Football Manager 2011 (PC)
Premiera Świat - 5 listopad 2010 Premiera Polska - 5 listopad 2010
Ocena użytkowników: bardzo dobra
0 osób chce zagrać w tą grę
miejsce w rankingu: n.a.
Deweloper: Sports Interactive Dystrybutor: CD Projekt Wydawca: Sega
Gatunek: Sportowa Podgatunek: Ekonomiczna
Na tę platformę mamy: 22 screenów, 1 recenzji, 7 newsów,
Zostań Mourinho
[ zobacz inne recenzje 1 ] Najlepsza recenzja dodana przez
OsaX Nymloth
OsaX Nymloth
Nie przesadzam – ekipa Sports Interactive przyzwyczaiła nas do tego, że każdego roku nowa edycja następcy Championship Managera jest coraz lepsza i pełniejsza. Tak też stało się i tym razem, kiedy na sklepowe półki trafiła najnowsza gra Brytyjczyków.
Miesiąc wcześniej miałem okazję do testowania FM 2011 i już wtedy wiedziałem, że w listopadzie będziemy mieć do czynienia z grą jeszcze bliższą perfekcji w swoim gatunku. Programiści przez ten czas zdążyli poprawić większość błędów, doszlifować niektóre elementy sprawiając, że gra w nowego eFeMa to czysta przyjemność – przerywana okazjonalnymi nerwicami na sędziów lub nieuznane bramki. Tak, ta gra potrafi wyzwolić nie lada emocje – nie raz i nie dwa zdarzyło się, że w środku nocy zaczałem złorzeczyć pod nosem, widząc jak moi piłkarze marnują kilka 'setek' pod rząd. Jednakże w żadnym wypadku nie jest to wada gry: w końcu prawdziwa piłka zna setki sytuacji zdolnych do załamania każdego kibica.
Football Manager 2011 pod kątem rozgrywki oferuje to, do czego zdążyliśmy się przyzwyczaić przez ostatnie lata. Masa lig, tysiące klubów z każdego kontynentu, dziesiątki tysięcy zawodników, trenerów i innych członków sztabów szkoleniowych – multum wszystkiego. I jeden gracz, muszący na początku gry zdefiniować, które ligi chce mieć grywalne, które na podglądzie oraz wielkość bazy danych. Następnie wybór klubu, poinformowanie rodziny o dłuższej nieobecności i można zagłębić się w świat menadżera. Taktyki, ustalanie formacji, szukanie nowych zawodników i talentów, rozbudowa siatki scoutów, negocjacje z zarządem, mecze o stawkę oraz towarzyskie. Każdy kibic wie, czego się spodziewać. Skupię się więc na to, co się zmieniło od ostatniego roku.
Ekipa Sports Interactive zdołała usprawnić ich dzieło w taki sposób, że podczas gry nie mogłem przestać się zastanawiać 'jakim cudem mi tego nie brakowało w poprzedniej edycji"'. Przykład? Przygotowania do meczu – do każdego spotkania możemy przygotowywać się z trzema różnymi taktykami, możemy zlecić trenowanie konkretnego elementu gry (ustawianie w ataku lub obronie, zgranie zespołu itp.) lub nakazać asystenowi zarządzanie całością. Za pomocą tego samego ekranu menadżer z miejsca dowie się, jak drużyna opanowała poszczególne aspekty jego taktyki – co jest szczególnie widoczne nie tylko na wykresach, ale również w spotkaniach o punkty. Gołym okiem można rozpoznać drużynę, która gra na ustalonej taktyce od dłuższego czasu od ekipy, która dopiero stara się zrozumieć filozofię nowego treneiro. Wprowadzenie przygotowań do meczu jest zagraniem jak najbardziej pozytywnym, pozwala bowiem także na szybkie prześledzenie poprzednich spotkań przeciwnika, porównanie historycznych starć oraz analizę scouta wraz z opinami na temat ustawienia i kluczowych zawodników. Jak czegoś takiego mogło mi nie brakować rok temu? Pojęcia nie mam. Tymczasem twórcy po raz kolejny udowadniają, że wszystko można ulepszyć.
