Gaminator. Gry online.

graj lub zgiń
Szukaj

Jesteś tutaj pierwszy raz. Bardzo nam miło. Zarejestruj się, aby zyskać dostęp do największej bazy video o grach, możliwości wrzucania swoich treści, a także do systemu podpowiadania gier – Game Connect.

Logowanie

Zamknij Wyślij uwagę
 

Sid Meier's Civilization V (PC)

Lubię to! 4

Premiera Świat - 21 wrzesień 2010 Premiera Polska - 24 wrzesień 2010

Ocena użytkowników: bardzo dobra

1 osób chce zagrać w tą grę

miejsce w rankingu: n.a.

Deweloper: Firaxis Games Dystrybutor: Cenega Polska Wydawca: 2K Games

 

Gatunek: Strategia Podgatunek: Turowa

Tematyka: Historyczna,

Moja ocena: 1 2 3 4 5

 

grasz?
close

Game market

zgłoś tę grę

Na tę platformę mamy: 46 screenów, 10 video, 2 recenzji, 25 newsów,

Cywilizacja, która tworzy historię

[ zobacz inne recenzje 2 ]
Najlepsza recenzja dodana przez OsaX Nymloth OsaX Nymloth
W historii gier mamy całkiem sporo serii, które wywarły mniejszy lub większy wpływ na reprezentowany gatunek. Jednakże prawdziwie wybitnych cykli mamy zgoła niewiele, dlatego też zawsze premiera nowej części uznanej marki wzbudza spore emocje. Tak jest i przy okazji zbliżającej się daty wydania Civilization V, która już od dobrych kilku miesięcy sprawia, że fani strategii śledzą wszystkie informacje na jej temat z wypiekami na twarzy.

OsaX Nymloth

Ja zaś miałem okazję pograć w najnowszą odsłonę kultowej serii przed premierą i rzeknę Wam, iż już za kilka dni w sklepach pojawi się Hit przez duże H. Ekipa Firaxis Games ponownie stanęła na wysokości zadania i powiem szczerze, że każdy fan z pewnością spędzi przy ich najnowszym dziele wiele dziesiątek, a nawet setek godzin. Lecz po kolei.

O tym, iż Civilization V jest wielkie można przekonać się od samego intra, które sprawiło, że miałem ochotę wziąć do ręki katanę i z okrzykiem "za Nobunagę!" rzucić się w wir walki, założyć własne miasto i podporządkować sobie pechowych sąsiadów – filmik po prostu zachęca do gry. Menu główne co prawda nie poraża liczbą opcji, ale od samego początku sprawia, że nawet mniej doświadczeni gracze z miejsca połapią się w dostępnych możliwościach. Tych zaś jest kilka: można pograć po sieci, np. razem ze znajomym skopać tyłki przeciwnikom sterowanym przez AI, można uruchomić jakiegoś moda (nacisk twórców na społeczność jak zwykle zasługuje na uznanie) lub uruchomić jeden z samouczków, które pozwolą zapoznać się z każdym elementem gry. Sercem Civilization V jest jednak opcja gry dla pojedynczego gracza: ustawiamy wielkość świata i jego typ, wybieramy swoją nację (do wyboru naprawdę sporo zróżnicowanych kultur, np. Aztekowie lub Japonia), poziom trudności, ewentualnie zagłębiamy się jeszcze w opcje zaawansowane i po chwili lądujemy w nowym świecie. Oczywiście pierwsza rzecz, która rzuca się w oczy to grafika, która jest po prostu śliczna – tekstury cieszą oko, podobnie jak całkiem szczegółowe modele jednostek i innych obiektów. Jest kolorowo (ale w żadnym wypadku nie pastelowo) i żywo, animacje są płynne i miłe dla oka - przez pierwszą godzinę można po prostu obserwować świat gry, zupełnie zapominając o własnym państwie.


