Władca Pierścieni: Wojna na Północy (PC)
Premiera Świat - 1 listopad 2011 Premiera Polska - 4 listopad 2011
Ocena użytkowników: dobra
0 osób chce zagrać w tą grę
miejsce w rankingu: n.a.
Deweloper: Snowblind Studios Dystrybutor: Cenega Polska Wydawca: Warner Bros Interactive
Gatunek: RPG, Akcja/Arcade
Tematyka: Fantasy, Rozgrywka: Singleplayer/Multiplayer
Platformy:90.4 zł
Na tę platformę mamy: 8 video, 1 recenzji, 8 newsów,
Bezcelowa wojna
[ zobacz inne recenzje 1 ] Najlepsza recenzja dodana przez

War in the North koncentruje się na wydarzeniach, które według twórców gry odbywały się w tym samym czasie, co przygoda Drużyny Pierścienia. Naszym celem nie będzie dostarczenie Jedynego Pierścienia do Góry Przeznaczenia, a powstrzymanie zapędów Saurona dotyczących podboju północnego Śródziemia. Wcielimy się w trzyosobowy zespół złożony z człowieka, elfa i krasnoluda, czyli w gruncie rzeczy: tropiciela, maga oraz wojownika.
Osobiście uważam, że fabuła zainteresuje tylko najwierniejszych fanów trylogii Tolkiena, którzy na bank ucieszą się z możliwości odwiedzenia takich lokacji jak Bree i Rivendell. Będziemy mogli też porozmawiać z rozpoznawalnymi postaciami - Bilbo i Elrond to tylko czubek góry lodowej. Ci mniej zainteresowani Władcą Pierścieni prawdopodobnie spędzą czas pomijając przerywniki filmowe.
Niestety, przez całą grę czujemy, że nasza wyprawa pozbawiona jest celu. Postaci mogłyby od początku powiedzieć "jesteśmy przypadkowymi poszukiwaczami przygód, my tu tylko pozabijać orki dla frajdy", zamiast udawać, że jest inaczej. Nie możemy dołączyć do eskorty Frodo, a przecież zniszczenie Jedynego Pierścienia jest remedium na wszystkie problemy przedstawione w grze, więc równie dobrze żadna z naszych postaci nie musiałaby ruszać się z domów.
Władca Pierścieni: Wojna na Północy jest mieszanką gry action-RPG i hack 'n slash. W skórze jednej z trzech postaci będziemy biegać po liniowych lokacjach, częstując hordy orków i trolli naszymi młotami, mieczami, kosturami i masą innego oręża. Rozpoznawalną cechą gier rąbano-siekanych są góry przedmiotów do odszukania i zaekwipowania, a War in the North nie jest wyjątkiem. Różna broń i kosztowności występują tutaj w wielu odmianach, które zdobywamy z poległych wrogów, zamkniętych skrzyń i ukrytych pomieszczeń.
Najważniejszym elementem jest jednak walka, bo to właśnie tym będziemy zajęci przez większość rozgrywki. Mamy do dyspozycji ataki lekkie i ciężkie, kilka zaklęć, przyzywanie na pole bitwy gigantycznego orła, a także strzelanie do wrogów... które w przypadku czarodziejki lekko przywodzi na myśl Gears of War i wygląda dość dziwnie. Wszystko to przetykać możemy blokowaniem i unikami oraz wlewaniem w siebie mikstur. System walki jest satysfakcjonujący, chociaż momentami sfrustrować może jego pewien stopień ociężałości.
Zabijanie przeciwników bez otrzymywania obrażeń pozwoli nam na wejście w "Hero Mode", w którym uderzamy mocniej i otrzymujemy dodatkowe punkty doświadczenia. Utrzymanie tego stanu nie jest wcale takie proste, ale dzięki znacznie lepiej przemyślanej mechanice jego utrata nie powoduje takich frustracji jak przy Crimson Alliance. Dodatkowe doświadczenie przydatne jest przy rozwijaniu postaci - zdobywane poziomy pozwalają podnieść statystyki i wybrać specjalne zdolności. Niestety, w moim odczuciu część umiejętności na drzewku rozwoju jest dość nieprzydatna.
Pomiędzy nami i celem wędrówki staną całe armie orków, trolli, pająków i prawie wszystkich elementów armii Saurona, które znaleźć można w trylogii Władcy Pierścieni i Hobbicie. Na różnorodność nie można narzekać, ale im bliżej końca gry, tym bardziej twórcy zaczynają przeginać z poziomem trudności. Kiedy masz przeciw sobie pięciu uruk-hai, którzy jednym ciosem potrafią powalić Cię na ziemię i wykonać grupowy gwałt, to nie jest Ci wcale do śmiechu. Problemy sprawia też toporna mechanika podnoszenia poległych kompanów.
Trójka różniących się od siebie bohaterów i północne Śródziemie do ocalenia - to aż się prosi o tryb kooperacji, który według zapowiedzi miał być najważniejszym elementem Wojny na Północy. I rzeczywiście, co-op jest dość istotny. Wraz z dwójką znajomych (bądź też przypadkowych osób) możemy przechodzić dowolne odblokowane elementy głównej kampanii. Ten typ rozgrywki zapewne przynosi najwięcej frajdy, chociaż musiałem zadowolić się rozgrywką z losowo dobranymi graczami, bo wszyscy znajomi byli zbyt zajęci graniem w Skyrima.
Jak się okazuje, granie po sieci z przypadkowymi osobami wcale nie jest lepsze od przechodzenia kampanii w towarzystwie sztucznej inteligencji. Boty radzą sobie nienajgorzej i mają tę ogromną zaletę, że choćby się waliło i paliło, to zawsze przybiegną Ci na ratunek. Najlepszym wyborem jest oczywiście gra z przyjaciółmi, więc jeżeli masz możliwość posmakowania War in the North przy wsparciu dwóch kumpli, to wtedy będziesz bawić się najlepiej.
