Obscure II (PC)
Premiera Świat - 7 wrzesień 2007 Premiera Polska - 12 maj 2008
Ocena użytkowników: dobra
0 osób chce zagrać w tą grę
miejsce w rankingu: n.a.
Gatunek: Akcja/Arcade, Przygoda Podgatunek: Survival Horror Cechy gry: TPP
Rozgrywka: Singleplayer/Multiplayer
Na tę platformę mamy: 26 screenów, 4 video, 1 recenzji, 2 newsów,
Koszmar Minionego Lata
[ zobacz inne recenzje 1 ] Najlepsza recenzja dodana przez
Mystique
Cześć, Sydney... Lubisz horrory?
Od wydarzeń przedstawionych w pierwszej części, minęły dwa lata. Mimo, że bohaterowie przeżyli, nie spotkamy ich od razu - na początku zostajemy przedstawieni nieco stukniętemu skaterowi Coreyowi i jego dziewczynie, Mei. Studiują w college'u Fallcreek i na pewnej imprezie zostają poczęstowani dziwnym specyfikiem przyrządzonym z rosnących w okolicy kwiatków, co kończy się wyjątkowo paskudnym tripem. Oboje mają zwidy żywcem wyrwane z alternatywnego wymiaru Silent Hill, zakończone rozmową przez duży biały telefon - jednak ta dziwna przypadłość nie przeszkadza im wybrać się na imprezę do studenckiego bractwa Delta Theta Gamma, gdzie cała draka zaczyna się na poważnie. Tu poznajemy kolejną parę - znanego z pierwszej części Kenny'ego i zaskakująco bystrą blondynkę Amy. Po dostaniu się okrężną drogą do budynku bractwa, okazuje się, że wszyscy zebrani wewnątrz studenci albo zmienili się w jakieś paskudztwa, albo dali się wypatroszyć i rozwłóczyć po wszystkich okolicznych ścianach. Nasi geniusze niemal natychmiast łączą fakty i wpadają na pomysł odnalezienia źródła tajemniczych kwiatków - biorąc pod uwagę, że ktoś skasował autko Coreya i planuje zagryźć siostrę Mei, sprawa staje się osobista.
Zawsze znajdzie się jakiś durny powód, żeby zabić swoją dziewczynę!
Fabuła nie jest jakoś przesadnie odkrywcza, ale wciąga. Próbując jakkolwiek wybrnąć z wyjątkowo paskudnej sytuacji, nasi bohaterowie wędrują przez całe miasteczko, ochoczo rozprawiając się ze zmutowanymi paskudami - przedzierając się przez las, akademik i szpital - aż natrafiamy na widowiskowy zwrot o 180 stopni, połączony z przedstawieniem graczowi kolejnych dwóch postaci znanych z poprzedniej części. Może nie brzmi to zachęcająco, ale rozwiązania praktyczne czynią wszystkie te oklepane schematy lekkostrawnymi - przykładem może być prowadzenie siostry Mei przez piwnicę za pośrednictwem szwankujących kamer. W przeciwieństwie do całej reszty, nie możemy jednym naciśnięciem przycisku celowania przełączyć kamery na widok zza pleców, a dodatkowo obraz śnieży, czemu możemy zapobiec obracając kółkiem myszki, aby go dostroić.
Oprócz obowiązkowych sekwencji z rozwiązywaniem zagadek i szukaniem przedmiotów do wykorzystania ich po drodze, Obscure II powraca do znanych z poprzedniej części specjalnych umiejętności postaci. Tym razem są one konieczne do przejścia gry, na szczęście zawsze mamy możliwość powrotu do "miejsca zbiórki" i wybrania osoby z właściwym talentem - chodzimy bowiem dwójkami, czy to z drugim graczem mogącym dołączyć do gry w dowolnym momencie, czy też z partnerem kierowanym przez SI. Sterowanie korzysta z tradycyjnego układu klawiatura plus mysz, a znany z Resident Evil czy Silent Hill styl kamery możemy, przynajmniej na pewien czas, przełączyć na widok zza pleców - wystarczy wcisnąć i puścić prawy przycisk myszy, odpowiadający za celowanie z broni. Jest to bardzo przydatne zwłaszcza, gdy chcemy się rozejrzeć za leżącymi poza polem widzenia kamery przedmiotami. Poziom trudności przez większą część gry jest niewygórowany, pewną trudność może sprawiać tylko walka z niektórymi bossami - przy czym ostatni sprawił, że miałam chęć przegryźć klawiaturę na pół. Dopiero wtedy zaistniała potrzeba przeładowywania broni w biegu i jakież było moje zdziwienie, że aby przeładować strzelbę, moja postać przystaje (!), a gdy boss napluje jej na głowę, natychmiast przestaje zajmować się swoją bronią (!!), nie wkładając do niej choćby jednego naboju(!!!), co w połączeniu z dość poważnymi obrażeniami zadawanymi przez niemilca, doprowadziło mnie do białej gorączki.
