Gaminator. Gry online.

graj lub zgiń
Szukaj

Jesteś tutaj pierwszy raz. Bardzo nam miło. Zarejestruj się, aby zyskać dostęp do największej bazy video o grach, możliwości wrzucania swoich treści, a także do systemu podpowiadania gier – Game Connect.

Logowanie

Zamknij Wyślij uwagę
 

Mass Effect 2: Arrival (PC)

Lubię to! 0

Premiera Świat - 29 marzec 2011

Ocena użytkowników: dobra

0 osób chce zagrać w tą grę

miejsce w rankingu: n.a.

PEGI 18 Przemoc Wulgarny język

Deweloper: BioWare

 

Gatunek: RPG, Akcja/Arcade Podgatunek: Strzelanka Cechy gry: TPP

Tematyka: Science-Fiction, Rozgrywka: Singleplayer

Moja ocena: 1 2 3 4 5

 

grasz?
close

Game market

zgłoś tę grę

Na tę platformę mamy: 20 screenów, 1 recenzji,

Niezbyt imponujący finał

[ zobacz inne recenzje 1 ]
Najlepsza recenzja dodana przez Chidder Chidder
W końcu stało się to, co prędzej czy później stać się musiało: oto otrzymaliśmy ostatnie DLC do "Mass Effect 2". "Arrival" przygotowuje graczy na nadejście inwazji Reapersów, a tym samym wprowadza nas w fabułę trzeciej części przygód komandora Sheparda. Jak wygląda to, swego rodzaju, drugie zakończenie gry? Czym zaskakuje a czym rozczarowuje?

Podejrzenia



"Arrival" przybył do nas całkiem niedawno, bowiem miał swoją premierę 29 marca 2011 roku. Jest to jedyne płatne DLC do "Mass Effect 2", które jest dostępne osobno na wszystkie platformy - tak, tym razem nawet posiadacze wersji na PS3 muszą za nie zapłacić (a jak dobrze wiemy, poprzednie rozszerzenia dostali od razu w pudełku z grą). Jest to także... najmniejszy mini-dodatek ze wszystkich, za który trzeba zabulić: zajmuje zaledwie 879 MB. Już na początku lekko wzbudziło to mój niepokój, ponieważ nawet "Kasumi's Stolen Memory" było większe, a przecież ten "downloadable content" do zbyt długich nie należał. Również cena wskazywała na to, że nie czeka tu na nas za dużo zabawy, gdyż zmniejszono ją do 560 punktów BioWare. Wszelkie znaki na niebie i ziemi mówiły mi więc, że finał przygód komandora Sheparda będzie gorszy niż "Overlord" i "Lair of the Shadow Broker" - ale czy tak jest w rzeczywistości?

Przybycie



Dodatek zaczyna się w momencie otrzymania wiadomości od admirała Hacketta, który prosi w niej o pilny kontakt. W trakcie krótkiej rozmowy, nasz stary przyjaciel opowiada o dr Amandzie Kenson, szpiegu w służbie Sojuszu, która uzyskała niepodważalny dowód na zbliżającą się inwazję Reapersów. Niestety, działając w batariańskiej przestrzeni, została zdekonspirowana i osadzona w pilnie strzeżonym więzieniu pod zarzutem terroryzmu. Admirał prosi Sheparda o przeprowadzenie misji ratunkowej i odzyskanie informacji, które być może w końcu przekonają Radę o niebezpieczeństwie. Zaznacza jednak przy tym, iż komandor musi udać się sam, ponieważ w grupie istnieje większe ryzyko wykrycia przez systemy bezpieczeństwa.

Jest to oczywiście zaledwie zalążek fabuły, o której nie mogę więcej powiedzieć, z uwagi na niebezpieczeństwo rzucenia jakimś spoilerem. Pod względem historii jest naprawdę nieźle: początek potrafi zainteresować i sprawić, iż chcemy się dowiedzieć więcej, a później czeka nas zwrot o 180 stopni, którego raczej nikt nie będzie się spodziewał. Końcówka sugeruje, że Shepard może mieć spore problemy w trzeciej części, dlatego też przed zagraniem w "Mass Effect 3" lepiej dowiedzieć się jak zakończyło się badanie zniknięcia dr Kenson - finał na pewno znajdzie swoje odbicie w "trójce". Niestety znajdzie się tutaj jednak spory minus: końcowa animacja CGI rozczarowuje. Po ostatnim DLC spodziewałem się czegoś, co sprawi, że moja szczęka opadnie na podłogę, a dłoń powędruje do portfela, w celu wyjęcia pieniędzy na "Mass Effect 3". Tak się niestety nie stało; zamiast tego nastąpiło tylko wzruszenie ramionami...

