Gaminator. Gry online.

graj lub zgiń
Szukaj

Jesteś tutaj pierwszy raz. Bardzo nam miło. Zarejestruj się, aby zyskać dostęp do największej bazy video o grach, możliwości wrzucania swoich treści, a także do systemu podpowiadania gier – Game Connect.

Logowanie

Zamknij Wyślij uwagę
 

Nail'd (PC)

Lubię to! 1

Premiera Świat - 30 listopad 2010 Premiera Polska - 3 grudzień 2010

Ocena użytkowników: dobra

0 osób chce zagrać w tą grę

miejsce w rankingu: n.a.

Deweloper: Techland Dystrybutor: Techland Wydawca: Deep Silver

 

Gatunek: Akcja/Arcade Podgatunek: Wyścigi Cechy gry: TPP

Moja ocena: 1 2 3 4 5

 

grasz?
close

Game market

zgłoś tę grę

Na tę platformę mamy: 56 screenów, 7 video, 1 recenzji, 4 newsów,

Wchodzimy w nadświetlną

[ zobacz inne recenzje 1 ]
Najlepsza recenzja dodana przez E. Siekiera E. Siekiera
Nail'd narobił sobie wielu wrogów, nim jeszcze wyszedł poza wczesną fazę produkcji. W końcu dla wielu niezrozumiałym były decyzje Techlandu, który zawiesił poważne projekty pokroju Chrome 2 czy Warhound, zajmując się tworzeniem od podstaw prostej i w założeniach dość trywialnej zręcznościówki.

Eugeniusz Siekiera

Pobieżny rzut oka na nail'd nasuwa jednoznaczne skojarzenia z Pure, choć przy dokładniejszej analizie takowe zestawie okazuje się nieszczególnie trafne. Dlaczego, skoro tematyka i realizm w obydwu przypadkach leżą na tych samych biegunach? Bo Pure jest mimo wszystko bardziej rozbudowany, oferuje więcej, mami nas trickami i większym urozmaiceniem dostępnych trybów.

Z kolei dzieło naszych rodaków olewa te wszystkie atrakcje, kładąc nacisk zaledwie na jeden, ale za to bardzo wyrazisty pierwiastek - szalone tempo akcji. Dynamika po prostu urywa głowę, a przygotowane na potrzeby programu tory przyprawią o mdłości każdego, kto cierpi na lęk wysokości. Przy tym, co mamy tutaj, trasy z Pure są niczym asfaltowa, gładka szosa w Gran Turismo. Po prostu zupełnie inny poziom abstrakcji i podniebnych, szalonych wyczynów.

Ktoś by powiedział, że ta gra aż prosi się o tricki. W końcu karkołomnych skoków jest tu prawdziwe zatrzęsienie. Dość powiedzieć, że są tu nawet statystyki, które podają, ile mil przemierzyliśmy w powietrzu. I zaręczam, nie są to małe ilości. Dlaczego więc nie ma tricków? Cóż, po części pewnie z lenistwa programistów, inna sprawa, że nie bardzo jest na nie czas. Nail'd to jakby nie patrzeć gra wyścigowa. Tutaj lecąc w przepaść próbujemy trafić w odpowiednie miejsce, względnie by przeciąć jedną z obręczy na torze, która zapewni zastrzyk zbawiennego nitro. Tu liczy się zawrotne tempo, nie pajacowanie i magiczne sztuczki.

Prędkość jest kluczem. Hamulec widniejący w klawiszologii to wręcz ponury żart. Klawisz martwy, nie wykorzystywany praktycznie ani razu. Tu się nie wytraca prędkości, tu się jej nabiera, czy poprzez wciśnięty do oporu pedał gazu, czy też dzięki przepaści, w którą właśnie spadamy. W związku z powyższym, wspomniane nitro nie jest dodatkowym bonusem, odpalanym raz na okrążenie, a stałym elementem wyścigu. Pasek dopalacza uzupełniamy niezwykle szybko, bywa wręcz, że 1/4 okrążenia zaliczamy na nadświetlnej, bo w trakcie wykorzystywania nitro zaliczamy kolejne premie (np. idealne lądowanie), które automatycznie uzupełniają poniesione straty.

W parze z abstrakcyjną prędkością, którą osiągamy na torze, idzie przyjazny i czysto zręcznościowy model jazdy. Quady skręcają niemal w miejscu, a gdy trzeba, lepią się do podłoża jak panna w białych kozaczkach do wypchanego portfela. Jeszcze większe ułatwienia widać w przypadku jednośladów, bowiem model jazdy motocyklem jest już uproszczony aż do przesady. Co prawda nikt nie liczył na Moto GP, ale cuda, na jakie pozwala fizyka nail'd, wprawiłyby w osłupienie nawet twórcówFlatOuta.

Zgodnie z odgórnie przyjętą filozofią, z rytmu wyścigu nie wytracają nas również kraksy, które przy pierwszych przejazdach są dość częstym widokiem. Powrót na tor jest w zasadzie automatyczny i niemal zawsze pomija przeszkodę czy skocznię, na której skrewiliśmy. Piszę niemal, bo raz zdarzyło się, że program z automatu rzucał mnie w przepaść. Pozostało rozpocząć od początku. Naturalnie po każdym wypadku jest jakaś tam strata czasowa, ale stosunkowo łatwo ją nadrobić (przynajmniej podczas kilkunastu pierwszych wyścigów, bo poziom trudności rośnie tu dość szybko).

