Half-Life: Source (PC)
Premiera Świat - 1 czerwiec 2004
Ocena użytkowników: bardzo dobra
0 osób chce zagrać w tą grę
miejsce w rankingu: n.a.
Deweloper: Valve Software Wydawca: Valve Software
Gatunek: Akcja/Arcade Podgatunek: Strzelanka Cechy gry: FPP
Tematyka: Science-Fiction, Rozgrywka: Singleplayer
Na tę platformę mamy: 30 screenów, 1 recenzji,
Prawie jak totalna konwersja. Prawie
[ zobacz inne recenzje 1 ] Najlepsza recenzja dodana przez
Słówko wstępu
"Half-Life: Source" możemy zakupić na Steamie i kosztuje on tyle samo co oryginalna wersja z 1998 roku. Osoby, które chciałaby raz jeszcze przeżyć pierwszą przygodę Gordona Freemana lub które w ogóle Black Mesy w życiu nie odwiedziły (wstyd!), mogą więc mieć małą "zagwozdkę": czy skusić się na produkt nowocześniejszy, czy może by tak zobaczyć jak naprawdę wyglądał "Half-Life" w końcówce XX wieku? Celem niniejszej recenzji jest właśnie pomoc w dokonaniu wyboru. Od razu jednak zaznaczam: to NIE JEST recenzja "Half-Life'a". "Half-Life" to jedna z najważniejszych gier w historii gier FPP i co do tego nie ma żadnych wątpliwości - każdy powinien ją znać. Tekst który czytacie jest TYLKO I WYŁĄCZNIE oceną konwersji na silnik Source'a, pokazującą co dostaniemy za te 8 euro. Nie będę się więc zagłębiać w fabułę, nie będę też za bardzo wspominać o elementach, które sprawiły, że produkt Valve zdobył kilkadziesiąt tytułów gry roku. Jeśli chcecie szczegółów, to zapraszam do recenzji oryginalnej wersji; jeśli natomiast zaczyna nudzić was ten nieco przydługi wstęp - przejdźmy do części drugiej.
Half-Life w sosie z Source'a
Zacznijmy od początku, czyli od tego co nas czeka po włączeniu gry. Wszystko tutaj przypomina "dwójkę", tak więc początkowe ekrany ładowania pokazują zamglone fragmenty lokacji, menu główne zostało całkowicie przemodelowane i w tle widzimy jakąś część danego etapu, same levele możemy wybrać z poziomej listy (takiej samej jak w "Half-Life 2"), a podczas rozgrywki, po wyjściu do menu (nie wiedzieć czemu) nie znajdziemy opcji "Resume Game". Chyba ekipa doszła do wniosku, że i tak każdy zawsze naciska Escape. Menu wygląda całkiem schludnie, jednak nie potrwa długo, zanim dojdziemy do wniosku, że coś tu jest nie tak. Otóż "Half-Life: Source" nie posiada multiplayera (!), co jest to nie do pomyślenia, ponieważ multi cieszy się popularnością nawet dziś. Jak się okazuje, tryb dla wielu graczy został przerobiony dopiero później i figuruje obecnie na Steamie jako... osobny produkt (!!), kosztujący tyle samo co omawiany tytuł. Nie muszę chyba mówić, że jest to troszkę nie w porządku, prawda? Na dodatek nie mamy również możliwości odpalenia żadnych modów. Z jednej strony jest to zrozumiałe, ponieważ remake jedynki nie wykorzystuje wszystkich możliwości silnika, no ale z drugiej - możemy zapomnieć o jakimkolwiek przedłużeniu zabawy, czy też zobaczenia dodatków w postaci "Opposing Force" czy "Blue-Shift".
"Half-Life: Source" jest więc tylko i wyłącznie daniem dla pojedynczego gracza; podrasowanym początkiem serii. Jako że mamy do czynienia z silnikiem Source, to "Options" zostały mocno rozszerzone: przeniesiony został tu wybór poziomu trudności, w audio możemy wybrać dźwięk nawet w systemie 7.1, no ale najbardziej rozwinięte i tak zostały opcje dotyczące grafiki - rozdzielczość nawet do 1680x1050, wybór Aspect Ratio, cieniowanie, antialiasing, rodzaj filtrowania, włączenie HDR... Można odnieść wrażenie, że gra wypali nam oczy po pierwszym włączeniu, ale tak nie jest. "Half-Life: Source" nie jest bowiem, na co wskazywałaby jego nazwa, konwersją totalną. Jak to określili sami twórcy, jest to tylko pokaz możliwości engine'u Valve, skierowany przede wszystkim do modderów i zachęcający ich do grzebania w silniku. Mówiąc wprost, programiści poszli na łatwiznę (czytaj: lenili się) i pozostawili oryginalne tekstury, modele postaci, broni itp., itd.. Nie przyszło im nawet do głowy, aby skorzystać z wydanego razem z "Blue-Shiftem" HD-Pack, który już wtedy poprawiał wygląd pukawek i napotkanych osób! Oczywiście podczas przechodzenia treningu i kampanii od razu widać co zostało zmienione (a co nie), no ale wybitnej różnicy pomiędzy "Half-Life" a "Half-Life: Source" tak naprawdę nie ma.