Jak już wspomniałam, mamy do czynienia z fabularnym zwrotem o 180 stopni, a nawet dwoma. Ba, trzema nawet, jeśli nie damy się zwieść narwanemu montażyście, który napisy końcowe wkleił przed samym finale grande. Dodatkowo, nasi bohaterowie od czasu do czasu widowiskowo giną - dwie pierwsze reguły z "Krzyku" działają niezawodnie, chociaż z opóźnieniem. Co prawda od czasu do czasu idzie się wściec, gdy "czasówka" okazuje się tylko odwlekać, i to o niecałe pięć minut, śmierć postaci, a bohater z perspektywami nagle ginie jak ostatni baran z łap tego bądź owego łajdaka, ale cóż, takie są zasady w tym gatunku. Obscure II to bardziej "Piątek Trzynastego" niż "Silent Hill".
Zawsze chodzi o wykonanie
Graficznie, Obscure II może nie jest pierwszej świeżości, ale wygląda przyzwoicie. Nawet mimo, że mamy do czynienia z konwersją z Playstation 2, komuś chciało się nieco poprawić jakość grafiki - gra nie zieje pikselami, wszystkie obrazki, zdjęcia i okienka menu są wyraźne, a co najlepsze, wymagania sprzętowe wydają się pochodzić sprzed pięciu lat. Design poziomów też wygląda dobrze, pomimo pewnej prostoty - wszelkie niedostatki otwartego terenu dobrze maskuje mgła, ciemność i krzaki, rozstawione tu i ówdzie. Wnętrza budynków, nawet jeśli nieco kanciaste, wyglądają nieźle - akademik, w którym rozpoczynamy rozgrywkę, wydaje się być chyba najlepiej dopracowaną lokacją.
Zgodnie z duchem hollywoodzkich produkcji o wariatach biegających z nożami, nie mogło się obyć bez czarnego humoru, prezentowanego od czasu do czasu - zarówno za pomocą rozwieszonych w akademiku notek, jak i dialogów między naszymi postaciami. Co ważniejsze, humor ten jest zamierzony, nie zaś wywołany kiepskim tłumaczeniem, jak w oryginalnym "Resident Evil", gdzie aktorów brano z łapanki, a tłumaczenie powierzono komuś, kto angielskim posługiwał się w ograniczonym zakresie.
Jeśli idzie o muzykę - jest wyśmienita. Olivier Deriviere to co prawda nie Akira Yamaoka, ale to, co zrobił, doskonale pasuje do gry. Powiem nawet, że w niektórych miejscach chór dziecięcy brzmi cokolwiek upiornie, dzięki czemu niektóre lokacje z ponurych awansują do miana naprawdę strasznych. Udźwiękowienie też jest niezgorsze, może za wyjątkiem nieco anemicznych odgłosów wystrzałów, przy czym interesujący wydaje się fakt, że spiker Buster Cox podkłada głos pod wszystkich facetów za wyjątkiem Stana - każdy brzmi bowiem nieco inaczej.
Na koniec - polonizacja. Tu mamy do czynienia z wersją kinową - przetłumaczono tylko napisy, i zrobiono to porządnie. Wszystko jest zrozumiałe, trzyma się kupy, a humorystyczne teksty są odpowiednio zabawne - nie ma żadnych potknięć na idiomach i terminach technicznych, z którymi ostatnio miałam do czynienia w przeokrutnie spapranym Tony Hawk's American Wasteland.
W Obscure II zagrać warto. Nawet, jeżeli graficznie zostaje w tyle (chociaż bez przesady!), to nadrabia udźwiękowieniem i grywalnością. Jest mrocznie, jest strasznie, jest wciągająco - zatem jak na hollywoodzki survival horror, i to jeszcze francuskiego autorstwa, otrzymujemy tytuł wart uwagi. Zwłaszcza za tak niewygórowaną cenę.
recenzja dodana przez:
Mystique
który uważa że gra ma takie plusy i minusy
+ Muzyka
+ Specjalne umiejętności bohaterów
− Pod koniec - poziom trudności
Ocena wszystkich
recenzentów
8.0
Grafika 70%
Dźwięk 90%
Gameplay 80%
Mystique: Ktoś tu wspominał o 'śmiesznych dzieciach', hę? (PC)
Mystique: To... 'coś' jest odmiennej orientacji. Przestrzennej. (PC)
Mystique: Typowy małomiasteczkowy pożeracz sportowców i cheerleaderek (PC)
Mystique: Kto jest twoim tatusiem? Doktor Birkin?! (PC)



