Gaminator. Gry online.

graj lub zgiń
Szukaj

Jesteś tutaj pierwszy raz. Bardzo nam miło. Zarejestruj się, aby zyskać dostęp do największej bazy video o grach, możliwości wrzucania swoich treści, a także do systemu podpowiadania gier – Game Connect.

Logowanie

Zamknij Wyślij uwagę
 

Majesty: The Northern Expansion (PC)

Lubię to! 1

Premiera Świat - 24 marzec 2001

Ocena użytkowników: dobra

0 osób chce zagrać w tą grę

miejsce w rankingu: n.a.

 

 

Gatunek: Strategia Podgatunek: Ekonomiczna Cechy gry: Widok Izometr.

Tematyka: Fantasy,

Moja ocena: 1 2 3 4 5

 

grasz?
close

Game market

zgłoś tę grę

Na tę platformę mamy: 15 screenów, 1 recenzji,

Powrót do Ardanii

[ zobacz inne recenzje 1 ]
Najlepsza recenzja dodana przez OsaX Nymloth OsaX Nymloth
Majesty dało się poznać jako gra na tyle oryginalna, iż powstał wokół niej swego rodzaju kult. Możliwość użerania się z podwładnymi, opłakiwania poległych i wychwalania pod niebiosa pogromców bestii wszelakich urzekła niejednego gracza. Fani zarządzania własnym królestwem fantasy i obserwacji poczynań swych herosów do dzisiaj z przyjemnością zasiadają do tej gry.

Unto the Long Glory


Dla niewtajemniczonych: Majesty to gra strategiczna, w której obejmujemy rządy w fantastycznym królestwie. Pomieszkują w nim dzielni wojownicy, mniej dzielni łotrzykowie, piękne elfy, mniej piękne gnomy, dobrotliwe kapłanki i chciwi poborcy podatkowi. Standardowo, za ciężko zarobione z podatków pieniądze należało nakazywać budowę nowych gildii, tudzież innych użytecznych konstrukcji. To, co różnico dzieło programistów Cyberlore od całej rzeszy typowych RTS-ów był fakt, że nie miało się bezpośredniego wpływu na swoich bohaterów. Mogli oni robić to, na co mieli ochotę. Pójść zapolować na gobliński pomiot, napić się piwa w karczmie, postudiować w bibliotece lub też okradać skarbiec gracza. Władca zaś mógł jedynie bałamucić swoją dziatwę nagrodami i mieć nadzieję, że złoto skusi śmiałków do wykonania wyznaczonego w ten sposób zadania.

Musiał jednak przyjść czas, kiedy gracz znał Majesty na wylot. Taki delikwent potrafił z pamięci wymienić wszystkie potwory i ich słabe oraz mocne strony, bez zająknięcia wymawiał Czarciodźwiedź, zaś finałowa misja była dlań łatwa, niczym zabawa w piaskownicy. Wtedy jednak na horyzoncie ukazał się dodatek do Majesty, trafnie zatytułowany The Northern Expansion.

Where Hope and Daylight Die


Zgodnie z nazwą, rozszerzenie to dodaje do podstawki sporo nowych misji, które rozgrywają się na północy Ardanii. Jak to w stereotypach, północ jest mroźna, niegościnna i wymaga uporządkowania twardą mysz... ręką gracza! Mapa zimnej północy jest ładnie dodana do tej z oryginalnego Majesty, dzięki czemu grając w The Northern Expansion można bez problemu rozegrać dowolne zadanie z podstawki. To jednak tak na marginesie. Pierwszą rzeczą, która rzuca się w oczy, po spojrzeniu na mapę świata jest skala trudności wyzwań. Jeśli w podstawce miałeś problemy z przechodzeniem misji na poziomie Expert, to do Northern Expansion nawet nie podchodź! Wyzwania w tym dodatku są iście piekielnie, mniej wprawni gracze już podczas pierwszej z brzegu misji zostaną dosłownie zrównani z ziemią. Raj dla masochistów, zatwardziałych hardcore'owych strategów i maniaków Majesty. Tak wyśrubowany poziom trudności sprawia, iż każdy sukces i wykonanie danego zadania sprawiają autentyczną satysfakcję i przywraca wiarę w siebie. Z drugiej strony, kilka misji to istna mordęga i do dzisiaj nie wiem, czy ktoś zdołał przejść cały dodatek...

