Gaminator. Gry online.

graj lub zgiń
Szukaj

Jesteś tutaj pierwszy raz. Bardzo nam miło. Zarejestruj się, aby zyskać dostęp do największej bazy video o grach, możliwości wrzucania swoich treści, a także do systemu podpowiadania gier – Game Connect.

Logowanie

Zamknij Wyślij uwagę
 

LEGO Star Wars II: The Original Trilogy (PC)

Lubię to! 5

Premiera Świat - 12 wrzesień 2006 Premiera Polska - 20 październik 2006

Ocena użytkowników: bardzo dobra

1 osób chce zagrać w tą grę

miejsce w rankingu: n.a.

Deweloper: Traveller's Tales Dystrybutor: Licomp Empik Multimedia Wydawca: LucasArts

 

Gatunek: Akcja/Arcade, Dla dzieci Podgatunek: Platformówka Cechy gry: TPP

Tematyka: Science-Fiction, Rozgrywka: Singleplayer/Multiplayer

Moja ocena: 1 2 3 4 5

 

grasz?
close

Game market

zgłoś tę grę

Na tę platformę mamy: 112 screenów, 3 video, 2 recenzji,

Galaktyka z klocków

[ zobacz inne recenzje 2 ]
Najlepsza recenzja dodana przez Ingmar Ingmar
Gwiezdne Wojny i klocki Lego - pozornie nic nie łączy obu marek. A jednak! Dzieciństwo... Świat wyobraźni, kreatywności, nowości. Dawno zapomnianych uczuć. Doznań, które w jednej chwili wróciły za sprawą omawianego tytułu. Lego Star Wars: The Original Trilogy - wspaniały powrót do przeszłości czy gierka dla casuali? Zapraszam.

Adam "Ingmar" Jank

W odległej galaktyce...


The Original Trilogy podąża szlakiem, przetartym przez pierwszą odsłonę serii. W komiczny sposób odtwarza wybrane sceny z filmów George'a Lucasa, a konkretniej - starej trylogii; tej jedynej, prawdziwiej i niepowtarzalnej. Odwiedzimy znane miejscówki, obejrzymy klasyczne momenty, weźmiemy udział w wiekopomnych bataliach. Zdarzy nam się także wykrzywić wargi w uśmiechu - produkcja została wzbogacona o niezłą dawkę humoru, zawartego głównie w cut-scenkach. Nie jest to żart ambitny - ot, bohaterowie co rusz prześcigają się w głupawych zachowaniach: przewracają się, uderzają, spadają z dużych wysokości. Dowcipy nie porywają, ale przez cały czas towarzyszy nam uczucie lekkiego rozbawienia, znacznie uprzyjemniające rozgrywkę. Naturalnie, nie każdy żart się udał, a uśmiech z łatwością zastępuje zażenowanie. Na szczęście, ogólne wrażenie pozostaje pozytywne. Wykonanie wspiera tematyka - oglądamy wybryki takich person, jak Darth Vader czy Imperator, całkiem udaną parodię Gwiezdnych Wojen, spektakl, który nie trafia się każdego dnia.

Muszę nadmienić, że choć atmosfera produkcji jest luźna, to temat został potraktowany bardzo sumiennie. Grę podzielono na trzy części, odpowiadające kolejno: "Nowej Nadziei", "Zemście Sithów" oraz "Powrotowi Jedi". Na każdą składa się sześć etapów podstawowych oraz parę misji bonusowych. Autorzy nie ominęli ani jednej ważnej sceny, pojedynku czy rozmowy. Mało tego! Zafundowali nam trzy gry w cenie jednej, gdyż przejście każdej części zajmuje około sześciu godzin - standard dzisiejszych, pełnoprawnych produkcji. Otrzymaliśmy tytuł kompletny, spójny, zamknięty. Brawa dla panów z Traveller's Tales!

