Test Drive Unlimited 2 (PC)
Premiera Świat - 8 luty 2011 Premiera Polska - 11 luty 2011
Ocena użytkowników: dobra
1 osób chce zagrać w tą grę
miejsce w rankingu: n.a.
Deweloper: Eden Games Dystrybutor: Cenega Polska Wydawca: Atari
Gatunek: Samochodowa Podgatunek: Wyścigi
Na tę platformę mamy: 16 screenów, 8 video, 1 recenzji, 18 newsów,
Test Drive Unlimited 2
[ zobacz inne recenzje 1 ] Najlepsza recenzja dodana przez
Von Zay

Nie będę ukrywał, że cała otoczka związana z drogimi, sportowymi samochodami kojarzy mi się z czymś wykwintnym, ale w dobrym guście. Nie jestem raczej oryginalny i najbardziej podoba mi się podejście dżentelmenów z Top Gear, czyli wiadomo - na luzie, z dystansem, swojsko i swobodnie.
I takie klimaty zdawało mi się dostrzegać w pierwszych grach z serii NFS czy Test Drive. Dlatego kompletnie nie rozumiem, czemu mając tak zacne wzorce Eden Studios skrzyżowało najnowszego Test Drive z symulatorem Paris Hilton. Nazywam się Maciej Makuła i zapraszam Was do mojej recenzji gry Test Drive Unlimited 2, w wersji na komputery osobiste i języku angielskim.
Ok Paris - sio.
W jedyneczce najbardziej podobała mi się swoboda i krajobrazy - bo to wypadało tak naturalnie. Dostawaliśmy całą wyspę Oahu i jeździć mogliśmy praktycznie wszędzie, co z kolei przypominało mi część trzecią serii. Naprawdę spędziłem sporo czasu po prostu pędziąc sobie bez celu przez Hawajski krajobraz.
Miejsce akcji.
I ogólnie rzecz biorąc - Test Drive Unlimited 2 jest wierny ideałom poprzednika. Bo jest bardzo podobnie - akcja tak samo teleportuje nas na wyspę, tylko tym razem jest to Ibiza, która jak się okazuje - w grze stanowi raj dla miłośników ścigania się.
Dodatkowo możemy także odwiedzić Oahu, czyli wyspę z jedynki - co przekłada się na naprawdę spory obszar na którym możemy szaleć. Podsumowując więc - gra ma otwartą strukture, to taka piaskownica, czyli sandbox. Eksplorując wyspę, poruszając się po drogach czy bezdrożach - odkrywamy kolejne miejsca, w których możemy coś zrobić
Co możemy robić?
Tak więc postęp w grze polega na rozwijaniu naszej postaci na czterech różnych frontach. Competition - to zwyczajne zaliczanie kolejnych wyzwań jako kierowca - wyścigów, turniejów i tak dalej.
Discovery - tutaj zliczane są nasze osiągnięcia eksploracyjne - ile dróg zjeździliśmy, ukrytych znajdziek w postaci wraków znaleźliśmy oraz zadań losowych wykonaliśmy.
Social - ta poświęcona jest grze z innymi żywymi graczami i zlicza nam ilość znajomych, kwestię należności do klubów - o tym powiemy sobie później.
Collection - dotyczy wszystkich aspektów związanych ze zbieractwem, czyli kolekcjonowaniem kolejnych samochodów, nieruchomości czy ciuchów dla naszego avatara.
To jak z tą Paris Hilton? Zapytacie.
Tak - autorzy strasznie dużo materiałów promocyjnych poświęcili simsowej otoczce. Czyli jakimś pierdołkom, kupowaniu naszemu avatarkowi ciuszków, fryzurek - spotykaniu się z innymi i tak dalej. Ech - na szczęście mocno przesadzali eksponując ten element, bo nowy Test Drive to nadal przede wszystkim gra wyścigowa, jednakże musicie być przygotowani na kilka dziwactw.
