Wolfenstein: Enemy Territory (PC)
Premiera Świat - 15 kwiecień 2003
Ocena użytkowników: bardzo dobra
0 osób chce zagrać w tą grę
miejsce w rankingu: n.a.
Gatunek: Akcja/Arcade Podgatunek: Strzelanka, Taktyczna Cechy gry: FPP
Tematyka: Wojenna, Rozgrywka: Multiplayer
Na tę platformę mamy: 22 screenów, 2 video, 1 recenzji, 2 newsów,
Za linią wroga
[ zobacz inne recenzje 1 ] Najlepsza recenzja dodana przez
mnq
mnq
Wirtualna wojna
Enemy Territory to produkcja raczej staromodna, która jednak nie przeszła bez echa, zaś jej spuściznę możemy dziś podziwiać w najnowszych odsłonach takich serii, jak Battlefield czy Call of Duty. Próżno tu szukać bajerów w stylu modyfikacji broni, rozmaitych perków oferujących dodatkowe zdolności, dziesiątek bonusów do odblokowania, czy też zróżnicowanych trybów rozgrywki. Co zatem zadecydowało o tak wielkim sukcesie dzieła programistów z brytyjskiego Splash Damage? Odpowiedź jest bardzo krótka i prosta – kooperacja!
Gra ukazała się w pierwszym kwartale 2003 roku, czyli samym środku wielkiej mody na tematykę II wojny światowej. Rzecz jasna osadzenie Enemy Territory w realiach tego konfliktu zostało także podyktowane pierwotnymi korzeniami tego tytułu. Gra oferuje nam zaledwie jeden tryb rozgrywki, w którym gracze dzielą się na dwie drużyny: Aliantów i Oś. Cel zabawy jest jasno sprecyzowany, a mianowicie jeden zespół przepuszcza szturm na pozycje wroga w celu zniszczenia lub przejęcia wyznaczonych celów, zaś drugi musi mu w tym po prostu przeszkodzić.
Jak widać wielkiej filozofii tu nie ma, jednak w przypadku Enemy Territory idealnie sprawdza się stare porzekadło mówiące, że „prostota jest genialna”. Połączenie przejrzystych zasad rozgrywki z formułą klasycznego FPS-a okazało się być strzałem w dziesiątkę. Spoiwem dla tych dwóch elementów jest konieczność ścisłej kooperacji w obrębie zespołu, albowiem pojedynczy gracz niewiele tu zdziała poza nabijaniem kolejnych fragów, a przecież nie o to w Enemy Territory chodzi.
Kupą mości panowie!
Konieczność współpracy z innymi graczami wynika przede wszystkim z systemu klas postaci. Do naszej dyspozycji oddano pięć profesji wśród, których znajdziemy żołnierza, sanitariusza, inżyniera polowego, dowódcę i szpiega. Rzecz jasna każdy z wojaków ma do zaoferowania zestaw unikalnych zdolności, które znajdują zastosowanie w różnych sytuacjach na wirtualnym polu bitwy.
Żołnierz to podstawowa siła uderzeniowa każdego zespołu, jego atutem jest możliwość korzystania z ciężkiego sprzętu. Do zadań sanitariusza należy leczenie rannych kompanów oraz składanie do kupy tych, którzy padli od kul nieprzyjaciela. Inżynier polowy to najważniejszych członek każdego oddziału, ponieważ tylko on potrafi podkładać i rozbrajać bomby, naprawiać pojazdy oraz wznosić rozmaite struktury (mosty, gniazda cekaemów, zasieki). Dowódca zaopatruje ludzi w niezbędną amunicję oraz wzywa wsparcie ogniowe (artyleria lub nalot), z kolei specjalnością szpiega jest uskutecznianie szeroko pojętej dywersji.
Od wybranej klasy postaci zależy także uzbrojenie, z którego możemy skorzystać. W sumie dostępny w grze zestaw gnatów obejmuje piętnaście sztuk uzbrojenia. W podręcznym arsenale znajdziemy m.in. karabin maszynowy MG-42; Panzer Faust; pistolety maszynowe Thompson M1A1, MP-40, Sten Mark II; karabiny M1 Garand i K43 (także w wersjach snajperskich); pistolety Luger i Colt 1911, granaty oraz standardowy nóż. Poza tym niektóre klasy mają dostęp do specjalnego sprzętu jak dynamit, odpalany radiowo ładunek wybuchowy, miny, lornetka (pozwala wypatrywać miny lub wzywać artylerię), granat dymny lub magiczna strzykawka, która w tajemniczy sposób przywraca do życia poległych towarzyszy broni.
Standardowo gra oferuje sześć map podzielonych na dwie kampanie, które rozgrywają się na terenie Europy i Afryki Północnej. Każdy z etapów wymaga od uczestników wykonania całego szeregu ściśle sprecyzowanych czynności, które doprowadzą do zwycięstwa lub porażki jednej ze stron. Dla przykładu na jednej z map Amerykanie muszą doprowadzić czołg pod bramy wrogiego składu z paliwem, aby ten zniszczył masywne wrota i tym samym umożliwił wtargnięcie do środka. Zanim jednak do tego dojdzie, wcześniej muszą oni zbudować przeprawę przez rzekę oraz dopilnować, aby maszyna dotarła na miejsce w jednym kawału. Drużyna przeciwna może opóźniać marsz wroga m.in. poprzez minowanie terenu, stawianie barykad lub wysadzanie w powietrze istotnych struktur (np. most).
