Tunele. Powierzchnia. Wnętrza. Wnętrza. Wnętrza. Analogicznie do krzyku "Locuuuuust!" w Gears of War, gracz ma ochotę wrzasnąć ostrzegawczo "Mindfuuuuuuck!". Poważnie zaś rzecz ujmując - żenujące jest to, w jaki sposób zmarnowano potencjał na apokalipsę. Etapy na powierzchni robią wrażenie, ale są zdecydowanie zbyt krótkie by się nimi w pełni nacieszyć. Potem zaś czeka nas peregrynacja w tunelach/pokojach/magazynach - niepotrzebne skreślić. No ludzie... Przecież na żałość człowieka zbiera, jak się widzi coś takiego. I żeby chociaż te pomieszczenia były jakoś sensownie odróżnialne od siebie. Ale nie, po co? Wszystkie wyglądają niemalże tak samo. Mamy wrażenie że ciągle łazimy po tych samych pomieszczeniach, mimo że backtracking nie jest tu obecny. Koszmar, po prostu koszmar.

Inna sprawa to kreatury. Od czasu do czasu walczymy z bossami i są to oczywiście epickie rozgrywki. Jednakże większość czasu spędzimy na odpieraniu bądź to małych grupek, bądź hord potworków. Hord, tak. Tutaj prym wiodą Nari, cholerne wróżki zębuszki. To oczywiście ponury żart, ale Nari sprawią, że będziecie mieli ochotę wyrzucić komputer przez okno. Nie tylko jest ich czasem kilkanaście na ekranie, fruwających dookoła, to jeszcze nie zawsze da się je ustrzelić, bowiem mają tak jakby "dwa tryby" istnienia. W jednym z nich są praktycznie niezniszczalne i trzeba, bądź to za pomocą Animusa, bądź czekania, wyczaić odpowiedni moment, kiedy trzeba nacisnąć spust. Horror. W dodatku te cholerne kreatury wydają z siebie takie dźwięki, że wypadają plomby z zębów.

...A dull boy


Jak zaś stoi Legendary w kwestii grafiki czy oprawy dźwiękowej? No cóż, został tu wykorzystany silnik U3. To dobrze. Został zmarnowany jego potencjał. To źle. Wszystko prezentuje się całkiem nieźle, zwłaszcza podczas scen na zewnątrz. Design potworów, szczególnie gryfów, jest obłędny. Cóż z tego, skoro gdy idziemy w głąb, pojawiają się smutne i szare jak nie powiem co wnętrza budynków. Cała epickość gry umyka gdzieś nagle i zostajemy sam na sam z potworkami. W dodatku często bardziej upierdliwymi niż niebezpiecznymi. Dźwiękowo jest... Przeciętnie. Ot, ani super, ani beznadziejnie. Czasem włączy się jakaś muzyczka, czasem coś brzdąknie, wybuchnie, ktoś krzyknie. Słowem, nic nadzwyczajnego.

Summa summarum, bo naprawdę, szkoda już więcej słów na Legendary. To świetny pomysł na grę, taką bez ambicji, ale cholernie grywalną. Przypomnijmy sobie choćby Painkillera, czy pierwsze Gears of War. To były zwykłe strzelanki, ale potrafiły przyciągnąc do ekranu na długie godziny. Legendary zamiast tego próbuje być całkiem ambitną produkcją, co niestety kończy się w groteskowy i żenujący dla niej sposób. Właściwie jedynymi plusami są tu wizerunki niektórych kreatur, etapy miejskie (choć krótkie) oraz czasem czarny humor pojawiający się tu i ówdzie. Wizualnie jest całkiem niezła, ale nie jest to zasługa projektantów, tylko silnika Unreal 3. Zatem, jeśli macie nadmiar wolnego czasu, można zainwestować w tę grę. Inaczej - cóż, jest to średniak ze stanów dolnych. Dlatego też ocena jest taka a nie inna.

Podobała Ci się recenzja? Jeśli tak kliknij "graj"

recenzja dodana przez: Chimaira Chimaira który uważa że gra ma takie plusy i minusy

+ Plusy

+  Humor? Od biedy.
+ Silnik U3?
+ Etapy na powierzchni...

