Gaminator. Gry online.

graj lub zgiń
Szukaj

Jesteś tutaj pierwszy raz. Bardzo nam miło. Zarejestruj się, aby zyskać dostęp do największej bazy video o grach, możliwości wrzucania swoich treści, a także do systemu podpowiadania gier – Game Connect.

Logowanie

Zamknij Wyślij uwagę
 

Spider-Man: Friend or Foe (PC)

Lubię to! 2

Premiera Świat - październik 2007

Ocena użytkowników: dobra

2 osób chce zagrać w tą grę

miejsce w rankingu: n.a.

 

 

Gatunek: Akcja/Arcade Cechy gry: TPP

Tematyka: Science-Fiction, Rozgrywka: Singleplayer/Multiplayer

Moja ocena: 1 2 3 4 5

 

grasz?
close

Game market

zgłoś tę grę

Na tę platformę mamy: 3 screenów, 3 video, 2 recenzji,

Pajączek nie w formie...

[ zobacz inne recenzje 2 ]
Najlepsza recenzja dodana przez SZP4K3R SZP4K3R
Gdy w moje łapki wpadła najnowsza gra sygnowana znakiem pajączka, przyznam, że byłem do niej bardzo pozytywnie nastawiony. Cóż, jak by nie patrzeć - Spider-Man 3 , zarówno gra jak i film, były niespodziewanie dobre. Byłem nawet trochę zdziwiony, że gierka ta nie była jakoś specjalnie reklamowana i pojawiła się w sumie znikąd (no dobra, było o niej trochę informacji z tegorocznej imprezy GC w Lipsku, ale to naprawdę niewiele). Jednak już chwili gry można się samemu przekonać dlaczego się tak stało.

Spider-Man: Friend or Foe jest najnowszym "dziełem" studia Next Level, wydanym przez znane (choćby z Call of Duty) Activision. Pomysłem na grę było osadzenie naszego pajączka w towarzystwie jego niegdysiejszych wrogów (z uniwersum Marvela ma się rozumieć) i walka z nimi, ale ramię w ramię, a nie przeciw sobie. Oczywiście muszą być ku temu powody, więc zostaliśmy uraczeni taką oto historyjką, która zaczyna się oczywiście w Nowym Yorku, czyli rodzinnym mieście naszego bohatera. Dzień jak co dzień, nocny patrol ulicami miasta, oczywiście na pełnym lansie, czyli za pomocą pajęczyny. Jak się jednak okazuje, będzie to noc pełna wrażeń, bo na horyzoncie pojawiają się najwięksi wrogowie naszego superbohatera, czyli Sandman, Doctor Octopus, Green Goblin, Venom i nie tylko... Jak się jednak szybko okazuje, tego dnia Spider-Man po buźce nie dostanie, bo po chwili pojawiają się (nie wiadomo skąd i dlaczego) dziwne potworki, a każdy z nich łapie jednego z przeciwników lub przyjaciół pająka i teleportuje się z nim w nieznane miejsce. Do samego pajączka także wyciągają się łapy, ale jak się okazuje, za późno. Spider-Man zostaje bowiem uratowany i teleportowany na krążownik pułkownika Nicka Fury należącego do organizacji rządowej o nazwie S.H.I.E.L.D. Jak się okazuje, sytuacja jest poważna - meteoryt lecący w kierunku Ziemi został rozszczepiony na pięć kawałków, a każdy z nich wylądował w innym miejscu naszej planety. Oczywiście nie mogłoby się obejść bez plugawych kosmitów jako pasażerów tegoż meteorytu, a ich nazwa to Fantomy, które robią ludziom pranie mózgu i planują przejąć władzę nad naszą planetą, do tego wszystko przejmują kontrolę nad umysłami wrogów Spider-Mana i przeciągają ich na swoją stronę. Ratunek może być tylko jeden - niepozorny chudzielec w obcisłym, lateksowym kombinezonie... Naszym celem jest pokonanie kosmitów w każdym w pięciu miejsc, w którym meteoryt zderzył się z Ziemią oraz dowiedzenie się kto za tym wszystkim stoi, a także pokonanie naszych byłych wrogów i przeciągnięcie ich na naszą stronę. No więc do dzieła!