A New Power Is Rising


Żaden szanujący się dodatek nie może obejść się bez różnorakich nowości. Nie, same mapy nie wystarczą, aby gracze byli zadowoleni. Potrzeba jeszcze garści kolejnych kreatur, kilku konstruktorskich nowalijek i szczyptę usprawnień w mechanice rozgrywki. W ten sposób możemy oczekiwać, iż dane rozszerzenie będzie warte swej ceny. Jak to się ma do The Northern Expansion? Nie owijając w bawełnę (tudzież inną tkaninę): jest tutaj wszystko, czego można by oczekiwać. Północ Ardanii to miejsce zamieszkane przez wiele nowych, bezlitosnych stworów. Znajdą się wśród nich zarówno "nowe wersje" starych znajomych (co powiecie na skrzyżowanie Szczuroczłeka z katapultą?), jak i zupełnie nowe kreatury, które szybko staną się utrapieniem Twoich herosów. Chociażby takie Yeti, które gabarytami przypomina Kamiennego Golema, a jednym ciosem potrafi odesłać pechowego bohatera tam, gdzie poborca podatkowy nie dochodzi. Nawet dysponując grupą wysokopoziomowych Solarek i Czarodziejów trzeba cały czas mieć baczenie na sytuację, o ile nie chce się zostać z grupą świeżych, niedoświadczonych (a tym samym tymczasowo żywych) rekrutów i hordą krwiożerczych bestii, oblegających pałac. Mówiąc krótko, potwory są, jest ich całkiem sporo, są złe i paskudnie silne. Miłośnicy wyrywania sobie włosów z rozpaczy powinni być szalenie zadowoleni.

Our Foes Shall Fall


Mamy nowe misje, wiemy co zamieszkuje północ świata Majesty, więc czas powiedzieć co nieco na temat kolejnych nowości. The Northern Expansion nie pozostawia gracza samego na łaskę i niełaskę potworów i daje mu możliwość budowy kilku nowych struktur. Przyjrzyjmy się im - jako pierwszy pod badawcze spojrzenie Władcy Ardanii trafii Magic Bazaar. Przybytek ten jest często odwiedzany przez herosów, którzy mogą w nim zaopatrzyć się w najrozmaitsze cuda alchemików. Mikstury niewidzialności, substancje do podpalania strzał, olejki zapewniające siłę i na porost włosów - wszystko, czego bohaterska dusza zapragnie! Bazar ten oczywiście szybko staje się jednym z podstawowych źródeł dochodu osady. Korzystając z The Embassy, władyka może zaprosić herosów z innych krain do służby u siebie. Przybyli w ten sposób dzielni mężowie (tudzież niewiasty) są już doświadczeni i mogą być cennym nabytkiem w obliczu nacierających hord potworów. Niestety, ma to swoją cenę, która potrafi odstraszyć przed korzystaniem z tego budynku. Hall of Champions to ciekawa budowla, która pozwala szybko i łatwo wyznaczać nagrody za dany typ potwora. Jeśli tylko któryś z wojowników ubije jakowąś poczwarę, tedy pojawia się ona w tymże budynku, a Władca może zarządzić polowanie na wszystkie kreatury jej rodzaju. Użyteczne, jeśli chce się szybko pozbyć nieproszonych gości. Następną strukturą jest Mausoleum, które zgodnie ze swoją nazwą "przechowuje" pechowych poszukiwaczy przygód. Jednak oprócz spełniania funkcji cmentarza, Mausoleum pozwala na wskrzeszenie denata, a tym samym odzyskanie np. ukochanego, wysokopoziomowego maga. Oczywiście za pewną, nie aż tak symboliczną, opłatą. Ostatnim budynkiem, który pojawia się w The Northern Expansion jest Sorcerer's Abode, który pełni podobną rolę jak Gildia Magów, czyli pozwala na radosne rzucanie nowych zaklęć. Te zaś można rzucać bez krępacji na całym obszarze danej lokacji, bacząc jedynie, aby skarbiec zanadto nie ucierpiał podczas pokazu fajerwerków. Nowe czary są całkiem przydatne, mamy wśród nich np. Change of Heart. Zmiana Serca pozwala np. na zatrzymanie uciekającego herosa, który z nową odwagą zaszarżuje na przeciwnika, przed którym dopiero co uciekał. Można również użyć tego zaklęcia w odwrotny sposób i niejako zmusić delikwenta do ucieczki. Dzięki Sorcerer's Abode Władca ma również możliwość wywołania potężnego trzęsienia ziemi, co ma fatalne skutki dla wszelakich budowli.

