Star Wars: The Force Unleashed II (PC)
Premiera Świat - 26 październik 2010 Premiera Polska - 29 październik 2010
Ocena użytkowników: dobra
0 osób chce zagrać w tą grę
miejsce w rankingu: n.a.
Deweloper: Aspyr Media Dystrybutor: Licomp Empik Multimedia Wydawca: LucasArts
Gatunek: Akcja/Arcade Podgatunek: Strzelanka
Tematyka: Science-Fiction, Rozgrywka: Singleplayer
Platformy:49.99 zł
Na tę platformę mamy: 30 screenów, 7 video, 1 recenzji, 13 newsów,
Mocy jakby troszkę mniej
[ zobacz inne recenzje 1 ] Najlepsza recenzja dodana przez
Fabuła
Zakończenie części pierwszej, wydawać by się mogło, nie pozostawiało złudzeń co do tego, że mamy do czynienia z zamkniętą historią. No ale tam gdzie jest popyt musi być także podaż, tak więc LucasArts postanowiło wskrzesić Starkillera i to w najbanalniejszy możliwy sposób: poprzez sklonowanie. Vader przywraca do życia swojego ucznia na Kamino, jednak wspomnienia oryginalnego Starkillera są ciężkie do zdławienia - klon nie jest w stanie służyć swojemu Mistrzowi po tym, co się stało w "jedynce". Lord de Wiadro, pogodzony z kolejną porażką, postanawia zlikwidować okaz, ten jednak znajduje sposób na ucieczkę. Po wydostaniu się z planety klonerów, udaje się na poszukiwanie przyjaciół z poprzedniego życia: generała Koty i Juno. Vader nie może pozwolić sobie na to, aby jego zwierzątko laboratoryjne biegało wolne, tak więc wynajmuje słynnego łowcę nagród, aby przyprowadził go z powrotem...
W pierwszym "The Force Unleashed" fabuła była jednym z najmocniejszych punktów gry, tutaj niestety nie jest już tak dobrze. Opowiedziana historia jest prosta i da się ją streścić w kilku zdaniach - widać, że twórcy za bardzo nie wiedzieli w jaki sposób mają odkręcić finał części pierwszej. Nie mamy zbyt wielu dialogów i nawet takie postacie jak Yoda, Boba Fett czy Leia Organa wydają się być doczepione na siłę. "Jedynka" zgrabnie poprzedzała "Nową nadzieję", natomiast "dwójka" tylko rozczarowuje i komplikuje sprawę. Dlaczego komplikuje? Ponieważ otrzymujemy dwa zupełnie różne zakończenia, które jednocześnie można traktować jako zapowiedź części trzeciej. Tylko które outro należy traktować jako te "kanonicznie"? Oto jest pytanie. Z całej warstwy fabularnej jest tylko jedna rzecz, która musi się podobać: filmiki. Tak dobrych animacji dawno nie widziałem i śmiem twierdzić, że w końcu ktoś się zbliżył do poziomu Blizzarda. Niekiedy można odnieść wrażenie, że nie oglądamy "tylko" scenę z gry, ale fragment kolejnego, wysokobudżetowego widowiska sci-fi z logiem Star Wars - gwarantuję, że wasza szczęka nie raz znajdzie się na podłodze.
Zawartość
W kwestii mechaniki rozgrywki niewiele się tu zmieniło: nadal mamy do czynienia ze "starwarsowym" klonem "God of War". Bohaterem poruszamy się po liniowych lokacjach tnąc, niszcząc czy też rażąc prądem wszystko co się tylko nawinie. Wrogów posyłać będziemy do krainy wiecznych łowów w ilościach hurtowych, jednak samych ich rodzajów jest zdecydowanie mniej niż w części pierwszej: rolę mięsa armatniego spełniać będą różnego rodzaju Szturmowcy, ale później pojawią się również i droidy, klony, przeciwnicy potrafiący posługiwać się Mocą lub też olbrzymie mechy i maszyny kroczące. Podczas potyczek z tymi ostatnimi powrócą "finishery" aktywowane sekwencją QTE, jednak (na szczęście!) nie są one już tak skomplikowane jak poprzednio, a i samego wroga można ubić i bez nich, z tym że mniej efektownie. Osobiście polecałbym jednak ten drugi sposób, ponieważ samych cut-scenek kończących walkę jest mało i bardzo szybko potrafią znużyć - mam nadzieję, że następnym razem twórcy wysilą nieco bardziej swoją wyobraźnię.