Gra jest typową kolorową bijatyką skierowaną głównie do dzieci, i jak żywo przypomina "LEGO Star Wars". Naszym menu głównym jest pokład Hellicanera, z którego możemy dokonać zakupów i upgradów, obejrzeć materiały bonusowe, pogrzebać w opcjach czy też przenosić się na tereny misji. Tych ostatnich jest 5 (Tokio, tropikalna wyspa, Transylwania... w każdym razie jest pewne urozmaicenie), zaś każda składa się z 4 osobnych etapów. Na końcu każdej misji walczymy zaś z bossem. Bedąc na pokładzie wybieramy także postać, która wyruszy walczyć razem z nami. Jest to o tyle ciekawe, że wszyscy bohaterowie (a jest ich kilkanastu) są znane z komiksów Marvela. Potem tylko wybieramy misję i zaczynamy grę.

Lądujemy w terenie misji i idziemy cały czas przed siebie. Po drodze rozwalamy kamyczki, wazoniki czy co tam jeszcze znajdziecie. Miłośnikom zbieractwa polecam szukanie sekretnych komnat i rozwalanie wszystkiego, co się da. Zbieramy dziwne żółte kuleczki (wypadają z elementów otoczenia i z wrogów), które pełnią tutaj funkcję waluty, a także nici DNA (do odblokowania bonusów), chwilowe upgrady w czterech rodzajach : uzdrawianie, nietykalność, zwiększenie siły ataku czy specjalne combo). To ostatnie jest bardzo rzadko spotykane, bo combos ten niszczy niemal wszystkich wrogów, z którymi w danym momencie walczymy. Znaleźć można także karty dostępu, które otwierają drzwi do aren do walk w trybie Co-op. Gdy już zniszczymy wszystkich wrogów na takiej arenie, możemy z niej potem w dowolnym momencie korzystać; niestety tylko, gdy gramy z kolegą lub koleżanką w trybie multi. No więc idziemy sobie i idziemy, jest fajnie i kolorowo, aż tu nagle niespodzianka - pierwsi przeciwnicy!

