Gaminator. Gry online.

graj lub zgiń
Szukaj

Jesteś tutaj pierwszy raz. Bardzo nam miło. Zarejestruj się, aby zyskać dostęp do największej bazy video o grach, możliwości wrzucania swoich treści, a także do systemu podpowiadania gier – Game Connect.

Logowanie

Zamknij Wyślij uwagę
 

Half-Life 2: Episode Two (PC)

Lubię to! 46

Premiera Świat - 10 październik 2007 Premiera Polska - 19 październik 2007

Ocena użytkowników: bardzo dobra

3 osób chce zagrać w tą grę

miejsce w rankingu:57

 

 

Gatunek: Akcja/Arcade Podgatunek: Strzelanka Cechy gry: FPP

Tematyka: Science-Fiction, Rozgrywka: Singleplayer

Moja ocena: 1 2 3 4 5

 

Game market

zgłoś tę grę

Na tę platformę mamy: 175 screenów, 3 video, 2 recenzji, 4 newsów,

Drugi Epizod Dramatyzmu Gordona

[ zobacz inne recenzje 2 ]
Najlepsza recenzja dodana przez quaz quaz
Od swojego potężnego debiutu w 1998 roku Gordon Freeman stał się jedną z bardziej rozpoznawalnych postaci biznesu elektronicznej rozrywki. Zabawne, że ten pozbawiony głosu i określonej osobowości naukowiec tak zawładnął sercami graczy. Nie bez znaczenia może być to, iż staje się on dzięki temu czystą kartą, którą gracze mogą wypełnić własnymi myślami oraz emocjami i w ten sposób lepiej wczuć się w odgrywaną rolę, utożsamiając psychikę postaci z własną. To co jest jednak siłą serii Half-Life to nie rozpoznawalny protagonista, a świetna, różnorodna i wspaniale wyważona rozrywka, jaką daje ta pierwszoosobowa strzelanka.

Half-Life 2 odświeżył opowieść przenosząc ją do bardziej dystopijnych realiów i zmuszając Gordona do walki z totalitarnym rządem ustanowionym przez międzywymiarowego najeźdźcę. Po świetnym powrocie serii Valve zdecydowało się na dość zaskakujący krok - przystąpiło do wydawania kolejnych odsłon opowieści w postaci niezbyt długich, ale często pojawiających się epizodów. Cóż, z tą częstością można by polemizować, ale trzeba przyznać, że twórcy owych gier nie marnują czasu i zawsze dostarczają najwyższej jakości produkty. Epizod pierwszy był na pewno bardzo dobrym doświadczeniem, ale nie do końca satysfakcjonującym, gdyż jego ukończenie zajmowało jedynie około 4 godziny, a sama rozgrywka nie zawierała zbyt wielu nowości. Jak na tym tle wypada epizod drugi?

Obraz dystopijnej rzeczywistości


Druga część epizodycznego Half-Life 2 działa na tym samym silniku co pierwsza oraz sam sequel. Source nie oferuje może najnowszych efektów, niesamowitych tekstur i nieprawdopodobnie szczegółowych modeli, ale o dziwo starzeje się bardzo powoli. Po części wynika to z dokonywanego przez Valve nieustającego liftingu - rozwijania i wzbogacania silnika o nowe elementy. Dzięki temu epizod drugi, nie będąc technologicznym cudem, wygląda nadal świeżo i bardzo dobrze, a do tego ma stosunkowo niskie wymagania sprzętowe.

Jednakże nie technologia, a artyzm, przywiązanie do detali oraz spójność stylistyczna czynią wszystkie części Half-Life 2 naprawdę dobrze wyglądającymi grami. Kreowana, dystopijna rzeczywistość z wschodnio-europejską architekturą, opuszczonymi miasteczkami oraz zniszczonymi drogami i skąpo zalesionymi bezdrożami tworzy spójny obraz tego ogarniętego chaosem świata nieodległej przyszłości. Naprawdę łatwo jest poczuć ten specyficzny klimat i w pełni wciągnąć się w prowadzoną opowieść.

Nowością w epizodzie drugim jest sporo otwartych przestrzeni, które przyjdzie nam przemierzać. Co prawda już podstawowy Half-Life 2 oferował nieco podróży samochodem, ale omawiany odcinek jest zdecydowanie grą drogi, więc i wojaży jest jeszcze więcej. Innym, zasługującym na uwagę elementem, jest kinematograficzna fizyka w dużej skali, co zostaje wykorzystane do ukazywania destrukcji architektonicznej. Walący się most pęka, rozpada, a jego stalowe przęsła gną niczym plastelina pod wpływem siły grawitacji. Domek trafiony z działa trójnogiego, ogromnego Stridera rozpada się na dziesiątki małych części, obsypując okolicę cegłami oraz kawałkami stali. Trzeba przyznać, że te elementy naprawdę robią wrażenie i jeśli chodzi o fizykę to pomimo upływu lat mało która gra może równać się z tymi odsłonami serii Half-Life, które wykorzystują silnik Source.