Spójrzmy więc dokładniej na to co zostało, a co nie zostało poprawione. Zacznijmy może od fizyki: jak wszyscy zapewne wiecie, w "Half-Life 2" odwzorowana była ona niemal idealnie, w remake'u co prawda jest lepiej niż było kiedyś, ale szału nie ma. Wiadomo, dodany został efekt rag-doll, dzięki któremu wrogowie zaliczają efektowny lot po wybuchu granatów, a dzięki wykorzystaniu kuszy możemy przybijać ich do ścian (tu muszę dodać, że kilka razy natrafiłem na bugi), ale to za mało. Przesuwanie skrzynek odbywa się na identycznych zasadach jak w pierwowzorze, tak samo ślizgają się flaki i rozlatują skrzynki. Mało tego, nawet rzucanie granatami czy podkładanie ładunków nie zostało poprawione! Fizyka jest tu więc dużym rozczarowaniem i nawet kilka poprawek nie zamaskuje tego, że twórcom nie chciało przyłożyć się do roboty. Grafika jak już wspomniałem wcześniej również rozczarowuje, ale fakt faktem, że "Half-Life: Source" wygląda lepiej niż oryginalna wersja: poprawione zostało cieniowanie (zwłaszcza postaci), dzięki czemu gra jest niekiedy mroczniejsza, woda wygląda wprost olśniewająco, niekiedy pojawiają się efekty odbicia na podłodze, ładniej wyglądają lasery i sypiące się iskry, lepiej wygląda również krew wylewająca się z wrogów, efekty dymne (chociaż w niektórych miejscach pozostawiono te z wersji oryginalnej) czy ślady na powierzchniach metalowych (na ścianach już niestety nie). W niektórych miejscach dodany został również HDR, chociaż jest on tu bardziej ciekawostką. Same etapy prezentują się lepiej również dzięki zastosowaniu nowych teł, zmian w oświetleniu, dodaniu tu i ówdzie elementów 3D, a także zmian kilku tekstur. Niestety to zdecydowanie za mało, a sytuacji "Source'a" nie poprawia fakt, że antialiasing został chyba dodany dla jaj, ponieważ nawet na maksymalnych ustawieniach krawędzie są mocno postrzępione. Większą rolę odgrywa muzyka, którą poszerzono o kilka nowych kawałków, ale tak poza tym wszelkie dźwięki i głosy pozostały bez zmian. Sama rozgrywka za to wydaje się być bardziej dynamiczna a poziom trudności wyższy niż w oryginale. Być może wynika to z faktu, że silnik Source zapewnia wysoki poziom AI, no ale już w "Half-Life" sztuczna inteligencja była znakomita więc nawet ciężko być pewnym.
1998 czy 2004?
I oto cały "Half-Life: Source": średnia konwersja genialnej strzelanki. Pozbawiona multiplayera i wsparcia modów, nie dająca możliwości uruchomienia oficjalnych dodatków, lepsza pod względem graficznym, ale nie na tyle, aby sprzedawać ją jako osobny tytuł. Wiadomo, że jeśli ktoś nigdy w "Half-Life'a" nie grał, a widok starszych gier przyprawia go o odruchy wymiotne - lepiej już jakby sięgnął po "Source'a" i chociaż liznął ten legendarny tytuł. Taka osoba nie ma wprawdzie co liczyć na fajerwerki, no ale lepszy rydz niż nic, co nie? Jeśli natomiast posiadacie "Half-Life" z 1998 roku, to naprawdę szkoda pieniędzy na zapoznanie się z remake'iem - oryginał zapewni wam dużo więcej radochy, a i pewnie da się znaleźć jakiś dodatek poprawiający to i owo. Nie miałbym nic przeciwko temu, aby "Source" był dostępny jako darmowy add-on dla posiadaczy oryginalnego "HL2" - byłby to naprawdę miły prezent. No ale sprzedawanie go po takiej cenie? To już lepiej poczekać na "Black Mesę", a więc totalną konwersję "Half-Life", zmieniającą wszystko, co tylko się da. Trailer wygląda wprost rewelacyjnie i chociaż mod ten tworzony jest już jakiś czas (a samego końca prac nie widać), to i tak zalecam cierpliwość. Na pewno fani stworzą coś, czego prędko nie zapomnimy.