Starkiller nauczył się nowych sztuczek i w "The Force Unleashed" używa dwóch mieczy świetlnych, przez co walka jest bardziej widowiskowa. Do tego przeciwników (w końcu) można poćwiartować: możemy ich pozbawić kończyn czy głowy i podczas walki z większą ilością przeciwników w powietrzu majestatycznie fruwają odcięte części ciała. Samymi mieczami świetlnymi niewiele jednak byśmy zdziałali, dlatego też niezbędne będzie wykorzystanie Mocy. Do wyboru mamy m.in. pchnięcie, złapanie przeciwnika, rzut mieczem czy też błyskawicę, które dodatkowo możemy upgrade'ować dzięki zdobytym w kampanii punktom, a podczas walki łączyć je w efektowne combosy. Pewnym novum jest tutaj moc opanowania umysłu, za pomocą której sprawiamy, iż przeciwnicy atakują się nawzajem lub popełniają harakiri - o ile jednak na normalnym poziomie trudności da się bez tego przeżyć, to na najwyższym w zasadzie niezbędne będzie "wymaksowanie" tej umiejętności. Nie da się ukryć, że walka jest największym plusem omawianej produkcji: znęcanie się nad wrogami czy też wykorzystywanie otoczenia do ich anihilacji daje masę radochy i sprawia, że chce się powtarzać dany etap raz jeszcze.
Niestety kampania dla pojedynczego gracza nie należy do zbyt długich i jej przejście powinno zająć od 6-7 godzin. Jest za to napakowana "momentami" niemal do granic możliwości: będziemy uciekać przed statkiem powietrznym, walczyć na dachu kolejki, spadać z olbrzymich wysokości, rozbijać gigantyczny krążownik czy też staniemy oko w oko z monstrualnym Gorogiem. I szkoda tylko, że po napisach końcowych czuć spory niedosyt: chciałoby się więcej etapów czy też większej ilości lokacji - nie da się ukryć, że "The Force Unleashed" był dużo bardziej zróżnicowany. Dobrze, że przynajmniej mamy marchewkę zachęcającą do ponownego przejścia poszczególnych leveli. Tu i ówdzie bowiem poukrywane zostały kryształy do mieczy, które znacząco wpływają na ich właściwości: możemy sprawić, że po walce zdobywać będziemy większą ilość doświadczenia, możemy skupić się na regeneracji utraconych punktów HP czy też po prostu dodać efekty w postaci porażenia prądem, podpalenia czy dezintegracji. Kombinowanie z ostrzami pełni dużą rolę zwłaszcza na wyższych stopniach trudności, gdzie wrogów jest całe zatrzęsienie i należy podejmować różne decyzje w zależności od sytuacji.
Oprócz samej kampanii przygotowano dla nas również szereg wyzwań. Jest ich łącznie 10 i polegają np. na zabiciu jak największej ilości przeciwników, pokonaniu danego odcinka w jak najkrótszym czasie, wykonaniu wszystkich możliwych kombinacji ciosów czy też przetrwaniu kilku minut pod ostrzałem. Im lepszy wynik uda się nam osiągnąć, tym ciekawsza nagroda nas czeka: może to być dodatkowy filmik, artwork, strój, kryształ czy też doświadczenie. Odblokowane sceny czy artworki możemy obejrzeć w dodatkach, znajdujących się w menu głównym. Znajdziemy tam również bardzo ciekawą bazę danych świata Star Wars, zawierającej ciekawostki na temat poszczególnych lokacji czy postaci znanych z filmów. Jeśli chcecie się dowiedzieć dlaczego księżniczka Leia została wyrzucona ze szkoły dla dziewcząt, to już wiecie gdzie zajrzeć.
Oprawa i werdykt
Gra działa na tym samym silniku co część pierwsza, a więc słynnym Roninie, będącym kombinacją Havoka, DMM i Euphorii. "The Force Unleashed II" wygląda więc olśniewająco, a do tego zachwyca idealnym odwzorowaniem praw fizyki. Wielbiciele fajerwerków graficznych mogą wypalić sobie oczy renderowaniem HDR, głębią ostrości, dynamicznymi cieniami, odbiciami i tym podobnymi bzdurami, jednak nawet na niższych ustawieniach gra ciągle wygląda naprawdę świetnie. Szczególnie rewelacyjnie wyglądają postacie, których modele wykonane zostały z dbałością o najmniejsze detale. Co ważne, drugi "TFU" jest dużo lepiej zoptymalizowany niż część pierwsza, tak więc jeśli wasz komp dusił się podczas pierwszych przygód Starkillera, to jest duża szansa na to, że teraz poradzi sobie znacznie lepiej. Niestety od czasu do czasu także i tu zdarzają się bugi: raz moja postać zgubiła głowę (!), innym razem postacie przechodziły przez tekstury, miecze świetlne blokowały się na bohaterze, jak również zdarzyło mi się powtarzać część etapu z uwagi na to, iż nie byłem w stanie otworzyć pewnych drzwi. Oprawa dźwiękowa, jak to w grach osadzonych w uniwersum Star Wars, jest bardzo dobra: znakomita, symfoniczna ścieżka dźwiękowa idzie w parze z całkiem niezłym voiceactingiem. Co prawda w "jedynce" główny bohater jakoś bardziej mi się podobał, no ale i tak jest dobrze.