Ustawiamy nową sesję ;]Początek rozgrywkiPierwsze spotkanie z nową cywilizacjąKupujemy nowe pola dla miasta


Kiedy gracz w końcu ochłonie, może zacząć rozgrywkę właściwą. Ta oczywiście oznacza nic innego, jak poprowadzenie wybranej nacji do chwały od czasów sprzed wynalezienia koła, poprzez średniowiecze i renesans, aż po przyszłość pełną satelitów i zmechanizowanych jednostek piechoty. Cel ostateczny, czyli podbicie świata, można osiągnąć na kilka sposobów – zalewając cały glob swoimi wojskami i podbijając oporne cywilizacje, bądź też realizując projekt Utopii, budując statek kosmiczny lub stając na czele światowej organizacji narodów zjednoczonych. Każda z nacji ma trochę inne predyspozycje i np. wspomnianymi Aztekami trochę łatwiej osiągnąć przewagę w rozwoju kulturowym (punkty kultury zdobywane za pokonanie wrogów), ale tylko od gracza zależy, jaki cel ostatecznie sobie wybierze. Efekt jest wiadomy: nawet po wielu godzinach gry, nadal miałem ochotę zacząć kolejną rozgrywkę, wybierając inną cywilizację i próbując odmiennego podejścia, odkrywając inne technologie oraz decydując się na bardziej zróżnicowaną taktykę wojskową, bardziej agresywny model dyplomacji itd.

Na tle poprzedniczki, Civilization V wyróżnia się kilkoma wprowadzonymi zmianami. Przede wszystkim świat gry został podzielony na hexy, co ma kolosalny wpływ na wiele aspektów, w szczególności na wojny. Każdy hex terenu może posiadać odmienne właściwości, jakiś typ zasobu i mieć wybudowane jedno ulepszenie – zaś każde takowe wymaga posiadania danego hexa w strefie wpływów miasta. Te zaś rozszerzają swój zasięg w miarę rozwoju, który jednakże można wspomóc - pod warunkiem posiadania odpowiednio zapełnionego skarbca. Co bowiem zrobić w przypadku, kiedy tuż za granicami metropolii znajduje się wyjątkowo cenne źródło, które mogłoby dać sporą przewagę nad konkurentami? Ot wystarczy wyłożyć pewną sumę i po prostu zakupić hexa! Proste, ale i genialne w swej prostocie, rozwiązanie to pozwala na znaczne elastyczniejsze rozwijanie miast. Podział świata na pola heksagonalne sprawia również, że minęła epoka kumulowania na jednym 'kafelku' olbrzymich ilości jednostek. W Civilization V na jednym polu stacjonować może tylko jedna jednostka wojskowa, co wprowadza do bitew bardziej strategiczny element. Trzeba mieć oko na to, aby łucznicy nie stali oko w oko z wrogą piechotą oraz aby pikinierzy trzymali konnicę na dystans. Wojny dzięki hexom stały się bardziej ciekawe i wymagające, co niewątpliwie wyszło serii na dobre. Zwłaszcza, że wielki wpływ na wynik bitew ma ukształtowanie terenu – można być pewnym, że atak na wrogie wojska okupujące wzgórza będzie kosztował życie znacznie większej ilości żołnierzy, niźli starcie na otwartym terenie po uprzednim zmiękczeniu oporu przeciwnika atakiem dystansowym.


Pokój na granicach zapewnia jedynie dobrze wyszkolona i liczna armiaWidok 'planszowy' Doradcy zawsze mają coś do powiedzeniaMoje wojska znęcają się nad obozem barbarzyńców