Kolejną nowością są osoby agentów – postaci znanych, często nielubianych przez kluby ze względu na nachalne promowanie piłkarzy, lub też żądający słonych opłat za swe usługi. Rynek piłkarski w FM 2011 jest bardziej żywy, większość piłkarzy posiada własnego agenta (których agencje zazwyczaj mają kilkunastu klientów), czasami zdarzy się, że jeden z drugim się pokłóci i drogi grajka z agentem się rozejdą. Sami agenci są zróżnicowani, ale nie na tyle, aby przesadnie skomplikować menadżerowi życie – ot, trzy atrybuty i to wszystko. Ważniejsza od ilości jest jednak jakość: każda z cech danego jegomościa ma wymierny wpływ chociażby na negocjacje. O nich zresztą też wypada wspomnieć, bowiem model kontaktów z mediami oraz piłkarzami został mocno zmieniony. Zapomnijcie o suchych tabelkach i danych: samo negocjowanie kontraktu bardziej przypomina rozmowę dwóch ludzi. Oczywiście wszystko nadal jest trochę mechaniczne, ale postęp jest widoczny. Agent może oczekiwać na ruch gracza, inni wolą wyłożyć kawę na ławę, niektórzy są skorzy do długich negocjacji, podczas gdy inni marzą tylko o tym, aby jak najszybciej podpisać papiery. Również z samymi piłkarzami można odbyć krótką pogawędkę na różne tematy – przy okazji, Sports Interactive powiększyło ich liczbę w stosunku do ubiegłorocznej edycji. Mało? Co powiecie na możliwość umówienia się na małą rozmowę telefoniczną z przedstawicielem mediów i sprzedaniu mu pary 'brudów'?
Wraz z lepszym sposobem kontaktowania się z grajkami, poprawie uległy ich zachowania – zawodnicy częściej martwią się swoją dyspozycją, niektórzy proszą menadżera o szczerą rozmowę na temat ich statusu w drużynie. Byłem szzerze zaskoczony sytuacją, kiedy sprowadzony przeze mnie latem skrzydłowy po pół roku się na mnie diametralnie obraził – powodem była niespełniona obietnica, że kupię do klubu jego kumpla.
Kolejną nowością jest przemodelowany interfejs – grafikom udało się na bazie starego międzymordzia stworzyć coś nie dość, że ładniejszego, ale i bardziej przejrzystego (ekran wiadomości wreszcie jest użyteczniejszy). Sporo zmian to kosmetyka, ale nie od dziś wiadomo, że diabeł tkwi w szczegółach. Poprawie uległ również silnik meczowy – widać, że autorzy przygotowali sporo nowych animacji oraz postarali się, aby całość wyglądała bardziej przyjemnie dla oka. Oczywiście, nadal FM-owi daleko do bycia porównywanym z transmisją w TV, ale i tak jest nieźle. W końcu w tym gatunku nie o grafikę się rozchodzi.
Na koniec wypada wspomnieć o możliwości wysyłania powtórek meczów lub konkretnych sytuacji bezpośrednio na portal YouTube oraz integrację z Twitterem. Do tego dochodzi masa drobnych poprawek, których wymienianie zajęłoby mi kolejnych kilka stron. Czy Football Manager 2011 ma jakieś wady? Kilka się znajdzie: ot chociażby nadal zdarzają się sytuacje, że po odgwizdaniu przez sędziego spalonego gra przez kilka(naście) sekund pokazuje wznawianie gry – błąd znany od lat, a do dziś nie znalazł rozwiązania. Można również mieć trochę zażaleń do fizyki piłki oraz do tego, że ustawione widżety potrafią znienacka zmieniać umiejscowienie po X rozegranych meczach. Poważnych błędów w grze nie dostrzegłem, lecz można mieć pewność, że nawet jak jakieś się uchowały, to zostaną wyeliminowane w najbliższym patchu. Cóż więcej rzecz? Pozostaje mi wrócić do prowadzenia Lecha do Ligi Mistrzów w najlepszym menadżerze piłkarskim, jaki kiedykolwiek powstał.
recenzja dodana przez:
OsaX Nymloth
który uważa że gra ma takie plusy i minusy
+ To najlepszy menadżer piłkarski - co tu więcej pisać?
+ Mnogość zawodników, klubów, trenerów, lig...
+ Ulepszony silnik meczowy
+ Czytelniejszy interfejs
+ Przemodelowany system relacji z piłkarzami i mediami
+ Agenci
+ Przygotowania do meczu
− Drobne błędy w silniku meczowym
− Trening nadal może rozczarować absolutnych maniaków kontrolowania wszystkiego
− Dźwięk? Jaki dźwięk?
Ocena wszystkich
recenzentów
9.0
Grafika 70%
Dźwięk 70%
Gameplay 100%
OsaX Nymloth: Nowy wygląd meczowy (PC)
OsaX Nymloth: Analiza meczu (PC)
OsaX Nymloth: Nowe menusy są po prostu lepsze (PC)
OsaX Nymloth: Ładna akcja (PC)