"Star Wars: The Force Unleashed II" to gra zdecydowanie słabsza niż część pierwsza: krótsza, mniej zróżnicowana i rozczarowująca fabularnie. Skłamałbym jednak, gdybym powiedział, że jest ona zła. Mimo wszystkich swych minusów potrafi bowiem wciągnąć, a szlachtowanie mieczami świetlnymi kolejnych fal wrogów sprawia masę radochy. Dość powiedzieć, że po przejściu kampanii na normalnym poziomie trudności od razu włączyłem grę od początku w trybie dla "hardkorów" i nawet przez moment się nie nudziłem. Z tego też powodu nie mogę wystawić jej ni mniej ni więcej niż 7/10 - to produkt, przy którym będziecie się dobrze bawić, ale na pewno poczujecie pewien niedosyt. Miejmy nadzieję, że następnym razem LucasArts weźmie się w garść i chociaż spróbuje zrobić grę w myśl starej sequelowskiej zasady "więcej i lepiej". No i programiści mogliby również zlikwidować podpowiedzi, które towarzyszą nam przez całą kampanię. Panowie, gracz to nie idiota - potrafi sam znaleźć rozwiązanie.
recenzja dodana przez:
Chidder
który uważa że gra ma takie plusy i minusy
+ Świetne filmiki
+ Walka daje masę radochy
+ Spora ilość bonusów do odblokowania
+ Znakomita oprawa
+ Lepiej zoptymalizowana niż część pierwsza
− Fabuła rozczarowuje
− Krótka kampania
− Bugi
− Niewykorzystanie potencjału Ronina
Ocena wszystkich
recenzentów
7.0
Grafika 90%
Dźwięk 80%
Gameplay 80%
Chidder: Epicki lot bez spadochronu (PC)
Chidder: Darth Vader (PC)
Chidder: Wielka ucieczka (PC)
Chidder: Rahm Kota (PC)
Najlepsze gry
-
1.
Drakensang: The River of Time
RPG
Dodatek do staroszkolnego cRPG w niemieckim stylu.
-
2.
Amnesia: The Dark Descent
Przygoda
Ambitny projekt, wielkie nadzieje, zapewne kiepska sprzedaż.
-
3.
Dead Rising 2
Akcja/Arcade
Masowa rozwałka zombiaków po raz drugi.
-
4.
Mafia 2
Akcja/Arcade
Sequel świetnego sandboksa w gangsterskich klimatach.
-
5.
Sid Meier's Civilization V
Strategia
Piąty raz turowo podbijemy świat.
-
6.
StarCraft II: Wings of Liberty
Strategia
Powtórka z rozrywki w stylu Blizzard.
-
1.
Dead Rising 2
Akcja/Arcade
Masowa rozwałka zombiaków po raz drugi.
-
2.
Guitar Hero: Warriors of Rock
Akcja/Arcade
Najmocniejsze muzycznie Guitar Hero w historii serii.
-
3.
Kane & Lynch 2: Dog Days
Akcja/Arcade
Psychol i ponurak powracają nadzy i skąpani we krwi.
-
4.
Mafia 2
Akcja/Arcade
Sequel świetnego sandboksa w gangsterskich klimatach.
-
5.
Super Street Fighter IV
Akcja/Arcade
Rozszerzenie podstawowej wersji Street Fighter IV to nowi zawodnicy, areny ...
-
6.
Tom Clancy's H.A.W.X. 2
Symulator
, Akcja/Arcade
Dogfighty i epickie powietrzne batalie spod znaku kropek.
-
1.
Demon's Souls
RPG
, Akcja/Arcade
Genialny klasyczny hack&slash po japońsku.
-
2.
Guitar Hero: Warriors of Rock
Akcja/Arcade
Najmocniejsze muzycznie Guitar Hero w historii serii.
-
3.
Ratchet & Clank Future: A Crack in Time
Akcja/Arcade
Kolejna odsłona zwariowanej gierki dla starych i młodych.
-
4.
Yakuza 3
Akcja/Arcade
, Przygoda
Kolejna odsłona sagi o japońskiej mafii.
-
5.
Tom Clancy's H.A.W.X. 2
Symulator
, Akcja/Arcade
Dogfighty i epickie powietrzne batalie spod znaku kropek.
-
6.
Mafia 2
Akcja/Arcade
Sequel świetnego sandboksa w gangsterskich klimatach.
-
1.
N.O.V.A.
Akcja/Arcade
Wyobraźcie sobie Halo, ale na iPhone.
-
2.
Dungeon Hunter
RPG
, Akcja/Arcade
Diablo w wersji Gameloftu.
-
3.
Plants vs. Zombies
Strategia
Tower defense z zombiakami w roli głównej.
-
4.
Hero of Sparta II
Akcja/Arcade
Druga część przygód xeroboja Kratosa.
-
5.
Street Fighter IV
Akcja/Arcade
Mobilna wersja najlepszego mordobicia ostatnich lat.
-
6.
Spore Creatures
Akcja/Arcade
Spore Creatures, takie jakie znamy z DSa.