No cóż - szału nie ma. Przeciwników można podzielić w sumie na cztery grupy, a ich wygląd zmienia się w zależności od tego w jakiej scenerii się w danej chwili znajdujemy. Siła niby też rośnie, ale nie jest to specjalnie zauważalne, a już zwłaszcza u tych najsłabszych. Podział jest nadzwyczaj prosty : mali, średni, duzi oraz bossowie. Ci pierwszy to zwykłe leszcze, na których świetnie wychodzą combosy, bo najczęściej zanim zdążą umrzeć, dadzą się pokopać na kilkanaście różnych sposobów, co daje z początku dużo frajdy. Drudzy to już oponenci nieco więksi, dysponujący większą siłą. Tych zawsze zabija się w ten sam sposób - walimy póki nie zaczną się "rozmazywać", a nad głową zacznie migać klawisz >>6<<. Wtedy wciskamy szósteczkę i postać kierowana w danej chwili kończy żywot przeciwnika. Duże paskudy są naprawdę wielkich rozmiarów, do tego mają naprawdę sporą krzepęi, a nad ich głowami pojawia się pasek życia. Do tych najlepiej się zbytnio nie zbliżać, tylko rzucać czymś z dystansu, ale jak kto woli. Ostatni gatunek to bossowie, w grze łącznie jest ich pięciu. Pojawiają się oni na końcu każdej misji, z każdym walczy się w nieco inny sposób, jednak walki są proste, a schematy oklepane. Żadnej innowacji nie ma, tak więc satysfakcji z pokonania paskudy także brak... Same walki zaś są bardzo dynamiczne, bo przeciwników jest najczęściej zatrzęsienie. Sam Spider-Man ma szeroki zakres ruchów, a to dzięki jego pajęczynie. W trakcie zabawy rozwijamy trzy zdolności związanych z siecią. Pierwsza to tradycyjne wywijanie przylepionymi wrogami, rzucanie nimi i tym podobne bajery. Do tej kategorii jest przypisanych najwięcej combosów i ich rozwinięcia (do wykupienia oczywiście za żółte kuleczki).D rugą kategorią są pajęcze bomby i również combosy z nimi związane, trzecią zaś - oklejanie siecią. Jest tego naprawdę całkiem sporo, więc głównym bohaterem gra się zdecydowanie najciekawiej. niestety, reszta superbohaterów ma zakres ruchów nieco uboższy - są to tradycyjne dla każdego bohatera kopnięcia i wymachy i do tego po dwa specjalnie combo (w tym jeden, który trzeba wykupić). Generalnie na ekranie dużo się dzieje, bo taka feeria ciosów i barw robi dużo zamieszania. Do tego wszystkie dochodzi wspomniane już wcześniej rzucanie niektórymi elementami otoczenia czy pchniecie jednego wroga w drugiego i innego tego typu atrakcje. Nie jest to jednak nic, czego nie byłoby wcześniej w grach tego typu... Podczas walki oprócz kuleczek i błyskotek zdobywamy także "doświadczenie". Im więcej zabijemy przeciwników, tym szybciej rośnie nam pasek expa, który możemy podnieść maksymalnie do 4 levelu. Im wyższy level, tym nasze ciosy są silniejsze, jednak nie uważam, żeby było to jakoś specjalnie zauważalne. Jak zginiemy, spadamy na pierwszy level. Niestety, cała ta idea bierze w łeb, bo...

... w tej grze nie można zginąć! Gdy jakimś cudem zostaniemy zabici, tracimy kilka kuleczek i znowu jesteśmy w akcji. Dzieje się tak nawet, gdy liczba kulek spadnie do zera! Zawsze wracamy do gry. Ja rozumiem - gra adresowana głównie do dzieci, ale bez przesady. Już pomijam fakt, że w tej grze trzeba się naprawdę postarać, żeby zginąć kilka razy na tej samej planszy. Do czego prowadzi taka sytuacja? A do tego, że w sumie nie trzeba niczego upgradować, żeby skończyć grę, można cały czas walić z pięści, nawet nie korzystać z pajęczyny , bo i tak się zawsze odrodzimy... No ale wracając do upgradów. Jak już mówiłem, dokonujemy ich na pokładzie Hellicanera w przerwie między misjami. Za kuleczki możemy sobie kupić chwilowe upgrady wspomniane wcześniej, ulepszyć zdolności związane z siecią, czy podnieść parametry postaci. Te parametry to: zdrowie, siła i zręczność, podnosimy je maksymalnie do 3 poziomu. Do tego każdej postaci oprócz pajączka można wykupić jednego dodatkowego combosa...

