Hitman: Krwawa Forsa (PC)
Premiera Świat - 26 maj 2006 Premiera Polska - 25 sierpień 2006
Ocena użytkowników: bardzo dobra
5 osób chce zagrać w tą grę
miejsce w rankingu: n.a.
Deweloper: Io Interactive Wydawca: Eidos Interactive
Gatunek: Akcja/Arcade Podgatunek: Skradanka Cechy gry: FPP, TPP
Rozgrywka: Singleplayer
Na tę platformę mamy: 14 screenów, 3 video, 1 recenzji, 3 newsów,
Król wiecznie żywy!
[ zobacz inne recenzje 1 ] Najlepsza recenzja dodana przez
Sever
Zacznijmy jednak od początku. W najnowszej części nie będzie powtórki z rozgrywki, tak jak w poprzednim Hitmanie, który przypominał sobie swoje zlecenia. Najnowsza część jest o wiele bardziej ciekawa, ponieważ w agencji, która zleca panu 47 zadania, ostatnio giną ludzie. O dziwo - wydaje się, że jest to robota konkurencji na rynku, więc pan Hitman powoli z łowcy staje się zwierzyną. Poza tym fanów łysola z kodem kreskowym może zadziwić, że w głównym menu przedstawiona jest nam scena pogrzebu... i to nie byle kogo tylko pana 47. O co chodzi i co z tego wyniknie, będziecie musieli dowiedzieć się już sami. Najogólniej mówiąc, scenariusz najnowszej części mógłby się nadawać do dobrego thrillera. No cóż... Film z Hitmanem jest już w kinach, ale według niektórych fanów, daleko mu do doskonałości.
Zajmijmy się jednak samą rozgrywką. Hitman nauczył się wielu nowych ruchów, jak np. wspinanie się po różnych rynnach i siatkach, skakaniu po balkonach i chodzeniu po gzymsach. Niemal Prince of Persia! Jeśli chodzi o arsenał broni, to pod tym względem gra przeszła bardzo ciekawą zmianę,
a mianowicie przed każdą misją - oprócz doboru osprzętu - mamy też możliwość ulepszania broni! Oczywiście za opłatą, na którą zdobywamy pieniądze, wykonując kolejne zlecenia. Dzięki temu zwykły Silverball może po kilku zmianach być prawdziwą bronią przyszłości! Także same misje przeszły zmiany - teraz nie wystarczy tylko przeć do przodu niczym taran i rozwalać wszystko co się da (choć oczywiście i tak można), ponieważ po każdej misji oglądamy nasze statystyki i ocenę za misję. Na samym końcu jest wypisana ilość szkód oraz liczba osób, które rozpoznały naszą tożsamość od 0 do 100. Więc jeśli wykonamy zadanie biegając i strzelając na około, to gra - prócz niskiej oceny misji - odejmie nam także koszta od ran, od broni i od ludzi, których będziemy musieli przekupić, by w następnej misji nikt nas nie poznał. Widać więc, że lepiej jest się trochę poskradać i pomyśleć. Ja osobiście na prawie każdą misję zabierałem tylko Silverballa (oczywiście zawsze mamy przy sobie podstawową broń jak garota, strzykawka, mina itp.). Niestety, sztuczna inteligencja przeciwników jest za dobra (sic!). Dlaczego? A to dlatego, że na przykład wyobraźcie sobie taką scenkę: zabijacie kogoś po cichu; niefortunnie widzi to jeden z wrogów. Rzuca się za wami w pogoń, tak jak i inni. Biegniesz za jedne drzwi, następne i jeszcze następne. Zostawiasz go daleko w tyle i... co się okazuje? Przeciwnik biegnie tą samą trasą co ty, choć nie widział, że nią biegniesz... A przecież mogłeś się schować w drzwiach po lewej, lub zbiec po schodach w dół. To naprawdę może zdenerwować, na szczęście są różne szafy do których można się schować a wróg cię nie zauważy.
Grafika w Hitmanie jest bardzo ładna, jak na rok, w którym gra wyszła - wiadomo, że Crysisowi nie dosięga do pięt, ale trzeba ją pochwalić. Tekstury są ładne i dopracowane, światła i różnorakie miejsca, które napotkamy także są ładne i klimatyczne. Jedyne do czego można się przyczepić to ilość klonów! I nie mam tu na myśli pana 47, tylko powtarzalność modeli postaci ludzi postronnych czy strażników/agentów. Ich modeli jest bardzo mało i naprawdę nie miło jest patrzeć, jak goni cię armia klonów niczym w Gwiezdnych Wojnach.
Muzyka to istne cudo! Jasper Kyd to istny geniusz! Jego muzyka doskonale wkomponowuje się w grę i tak: Jeśli idziemy przebrani lub podkradamy się, muzyka jest mroczna. Zaś gdy strzelamy, jest szybka i energiczna. Co do muzyki - nie mogę się przyczepić do niczego. Nawet głosy postaci zostały bardzo dobrze dobrane.
Podsumowanie. Hitman Krwawa Forsa to zdecydowanie najlepsza z wszystkich części, według mnie, która zasługuje na szczególne uznanie. Ma ciekawą fabułę, ładną grafikę, cudowną muzykę i piekielnie dobrą rozgrywkę! Jedynymi minusami jest sztuczna inteligencja i powtarzalność modeli postaci. Nie są to duże minusy więc mogę polecić tę grę z ręką na sercu!
Caleb Blood: 47 w Operze. (PC)
dziubus554: Joseph Clarence (PC)
dziubus554: Pewnie mu za gorąco (PC)
dziubus554: To taka lepsza wersja chowanego (PC)
Postacie [4]
- Nazwa: H&K MP7
- A.K.A.: MP7 PDW
- Typ: Broń
- Nazwa: Desert Eagle
- Typ: Broń
- Nazwa: SWD Dragunow
- Typ: Broń
- Nazwa: Agent 47
- A.K.A.: Tobias Rieper
- Typ: Osoba





