Gaminator. Gry online.

graj lub zgiń
Szukaj

Jesteś tutaj pierwszy raz. Bardzo nam miło. Zarejestruj się, aby zyskać dostęp do największej bazy video o grach, możliwości wrzucania swoich treści, a także do systemu podpowiadania gier – Game Connect.

Logowanie

Zamknij Wyślij uwagę
 

Medal of Honor Pacific Assault (PC)

Lubię to! 11

Premiera Świat - 4 listopad 2004 Premiera Polska - 19 listopad 2004

Ocena użytkowników: bardzo dobra

0 osób chce zagrać w tą grę

miejsce w rankingu: n.a.

Deweloper: Danger Close Wydawca: Electronic Arts

 

Gatunek: Akcja/Arcade Podgatunek: Strzelanka Cechy gry: FPP

Tematyka: Wojenna, Rozgrywka: Singleplayer/Multiplayer

Moja ocena: 1 2 3 4 5

 

grasz?
close

Game market

zgłoś tę grę

Na tę platformę mamy: 45 screenów, 1 video, 1 recenzji,

Ludzie na wojnie są niczym, jeden człowiek jest wszystkim

[ zobacz inne recenzje 1 ]
Najlepsza recenzja dodana przez Boman92 Boman92
Recenzja... Czym właściwie jest ta recenzja? Z pomocą przychodzi nam wikipedia, mówiąc jednoznacznie: Recenzja to krytyczne lub pozytywne omówienie utworu artystycznego lub naukowego, którego celem jest poddanie ocenie wartości tego dzieła w oparciu o powszechnie przyjęte kryteria, lub w sposób czysto subiektywny. Taka jest właśnie dokładna definicja tego typu wypowiedzi. Lecz tu nasuwa się kolejne pytanie: czy musi być ona taka sztampowa, sterylna i za każdym razem opisywać te same czynniki? Nie ! Recenzja może być wpleciona w pewną opowiedzianą historię, dialog czy inny typ literacki i co więcej, nadal może zawierać w sobie potrzebne informacje. Dlatego też z przesytu zwykłymi tekstami, niniejszy tekst opisujący Medal of Honor: Pacyfic Assault będzie zupełnie inny...

Konrad "Boman" Bomanowski

Historia dzieje się w jednym z północnych miasteczek amerykańskich podczas długiego zimowego wieczoru...

- Dziadku, dziadku opowiedz nam jakąś historyjkę.
- Ale o czym? Teraz kiedy macie te swoje gry, będziecie chcieli słuchać nudnawe wspomnienia waszego dziadka?
- Ależ dziadku, pewnie że chcemy! Opowiedz nam o wojnie.
- O wojnie powiadasz? Dobrze, niech będzie...

Dawno temu, jako młody chłopak chciałem zostać żołnierzem. Kiedy skończyłem szkołę od razu poszedłem do wojska, aby realizować moje marzenie. Nie było łatwo. Codzienna pobudka o 5 nad ranem, ćwiczenia na poligonie, które wyciskały z nas siódme poty. I do tego jeszcze słabe jedzenie. Jednak nadal chciałem służyć ojczyźnie, dlatego też nie dałem za wygraną. Nauczyłem się strzelać z karabinów, ustalać taktyki i kierować zespołem. Po szkoleniu dowództwo wysłało mnie do Pearl Harbour, na Hawajach. Na samym początku byłem strasznie podekscytowany. Nowe obowiązki, piękne plaże, słońce, czyste powietrze; pomyślałem, że trafiłem dokładnie tam gdzie chciałem. Niestety moje szczęście nie trwało długo... Tego samego dnia kiedy przyleciałem do "Perłowego portu", spotkała mnie niesamowita tragedia. Cesarstwo Japonii zorganizowało powietrzny atak na nasze statki i samoloty. Rozpętało się piekło. Strzelali do nas ze wszystkich stron, a my nie byliśmy na to kompletnie przygotowani. Rozbili naszą flotę w drobny mak i odlecieli. Zabili mnóstwo świetnych ludzi... ludzi, których znałem. Takie posunięcie nie mogło im ujść płazem i po tak haniebnym czynie USA wypowiedziało Japończykom wojnę. Tak przystąpiliśmy do największego konfliktu nowożytnego świata, drugiej wojny światowej. Na całe szczęście udało mi się przeżyć i dalej kontynuować służbę. Kiedy rozpoczęliśmy wojnę na Pacyfiku, zostaliśmy wysłani na kilka wysp.

- A jakie to były wyspy, dziadziusiu ?
- Atol Makin, Guadalcanal i Tarawa.
- To zupełnie tak jak w mojej grze.
- Jakiej grze ?
- W Medal of Honor: Wojna na Pacyfiku.
- Dobrze wnuczku, później porozmawiamy o grze, a teraz kończę opowieść.

Kiedy wylądowaliśmy na brzegu pierwszej wyspy czułem się bardzo niepewnie. Misja odbywała się w nocy, czyli w trudnych warunkach oświetleniowych i temperaturowych. W centrum tych wydarzeń znalazłem się ja, młody niedoświadczony i pełen obaw wojak. Na szczęście byli ze mną wspaniali ludzie, którzy wspomagali mnie duchem i ciałem, dodawali otuchy i ratowali życie. Nigdy nie zapomnę Williego, Franka i Jimmiego. Zżyłem się z nimi, jak z braćmi i byłem gotów wskoczyć za nich w ogień.

