Gaminator. Gry online.

graj lub zgiń
Szukaj

Jesteś tutaj pierwszy raz. Bardzo nam miło. Zarejestruj się, aby zyskać dostęp do największej bazy video o grach, możliwości wrzucania swoich treści, a także do systemu podpowiadania gier – Game Connect.

Logowanie

Zamknij Wyślij uwagę
 

Disciples II: Mroczne Proroctwo (PC)

Lubię to! 10

Premiera Świat - 28 styczeń 2002 Premiera Polska - 7 sierpień 2002

Ocena użytkowników: bardzo dobra

0 osób chce zagrać w tą grę

miejsce w rankingu: n.a.

Deweloper: Strategy First Dystrybutor: CD Projekt Wydawca: Strategy First

 

Gatunek: Strategia Podgatunek: Turowa Cechy gry: Widok Izometr.

Tematyka: Fantasy, Rozgrywka: Singleplayer/Multiplayer

Moja ocena: 1 2 3 4 5

 

grasz?
close

Game market

zgłoś tę grę

Na tę platformę mamy: 21 screenów, 2 recenzji, 1 newsów,

Fisting spod znaku dark fantasy

[ zobacz inne recenzje 2 ]
Najlepsza recenzja dodana przez Chimaira Chimaira
Dziś przed nami, panie i panowie, jedna z najważniejszych gier, jakie mógł wymarzyć sobie każdy strateg. Coś, czego nie może darować sobie miłośnik dark fantasy. I wreszcie, cierń w oku, a raczej tyłku, każdego fanboja serii Heroes of Might&Magic. Oto bowiem Disciples 2: Dark Prophecy.

Chimaira
Disciples III trailer music

For the Empire!


W przypadku oprawy fabularnej można powiedzieć wiele, a jednocześnie nie powinno się tego robić. Akcja Disciples 2 bowiem rozgrywa się z aż czterech punktów widzenia. Imperium, usiłującego odzyskać dawną potęgę i Górskich Klanów, które przygotowują się na nieuchronny Ragnarok oraz mobilizują siły w walce z Demonami. To była strona rzekomo dobra. Ze strony rzekomo złej mamy Legiony Potępionych, które to marzą wręcz o tym, by ich ukochany władca, Bethrezen, przyszedł na świat w fizycznej formie. Z drugiej mańki zaś na karku siedzą nam Hordy Nieumarłych. Ich bogini, Mortis, pragnie wskrzesić swego dawnego kochanka, a zarazem martwego elfickiego boga - Galleana.

Dlaczego napisałem "rzekomo"? Ano dlatego, że tutaj nic nie jest czarne i białe. To nie HOMM, gdzie fabuła opiera się na tym, że zły i okrutny (na miarę animków) nekromanta szuka części artefaktu, by siać Zło i Zniszczenie (TM). Gdy tylko zaczniemy grać w Disciples i przyjrzymy się relacjom, jakie panują w poszczególnych nacjach, z przerażeniem zauważymy, że Imperium wcale takie dobre nie jest. Rozrywają je wojny domowe, religijne, wszystko rozchodzi się o pieniążki i tak dalej. Z kolei choćby moi ulubieńcy, czyli Nieumarli. To nie jest chodząca groza, tylko posłuszni słudzy, którzy zostali wezwani tylko w jednym i jedynym celu. Znalezienia Galleana. Ich egzystencja na tym świecie to niekończące się pasmo cierpienia.

Można by tak długo jeszcze wymieniać, ale po co? Niech gracz sam doświadczy doskonałości oprawy fabularnej. Warto, dla samej mrocznej i ponurej opowieści warto.

Me wanna beer, neh?


Czas pomówić nieco o mechanice gry. Zasadniczo w stosunku do pierwszej części nie zmieniła się ona prawie w ogóle. Nadal mamy armię, która prowadzona jest przez bohatera danej rasy. Tychże możemy wybierać spośród kilku dostępnych typów, które najlepiej scharakteryzowane są jako wojownik, mag, skaut, złodziej i różdżkarz. Dwaj ostatni z reguły nie potrzebują wojska, chyba że do obrony swojej delikatnej skóry. Zajmują się oni bowiem bądź kradzieżą i szpiegowaniem, co jest domeną złodzieja, oraz stawianiem różdżek, dzięki którym przejmujemy kopalnie i generatory many. Tym z kolei para się - nie zgadniecie - różdżkarz. A właśnie, zasoby. W grze jest dostępny jeden materialny i reszta magiczna. Materialnym jest złoto, to za nie wykupujemy nowe budynki i rekrutujemy jednostki. Z kolei kolory many są cztery i w zależności od poziomu czaru, zużywamy ich taką a nie inną ilość. W kwestii samej magii zmieniło się niewiele; nadal czarujemy tylko na mapie głównej, przed lub po ataku. Podczas walki tylko jednostki które potrafią zadawać inne niż zwykłe obrażenia, robią to w formie magii. Nie jest to jednakże w żaden sposób powiązane z maną, liczy się jako zwykły atak.