Kolejnym novum wprowadzonym do piątej Cywilizacji przez Firaxis są państwa-miasta – jak łatwo się domyślić, są to niewielkie cywilizacje dysponujące pojedynczym miastem, które nie mają globalnych aspiracji, a ich celem jest po prostu przetrwanie. Takich państewek jest naprawdę sporo (wśród nich odnaleźć można chociażby Warszawę) i wprowadzają dodatkową głębię do Civilization V. Każde z takich miast może mieć różne nastawienie i specjalizować się w różnych aspektach. Wypełnianie zlecanych przez nie zadań (zniszczenie obozu barbarzyńców, budowa drogi lub cudu, a nawet obrona przez 'zalotami' innych cywilizacji) owocuje poprawionymi stosunkami, zaś przy osiągnięciu statusu przyjaciół (lub sojuszników) dane państwo-miasto generuje pewne zyski dla gracza. Te różnią się w zależności od rodzaju danego przyjaciela i mogą przybrać formę dodatkowych punktów kultury, dostępu do luksusowych dóbr i ważnych surowców, a nawet darmowych wojsk. Oczywiście nic nie stoi na przeszkodzie, aby zrobić sobie wroga z takiego miasta i rzucić je na kolana, aby następnie zepchnąć w otchłań historii lub posadzić na tronie marionetkę, całkowicie zależną od woli gracza. Zdobyczne miasta można również doszczętnie spalić, jeśli akurat dana ludność szczególnie zajdzie komuś za skórę. Muszę przyznać, że sporo satysfakcji daje napuszczenia na wroga kilku takowych państw, które mogą zająć główne wojska przeciwnika na skrzydłach, podczas gdy moja własna armia ma możliwość spokojnego wkroczenia w samo serce wrogiej cywilizacji.

Wspomniałem o dyplomacji, więc kilka słów na ten temat: bardzo fajną ciekawostką jest to, iż każdy lider został animowany w specyficznym dla siebie stylu i otoczeniu: Aleksander Macedoński radośnie pomyka na swym wiernym rumaku, Królowa Elżbieta zasiada na przestronnym tronie i łypie pretensjonalnie na gracza, a Katarzyna chwali się przepychem swego królestwa – do tego każda z tych barwnych postaci reprezentujących swoje cywilizacje mówi we własnym języku, co jest zabiegiem może i kosmetycznym, ale jakże ciekawym. Za pomocą ekranu dyplomacji można nawiązywać sojusze, tworzyć pakty mające na celu osłabienie szczególnie niewygodnego rywala, lub też wywoływać wojny i negocjować traktaty pokojowe i umowy handlowe. Reakcje na proponowane umowy mogą być różne, w zależności od cech danego AI oraz od tego, jak bardzo dany lider lubi gracza. Przy okazji, muszę przyznać, że Sztuczna Inteligencja w Civilization V jest całkiem niezła – nawet na niższych poziomach trudności potrafi dotrzymywać kroku, momentami nawet osiągając lekką przewagę nad niewprawnym graczem, zaś na wyższych poziomach oberwać jest bardzo łatwo. Uwagę zwraca też agresywność – AI nie zamierza czekać, aż gracz przygotuje armię i ustawi ją na dogodnej pozycji. Zamiast tego można natknąć się na wspólną ofensywę kilku cywilizacji, która związie wszystkie siły gracza na jego własnym terenie. Na szczęście w grze Firaxis nie dochodzi do sytuacji, że bezlitośnie gromiony przeciwnik za nic nie chce podpisać traktatu pokojowego, co jest zmorą wielu innych strategii.


Witamy w nowej erzeCzas rzucić okiem na te cuda, które znajdują się po drugiej stronie oceanuTa wyspa wygląda całkiem obiecującoOkienko technologii