Rozczarowania



Niezbyt imponujące zakończenie nie jednak największym grzechem "Arrival" - największym rozczarowaniem jest sam content. Na pierwszy rzut oka jest dobrze: przedzieramy się przez opuszczone tunele, skradamy się za strażnikami, toczymy liczne walki z Batarianami czy też ochraniamy dr Kenson. Czekają nas też miłe niespodzianki w postaci możliwości kierowania robotem czy stoczeniu pojedynku w próżni, gdzie z uwagi na rozproszone dźwięki przeciwnikom łatwiej jest nas podejść. Otrzymujemy dwie spory mapy w postaci więzienia Batarian i bazy Sojuszu na potężnej asteroidzie. Co jest więc nie tak? To, że po ukończeniu omawianego rozszerzenia pozostaje ogromny niedosyt. "Arrival" jest znacznie krótszy niż "Overlord" i "Lair of the Shadow Broker", tak więc pierwszą myślą po jego skończeniu jest: "to wszystko?!". Przypomnijcie sobie, co mogliśmy zobaczyć w dwóch poprzednich DLC: rzeki lawy, śliczne otwarte przestrzenie, statek Gethów, płonący wieżowiec, ogromny statek kosmiczny... Tutaj natomiast mijamy podobne do siebie pomieszczenia i korytarze. Jasne, w trakcie przechodzenia dodatku bawimy się nieźle, ale po jego skończeniu trudno oprzeć się pokusie porównania go z poprzednimi płatnymi "contentami". I wtedy wychodzi szydło z worka.

Sporym grzechem "Arrival" jest także brak epickości. Opóźnienie przybycia Reapersów, mimo iż w założeniu powinno być czymś niezwykle widowiskowym, w rzeczywistości takie nie jest. W omawianym dodatku, teoretycznie, powinniśmy zobaczyć najbardziej efektowną akcję w całej serii, ale, praktycznie, owo wydarzenie jakoś specjalnego wrażenia na nas nie robi. Brakuje tutaj także walk z bossami. "Overlord"? Dwa pojedynki, w tym jeden przy pomocy M-44 Hammerhead. "Lair of the Shadow Broker"? Dwie, interesujące i wymagające potyczki. "Arrival"? Zero. Próbujemy co prawda nie dopuścić do wysadzenia bazy Sojuszu (a wygląda to bardzo fajnie), ale nie mamy żadnej walki z jakimś wielkim czy wyjątkowo odpornym skurkowańcem. Naprawdę szkoda, tym bardziej, że przecież można było pokusić się o dodanie chociażby jednego Reapersa. Czy jeden statek nie mógł przybyć troszkę wcześniej? Czy może po prostu programiści BioWare byli tak zajęci pracą nad "Mass Effect 3", że uznali, iż szkoda tracić czasu na coś takiego?

Finał



Jak podsumować jednym słowem "Arrival"? Rozczarowujący. Mimo iż otrzymujemy więcej niż przy sprzedawanym za tą samą cenę "Kasumi's Stolen Memory", to jednak "Przybycie" nie zbliża się poziomem do "Overlorda" czy nieco droższego "Lair of the Shadow Broker". Po ostatniej przygodzie komandora Sheparda w ramach "Mass Effect 2" spodziewałem się czegoś równie efektownego jak samobójcza misja z podstawki - nie muszę chyba mówić, jak bardzo się myliłem. Można odnieść wrażenie, że programiści BioWare bardziej byli zajęci tworzeniem kolejnej części serii, niż grzebaniem w tym dodatku - "Arrival" wydaje się zaledwie produktem ubocznym, stworzonym w międzyczasie (a zapewne tak właśnie było). I tak sobie narzekam, narzekam przez całą recenzję, a tu trzeba jakoś omawiany mini-dodatek ocenić. I tutaj pojawia się dopiero niezła "zagwozdka", ponieważ z jednej strony otrzymujemy więcej niż w przypadku pierwszego płatnego DLC, a z drugiej dużo - mniej niż w dwóch ostatnich. Z uwagi na ogromne rozczarowanie i bardzo widoczne obniżenie jakości względem poprzednich płatnych DLC, "Arrival" otrzymuje ode mnie solidne 6/10. Nie takiego wprowadzenia do "Mass Effect 3" się spodziewałem...

