Colin McRae: DiRT (PC)
Premiera Świat - 15 czerwiec 2007 Premiera Polska - 3 sierpień 2007
Ocena użytkowników: dobra
5 osób chce zagrać w tą grę
miejsce w rankingu: n.a.
Na tę platformę mamy: 19 screenów, 6 video, 1 recenzji, 1 newsów,
Nowy stary Colin
[ zobacz inne recenzje 1 ] Najlepsza recenzja dodana przez
E. Siekiera
Eugeniusz Siekiera
DiRT to wypadkowa takich tytułów jak Sega Rally i Richard Burns Rally. Z jednej strony trzeba wyczuć model jazdy, możliwości poszczególnych pojazdów i z głową zbierać zakręty, z drugiej zaś nawet amator dość szybko się tu odnajdzie i już po niewielkim treningu zacznie odnosić sukcesy, chociażby na niższych poziomach trudności. Czyżby rajdówka dla każdego?
Dokładnie tak. Omawiana produkcja jest szalenie elastyczna, do tego jest również najbardziej rozbudowaną odsłoną tej dość wiekowej już serii. Elementem dominującym są rzecz jasna odcinki specjalne, tym niemniej znalazło się miejsce dla wielu innych konkurencji, jak chociażby wyścigu równoległego, podjazdu (popularnego w Stanach Pikes Peak Hill Climb), czy namiastki rajdu Paryż-Dakar, w którym zmierzymy się z innymi śmiałkami na jednym torze. Z mnogością rozmaitych atrakcji związane jest spore zróżnicowanie pośród dostępnych maszyn. Garaż mieści obecnie nieco ponad 40 pojazdów. Do klasycznych wozów rajdowych znanych z poprzednich odsłon dołączyły m.in. ciężarówki, terenówki czy Buggy.
Jak w każdej szanującej się samochodówce, sercem programu jest kariera (pozostałe tryby, czyli mistrzostwa, pojedyncze wyścigi oraz nad wyraz skromny multi to klasyczne zapchajdziury). Zrezygnowano jednak z rozwiązań znanych z poprzednich odsłon. Tym razem mamy do czynienia z charakterystyczną piramidą, gdzie poszczególne cegiełki odpowiadają za konkretne typy zawodów. Zaczynamy na samym dole i praktycznie zawsze dysponujemy dość sporym polem manewru, jeśli idzie o kolejność zaliczania poszczególnych imprez. Dostęp do kolejnych otrzymujemy wraz z gromadzeniem punktów za zaliczone wyścigi.
Kluczem do sukcesu są nie tylko wspomniane punkty, ale i wygrana gotówka, ta bowiem przydaje się przy zakupie nowych samochodów. Ilość kasy wpadającej nam do kieszeni zależna jest od wybranego przed startem poziomu trudności. Im bardziej przyjdzie nam się namęczyć, tym większą pulę zgarniemy w przypadku wygranej. Wybór odpowiedniego poziomu jest tu kluczową sprawą, łatwo się bowiem połasić na większą mamonę, z drugiej jednak strony pamiętać należy o zdobyciu jak największej ilości punktów potrzebnych do odblokowania kolejnych szczebli kariery. Brzmi to może nieco chaotycznie, ale w praniu jest niezwykle czytelne i sprawdza się niezgorzej. Warto w tym miejscu pochwalić kapitalne, przestrzenne menu. Wszystkie niezbędne zakładki są niezwykle pomysłowo przedstawione, a zarazem maksymalnie przejrzyste.
Wiele się mówiło o niesamowitych możliwościach silnika Neon, przy którym Codemasters mozolnie dłubało od dłuższego czasu. Może jestem ślepy, może zbyt wymagający, ale w zderzeniu z nakręconymi oczekiwaniami oprawa graficzna programu wypada co najwyżej dobrze. Oczywiście tła są szczegółowe i dopracowane, ale w większości przypadków ganiamy po bezdrożach i pyle, więc siłą rzeczy nie ma na czym specjalnie zawiesić oka. Trzeba jednak oddać ekipie sprawiedliwość, że tereny zalesione prezentują się niemalże fotorealistycznie (wiem, wyświechtany frazes).