Z powyższych słów wyłania się obraz znakomitego gry turowej, która momentami dość mocno przypomina stare gry planszowe (zwłaszcza przy zmianie widoku na bardziej strategiczny) – jednakże jest jeszcze jeden aspekt, za który twórcom należą się naprawdę olbrzymie brawa. Civilization V to gra nie tylko dla fanów serii oraz weteranów, którzy na turówkach zjedli wszystkie zęby – w dziele Firaxis bez problemu odnajdą się nawet osoby, które nigdy przedtem nie zetknęły się z tym cyklem. Duża zasługa w tym nie tylko przyjemnych tutoriali, ale przede wszystkim interfejsu. Owszem, można marudzić, że został on trochę 'skonsolowany', jest podejrzanie ładny i 'okrągły', ale zapewniam Was, iż programiści wykonali kawał dobrej roboty. Rzeczony interface jest bowiem nie tylko bardzo intuicyjny, nie tylko zawiera obszerną encyklopedię oraz rozbudowany system podpowiedzi i doradców, ale również dostarcza informacji. Wszystkich potrzebnych informacji. Wystarczy najechać kursorem na interesujący gracza element, aby natychmiast dowiedzieć się np. dlaczego zadowolenie w państwie jest na niskim poziomie, albo gdzie podziewa się cała siła robocza w danym mieście. Ekrany dyplomacji i ekonomii, mimo że nie straszą dziesiątkami tabel i setkami współczynników, to nadal są jak najbardziej funkcjonalne – pomimo bardziej przystępnego wyglądu, wnętrze Civilization V to w dalszym ciągu olbrzymia ilość danych i skomplikowanych obliczeń. Widać to chociażby po walkach – specjalne okienko prezentuje graficznie szansę sukcesu ataku, jednocześnie zaspokajając miłośników 'cyferkowego porno' za pomocą wypisania siły ataku porównywanych jednostek i rozmaitych bonusów np. od typu terenu, flankowania itp.

Podsumowując: fani naprawdę dobrych strategii turowych, szykujcie się premierę Civilization V, bowiem gra ta jak najbardziej warta jest Waszej uwagi. Produkcją tą zainteresować się mogą nie tylko weterani poprzednich 'Civek', ale również zupełnie nowi gracze, bowiem piątka jest grą bardzo intuicyjną i łatwą do przyswojenia. Jednocześnie jej 'wymasterowanie' jest sporym wyzwaniem, co docenią wyjadacze i maniacy wyzwań. Dla każdego, coś miłego. Można być również pewnym, że krótko po premierze społeczność graczy zacznie tworzenie setek modyfikacji, tym samym sprawiając, że Civilization V jest grą nie na kilka tygodni, ale na całe miesiące, a nawet lata. Firaxis stworzyło grę bliską ideału, która poza pozytywnymi zmianami w mechanice przyciąga oprawą graficzną, muzyką (różną dla każdej nacji) oraz samą możliwością poprowadzenia wybranego narodu do potęgi. Na bardzo upartego, mógłbym narzekać, że państwa-miasta mogłyby mieć trochę większy wpływ na globalną politykę, chcieć jeszcze większej kontroli nad gospodarką kraju, ale to wszystko byłoby szukaniem dziury w całym. Civilization V jest grą bliską ideału.

Podobała Ci się recenzja? Jeśli tak kliknij "graj"

recenzja dodana przez: OsaX Nymloth OsaX Nymloth który uważa że gra ma takie plusy i minusy

+ Plusy

+  Całokształt
+ Mnogość technologii i możliwości rozwoju cywilizacji
+ Całkiem dobre AI
+ Syndrom 'jeszcze jednej tury'
+ Grafika oraz muzyka
+ Przejrzysty i intuicyjny interfejs
+ Gra dla wszystkich - zarówno weteranów, jak i nowych graczy
+ Zróżnicowanie cywilizacji
+ Społeczność oraz modyfikacje
+ Hexy

Minusy

  Brak
 Na upartego: państwa-miasta mogłyby być bardziej aktywne, a hardcore'owcy mogą narzekać na brak możliwości dogłębnego wpłynięcia na nawet najmniejszy aspekt funkcjonowania państwa

dlatego OsaX Nymloth
ocenia tę grę na:

9

Grafika 90%

Dźwięk 80%

Gameplay 90%

Ocena wszystkich
recenzentów

9.0

Grafika 85%

Dźwięk 80%

Gameplay 90%

[ + dodaj screen ]

Moskit: Ognia! (PC)

Moskit: Trochę dziwnie wygląda to miasto i koniki. (PC)

Moskit: Heksy powracają do łask. (PC)

OsaX Nymloth: Artyleria w akcji (PC)

Przejmij panowanie nad grą

Teraz

Użytkownicy, którzy lubią tę grę:

Gaminator.tv

Projekt dofinansowany ze środków Europejskiego Funduszu Rozwoju Regionalnego w ramach Programu Operacyjnego Innowacyjna Gospodarka