Udźwiękowienie jest chyba jeszcze lepsze, chociaż działa nieco dyskretniej. Świetna, elektroniczna muzyka pojawia się okazjonalnie, ale dodaje wtedy wagi oraz klimatu określonym sytuacjom, a same dźwięki wraz z głosami postaci zostały przygotowane bardzo profesjonalnie zapełniając świat wiarygodnymi postaciami i charakterystycznymi stworzeniami.

Łowcy Antlionów


Czy jednak Half-Life 2: Episode Two jest czymś więcej niż tylko map-packiem? Czy zawiera jakieś zupełnie nowe elementy? Owszem, ale nie jest ich za wiele. Epizod drugi prezentuje dwóch nowych przeciwników. Plujący kwasem antlion nie jest specjalnie imponującym dodatkiem i chociaż nieco urozmaica batalie z hordami tych owadzich drapieżników, to na pewno nie robi wrażenia.

Nie można tego samego powiedzieć o nowej zabawce złowrogiego Kombinatu. Bio-mechaniczny, trójnogi Hunter to szybka i sprawna maszyna do zabijania. Przypomina w bardzo ogólnym zarysie Stridera, ale jest wielkości człowieka i cechuje go duża zwinność oraz, co oczywiste, sporo mniejsza siła ognia w porównaniu do jego większego brata. Co nie znaczy, że nie jest bardzo niebezpiecznym przeciwnikiem. Mnie bardzo spodobał się ten stwór z uwagi na jego oryginalny projekt - zarówno wygląd, jak i wydawane przez niego odgłosy czynią go jednym z ciekawszych i bardziej klimatycznych oponentów jakich napotkałem w pierwszoosobowych strzelankach.

Niestety, w omawianym epizodzie zabrakło prawdziwych nowości, jeśli chodzi o dostępne Gordonowi uzbrojenie. Jest jedynie Magnusson Device, czyli nieduża, okrągła bomba, którą miota się przy użyciu działa grawitacyjnego, przykleja do Striderów i detonuje trafieniem z broni konwencjonalnej. Ten rozrywacz trójnogów dostępny jest pod sam koniec epizodu i umożliwia uczestniczenie w dość epickiej batalii z hordami tych ogromnych maszyn kroczących.

Z uwagi na to, że większość HL2:Ep2 opowiada o podróży Gordona oraz Alyx do dyspozycji gracza oddany zostaje nowy, dwuosobowy samochód. Wygląda to trochę jak coś ukradzionego z Mad Maxa i sprawuje się całkiem nieźle podczas wojaży po bezdrożach i drogach otaczających City 17. Jest szybki, zwrotny, a Huntery wspaniale wyglądają podczas spotkań z jego maską przy dużej szybkości. Valve jak zwykle stanęło na wysokości zadania i wykonywane przy użyciu nowego pojazdu działania będą różnorodne. Będziemy nim skakać po walącym się moście, poruszać po polu bitwy podczas walki ze Striderami, a nawet ścigać się z mechanicznym przyjacielem Alyx - Dogiem.

Zmienność procesu


Tutaj docieramy do tego w czym Valve są mistrzami - struktura rozgrywki jako całości. Epizod drugi, tak samo jak poprzednie odsłony, jest świetnie wyważony. Jego konstrukcja przypomina dobrze skomponowany utwór muzyczny - akcję kontrapunktuje eksploracja oraz zagadki. Wszystko to poprzetykane jest ekspozycjami fabularnymi, które niczym mostki łączą pełne strzelania refreny oraz wymagające więcej myślenia zwrotki. Takie podejście do budowania opowieści i rozgrywki sprawia, iż żaden z elementów nigdy nie staje się nużący, a każdy z nich bawi.

Obrona pewnej lokacji z kopalni razem z garstką Vortigauntów, szukanie kółka zębatego, aby naprawić windę, odpieranie szturmu Hunterów na opuszczony dom, oczyszczanie bujającego się mostu z wraków, aby przejechać po nim samochodem, walka o przetrwanie po wpadnięciu w pułapkę zastawioną przez siły Kombinatu na terenie małego miasteczka... Tempo rozgrywki i kolejne zadania zmieniają się jak w kalejdoskopie nie pozwalając na chwilę nudy.

Alyx?! Alyyyx!!!