Klocek do klocka


Nasza przygoda rozpoczyna się w kantynie Mos Elisy, stanowiącej bazę wypadową i przyjemną odskocznię od misji. To tutaj możemy nabywać nowe postacie i pojazdy, wybrać interesujący nas rozdział bądź oddać się beztroskiej rozróbie. Po spelunie kręci się masa postaci, w tym wszystkie, które do tej pory odblokowaliśmy. Nic nie stoi na przeszkodzie, by kogoś zaatakować czy rozwalić trochę beczek, a tym samym - rozpętać batalię. Wszyscy goście, jak jeden mąż, dobędą broni i przystąpią do walki. Zapanuje chaos i zamęt, przyjemność w czystej postaci - rozgrywka intensywna, krótka i zaspokajająca chęć szerzenia destrukcji.

Zabawa w kantynie dobrze obrazuje esencję gry: szybką, dynamiczną walkę z wieloma przeciwnikami oraz zdobywanie rozmaitego stuffu, potrzebnego do wykupywania nowych bohaterów. Jak to działa? Po świecie gry zostały porozrzucane ogromne ilości przedmiotów do kolekcjonowania: różnokolorowe klocki, części pojazdów, lokalna waluta itd. Jeśli uda nam się zebrać ich wystarczająco dużo, będziemy mogli zakupić wspomniane dodatki, a następnie korzystać z nich podczas misji. Oczywiście znalezienie wszystkiego nie jest zadaniem prostym. Bez kilkukrotnego przejścia każdej mapy się nie obejdzie, więc fani zbieractwa poczują się jak w domu. Pozostali również nie mają powodów do narzekań - jednorazowe podejście wystarczy, by odblokować najważniejsze postaci i bonusy.

Łatwo, łatwiej, Lego Star Wars


The Original Trilogy bez problemu można zaszufladkować jako platformówkę z licznymi elementami zręcznościowymi. Obraz rozgrywki nie odbiega od kanonu gatunku: sporo biegamy i skaczemy, jeszcze więcej walczymy, a co jakiś czas czeka nas uruchomienie szarych komórek, by rozwikłać prostą zagadkę. W tym momencie ujawnia się największy problem omawianego tytułu: prostota. Jest ona jednocześnie zaletą oraz wadą, lecz, niestety, im dłużej gramy, tym dobitniej przekonujemy się o wyższości minusów.

Zacznijmy od stron pozytywnych. Prostota w znaczy sposób ułatwia pierwsze kroki w świecie Gwiezdnych Wojen. Wykonywane czynności są jasne i klarowne, a sterowanie chyba nie mogłoby być bardziej przejrzyste. Doskonały wstęp dla początkujących i najmłodszych, do których, nie ukrywajmy, gra jest adresowana. Niestety, dla mnie prostota szybko stała się powodem nudy. Pewnie, doceniam łatwość w opanowaniu tytułu, ale po grze oczekuję rosnącego stopnia skomplikowania. Lego Star Wars, tymczasem, od samego początku rozkłada przed graczem wszystkie karty. W obrębie wykonywanych czynności panują tendencje minimalistyczne: jeden przycisk od interakcji z otoczeniem, drugi od skakania, trzeci od walki. I tyle. Ile combosów można wklepać za pomocą jednego przycisku? Uwierzcie mi, zdecydowanie za mało.

Boba Fett vs. Yoda?


Lego Star Wars duży nacisk kładzie na akcję, należy dodać - akcję rozumianą poprzez machanie mieczem świetlnym, tudzież strzelanie z blastera. Do wyboru mamy trzy rodzaje postaci: żołnierza, rycerza Jedi oraz droida, z czego tylko dwie pierwsze nadają się do typowej rozgrywki. Dobra, powiecie, ale to nadal dwie drogi przejścia tytułu! Niekoniecznie. W obrębie poszczególnych misji sterujemy odgórnie przypisanym zestawem postaci. Kilkuosobową drużyną, którą prowadzimy do boju, mogąc wcielić się w rolę każdego członka. Nic nie stoi na przeszkodzie, by przejść połowę rozdziału strzelcem, a drugą - za pomocą miecza. Ale nie to stanowi problem.