Otóż posiada ona zarys fabuły, która jest banalna jak w każdej innej ścigałce - ot, nasza postać pnie się po kolejnych szczeblach rajdowej kariery. Tutaj jednak otoczeni jesteśmy zblazowanymi i rozpuszczonymi dzieciakami z bogatych rodzin. Co najgorsze autorzy dają nam do zrozumienia że zdają sobie sprawę z tego żenującego tła, więc tym bardziej nie potrafię zrozumieć po co ta cała szopka?
Bo wszystko to są tak naprawdę po prostu sztampowe możliwościi ulepszania i personalizacji naszego awatara, nic odkrywczego, ale sposób podania wprowadza niepokój. Np. zmiana wyglądu twarzu to tutaj operacja plastyczna, po której chodzimy w bandażach. Zmiana fryzury to niepokjąca wizyta u fryzjera.
Największą bzdurą jest mycie samochodu, bo bryczki się brudzą. Była wzorowana na popularnych filmowych motywach, gdzie skąpo odziane lachony mizdrzą się zalane wodą z mydłem - oto dla porównania Liv Tyler z filmu One Night at Mccool's a to rzecz, która trafiła do gry.
Że już nie wspomnę o bzdurze, jaką jest mycie mojego Catherhama, który jest szkieletem na kółkach.
Ok - na szczęście wszystko to można przewinąć, a same sekcje w których poruszamy się naszym awatarem - są mało uciążliwe. Wybraną pozycję po prostu wybieramy na mapy, błyskawicznie tam trafiamy, sprawnie załatwiamy co chcemy - menu jest funkcjonalne i nie można mu niczego zarzucić. Na dobrą sprawę można o tym koszmarku spokojnie zapomnieć. Ale całe te awatary nadają uroku innemu aspektowi gry.
Tryby dla wielu graczy i sprawy sieciowe
Multik - otóż właśnie tam obecność awatarów jest dodatkiem fajnym. Mamy naturalnie listy znajomych, możemy zakładać kluby z siedzibami, po których swobodnie przechadzamy się awatarami. Przed każdym wyścigiem trafiamy do poczekalni, w której przechadzając się podziwiamy pojazdy innych uczestników - to bardzo fajny dodatek.
Od razu lojalnie zaznaczę, że ze względu na granie głównie przed premierą miałem mało okazji do przetestowania sieciowych aspektów gry, ale wydają mi się być mocną stroną gry. Producent nie pobiera żadnych opłat za granie, nie ma uciążliwych zabezpieczeń, można grać bez dostępu do netu - jest solidnie.
Przejdźmy więc do mięsa.
Model jazdy i sama jazda
Mamy więc do czynienia z grą zręcznościową, ale jest to zręcznościówka utrzymana w starym dobrym stylu. Czyli - nie ma tutaj może zbyt wielu niuansów związanych z prowadzeniem samochodu, niemniej mamy pewność, że są to samochody, a nie pojazdy kosmiczne z Wipeouta. Na pewno jest on przyjemny.
Dostępne pojazdy podzielone zostały na trzy główne klasy - Sportowe, terenowe i classic. Co oznacza, że zniknęły motocykle, a pojawiły się terenówki. W uproszczonym modelu powierzchni gra w magiczny sposób spowalnia pojazdu po zjechaniu z trasy - i to ograniczenie nie dotyczy właśnie wozów terenowych, a ściganie się nimi przypomina szutrowe wyścigi w stylu starych Shox albo Screamera 2.
Model zniszczeń w praktyce nie istnieje - pojazdy brudzą się i rysują, ale nie ma to najmniejszego wpływu na sposób ich prowadzenia się. Sprawy zaś odrobinę komplikują zmienne warunki pogodowe czyli deszcze - droga faktycznie robi się wówczas lekko śliska.
Nowy Test Drive daje graczowi duże możliwości konfiguracji sterowania, można dowolnie regulować czułość, martwą strefę, da się używać sprzęgła - i ogólnie powinni być nią usatysfakcjonowani zarówno osoby lubiące jazdę na kierownicy jak i nawet klawiaturze. Wielki plus.
Pojazdy możemy malować, kupować im nalepki i tym podobne pierdoły. Jest ich koło setki - co osobiście uznaję za liczbę satysfakcjonującą.