W temacie dostępnych tras nail'd zdecydowanie stawia na jakość, nie ilość. Mamy do czynienia z czterema tematami przewodnimi (dzikie lasy Parku Narodowego Yosemite, zaśnieżone szczyty w Andach, surowe skały Arizony, oraz antyczne ruiny w malowniczej Grecji), każdy zaś ma w zanadrzu kilka wariantów. Nie jest tego przesadnie dużo, ale każdy przejazd to indywidualne, mocno ekscytujące doświadczenie. To właśnie kapitalnie zaprojektowane mapy są największym magnesem dzieła Techlandu. Ciągle coś się dzieje, mapy pęcznieją od rozmaitych ramp, skoczni, niemal każdy odcinek oferuje alternatywny skrót, z czego połowa wyrzuca nas wysoko w powietrze. Nie zawodzi też wyobraźnia projektantów, którzy dopakowali trasy całą masą ruchomych obiektów. A to pociąg, który spieszy na czołowe zderzenie, gdzie indziej ogromne piły, czy schodzący do lądowania samolot pasażerski. Czasem w powietrzu można zderzyć się z balonem, innym razem z łopatami ogromnych wiatraków. Jest na co popatrzeć i czego unikać.

Pora jednak trochę ponarzekać. Jak zostało wcześniej wspomniane, nail'd nie jest przesadnie rozbudowanym tytułem, czy to pod względem ilości pojazdów czy samych trybów. Do wyboru mamy jedynie quada i motocykl crossowy, zaś wszelkie dodatkowe różnice mogą wynikać z zainstalowanych upgrade'ów. Niestety system tuningu również jest bardzo skromny. Rodzaje dostępnych wyścigów też nie przytłaczają. Główną atrakcją programu jest zwyczajowo tryb kariery, tutaj przedstawiony w formie turniejowej. Nie znajdziemy tu żadnej, na siłę przemyconej fabuły czy pogadanek przed wyścigiem. Tylko to, co naprawdę niezbędne. Zaliczanie poszczególnych imprez odblokowuje dostęp do kolejnych, trudniejszych wyzwań. Dodatkowo można jeszcze sprawdzić się w próbie czasowej, pojedynczym wyścigu czy rozgrywkach sieciowych oferujących wspólne zmagania dla dwunastu graczy.

Jest to przy okazji kolejna produkcja, która dowodzi, jak wydajnym, a przy tym świetnie zoptymalizowanym narzędziem jest Chrome Engine najnowszej generacji. Otoczenie wygląda świetnie, przestrzenie są olbrzymie, a animacja nieustannie dobija do pułapu 100 klatek na sekundę. A to wszystko na sprzęcie, który okres świetności ma już za sobą. Dobrym uzupełnieniem oprawy graficznej jest muzyczna strona programu. Ostre, gitarowe brzmienia świetnie kontrastują z zabójczym i szalonym tempem rozgrywki.

Nail'd to porządna, niezwykle miodna produkcja. Może nie jest tak rozbudowana jak Pure, nie zachwyca też jak swego czasu MotorStorm, ale i dzieło wrocławskiej ekipy nie ma się czego wstydzić. Przy ostatecznym werdykcie nie trzeba uciekać się do tanich sztuczek i naciągania oceny, zasłaniając się ślepym patriotyzmem. Nie dobre, bo nasze, a po prostu dobre, na przyzwoitym, światowym poziomie. Tylko teraz jeszcze tego Chrome'a 2 wskrzeście, panowie.

Podobała Ci się recenzja? Jeśli tak kliknij "graj"

recenzja dodana przez: E. Siekiera E. Siekiera który uważa że gra ma takie plusy i minusy

+ Plusy

+  poczucie prędkości
+ genialnie zaprojektowane, niezwykle zakręcone trasy
+ przystępny, czysto zręcznościowy model jazdy
+ świetna grafika i jeszcze lepsza optymalizacja

Minusy

  niewiele trybów, słabo rozbudowany tuning
 niemal od razu odkrywa przed nami wszystkie karty

dlatego E. Siekiera
ocenia tę grę na:

8

Grafika 90%

Dźwięk 80%

Gameplay 80%

Ocena wszystkich
recenzentów

8.0

Grafika 90%

Dźwięk 80%

Gameplay 80%

[ + dodaj screen ]

E. Siekiera: Nail'd - 3 (PC)

E. Siekiera: Nail'd - 17 (PC)

E. Siekiera: Nail'd - 12 (PC)

E. Siekiera: Nail'd - 9 (PC)

Przejmij panowanie nad grą

Teraz

Użytkownicy, którzy lubią tę grę:

Gaminator.tv

Projekt dofinansowany ze środków Europejskiego Funduszu Rozwoju Regionalnego w ramach Programu Operacyjnego Innowacyjna Gospodarka