Minusy

  ...Które niwelowane są przez łażenie po kanałach i innych ciasnych wnętrzach.
 Durna fabuła.
 Ogólnie pojęta upierdliwość rozgrywki.
 Silnik gry to ogromny potencjał, który został tu zmarnowany.
 Tak samo zresztą, jak i reszta elementów.

dlatego Chimaira
ocenia tę grę na:

4

Grafika 50%

Dźwięk 50%

Gameplay 30%

Ocena wszystkich
recenzentów

4.0

Grafika 50%

Dźwięk 50%

Gameplay 30%

[ + dodaj screen ]

Woland: Zwierzyniec: Echidna (PC)

Woland: Zwierzyniec: Gryf (PC)

Woland: Zwierzyniec: Minotaur (PC)

Woland: Zwierzyniec: Limos (PC)

Postacie [1]

FN Minimi
  • Nazwa: FN Minimi
  • A.K.A.: M249 SAW
  • Typ: Broń
Przejmij panowanie nad grą

Teraz

Newsy

Najlepsze gry

The Elder Scrolls V: Skyrim

gatunek: RPG
Data polskiej premiery
11 listopad 2011

1. Drakensang: The River of Time RPG

Dodatek do staroszkolnego cRPG w niemieckim stylu.

2. Amnesia: The Dark Descent Przygoda

Ambitny projekt, wielkie nadzieje, zapewne kiepska sprzedaż.

3. Dead Rising 2 Akcja/Arcade

Masowa rozwałka zombiaków po raz drugi.

4. Mafia 2 Akcja/Arcade

Sequel świetnego sandboksa w gangsterskich klimatach.

5. Sid Meier's Civilization V Strategia

Piąty raz turowo podbijemy świat.

6. StarCraft II: Wings of Liberty Strategia

Powtórka z rozrywki w stylu Blizzard.

1. Dead Rising 2 Akcja/Arcade

Masowa rozwałka zombiaków po raz drugi.

2. Guitar Hero: Warriors of Rock Akcja/Arcade

Najmocniejsze muzycznie Guitar Hero w historii serii.

3. Kane & Lynch 2: Dog Days Akcja/Arcade

Psychol i ponurak powracają nadzy i skąpani we krwi.

4. Mafia 2 Akcja/Arcade

Sequel świetnego sandboksa w gangsterskich klimatach.

5. Super Street Fighter IV Akcja/Arcade

Rozszerzenie podstawowej wersji Street Fighter IV to nowi zawodnicy, areny ...

6. Tom Clancy's H.A.W.X. 2 Symulator , Akcja/Arcade

Dogfighty i epickie powietrzne batalie spod znaku kropek.

1. Demon's Souls RPG , Akcja/Arcade

Genialny klasyczny hack&slash po japońsku.

2. Guitar Hero: Warriors of Rock Akcja/Arcade

Najmocniejsze muzycznie Guitar Hero w historii serii.

3. Ratchet & Clank Future: A Crack in Time Akcja/Arcade

Kolejna odsłona zwariowanej gierki dla starych i młodych.

4. Yakuza 3 Akcja/Arcade , Przygoda

Kolejna odsłona sagi o japońskiej mafii.

5. Tom Clancy's H.A.W.X. 2 Symulator , Akcja/Arcade

Dogfighty i epickie powietrzne batalie spod znaku kropek.

6. Mafia 2 Akcja/Arcade

Sequel świetnego sandboksa w gangsterskich klimatach.

1. N.O.V.A. Akcja/Arcade

Wyobraźcie sobie Halo, ale na iPhone.

2. Dungeon Hunter RPG , Akcja/Arcade

Diablo w wersji Gameloftu.

3. Plants vs. Zombies Strategia

Tower defense z zombiakami w roli głównej.

4. Hero of Sparta II Akcja/Arcade

Druga część przygód xeroboja Kratosa.

5. Street Fighter IV Akcja/Arcade

Mobilna wersja najlepszego mordobicia ostatnich lat.

6. Spore Creatures Akcja/Arcade

Spore Creatures, takie jakie znamy z DSa.

Gaminator.tv

Projekt dofinansowany ze środków Europejskiego Funduszu Rozwoju Regionalnego w ramach Programu Operacyjnego Innowacyjna Gospodarka