No więc ok, wiemy jak wyglądają walki oraz cały system awansów. Jak to się jednak prezentuje po złożeniu do kupy? MARNIE! Rozgrywka wygląda mniej więcej tak: idziemy, widzimy drzwi (zamykają się), walczymy z wrogiem, który teleportuje się do nas... Po walce drzwi się otwierają i idziemy znów dalej, potem akcja się zapętla. Mi osobiście znudziło się to już po jednej misji (4 etapy) i już miałem serdecznie dosyć. Wniosek z tego taki, że ta gra jest w sam raz dla osób, które mają 15 minut wolnego czasu i nie mają co robić, wtedy można sobie trzasnąć szybką partyjkę; gra na dłuższą metę nie ma moim zdaniem sensu... Grafika jest oczywiście niezwykle kolorowa i bardzo komiksowa (cell-shading). Oczywiście nie uświadczymy tu ani kropli krwi, wrogowie znikają po pokonaniu. Mnie osobiście spodobała się mimo, że można by ją uznać za przestarzałą. Co z tego, ma po prostu swój urok. Szkoda tylko, że mapy są strasznie ubogie i kiepsko zbudowane, cały czas idziemy po sznurku, nie zaszkodziłoby lekkie urozmaicenie. Za rekompensatę można jednak uznać dość niskie wymagania sprzętowe, gra powinna pójść nawet na bardzo średniej klasy laptopie z marketu. Muzyka także jest w porządku, nie irytuje i nie zadręcza swoją obecnością, a wręcz przeciwnie - jest bardzo dobra! W momentach walk nawet świetna, to chyba najjaśniejszy element z całej tej produkcji. Podobnie jest z dialogami (rzadko spotykane, ale czasem są) : Spider-Man to ciągle niezły "żartysta" ;-)... Interfejs jest bardzo przyjazny i intuicyjny. Gra zapisuje się automatycznie po każdym etapie, zmianach opcji lub zakupie upgradu, a sterowanie można opanować w dosłownie 3 minuty. Pomiędzy postaciami przełączamy się natomiast za pomocą klawisza TAB. Multiplayer zaś występuje tylko w postaci trybu Co-op (trzeba mieć pada!), ale nie miałem możliwości go przetestować...

Czas na podsumowanie tej produkcji.
Uważam, że zmarnowano potencjał : gra jest do bólu schematyczna i okropnie nudna. Wygląda wprawdzie nie najgorzej - muzyka jest dobra, system walki też jest ciekawy, ale tylko przez pierwsze dwie godziny. Ostateczny werdykt nie jest trudny, dla niektórych może okazać się krzywdzący, bo daję tej grze tylko 6. Dlaczego tylko tyle? Przyznam, że podczas pierwszych dwóch godzin gry byłem skłonny dać nawet 8, ale szybko spada na nas przysłowiowy kubeł zimnej wody. Kilkunastu bohaterów komiksów Marvela to za mało, żeby gra była dobra. Brakuje tu polotu, urozmaicenia... Ogólnie to bardzo wielu rzeczy brakuje. Jeśli jesteś wielkim fanem pajączka i Marvela ogólnie, to dodaj jedno oczko. Jeśli nie - nawet nie zawracaj sobie tym głowy...

Podobała Ci się recenzja? Jeśli tak kliknij "graj"

recenzja dodana przez: SZP4K3R SZP4K3R który uważa że gra ma takie plusy i minusy

+ Plusy

+  Dużo znanych postaci z komiksów Marvela
+ Muzyka i dźwięk
+ Na upartego grafika
+ System walki i intuicyjne sterowanie
+ Niskie wymagania sprzętowe

Minusy

  Nuuuda i schematyczność
 Co to za fabuła?!
 Śmieszny poziom trudności
 Multiplayer tylko w postaci Co-op - szkoda...

dlatego SZP4K3R
ocenia tę grę na:

6

Grafika 60%

Dźwięk 70%

Gameplay 50%

Ocena wszystkich
recenzentów

6.0

Grafika 60%

Dźwięk 70%

Gameplay 50%

[ + dodaj screen ]

Far Fotzel: Stary, nie mówiłem? To żółty, toksyczny śnieg.. Więc się nie dziw, że Ci stopy upaliło. (PC)

Far Fotzel: Sypie śnieg, sypie śnieg... (PC)

Far Fotzel: Parker! Ty mi do... pięt nie dorastasz! (PC)

Przejmij panowanie nad grą

Teraz

Użytkownicy, którzy lubią tę grę:

Tym, którzy lubią tę grę, podoba się też:

Gaminator.tv

Projekt dofinansowany ze środków Europejskiego Funduszu Rozwoju Regionalnego w ramach Programu Operacyjnego Innowacyjna Gospodarka