Podobała Ci się recenzja? Jeśli tak kliknij "graj"

recenzja dodana przez: Chidder Chidder który uważa że gra ma takie plusy i minusy

+ Plusy

+  Ciekawe zwroty akcji
+ Interesująca walka w próżni
+ Mniejsza cena?
+ Zawsze to więcej "Mass Effecta"...

Minusy

  Krótki i mało efektowny dodatek
 Brak bossów

dlatego Chidder
ocenia tę grę na:

6

Grafika 70%

Dźwięk 80%

Gameplay 60%

Ocena wszystkich
recenzentów

6.0

Grafika 70%

Dźwięk 80%

Gameplay 60%

[ + dodaj screen ]

Chidder: Jeszcze się przekonamy... (PC)

Chidder: Ochraniamy Dr Kenson (PC)

Chidder: Tajemniczy artefakt (PC)

Chidder: Troszkę skradania (PC)

Przejmij panowanie nad grą

Teraz

Newsy

Najlepsze gry

The Elder Scrolls V: Skyrim

gatunek: RPG
Data polskiej premiery
11 listopad 2011

1. Drakensang: The River of Time RPG

Dodatek do staroszkolnego cRPG w niemieckim stylu.

2. Amnesia: The Dark Descent Przygoda

Ambitny projekt, wielkie nadzieje, zapewne kiepska sprzedaż.

3. Dead Rising 2 Akcja/Arcade

Masowa rozwałka zombiaków po raz drugi.

4. Mafia 2 Akcja/Arcade

Sequel świetnego sandboksa w gangsterskich klimatach.

5. Sid Meier's Civilization V Strategia

Piąty raz turowo podbijemy świat.

6. StarCraft II: Wings of Liberty Strategia

Powtórka z rozrywki w stylu Blizzard.

1. Dead Rising 2 Akcja/Arcade

Masowa rozwałka zombiaków po raz drugi.

2. Guitar Hero: Warriors of Rock Akcja/Arcade

Najmocniejsze muzycznie Guitar Hero w historii serii.

3. Kane & Lynch 2: Dog Days Akcja/Arcade

Psychol i ponurak powracają nadzy i skąpani we krwi.

4. Mafia 2 Akcja/Arcade

Sequel świetnego sandboksa w gangsterskich klimatach.

5. Super Street Fighter IV Akcja/Arcade

Rozszerzenie podstawowej wersji Street Fighter IV to nowi zawodnicy, areny ...

6. Tom Clancy's H.A.W.X. 2 Symulator , Akcja/Arcade

Dogfighty i epickie powietrzne batalie spod znaku kropek.

1. Demon's Souls RPG , Akcja/Arcade

Genialny klasyczny hack&slash po japońsku.

2. Guitar Hero: Warriors of Rock Akcja/Arcade

Najmocniejsze muzycznie Guitar Hero w historii serii.

3. Ratchet & Clank Future: A Crack in Time Akcja/Arcade

Kolejna odsłona zwariowanej gierki dla starych i młodych.

4. Yakuza 3 Akcja/Arcade , Przygoda

Kolejna odsłona sagi o japońskiej mafii.

5. Tom Clancy's H.A.W.X. 2 Symulator , Akcja/Arcade

Dogfighty i epickie powietrzne batalie spod znaku kropek.

6. Mafia 2 Akcja/Arcade

Sequel świetnego sandboksa w gangsterskich klimatach.

1. N.O.V.A. Akcja/Arcade

Wyobraźcie sobie Halo, ale na iPhone.

2. Dungeon Hunter RPG , Akcja/Arcade

Diablo w wersji Gameloftu.

3. Plants vs. Zombies Strategia

Tower defense z zombiakami w roli głównej.

4. Hero of Sparta II Akcja/Arcade

Druga część przygód xeroboja Kratosa.

5. Street Fighter IV Akcja/Arcade

Mobilna wersja najlepszego mordobicia ostatnich lat.

6. Spore Creatures Akcja/Arcade

Spore Creatures, takie jakie znamy z DSa.

Gaminator.tv

Projekt dofinansowany ze środków Europejskiego Funduszu Rozwoju Regionalnego w ramach Programu Operacyjnego Innowacyjna Gospodarka