Gaminator. Gry online.

graj lub zgiń
Szukaj

Jesteś tutaj pierwszy raz. Bardzo nam miło. Zarejestruj się, aby zyskać dostęp do największej bazy video o grach, możliwości wrzucania swoich treści, a także do systemu podpowiadania gier – Game Connect.

Logowanie

Zamknij Wyślij uwagę
 

Overlord (PC)

Lubię to! 3

Premiera Świat - 26 czerwiec 2007 Premiera Polska - 28 wrzesień 2007

Ocena użytkowników: dobra

4 osób chce zagrać w tą grę

miejsce w rankingu: n.a.

 

 

Gatunek: Akcja/Arcade, Przygoda Cechy gry: TPP

Tematyka: Fantasy, Rozgrywka: Singleplayer

Moja ocena: 1 2 3 4 5

 

grasz?
close

Game market

zgłoś tę grę

Na tę platformę mamy: 5 screenów, 9 video, 1 recenzji, 4 newsów,

Groźny, zły i brzydki

[ zobacz inne recenzje 1 ]
Najlepsza recenzja dodana przez SZP4K3R SZP4K3R
Ile to już razy w grach dane nam było wcielić się w rolę pięknego rycerza w lśniącej zbroi, który ratuje cały świat przed złem, a przy okazji zalicza wszystkie dziewice w królestwie? Ile to już razy byliśmy dobrym i praworządnym paladynem, który za pomocą magii i miecza "nawracał" niewiernych? Ile razy wcielaliśmy się w potężnego maga, który swoim fireballem potrafił wyciąć kompanię plugawych orków? Na każde z tych pytań odpowiedź jest jedna - mnóstwo. Propozycja Triumph Studios jest zgoła inna; nie wnosi wprawdzie bardzo dużo do gatunku, ale jest to pewien powiew świeżości. Bo w końcu ile razy dane nam było zostać Mrocznym Władcą, który przy pomocy swoich sługusów pali wsie, rabuje i gwałci dziewice? w Overlord robimy to wszystko (z wyjątkiem dziewic) w przezabawny i przerysowany sposób. Jak to możliwe? Zapraszam do lektury!

Samą grę zaczynamy nietypowo, bo tak naprawdę główny bohater od dawien dawna nie żyje ;) Nasz sarkofag otwierają dziwne potworki o wyglądzie gremlinów i ze skrzeczącym "Ten będzie w sam raz" przywracają do życia. Jesteśmy tytułowym Władcą, panem Mrocznej Wieży, siedziby Lordów Ciemności, ale czy to brzmi dumnie? Póki co, nie za bardzo, bo Mroczna Wieża stoi zrujnowana i splądrowana przez wielu bohaterów, którzy ośmielili się na nią najechać. Sytuację postanawia ratować Gnarl, przywódca owych gremlinów (zwanych minionami), stąd nasze nagłe przebudzenie. Na naszych barkach spoczywa misja - odbudować wieżę i swoją reputację podłego tyrana, złooooo!

Overlord należy do gatunku cRPG fantasy, a postać obserwujemy w widoku zza pleców, czyli tak, jak w na przykład Gothicu. Samych elementów RPG zbyt dużo tu nie ma - brak statystyk, tabelek... Mamy tylko wskaźniki zdrowia, many, zaklęcia oraz ilość dostępnych w danej chwili minionów. Właśnie, miniony. Te urocze stworki są nam tak wierne, że zrobią dosłownie wszystko, co im rozkażemy. A sterowanie jest bajecznie proste, lewym przyciskiem myszy wysyłamy naszych podopiecznych w jakieś miejsce, prawym przywołujemy, a gdy wciśniemy oba na raz - kierujemy nimi tak, jak byśmy przesuwali myszkę po pulpicie. No ale do rzeczy. Na początku nasza wieża jest w opłakanym stanie, więc trzeba coś z tym zrobić! Gnarl wysyła nas i kilku minionów do malowniczej wioski Spree położonej nad pięknymi jeziorkami i lasami. Ze specjalnych otchłani w ziemi przywołujemy kilku minionów (na początku tylko 5) i idziemy na rekonesans. Po drodze spotykamy owieczki, które atakujemy. To, jak nasze sługusy atakują wrogów jest wprost prześmieszne. Z dzikim wrzaskiem wpadają w stado owiec, skaczą po nich, walą po głowach, a nawet ujeżdżają je (nie, nie w TAKI sposób). Gdy już dopełnią dzieła, zbierają łupy i z nabożną czcią i podkulonymi uszami przynoszą je swojemu władcy. Kiedy wróg jest uzbrojony, miniony po zabiciu go niedbale zarzucą na siebie jego zbroję i wezmę w łapy jego broń, po czym z pieśnią na ustach pobiegną niszczyć dalej ;) Z niektórych wrogów wypadnie złoto, z niektórych mikstury, jednak bardzo ważne są też różnokolorowe kuleczki odpowiadające kolorom minionów (o tym później) - to dusze. Jedna dusza to jeden minion, więc warto zabijać wszystko co chodzi i nie ucieka za szybko ;) Są też przedmioty większe, które miniony chętnie poniosą do portali. Koślawe potworki chyba bardzo to lubią, bo będą nosić za nas części totemów (trzy rodzaje : odpowiedzialne za ilość możliwych do jednoczesnego przywołania minionów, za długość paska życia i paska many) , a także projekty zaklęć , złoto i wiele, wiele innych...