- A powiedz dziadku jakie specjalizacje mieli twoi koledzy ?
- Will był snajperem, Frank specem od broni ciężkiej, a Jimmy ratował nas z opresji jako medyk.
- Bardzo dziwne bo w medalu jest zupełnie tak samo tylko zmienione są imiona.
- Czekaj, czekaj. Kto zrobił tę grę?
- Jeden z oddziałów Electronics arts, studio 2015.
- Pamiętam! Ci panowie zaprosili nas do współpracy i prosili o opowiedzenie naszej historii. Pytali też o uzbrojenie i takie różne. I mówisz, że zrobili z tego grę video?
- Tak! A w dodatku bardzo dobrą grę!
- Świetnie, chciałbym ją zobaczyć, ale teraz kontynuujmy opowieść.

Przeżyłem kilka dni na tej wyspie przejmując japońskie wioski, niszcząc stacje, radary, wieże. Było trudno, ale najgorsze miało dopiero nadejść. Kolejny strategicznym punktem zbliżającym nas do Tokio było Guadalcanal. Kolejny raz przebijaliśmy się przez gęstą dżunglę, pełną komarów i innych owadów. Na naszą niekorzyść działał też klimat, który dawał nam mocno popalić. Wszystko to sprawiło, że walka była bardzo trudna, a z powodu wysokich traw, w których ukrywaliśmy się zarówno my jak i Japończycy, wręcz niemożliwa. Jednakże dobre wyszkolenie dało efekty i w trudzie szliśmy dalej. Zajmowaliśmy punkty oporu i broniliśmy lotniska, które później nazwaliśmy imieniem jednego z poległych.

- Czy ten poległy miał na nazwisko Henderson?
- Tak. A skąd o tym wiesz ?
- Grałem w grę.
- Coraz bardziej zaczyna mi się ona podobać.

Na końcu odbyła się wielka obrona grani, która przeszła do historii pod nazwą...

- Krwawa grań!
- Musisz mi pokazać tę grę.

Po takim wysiłku dostaliśmy parę dni wolnego. Nie wiedzieliśmy jednak, że jest to cisza przed burzą. Wspomnianą burzą był desant na ostatnią, najważniejszą wyspę, Tarawę. Zdobycie tej wyspy dałoby nam wielką przewagę nad wrogiem i wiedzieli o tym także oni. Przygotowali wielką ofensywę. Na plaży wielkości kilku boisk do piłki nożnej odbyła się istna masakra. Przez kilka godzin zginęło 5000 żołnierzy. Na całe szczęście ja i moja wierni koledzy wyszliśmy z tego cało.

- Naprawdę dziadku to historia, zupełnie taka sama jak w grze !
- No to pokaż mi tą grę.

...

- Nie znam się wnusiu na grach, więc pomóż staremu weteranowi i opowiedz teraz ty, co nieco o niej.
- Jak sobie życzysz.

Historia jest dokładnie taka jaką znasz, więc nie będę Ci nic o niej mówił. Powiem troszkę o grafice, muzyce i innych sprawach technicznych. Co do grafiki, to przez 3 lata od premiery nadal trzyma poziom. Nie jest to szczyt techniki, lecz wygląda naprawdę ładnie. Ładnie odwzorowana i gęsta dżungla pozwala poczuć prawdziwy klimat wojny amerykańsko-japońskiej. Modele postaci też są niczego sobie. Na ich twarzach zobaczymy zarost, zmęczenie ból, smutek i radość. Kwestia muzyczna przedstawia się fantastycznie. Świetne odgłosy wystrzałów, uderzeń, pojazdów, a do tego podkreślająca wydarzenie na ekranie muzyka, pozwalają jeszcze lepiej wczuć się w konflikt. Niestety gra posiada też wiele błędów, które czasami stają się bardzo denerwujące. Można przepuścić błędy w stylu latających karabinów, czy przechodzenie obiektów przez ściany, jednakże rażące niekonsekwencje sztucznej inteligencji potrafią napsuć sporo krwi. Czasami jesteśmy świadkami zaciętej walki naszych żołnierzy, ich poświęcenia, odwagi, a czasami widzimy ich stojących, jak słupy soli dając przeciwnikowi możliwość lepszego ostrzału. Gra jest też bardzo trudna, a w niektórych momentach wykonujemy zadania niemal niemożliwe.

- Tak Cię słucham wnuczku i z tego co mówisz, to całkiem dobra gra.
- Jasne dziadku. Chcesz zagrać?
- Pewnie, że chcę!
- Ale pamiętaj, że jest ona trudna.
- Przeżyłem na wojnie, to i tutaj sobie poradzę...

Podobała Ci się recenzja? Jeśli tak kliknij "graj"

recenzja dodana przez: Boman92 Boman92 który uważa że gra ma takie plusy i minusy

+ Plusy

+  Fabuła
+ Muzyka
+ Walka z drużyną
+ Dynamizm
+ Realizm

Minusy

  Błędy
 Czasami zbyt wysoki poziom trudności

dlatego Boman92
ocenia tę grę na:

8

Grafika 70%

Dźwięk 90%

Gameplay 80%

Ocena wszystkich
recenzentów

8.0

Grafika 70%

Dźwięk 90%

Gameplay 80%

[ + dodaj screen ]

Boman92: Walą z każdej strony ! (PC)

Boman92: Dostałem! (PC)

Boman92: A masz za swoje! (PC)

Boman92: Uuuuuuuuu... ale oddech... (PC)

Przejmij panowanie nad grą

Teraz

Użytkownicy, którzy lubią tę grę:

Gaminator.tv

Projekt dofinansowany ze środków Europejskiego Funduszu Rozwoju Regionalnego w ramach Programu Operacyjnego Innowacyjna Gospodarka