Problemem epizodu pierwszego był brak rozwoju fabularnego oraz nieciekawe zakończenie. Na szczęście nie można tego samego powiedzieć o nowym odcinku tego serialu, gdyż tutaj dzieje się sporo i chociaż nadal jest bardzo tajemniczo to pewne elementy zostają rozwinięte, a może nawet nieco wyjaśnione. No dobra, nie tyle wyjaśnione co gracz zostaje naprowadzony na pewne potencjalne wyjaśnienia. W nowym epizodzie nie brakuje też scen mocno dramatycznych, a miłośnicy Alyx na pewno będą mieli okazje do przeżycia wielu silnych emocji. Nie zawodzi też samo zakończenie epizodu, które jest oczywiście cliffhangerem, ale takim z gatunku tych mocnych i kopiących gracza w głowę. Chyba jego największą wadą jest to, że po tak mocnym akcencie na koniec odcinka dość szybko uświadamiamy sobie, iż na kolejną część opowieści trzeba będzie całkiem długo poczekać.

Długość epizodu drugiego nie jest zachwycająca, ale jest nieco lepiej niż poprzednio. Pierwsza część odcinkowej fazy serii Half-Life 2 zajmowała jakieś 4 godziny, a omawiany Episode Two powinien wykraść z życiorysu przynajmniej 6 godzin. Nawet jeśli doliczymy do tego możliwość powtórnego przebycia opowieści w trybie komentarza, który pozwala wiele dowiedzieć się o tworzeniu gry wprost z ust jego twórców (a i tak nie każdego to interesuje) to i tak całość nie zabierze więcej niż jakieś 8 godzin. To nadal bardzo mało, ale każda minuta zabawy jest pełna rozrywki na najwyższym poziomie, więc ciężko jest narzekać. Warto też pamiętać, że Episode Two jest do kupienia w zestawie Orange Box razem z poprzednimi odsłonami drugiego Half-Life, świetnym Team Fortress 2 oraz innowacyjnym Portalem, więc nawet jeśli nie jest to danie duże to wchodzi w skład całkiem obfitego posiłku.

Czekając na epizod trzeci


Epizod drugi jest świetnym produktem. Jego jedyne wady to nieznaczna długość zabawy oraz niewielka ilość nowych elementów gry. Pomimo tego oferuje on świetną, wciągającą zabawę, różnorodną rozgrywkę wypełnioną interesującymi pomysłami oraz kilka całkiem mocnych akcentów fabularnych, które skutecznie zachęcają do sięgnięcia po kolejną część opowieści w przyszłości. Jest to zdecydowanie lepszy odcinek od epizodu pierwszego, który niespecjalnie zachęcił mnie do zainteresowania się kontynuacją, więc tym razem ani trochę nie żałuję sięgnięcia do najnowszych przygód Gordona Freemana. Half-Life 2: Episode Two jest świetnym rozwinięciem opowieści, pełnym różnorodnej akcji oraz oryginalnych, prostych zagadek, które pomagają serii zachować świeżość i za to dostaje ode mnie mocne 9 na 10. Pozostaje tylko czekać na epizod trzeci.

Podobała Ci się recenzja? Jeśli tak kliknij "graj"

recenzja dodana przez: quaz quaz który uważa że gra ma takie plusy i minusy

+ Plusy

+  różnorodna, świetnie skonstruowana rozgrywka
+ nowi przeciwnicy: kwasowy Antlion i, przede wszystkim, Hunter
+ nowy, dwuosobowy samochód dla Gordona i Alyx
+ dramatyczny i interesujący rozwój fabuły
+ epicka bitwa ze Striderami
+ niezanikający, świetny klimat Half-Life 2
+ otwarte przestrzenie
+ kinematograficzna fizyka dużych obiektów

Minusy

  niewiele nowości
 praktyczny brak nowych broni
 tylko 6 godzin zabawy

dlatego quaz
ocenia tę grę na:

9

Grafika 80%

Dźwięk 90%

Gameplay 90%

Ocena wszystkich
recenzentów

8.5

Grafika 80%

Dźwięk 85%

Gameplay 90%

[ + dodaj screen ]

dziubus554: Emokilof (brak tekstury) (PC)

dziubus554: Jaś (PC)

dziubus554: Zombie z Valve stają na głowie (PC)

dziubus554: Prawie jak miss (PC)

Postacie [6]

Headcrab
H&K MP7
  • Nazwa: H&K MP7
  • A.K.A.: MP7 PDW
  • Typ: Broń
Dog
  • Nazwa: Dog
  • Typ: Osoba
Alyx Vance
Headcrab Zombie
G-Man
  • Nazwa: G-Man
  • Typ: Osoba
Przejmij panowanie nad grą

Teraz

Użytkownicy, którzy lubią tę grę:

Gaminator.tv

Projekt dofinansowany ze środków Europejskiego Funduszu Rozwoju Regionalnego w ramach Programu Operacyjnego Innowacyjna Gospodarka