Po chwili docieramy do Spree i z zaskoczeniem stwierdzamy, że głupi wieśniacy zapomnieli już jaką dawaliśmy im szkołę lata temu, teraz zaś proszą nas o pomoc. Koło Spree kręcą się niziołki, które gnębią biednych wieśniaków i zamykają ich w obozach. Jako, że jest to nam po drodze, a niziołki są w posiadaniu potrzebnego nam żurawia do naprawy wieży - podejmujemy się zadania. A zadania w grze są o tyle fajne, że prawie zawsze są one bardzo zabawne i całkiem urozmaicone. Niektóre z nich możemy nawet ukończyć na kilka różnych sposobów, na przykład możemy oddać zrabowanie niziołkom żarcie wieśniakom, albo zatrzymać je dla siebie. W pierwszym przypadku zdobędziemy sympatię ludu, w drugim bardziej wymierne korzyści dla siebie. Czego byśmy jednak nie robili, i tak zostaniemy sprowadzeni do tylko jednego zakończenia, więc nie ma to większego znaczenia jak się będziemy podczas gry zachowywać.

Zaczynaliśmy od nawiedzonej przez żarłocznych niziołków wioski Spree, a przez ponad 20 godzin gry przewiniemy się jeszcze przez toczony zarazą las elfów, nawiedzony przez plagę nieumarłych zamek Heaven's Peak, dolinę górniczą wiecznie zmelanżowanych krasnoludów... Jest co zwiedzać, tym bardziej, że lokacji jest dużo więcej, a każda ma swój urok i wygląda po prostu super. Do tego jeśli będziemy chcieli znaleźć wszystkie bonusy w danym miejscu, niezbędne stanie się wracanie, bo nie wszystkie miniony będą dostępne od razu, a każdy rodzaj ma swoje zdolności specjalne. Tak, jest to także gra logiczna, bo nie raz i nie dwa będziemy kombinować jak i gdzie użyć danego typu miniona. Zagadki nie są skomplikowane, a ciekawe. Tym bardziej, że miniony są tak różne. Brązowe świetnie walczą, czerwone są odporne na ogień i atakują na dystans, zielone potrafią atakować z zaskoczenia i są odporne na truciznę, a niebieskie mimo, że są jednohitowcami - potrafią pływać w wodzie i wskrzeszać poległych kamratów. Takie zróżnicowanie czyni z minionów w zasadzie głównych bohaterów, my tylko walczymy za pomocą broni, którą trzymamy w ręku (żadna rewelacja, lepiej stać i wydawać rozkazy. No chyba, że minionom naprawdę przyda się pomoc.) i rzucamy czary. A tych jest 12 i dzielą się w sumie na 4 grupy : ogniowe, wsparcia dla minionów, ochronne i działające na przeciwników dając im negatywne efekty. Na początku ich skutki można porównać do cichego, syczącego pierdnięcia, jednak z upływem czasu odgrywają one znaczącą rolę. W przypadku wielu przeciwników bardzo się przydają, a przy bossach są niemal niezbędne. Fajnie wygląda, jak wkurzone za pomocą rzuconego czaru brązowe miniony skaczą po łbie trolla okładając go widłami zabranymi wieśniakom, czerwone rzucają fireballami, a niebieskie stoją z boku i wskrzeszają zabitych przez przeciwnika braci...