Tryby gry
Podstawowym bajerem umilającym nam podróżowanie z punktu A do B jest system FRIM, żywcem zerżnięty z Burnout. Czyli - zbieramy kasę za niebezpieczne zachowanie na drodze, takie jak poślizgi czy bliskie mijanie samochodów. Przyznam, że w ostatecznym rozrachunku to sprawdzający się w praktyce bajer.
Z bardziej standardowych atrakcji - weźmiemy udział w wyścigach z przeciwnikami, wyścigach z czasem, będziemy zaliczać bramki starając się przekroczyć z największą prędkością, a w multiku np. podążać za liderem czy utrzymywać stałą odległość. Edytor wyzwań pozwoli nam dodatkowo wyznaczyć własne trasy i katować nimi znajomych - na brak etapów na pewno nie można narzekać.
Do tego dochodzi robienie licencji niczym w Gran Turismo oraz pościgi z policją. Są one dość absurdalne, bo nagle okazuje się, że niczym w matriksie każdy uczestnik ruchu jest gliną, ale przynajmniej stanowią jakieś wyzwanie.
Czepianie
Ok - czas wytknać grze rzeczy, które najbardziej mnie drażniły. O bzdurnej pudelkowej otoczce już słyszeliście - zgroza. Tak sobie przędzie grafika - jeśli macie fioła na tym punkcie - macie powody do narzekania, bo w praktyce trzyma poziom poprzedniczki, czyli gry sprzed paru lat. Modele samochodów wykonane sa poprawnie, ale koszmarnie już wypadają kokpity z ich marnym cieniowaniem. Szczególnie męczy kiepska jakość lakieru - barwy wydają się cały czas być pastelowe, co męczy.
Dalej pojawiają się takie bzdury, jak np. drewniana animacja naszego awatara - bo w praktyce jest to element zrobiony na odwal się, tylko po co więc tak rozdmuchiwać tę simsową otoczkę, skoro nie jest doszlifowana? Eden Studios - sami się o to prosiliście. Skandalem jest brak animacji używania pedałów. Chodzi oczywiście o gaz i hamulec.
Bidnie prezentuje się też ścieżka muzyczna - to raptem dwie stacje radiowe - rockowa i imprezowa, grające po dwa utwory na krzyż, a nie widzę jeszcze opcji importowania własnej muzyki. Zresztą lubię poznawać propozycje autorów co w tak otwartych grach gdzie dużo czasu spędzać możemy na bezcelowym wałęsaniu jest standardem - a w Test Drive'a wszystkie sekrety szafy grającej znamy po godzinie. Bida.
Kolejny nietrafiony pomysł to możliwość robienia zdjęć, bo nie da się ich wykonywać w trakcie replayów - co oznacza, że musimy zwyczajnie podobać. Same replaye też bardzo mnie rozczarowały, to miło że są, bo lubię je oglądać, ale raz że gra ogranicza ich czas do kilku minut, a dwa - nie można ich zapisywać.
No - czepiando mam zasobą, nie bójcie się - wbrew pozorom absolutnie nie jest źle.
Werdykt
Naprawdę - Test Drive Unlimited 2 bardzo mile mnie rozczarował. To po prostu konserwatywna ścigałka z otwartym światem, których ostatnio nie ma zbyt wiele na rynku. Simsową otoczką spokojnie można zepchnąć na bardzo daleki plan i skupić na jeździe. A ta jest satysfakcjonująca - dwie olbrzymie wyspy z sielankowymi, wiejskimi krajobrazami o śródziemnomorskim oraz tropikalnym zabarwieniu.
Jeśli oczekiwaliście rewolucji - macie prawo się rozczarować. Bo to po prostu dość solidna gra wierna ideałom oryginału z kilkoma irytującymi bzdurami, które na szczęście dotyczą tylko otoczki. Jeśli miałbym jej wystawić ocenę, to nieoficjalnie byłaby to siódemka z wielkim plusem. Ale oceny to już w ogóle bzdura, bo nikt nie wie co mają znaczyć dlatego dużo bardziej serio potraktujcie moje wyznanie, że lubię w wolnych chwilach odpalić sobie Test Drive Unlimited 2, by po prostu popruć moim Catherhamem bez większego celu. To tyle - cześć!
recenzja dodana przez:
Von Zay
który uważa że gra ma takie plusy i minusy
+ - dwie olbrzymie wyspy,
+ - miły model jazdy,
+ - sporo możliwości konfiguracji sterowania,
+ - awatary dodają uroku zabawom multiplayer,
+ - opcje sieciowe i społecznościowe.