Nie, problemem jest sam sposób prowadzenia potyczek. Są proste i powtarzalne, więc na dłuższą metę zwyczajnie nużą. Weźmy taki wskaźnik stanu zdrowia. Niczym w ubiegłym stuleciu startujemy z czterema serduszkami: każdy cios pozbawia nas jednego, a leczyć możemy się poprzez pokonywanie wrogów, bądź... śmierć. Tajest, wycieczka w jedną stronę to najszybszy sposób na regenerację obrażeń. I jak tu mówić o odpowiednim stopniu trudności?

Jak walczymy? Ustawiamy się twarzą do wroga i energiczne wciskamy klawisz ataku. Jeśli znużymy się czynnością, możemy podskoczyć, wykonując combos z powietrza: Jedi uzyskają wyższe obrażenia, część strzelających - przyspieszone tempo naciskania spustu. Ponadto mamy możliwość korzystania z Mocy. Efekty są uzależnione od naszego bohatera - np. Vader jako jedyny potrafi dusić na odległość - oraz rodzaju przeciwnika. Szkoda tylko, że wachlarz dostępnych Mocy jest równie ograniczony, co reszta rozgrywki. Zapomnijcie o widowiskach z The Force Unleashed, w Lego Star Wars co najwyżej przewrócicie parę droidów i oszołomicie kilku żołnierzy.

Powyższy opis nie wywołuje zbytniego entuzjazmu? Być może, ale omawiany tytuł kryje jeszcze parę niespodzianek. Pierwszą jest tryb dowolny. Zostaje odblokowany po jednorazowym przejściu danej misji i pozwala na dobór własnych bohaterów. Niby nic wielkiego, lecz pokierowanie Yody przeciwko Boba Fettowi czy rzucenie księżniczki Lei do walki z Imperatorem dostarcza pewnych wrażeń. Drugą jest zróżnicowanie rozgrywki. Autorzy postarali się, by każda mapa oferowała coś nowego. Możemy przejąć kontrolę nad wierzchowcami i śmiercionośnymi pojazdami, bierzemy udział w wyścigach ścigaczy oraz wielkich bitwach, toczonych z pokładu statków. Tak na prawdę rozgrywka nie staje się bardziej złożona czy trudniejsza, ale częste zmiany sposobu toczenia batalii pozwalają zapomnieć o wadach tytułu.

Zabawa do kwadratu


W poprzednim akapicie wspominałem o niespodziankach, jakie kryje "The Original Trilogy". Poprzednie dwie były ważne, ale tracą na znaczeniu w zestawieniu z kooperacją. Każdą misję możemy zaliczyć wespół z innym graczem, a co jeszcze lepsze - siedząc razem, przy jednej klawiaturze! Wystarczy pojedyncze kliknięcie, by ramię w ramię przemierzać świat Gwiezdnych Wojen. Sterowanie jest... proste. I tym razem, stanowi to wielki plus. Rozlokowanie przycisków dla dwóch graczy bywa trudnym zadaniem, ale panom z Traveller's Tales udało się to po mistrzowsku. Gra się po prostu wygodnie, żaden z graczy nie jest ograniczony ruchowo, a przyjemność... cóż, przyjemność płynąca z rozgrywki wzrasta wielokrotnie.

Pozycji oferujących co-opa na PC mamy jak na lekarstwo, a te, posiadające wygodny model sterowania, to prawdziwe białe kruki. Lego Star Wars jest jedną z nich. Cieszmy się!