Snowblind Studios zasługuje na dużą pochwałę jeżeli chodzi o długość gry. Przy pokonywaniu wszystkich wrogów i rozglądaniu się po zakamarkach, jednorazowe przejście War in the North zabierze Wam od dziesięciu do dwunastu godzin. Należy jednak pamiętać, że jest to tytuł skoncentrowany na kooperacji, więc jeżeli tylko będziemy mieć z kim powtarzać grę, spokojnie możemy wyciągnąć stąd kilkadziesiąt godzin dobrej zabawy.
Od strony graficznej najnowszy tytuł z uniwersum Władcy Pierścieni wygląda miernie. Niektóre efekty są w porządku, lecz rozmyte tekstury, średnie modele, a także "wycinankowe" obiekty tła nie cieszą oczu. Co zaskakujące, nie zmienia się to nawet przy najwyższych ustawieniach graficznych. Animacja wspomnianych modeli jest całkiem w porządku, chociaż mimika twarzy wyraźnie kuleje. Oprawa audio to podniosła muzyka i nienajgorzej podłożone głosy, ale nie oczekujcie rewelacji.
Ostatecznie, ocena War in the North zależy jedynie od oczekiwań grającego. Jeżeli hack 'n slashe i uniwersum Władcy Pierścieni nie ruszają Cię ani trochę, to ocena wynosić będzie dwa-na-pięć. Jeśli masz dwóch znajomych gotowych do zabawy wraz z Tobą, a przez trylogię filmów i książek przebrnąłeś kilkukrotnie, spokojnie możesz oczekiwać gry wartej cztery-na-pięć. Ja stoję gdzieś pomiędzy tymi grupami, dlatego Wojnie na Północy wystawiam ocenę trzy-na-pięć. Bawiłem się w porządku, ale jest to gra która zapewne zginie niezauważona pomiędzy wielkimi listopadowymi premierami.
recenzja dodana przez:
Spierek
który uważa że gra ma takie plusy i minusy
+ licencja Władcy Pierścieni
+ przyjemne siekanie wrogów
+ ogromne ilości przedmiotów
+ tryb kooperacji
+ dość długa
− toporność rozgrywki
− szpetna grafika
− nienajlepszy voice acting
− znikome różnice pomiędzy postaciami
Ocena wszystkich
recenzentów
6.0
Grafika 50%
Dźwięk 60%
Gameplay 70%
Najlepsze gry
-
1.
Drakensang: The River of Time
RPG
Dodatek do staroszkolnego cRPG w niemieckim stylu.
-
2.
Amnesia: The Dark Descent
Przygoda
Ambitny projekt, wielkie nadzieje, zapewne kiepska sprzedaż.
-
3.
Dead Rising 2
Akcja/Arcade
Masowa rozwałka zombiaków po raz drugi.
-
4.
Mafia 2
Akcja/Arcade
Sequel świetnego sandboksa w gangsterskich klimatach.
-
5.
Sid Meier's Civilization V
Strategia
Piąty raz turowo podbijemy świat.
-
6.
StarCraft II: Wings of Liberty
Strategia
Powtórka z rozrywki w stylu Blizzard.
-
1.
Dead Rising 2
Akcja/Arcade
Masowa rozwałka zombiaków po raz drugi.
-
2.
Guitar Hero: Warriors of Rock
Akcja/Arcade
Najmocniejsze muzycznie Guitar Hero w historii serii.
-
3.
Kane & Lynch 2: Dog Days
Akcja/Arcade
Psychol i ponurak powracają nadzy i skąpani we krwi.
-
4.
Mafia 2
Akcja/Arcade
Sequel świetnego sandboksa w gangsterskich klimatach.
-
5.
Super Street Fighter IV
Akcja/Arcade
Rozszerzenie podstawowej wersji Street Fighter IV to nowi zawodnicy, areny ...
-
6.
Tom Clancy's H.A.W.X. 2
Symulator
, Akcja/Arcade
Dogfighty i epickie powietrzne batalie spod znaku kropek.
-
1.
Demon's Souls
RPG
, Akcja/Arcade
Genialny klasyczny hack&slash po japońsku.
-
2.
Guitar Hero: Warriors of Rock
Akcja/Arcade
Najmocniejsze muzycznie Guitar Hero w historii serii.
-
3.
Ratchet & Clank Future: A Crack in Time
Akcja/Arcade
Kolejna odsłona zwariowanej gierki dla starych i młodych.
-
4.
Yakuza 3
Akcja/Arcade
, Przygoda
Kolejna odsłona sagi o japońskiej mafii.
-
5.
Tom Clancy's H.A.W.X. 2
Symulator
, Akcja/Arcade
Dogfighty i epickie powietrzne batalie spod znaku kropek.
-
6.
Mafia 2
Akcja/Arcade
Sequel świetnego sandboksa w gangsterskich klimatach.
-
1.
N.O.V.A.
Akcja/Arcade
Wyobraźcie sobie Halo, ale na iPhone.
-
2.
Dungeon Hunter
RPG
, Akcja/Arcade
Diablo w wersji Gameloftu.
-
3.
Plants vs. Zombies
Strategia
Tower defense z zombiakami w roli głównej.
-
4.
Hero of Sparta II
Akcja/Arcade
Druga część przygód xeroboja Kratosa.
-
5.
Street Fighter IV
Akcja/Arcade
Mobilna wersja najlepszego mordobicia ostatnich lat.
-
6.
Spore Creatures
Akcja/Arcade
Spore Creatures, takie jakie znamy z DSa.