PS. Część screenów posiada swoje odpowiedniki w profilu oryginalnego "Half-Life'a", dzięki czemu sami będziecie mogli zobaczyć różnice pomiędzy obydwoma tytułami.
recenzja dodana przez:
Chidder
który uważa że gra ma takie plusy i minusy
+ To ciągle jest "Half-Life"
+ Małe wymagania sprzętowe
+ Jakby nie patrzeć, wygląda i brzmi lepiej...
− ... ale nie na tyle, żeby sprzedawać "Source'a" jako osobny produkt
− Wycięty multiplayer!
− Brak dodatków w postaci "Opposing Force" i "Blue-Shift"
− Brak HD-Packa
− Brak możliwości odpalenia modów
− Tekstury i modele żywcem wyjęte z oryginalnego "Half-Life'a"
Ocena wszystkich
recenzentów
6.0
Grafika 70%
Dźwięk 70%
Gameplay 100%
Chidder: Trening przed kampanią (PC)
Chidder: Całkowicie zmienione menu główne (PC)
Chidder: Efekty jak w części drugiej (PC)
Chidder: Początek eksperymentu, który zmieni wszystko (PC)
Najlepsze gry
-
1.
Drakensang: The River of Time
RPG
Dodatek do staroszkolnego cRPG w niemieckim stylu.
-
2.
Amnesia: The Dark Descent
Przygoda
Ambitny projekt, wielkie nadzieje, zapewne kiepska sprzedaż.
-
3.
Dead Rising 2
Akcja/Arcade
Masowa rozwałka zombiaków po raz drugi.
-
4.
Mafia 2
Akcja/Arcade
Sequel świetnego sandboksa w gangsterskich klimatach.
-
5.
Sid Meier's Civilization V
Strategia
Piąty raz turowo podbijemy świat.
-
6.
StarCraft II: Wings of Liberty
Strategia
Powtórka z rozrywki w stylu Blizzard.
-
1.
Dead Rising 2
Akcja/Arcade
Masowa rozwałka zombiaków po raz drugi.
-
2.
Guitar Hero: Warriors of Rock
Akcja/Arcade
Najmocniejsze muzycznie Guitar Hero w historii serii.
-
3.
Kane & Lynch 2: Dog Days
Akcja/Arcade
Psychol i ponurak powracają nadzy i skąpani we krwi.
-
4.
Mafia 2
Akcja/Arcade
Sequel świetnego sandboksa w gangsterskich klimatach.
-
5.
Super Street Fighter IV
Akcja/Arcade
Rozszerzenie podstawowej wersji Street Fighter IV to nowi zawodnicy, areny ...
-
6.
Tom Clancy's H.A.W.X. 2
Symulator
, Akcja/Arcade
Dogfighty i epickie powietrzne batalie spod znaku kropek.
-
1.
Demon's Souls
RPG
, Akcja/Arcade
Genialny klasyczny hack&slash po japońsku.
-
2.
Guitar Hero: Warriors of Rock
Akcja/Arcade
Najmocniejsze muzycznie Guitar Hero w historii serii.
-
3.
Ratchet & Clank Future: A Crack in Time
Akcja/Arcade
Kolejna odsłona zwariowanej gierki dla starych i młodych.
-
4.
Yakuza 3
Akcja/Arcade
, Przygoda
Kolejna odsłona sagi o japońskiej mafii.
-
5.
Tom Clancy's H.A.W.X. 2
Symulator
, Akcja/Arcade
Dogfighty i epickie powietrzne batalie spod znaku kropek.
-
6.
Mafia 2
Akcja/Arcade
Sequel świetnego sandboksa w gangsterskich klimatach.
-
1.
N.O.V.A.
Akcja/Arcade
Wyobraźcie sobie Halo, ale na iPhone.
-
2.
Dungeon Hunter
RPG
, Akcja/Arcade
Diablo w wersji Gameloftu.
-
3.
Plants vs. Zombies
Strategia
Tower defense z zombiakami w roli głównej.
-
4.
Hero of Sparta II
Akcja/Arcade
Druga część przygód xeroboja Kratosa.
-
5.
Street Fighter IV
Akcja/Arcade
Mobilna wersja najlepszego mordobicia ostatnich lat.
-
6.
Spore Creatures
Akcja/Arcade
Spore Creatures, takie jakie znamy z DSa.