Let Mortal Heroes Sing Your Fame


Listę nowości w tym rozszerzeniu uzupełnia ulepszony tryb wolnej gry, czyli rozgrywania własnego scenariusza. Możemy wybrać naprawdę pokaźną liczbę opcji - od wyboru lokacji, początkowych budowli, po zdeterminowanie jakiego typu potwory będą zamieszkiwały krainę, a nawet zaserwowanie sobie cyklicznego najazdu jakowyś poczwar! Sam miód. Również opcje rozgrywki dla wielu graczy zostały poszerzone. Możemy decydować o tym, jakie struktury mogą być budowane, a nawet ile danych budynków może być postawionych przez każdego z graczy. Daje to szerokie pole manewru każdemu strategowi. Czego brakuje w The Northern Expansion? Z pewnością zawodzi fakt, iż Cyberlore nie zdecydowało się wprowadzić do gry nowych gildii, a tym samym ciągle operujemy na tym samym zestawie bohaterów. Grafika nie uległa poprawie, nowe potwory są animowane poprawnie i nie odbiegają pod tym względem od tego, co widzieliśmy w podstawce.

Jeśli jesteś fanem Majesty, znasz sposób wykonania wszystkich misji na pamięć i łakniesz nowych wyzwań - The Northern Expansion jest stworzony dla Ciebie. Wysoki poziom trudności może frustrować, ale gra daje dużo radości z obserwacji poczynań swych podwładnych. Nowe budynki i czary zapewniają nowe możliwości, potworów jest całkiem sporo i nie są bynajmniej mięsem armatnim.

Podobała Ci się recenzja? Jeśli tak kliknij "graj"

recenzja dodana przez: OsaX Nymloth OsaX Nymloth który uważa że gra ma takie plusy i minusy

+ Plusy

+  nowe, trudne misje
+ wesoła zgraja kolejnych potworów
+ ulepszony tryb gry dowolnej
+ przydatne budowle
+ satysfakcjonująca rozgrywka
+ dla masochistów - poziom trudności

Minusy

  dla zwykłych ludzi - poziom trudności
 brak nowych gildii i herosów
 na upartego brakuje dodatkowych ścieżek dźwiękowych i poprawy grafiki

dlatego OsaX Nymloth
ocenia tę grę na:

8

Grafika 70%

Dźwięk 70%

Gameplay 80%

Ocena wszystkich
recenzentów

8.0

Grafika 70%

Dźwięk 70%

Gameplay 80%

[ + dodaj screen ]

DarqaM: Mapa północnej Ardanii (PC)

DarqaM: Forteca Xmila (PC)

DarqaM: Bazar z eliksirami (PC)

DarqaM: W końcy można oddalić widok i mieć odrobinę szersze spojrzenie na królestwo (PC)

Przejmij panowanie nad grą

Teraz

Użytkownicy, którzy lubią tę grę:

Gaminator.tv

Projekt dofinansowany ze środków Europejskiego Funduszu Rozwoju Regionalnego w ramach Programu Operacyjnego Innowacyjna Gospodarka