Wizualnych atrakcji dopełniają wózki. Samochody prezentują się niezwykle szczegółowo, nie wyłączając wnętrz pojazdów (co widać szczególnie podczas jazdy z kamerą ustawioną za kierownicą). I to właśnie wymodelowane z zaskakującą szczegółowością samochody najbardziej obciążają sprzęt. Podczas samotnych wojaży gra nie traci płynności, wystarczy jednak, by na ekranie zrobiło się małe zamieszanie w postaci kilku przepychających się ciężarówek, a już program dostaje dość konkretnej zadyszki. Nie trzeba wspominać, że w przypadku gry o takim a nie innym profilu płynność ma kluczowe znaczenie, a więc spadki nawet w okolice 23 klatek potrafią być szalenie frustrujące (wpakowanie się na niewielki kamień leżący przy drodze to czasem strata kilku cennych sekund). Dodajmy, że program był testowany na maszynie, która w momencie premiery DiRTa zahaczała o najwyższą cenową półkę, więc wina leży w tym przypadku przede wszystkim po stronie kiepskiej optymalizacji.
Przyczepić się nie można za to do fizyki. Sam model jazdy to jak wspomniałem udany balans pomiędzy arcade a realizmem, z wyraźnym wskazaniem na zręcznościowy charakter programu. Nie znaczy to jednak, że zakręty zbieramy na pełnym gazie. Zbytnie szarżowanie bardzo szybko może skończyć się wyleceniem z trasy. Oczywiście nie bez znaczenia pozostaje nawierzchnia oraz klasa pojazdu, nad którym przejmujemy kontrolę (ten sam samochód na mokrym asfalcie a szutrze to dwie totalnie odmienne szkoły jazdy). Pozytywnie zaskakuje także interakcja w świecie gry. Krzaczory i pomniejsze drzewka łagodnie uginają się pod masą samochodu, drewniane płoty nie łamią się w końcu jak dykta po najmniejszym nawet liźnięciu, a czołowe zderzenie z metalową barierką skutkuje efektownym wygięciem tej ostatniej. O dopracowanym modelu zniszczeń pojazdów pisać wręcz nie wypada, wszak ten element od zawsze był wizytówką serii. Poszczególne fragmenty karoserii zniekształcają się i odpadają, szyby kruszą, połyskujący na starcie lakier z czasem pokrywa się warstwą kurzu i brudu, a jak będziesz miał wyjątkowego pecha, urwiesz koło na pięć metrów przed metą (przykład z autopsji).
DiRT to udana produkcja, z kapitalnym, doskonale przemyślanym trybem kariery, dużą paletą dostępnych maszyn i czytelną oprawą graficzną, która plasuje się w ścisłej światowej czołówce nawet dziś, dwa lata po premierze. Przy dziele Codemasters wielu zapewne kręciło nosem, bo łatwo w tym przypadku zrazić się do zmienionego względem poprzedników modelu jazdy. Nie każdy również pogodzi się z wrzuceniem do jednego wora wielu, pozornie niepasujących elementów. Dość szybko przestaje to jednak przeszkadzać, gdyż dłuższy kontakt z grą uzależnia, a każdy brawurowo zaliczony odcinek nakręca i kusi, by zmierzyć się z kolejnym.
recenzja dodana przez:
E. Siekiera
który uważa że gra ma takie plusy i minusy
+ modele pojazdów
+ fizyka, model zniszczeń
+ wciągający tryb kariery
+ sporo wszystkiego
+ dobra dla laików i zawodowców
+ jedno z najładniejszych menu w historii
− kiepsko zoptymalizowana
− wskazana kierownica
− multi doczepiony na siłę
Ocena wszystkich
recenzentów
8.0
Grafika 80%
Dźwięk 80%
Gameplay 80%
Kostek: DIRT na zderzaku... (PC)
Kostek: DIRT za samochodem... (PC)
Kostek: DIRT na masce... (PC)
Kostek: DIRT na błotnikach... (PC)