Gdyby szło o same jednostki, także nie wprowadzono żadnych zbędnych ulepszeń. Nadal mamy drzewka rozwoju, z tym że znacznie większe niźli w Disciples: Sacred Lands. Stwarza to tym samym znacznie więcej możliwości ulepszania swoich wojsk. Warto dodać, że nie trzeba odwiedzać miasta w przypadku awansu. Samo wybudowanie budynku w stolicy daje nam już możliwość automatycznego rozwinięcia danej jednostki.

Wojska poszczególnych nacji różnią się nie tylko kolorem i wyglądem. Są kompletnie inne i de facto, by dobrze poznać realia gry, trzeba ją ukończyć cztery razy, gdyż nawet w kwestii fabuły, zakończenia różnią się w zależności od tego, kim graliśmy. Każda nacja jest charakterystyczna; na ten przykład Imperium to zdecydowanie banda nadętych bubków na koniach, zaś Legiony Potępionych mają do dyspozycji ogromne demony, które sieją ognistą pożogę na polu walki. Co ciekawe, nie ma jedynej słusznej drużyny (no, poza jednym wyjątkiem). Każdy swoisty "build" armii może być pokonany przez wroga, wystarczy tylko znaleźć słaby punkt danego ustawienia wojsk. Jest niestety jeden wyjątek, któremu nikt praktycznie rzecz biorąc nie podskoczy, ale nie będziemy tutaj poruszać tego tematu. Niech gracz sam się domyśli o co i kogo chodzi.

You can't kill what's already dead!


Jeśli chodzi o oprawę audiowizualną, poczyniono znaczne postępy. Jak pamiętamy, Sacred Lands choć tak samo mroczne i ponure, miało niestety jeden mankament. Straszliwie kiepską i paćkowatą grafikę, zwłaszcza jeśli chodziło o pole walki. Tym razem twórcy wzięli sobie do serca krytykę części pierwszej i stworzyli całkowicie nowy i przepiękny silnik graficzny. Walka wygląda teraz cudownie, jednostki są duże, świetnie animowane i wyglądają wprost bosko. Gorzej jest niestety z mapą świata, gdyż jest na nią naniesione bardzo dużo elementów, wskutek czego często niewiele widać. Paćkowatości jednak się do końca nie ustrzeżono... Na szczęście portrety nie zostały zmienione. Nadal jednostki wyglądają ponuro i w wysmakowanym stylu dark fantasy. Muzyka zaś i ogólnie pojęte udźwiękowienie jest wręcz doskonałe. Zarówno jeśli chodzi o odgłosy z pola bitwy, jak też i odzywki samych naszych bohaterów. Do tego można dodać ponure motywy muzyczne i sukces twórców na tym polu widać jak na dłoni.

The greatest trick that Devil ever pulled...


Ocena Disciples 2 nie jest zbyt trudna. W tej chwili, tak samo jak i kilka lat temu, jest to właściwie jedyny konkurent do tronu, na którym zasiada HOMM. Jest to gra z kompletnie inną atmosferą, nie tak infantylna i prostolinijna jak opowieści spod znaku magii i miecza. A jednak... Występujące w niej pewne niedoróbki graficzne, w tym wspomniana już paćkowatość oraz nader mocno wyśrubowany poziom trudności, mogą zniechęcać co bardziej szarych graczy. Nie zmienia to faktu jednak, że gra zasługuje na mocną dziewiątkę. Takie produkcje zdarzają się niezwykle rzadko, zaś widać jasno, że po części pierwszej dokonał się niesamowity progres zarówno w warstwie wizualnej, jak i fabularnej. Nic dodać, nic ująć.

Podobała Ci się recenzja? Jeśli tak kliknij "graj"

recenzja dodana przez: Chimaira Chimaira który uważa że gra ma takie plusy i minusy

+ Plusy

+  Klimat! Atmosfera! Włosy z glacy lecą...
+ Fabuła zjada na śniadanie
+ Moralna niejednoznaczność
+ Projekty postaci
+ Muzyka

Minusy

  Czasem nieczytelna grafika

dlatego Chimaira
ocenia tę grę na:

9

Grafika 80%

Dźwięk 100%

Gameplay 100%

Ocena wszystkich
recenzentów

9.5

Grafika 80%

Dźwięk 100%

Gameplay 100%

[ + dodaj screen ]

OsaX Nymloth: Mapa świata i widok na stolicę Imperium (PC)

OsaX Nymloth: Siły Świętego Imperium kontra Legion Potępionych! (PC)

OsaX Nymloth: Oni to smoki na śniadanie zjadają (PC)

OsaX Nymloth: Menu wyboru nacji, tutaj klimatyczne Hordy Nieumarłych (PC)

Przejmij panowanie nad grą

Teraz

Użytkownicy, którzy lubią tę grę:

Gaminator.tv

Projekt dofinansowany ze środków Europejskiego Funduszu Rozwoju Regionalnego w ramach Programu Operacyjnego Innowacyjna Gospodarka