Dużo mówiłem o Mrocznej Wieży, na początku jest to tylko zwykła zrujnowana budowla, w której aż wstyd mieszkać, jednak w czasie gry miniony ją remontują. W końcu dorobimy się własnej sali treningowej, w której będziemy mogli walczyć ze spotkanymi wcześniej wrogami, kuźni, w której wytopimy sobie nowe bronie (miecz, pałka lub topór) lub zbroje, a także podniesiemy ich statystyki za pomocą naszych życzliwych minionów. Gdy im rozkażemy, dosłownie z radością wskoczą do kotła z rozgrzanym metalem, aby podnieść statystki naszego rynsztunku (jedne dają większe obrażenia od ognią, inne szybszą regenerację zdrowia itd.). Oprócz tego możemy podziwiać zawartość naszego skarbca, posłuchać komplementów osobistego błazna czy też zakupić nowe bajery do Wieży, choćby czerwony dywan w sali tronowej. Czym byłby jednak Zły i Mroczny Lord, gdyby nie miał swojej Mrocznej Pani. Oczywiście lachona też w pewnym momencie będziemy mogli przygarnąć, przecież ktoś musi w domu sprzątać ;) Do tego jest jeszcze teleport, sypialnia i podziemia, jak widać - w wieży jest co robić.

Czas na kilka słów o grafice i muzyce. Grafika jest po prostu prześliczna, kolorowa i bardzo, bardzo ładna. Może nie są to dzisiaj wyżyny, ale z pewnością jest bardzo ładnie. Każda lokacja ma swój niepowtarzalny klimat, modele postaci są zabawne i przerysowane, tak samo jest z animacją. Kawał dobrej roboty, podobnie jest z muzyką. Gdy idziemy przez piękne pastwiska w Spree, to jest ona sielankowa i uspokajająca, jednak gdy zaczyna się walka, muzyka narasta. Nie wynosi się ona jednak ponad przeciętność i nie zapamiętałem jej po zakończeniu gry, natomiast dźwięki, a zwłaszcza głosy minionów to już zupełny majstersztyk. Ten ich piskliwy, skrzekliwy głos pamiętam do dzisiaj ;) Good job!

Podsumowując, Overlord jest grą, która jest z pewnością warta polecenia dla tych, którzy są nieco zmęczeni prostymi i sztampowymi RPGami o walce dobra ze złem. Tutaj to my jesteśmy tym złym, w dodatku w bardzo zabawny sposób. Oglądanie minionów sprawia dużo radości, lokacje są ciekawe, a fabuła całkiem ciekawa. Mimo wszystko niewiele jest tutaj elementów, których byśmy jeszcze nie widzieli wcześniej, ponadto gra mimo, że całkiem długa ? dość szybko się nudzi. 8 to dobra ocena dla tej gry. Nie za dużo, nie za mało. Bądźcie źli ;)

Podobała Ci się recenzja? Jeśli tak kliknij "graj"

recenzja dodana przez: SZP4K3R SZP4K3R który uważa że gra ma takie plusy i minusy

+ Plusy

+  Miniony!
+ Grafika
+ Humor
+ Całkiem spora swoboda
+ Po Dungeon Kepperze najlepsza tego rodzaju gra

Minusy

  Po pewnym czasie nudzimy się...
 

dlatego SZP4K3R
ocenia tę grę na:

8

Grafika 80%

Dźwięk 90%

Gameplay 80%

Ocena wszystkich
recenzentów

8.0

Grafika 80%

Dźwięk 90%

Gameplay 80%

[ + dodaj screen ]

Kostek: Potwór!!! (PC)

Kostek: Kupą! (PC)

Kostek: Przybyliśmy was zabić!... (PC)

DeXter94: To być wasze za 100 lat ... moje skrzatki :) (PC)

Przejmij panowanie nad grą

Teraz

Użytkownicy, którzy lubią tę grę:

Gaminator.tv

Projekt dofinansowany ze środków Europejskiego Funduszu Rozwoju Regionalnego w ramach Programu Operacyjnego Innowacyjna Gospodarka