W trudniejszej sytuacji zawsze jest drużyna atakująca, której członkowie muszą wykazać się dużym zgraniem, aby sprawy potoczyły się pomyślnie dla ich zespołu. Dodatkowymi kłodami rzuconymi pod nogi graczy jest limit czasowy, w którym trzeba się zmieścić z wykonaniem zadania oraz dosyć długi czas respawnu (od 20 do 30 sekund), który często potrafi przyczynić się do klęski jednej z drużyn. Tutaj z pomocą przychodzi możliwość przejmowania wrogich bunkrów lub konstruowania prowizorycznych baz wypadowych w specjalnie wyznaczonych do tego miejscach (stacja radiowa), co nieco skraca czas odrodzenia i poprawia ogólny komfort rozgrywki.
Poza kooperacją, w osiągnięciu sukcesu pomagają także specjalne zdolności poszczególnych żołnierzy. Za likwidowanie wrogów, realizowanie wytycznych oraz wykonywanie czynności związanych z profesją danego żołnierza otrzymujemy punkty doświadczenia, których odpowiednia ilość podnosi nasze możliwości w tej specjalizacji oraz rangę w hierarchii wojskowej. Korzystanie z określonych przywilejów jest dodatkowo regulowane przez specjalny pasek energii, który po każdorazowym wykonaniu czynności specjalnej stopniowo regeneruje swój stan. Niestety wypracowane w pocie czoła punkty i rangi przepadają wraz z końcem każdej kampanii, co jednak ma w sobie taki plus, że pozwala się w końcu oderwać od gry.
W praktyce Enemy Territory prezentuje się rewelacyjnie. Standardowy pakiet map jest zaskakująco grywalny. Wszystkie lokacje zostały zaprojektowane z pomysłem, dzięki czemu prawie zawsze mamy co najmniej dwie drogi do osiągnięcia celu oraz gwarancję zachowania odpowiedniego tempa rozgrywki. Misje, które przyjdzie nam wykonać są ciekawe, albowiem będziemy m.in. niszczyć skład paliwa i wrogą artylerię (w tym wielkie działo kolejowe), kraść ważne dokumenty, skrzynie ze złotem lub części prototypowego radaru.
Obok świetnego gameplayu o sile tej gry stanowią także jej fani, którzy wyprodukowali wprost przytłaczającą ilość dodatkowego contentu. W sieci wprost roi się od całej masy map, skinów oraz rozmaitych modów wprowadzających do rozgrywki ciekawe innowacje. Co jednak najważniejsze, pomimo tych siedmiu lat na karku, scena Enemy Territory nadal ma się doskonale, dzięki czemu o każdej porze dnia i nocy jest z kim zagrać.
Technikalia i podsumowanie
Za wizualną stronę gry odpowiada trzecia generacja silnika id Tech, który na owe czasy oferował zadowalające efekty oraz jakość grafiki. Dziś naturalnie nie robi to już takiego wrażenia, jak te kilka lat temu, ale gwarantuję wam, że już po kilkudziesięciu minutach spędzonych w grze przestaniecie zwracać uwagę na nieco przestarzałą oprawę. Od strony dźwiękowej jest dobrze. Spluwy brzmią jak należy, muzyki poza tą z menu nie uświadczymy, zaś na potrzeby szybkiej komunikacji przygotowano wiele przydatnych odzywek, które możemy wybrać z listy na voice-chacie (np. „I need ammo!”).
Wolfenstein: Enemy Territory to produkcja niezwykle udana, zaś w połączeniu z licencją freeware oraz prężnie działającą społecznością fanów niemal idealna, jak na swoje i nawet obecne czasy. Jeżeli macie ochotę odsapnąć od tych przesyconych bajerami współczesnych shooterów i zasmakować nieco oldschoolowej rozwałki ze szczyptą taktyki, to Enemy Territory jest grą dla was. Moja ocena to w pełni zasłużone 9 na 10.
recenzja dodana przez:
mnq
który uważa że gra ma takie plusy i minusy
+ ZA DARMO
+ grywalna jak diabli
+ zróżnicowane klasy postaci
+ rozbudowany arsenał broni
+ pionierski system doświadczenia
+ świetnie zaprojektowane mapy
+ całe mrowie fanowskich dodatków i modyfikacji
− zbyt długi czas respawnu
− grafika nieco się zestarzała
Ocena wszystkich
recenzentów
9.0
Grafika 70%
Dźwięk 80%
Gameplay 90%
Pawelix: Podaj rękę, abym mógł wstać (PC)
Snoopek: Co można zrobić z osobą zalagowaną... (PC)
mnq: Wolfenstein: Enemy Territory - 10 (PC)
mnq: Wolfenstein: Enemy Territory - 08 (PC)