Wygląda jak Lego


Po grze, mającej premierę jednocześnie na PC i X360 można oczekiwać niezłej oprawy graficznej. Tymczasem Lego Star Wars nie tylko wymięka przy pozycjach obecnej generacji, ale i plasuje się na stany średnie, przy porównywaniu ze starszymi pozycjami. Tekstury są mało szczegółowe i rozmazane, lokacjom brakuje rozmachu czy chociażby większej ilości elementów, a modele są kanciaste. No właśnie, kanciaste, bo w końcu mamy do czynienia z grą o klockach Lego. Autorom udało się uzyskać wrażenie, że spora część świata została zbudowana ze zwykłych klocków. Świadoma stylizacja czy efekt zwykłego olania klienta? Pytanie pozostawię otwarte, zaś oprawę wizualną podsumuję jednym słowem - ładna. Nie rzuca na kolana, nie zachwyca, nie zapada w pamięć, ale także nie odrzuca.

Przy okazji wyglądu muszę wspomnieć o pewnych problemach z pracą kamery. I nie chodzi tu o zwyczajowe zabawy kamerzysty w ukazywanie akcji pod fatalnym kątem, a swoiste novum. Rozgrywkę obserwujemy z określonego punktu, nie mając możliwości obrotu czy zbliżenia. Problemy zaczynają się wraz z etapami zręcznościowymi, w trakcie których nie sposób ocenić odległości czy kąta, pod jakim musimy skoczyć, by dostać się na wyższą platformę. Wielokrotne zgony gwarantowane!

Co innego muszę powiedzieć o udźwiękowieniu - prezentuje się naprawdę przyjemnie. Spora część muzyki oraz efektów została pożyczona wprost z filmowego pierwowzoru - i jest to bardzo dobre rozwiązanie. Ponadto, nowe utwory również trzymają wysoki poziom, jak np. świetny gitarowy remix "Marszu Imperialnego".

Galaktyka z klocków


Jak ocenić Lego Star Wars? Przede wszystkim należy wziąć pod uwagę wiek odbiorcy. Jeśli gry komputerowe to dla ciebie medium nieznane i dziwne bądź poszukujesz miłej rozrywki dla osoby w młodszej - nie czekaj, wybierz The Original Trilogy! Otrzymasz produkt o niezwykłej grywalności, do którego można wracać wielokrotnie, by odblokowywać kolejne sekrety. Prostota, humor oraz długość przemawiają za omawianym tytułem.

Jeśli zaś elektroniczna rozgrywka to dla ciebie chleb powszedni... także powinieneś spróbować sił w Lego Star Wars! Może nie w roli dania głównego, a raczej przyjemnej odskoczni od poważnych tytułów. Aplikowany w małych dawkach potrafi dać sporą ilość zabawy, szczególnie rozgrywany w co-opie. Końcowy werdykt zaniża problematyczna praca kamery, niski stopień trudności oraz fakt, że tytuł dość szybko nuży. Coś jeszcze? Ach tak, tradycyjne zakończenie - Niech Moc będzie z Wami!

Podobała Ci się recenzja? Jeśli tak kliknij "graj"

recenzja dodana przez: Ingmar Ingmar który uważa że gra ma takie plusy i minusy

+ Plusy

+  Co-op!
+ Długość
+ Prostota
+ Humor
+ Tryb dowolny
+ Masa bonusów do odblokowania
+ Wygląda jak Lego

Minusy

  Na dłuższą metę - nużąca
 Praca kamery
 Niski poziom trudności
 Wygląda jak Lego...

dlatego Ingmar
ocenia tę grę na:

8

Grafika 70%

Dźwięk 90%

Gameplay 80%

Ocena wszystkich
recenzentów

8.5

Grafika 80%

Dźwięk 90%

Gameplay 90%

[ + dodaj screen ]

Mistrz Seller: Oto naprawdę wielka machina (PC)

Mistrz Seller: Use the force, Luke (PC)

Mistrz Seller: Muzeum Jabby -dział z pamiątkami (PC)

Mistrz Seller: zima zima zima pada z blastera strzał (PC)

Przejmij panowanie nad grą

Teraz

Użytkownicy, którzy lubią tę grę:

Gaminator.tv

Projekt dofinansowany ze środków Europejskiego Funduszu Rozwoju Regionalnego w ramach Programu Operacyjnego Innowacyjna Gospodarka