− - biedny soundtrack,
− - oprawa graficzna sprzed paru lat,
− - obrzydliwa i żenująca pudelkowa otoczka,
− - dziwaczna kolorystyka.
Ocena wszystkich
recenzentów
7.0
Grafika 60%
Dźwięk 70%
Gameplay 80%
Aston Martin One-77
przez
Moskit
Preorder trailer
przez
Doombek
Trailer #2
przez
Moskit
E. Siekiera: Co by tu zmajstrować (PC)
E. Siekiera: Jakość modeli niszczy (PC)
E. Siekiera: Koniec trasy (PC)
E. Siekiera: Moje skromne cztery kąty (PC)
Najlepsze gry
-
1.
Drakensang: The River of Time
RPG
Dodatek do staroszkolnego cRPG w niemieckim stylu.
-
2.
Amnesia: The Dark Descent
Przygoda
Ambitny projekt, wielkie nadzieje, zapewne kiepska sprzedaż.
-
3.
Dead Rising 2
Akcja/Arcade
Masowa rozwałka zombiaków po raz drugi.
-
4.
Mafia 2
Akcja/Arcade
Sequel świetnego sandboksa w gangsterskich klimatach.
-
5.
Sid Meier's Civilization V
Strategia
Piąty raz turowo podbijemy świat.
-
6.
StarCraft II: Wings of Liberty
Strategia
Powtórka z rozrywki w stylu Blizzard.
-
1.
Dead Rising 2
Akcja/Arcade
Masowa rozwałka zombiaków po raz drugi.
-
2.
Guitar Hero: Warriors of Rock
Akcja/Arcade
Najmocniejsze muzycznie Guitar Hero w historii serii.
-
3.
Kane & Lynch 2: Dog Days
Akcja/Arcade
Psychol i ponurak powracają nadzy i skąpani we krwi.
-
4.
Mafia 2
Akcja/Arcade
Sequel świetnego sandboksa w gangsterskich klimatach.
-
5.
Super Street Fighter IV
Akcja/Arcade
Rozszerzenie podstawowej wersji Street Fighter IV to nowi zawodnicy, areny ...
-
6.
Tom Clancy's H.A.W.X. 2
Symulator
, Akcja/Arcade
Dogfighty i epickie powietrzne batalie spod znaku kropek.
-
1.
Demon's Souls
RPG
, Akcja/Arcade
Genialny klasyczny hack&slash po japońsku.
-
2.
Guitar Hero: Warriors of Rock
Akcja/Arcade
Najmocniejsze muzycznie Guitar Hero w historii serii.
-
3.
Ratchet & Clank Future: A Crack in Time
Akcja/Arcade
Kolejna odsłona zwariowanej gierki dla starych i młodych.
-
4.
Yakuza 3
Akcja/Arcade
, Przygoda
Kolejna odsłona sagi o japońskiej mafii.
-
5.
Tom Clancy's H.A.W.X. 2
Symulator
, Akcja/Arcade
Dogfighty i epickie powietrzne batalie spod znaku kropek.
-
6.
Mafia 2
Akcja/Arcade
Sequel świetnego sandboksa w gangsterskich klimatach.
-
1.
N.O.V.A.
Akcja/Arcade
Wyobraźcie sobie Halo, ale na iPhone.
-
2.
Dungeon Hunter
RPG
, Akcja/Arcade
Diablo w wersji Gameloftu.
-
3.
Plants vs. Zombies
Strategia
Tower defense z zombiakami w roli głównej.
-
4.
Hero of Sparta II
Akcja/Arcade
Druga część przygód xeroboja Kratosa.
-
5.
Street Fighter IV
Akcja/Arcade
Mobilna wersja najlepszego mordobicia ostatnich lat.
-
6.
Spore Creatures
Akcja/Arcade
Spore Creatures, takie jakie znamy z DSa.

