Insurgency (PC)
Premiera: nie znamy jeszcze daty premiery
Ocena użytkowników: bardzo dobra
0 osób chce zagrać w tą grę
miejsce w rankingu: n.a.
Na tę platformę mamy: 16 screenów, 3 video, 1 recenzji,
Irak online
[ zobacz inne recenzje 1 ] Najlepsza recenzja dodana przez
Kirq
Kirq
Insurgency to sieciowa strzelanka. Od typowego przedstawiciela gatunku różni ją jednak kilka dość realistycznych rozwiązań. Nie jest to co prawda gra pokroju Arma 2 czy też Red Orchestra, ale nieuczciwym byłoby zakwalifikowanie jej na równi z całą rzeszą - stawiających przede wszystkim na akcję - wojennych sieciówek. Mod jest tworzony od kilku lat przez liczny, międzynarodowy team. Mówię „tworzony”, dlatego, że wydana do tej pory wersja – pomimo kilku patchy i hot fixów – nadal nosi przedrostek „beta”. Nie obawiajcie się jednak. Mod jest w pełni grywalny, a jego zawartość nie pozostawia wiele do życzenia.
Omawiana gra osadzona jest w realiach wojny irackiej. Możemy zatem wcielić się w US Marines lub lokalnych rebeliantów (ang. insurgents). Niewątpliwym plusem jest fakt, że strony konfliktu nie są sztucznie ujednolicone. Naturalnie, sama gra jest zbalansowana, ale wnika to raczej z układu map oraz celów do osiągnięcia. Żołnierze regularnej armii w oczywisty sposób znacznie różnią się wyglądem od partyzantów, których od zwykłego cywila różni jedynie ładownica na piersi i karabin w rękach. Do tego, jak łatwo się domyślić, obie frakcje dysponują zupełnie różnym uzbrojeniem. Po stronie Marines mamy oczywiście takie klasyki, jak M16, M4 czy też M249 SAW. Rebelianci wyposażeni są m.in. w obowiązkowe AK47, AKS74 oraz RPG.
Sama gra polega na przejmowaniu kontroli nad kolejnymi lokacjami na mapie. Przy czym nie są one oznaczone w jakiś sztuczny sposób. Naszym celem jest zajęcie określonych pomieszczeń czy też dachów. Każda ze stron dysponuje pewną pulą respawnów. Po jej wykorzystaniu, nie otrzymujemy już żadnych posiłków, a o wyniku rundy, decydują jedynie gracze, którzy pozostali jeszcze przy życiu. Zwycięstwo zapewnia zajęcie wszystkich strategicznych lokacji bądź też eliminacja wroga na mapie, po uprzednim wyczerpaniu jego wszystkich respawnów.
Wspominałem wcześniej o - wyróżniających Insurgency - realistycznych elementach. Pewnie zastanawiacie się o czym mowa? Najważniejszym z nich jest system obrażeń, który oparty jest na zasadzie – niestety ostatnimi czasy coraz rzadszej w strzelankach wojennych – „one shot, one kill”. O co chodzi? Ano o to, że w przeważającej większości jedno trafienie eliminuje nas z gry. Oczywiście, jest to miecz obosieczny i przeciwników można posłać do piachu równie łatwo. To rozwiązanie powoduje, iż tempo rozgrywki znacząco spada. O przeżyciu często decyduje ostrożność, wzajemne ubezpieczanie oraz zajmowanie właściwych pozycji. Taki, a nie inny, schemat zabawy spowoduje, że nie raz wpakujemy się na gracza kampują… pilnującego uliczki. Jest to coś do czego należy się przyzwyczaić i nauczyć się temu przeciwdziałać. Jak to zrobić? Dość prosto. W większość miejsc prowadzi więcej niż jedna droga. Zatem kiedy wróg kamp… pilnuje głównej alei, wystarczy przebić się na drugą stronę piwnicami lub równoległym, wąskim przesmykiem. Jeśli są i z tym problemy, zawsze możemy uciec się do obrzucenia terenu granatami dymnymi i zajęcia właściwej pozycji kiedy wróg nie jest w stanie nas dostrzec.
Kolejnym elementem, stosunkowo rzadko spotykanym w strzelankach wojennych – a obecnym w Insurgency – jest całkiem realistycznie odwzorowane strzelanie z broni palnej. Broń posyła pocisk zawsze tam gdzie mierzymy, nie ma żadnych stref celności ani sztucznych utrudniaczy. Haczyk polega na tym, że na ekranie nie ma celownika. W związku z czym, celny ogień „z bioda” możliwy jest tylko na krótkie dystanse. Jeśli chcemy trafić kogoś z większej odległości, nieodzownie musimy uciec się do użycia przyrządów celowniczych oraz zmiany trybu ognia na półautomatyczny. Jedynym do czego mogę się przyczepić, jest to, że broń prawie w ogóle się nie chwieje. Nawet kiedy poruszamy się z celownikiem przy oku, karabin zachowuje się nienaturalnie stabilnie.
Na pochwałę zasługują również takie elementy, jak efekt przygniecenia ogniem oraz możliwość rozkładania dwójnogu, w przypadku broni w niego wyposażonych. Pierwszy powoduje, iż możliwym jest osłanianie ruchu naszych towarzyszy poprzez sam ostrzał wrogiej pozycji – niekoniecznie celny. Wystarczy bowiem, że obok naszej głowy przeleci kilka pocisków, a ekran staje się lekko rozmyty. Towarzyszący temu odgłos, też nie pomaga w skupieniu na muszce i szczerbince. Drugi wspomniany przeze mnie element, umożliwia opieranie broni na ziemi oraz różnych obiektach. Efektem jest zwiększona celność i mniejszy odrzut. W przypadku karabinów maszynowych umożliwia to też mierzenie nieco ponad przyrządami celowniczymi. W tym widoku możemy utrzymać orientację w sytuacji na polu walki – która tracimy podczas tunelowego widoku przez przyrządy celownicze – przy zachowaniu dobrej celności, dzięki możliwości obserwacji toru lotu pocisków smugowych.
Wszystkie dostępne w Insurgency mapki utrzymane są w jednym, pustynnym klimacie. Nawet w miejskich lokacjach przeważają odcienie żółci. Trudno się jednak dziwić, zważywszy na miejsce akcji. Sam design etapów jest całkiem przyzwoity. Dodatkowo, z każdym nowym patchem, twórcy dokonują małych korekt, mających na celu poprawę grywalności. Nie można też narzekać na różnorodność lokacji, w których przyjdzie nam się zmagać. Do wyboru mamy różnego rodzaju mapki miejskie, są też otwarte lokaje. Jedna z bardziej pomysłowych bitew rozgrywa się wokół kopalni. Najpierw Marines starają się przebić do wejścia, co nie jest takie łatwe, bo do przebycia jest spory kawałek otwartego terenu. Prawdziwe schody zaczynają się jednak, kiedy uda się dotrzeć pod wejście do kopalni. Od tego miejsca czeka nas walka o każdy zakręt w wąskich tunelach. Bez dobrej koordynacji oraz właściwego użycia granatów – zarówno odłamkowych jak i dymnych – nie ma mowy o złamaniu obrony.
Graficznie Insurgency prezentuje się dość przeciętnie. Nie ma za dużo powodów do poważnego narzekania, ale też nie bardzo jest za co chwalić. Source ma już swoje lata i to widać. Niemniej, nie można wszystkiego zwalać na silnik, gdyż widywałem o wiele ładniejsze moderskie produkcje, oparte na tym samym enginie. Najlepiej wypadają chyba modele broni. Mapy prezentują się dość nierówno, niektóre są całkiem ładne, inne wyglądają trochę ascetycznie i mało przekonująco. Przy czym mowa tu jedynie o stronie graficznej, sam design jest bardzo dobry. Modele postaci są dość słabe. W moim odczuciu coś szwankuje w proporcjach. Nie powalają także twarze. Wytknąć należy również całkowity brak animacji wchodzenia po drabinie. Nie wygląda to zbyt zachęcająco, kiedy postać staje koło drabiny, po czym zostaje uniesiona na poziom dachu przez „niewidzialną windę”. Nieco lepiej mają się sprawy w zakresie udźwiękowienia. Muzyka w menu wpada w ucho, a odgłosy poszczególnych broni, jak i eksplozje, są przekonujące.
Zbierając wszystko do kupy. Myślę, że mógłbym śmiało polecić Insurgency każdemu – nieco znudzonemu – fanowi strzelanek sieciowych. W omawianym modzie znajdzie coś dla siebie zarówno zwolennik taktycznych, realistycznych strzelanek, jak i osoba pragnąca nieco mniej zobowiązującej zabawy. Elementy realistyczne bowiem nie są na tyle dominujące, aby nie dało się miejscami, osiągać dobrych wyników dzięki zwykłej CS-owej zręczności. Gdzieniegdzie widać brak szlifu, ale „darowanemu koniowi nie zagląda się w zęby”. Dlatego proszę bez szemrania mod ściągać i testować. Kto wie, może dostarczy on wam kilka tygodni świetnej zabawy. I to zupełnie za frajer.
recenzja dodana przez:
Kirq
który uważa że gra ma takie plusy i minusy
+ Całkiem przyzwoita, taktyczna rozgrywka
+ Kilka realistycznych rozwiązań
+ Dobre udźwiękowienie
+ Za darmo!
− Grafika nie powala
− Pewne braki w animacjach
− Lekka niekonsekwencja w budowie gry - z jednej strony realistyczne strzelanie, z drugiej brak chwiania się broni
− Niektórym może przeszkadzać to, że budowa map oraz schemat rozgrywki zachęca do kampie… pilnowania miejscówek
Ocena wszystkich
recenzentów
7.0
Grafika 70%
Dźwięk 80%
Gameplay 70%
Kirq: Chłopak trochę oklapł... (PC)
Kirq: Wpuszczony w tunel (PC)
Kirq: Snajper na dachu (PC)
Kirq: Czekając na gości (PC)

