Gaminator. Gry online.

graj lub zgiń
Szukaj

Jesteś tutaj pierwszy raz. Bardzo nam miło. Zarejestruj się, aby zyskać dostęp do największej bazy video o grach, możliwości wrzucania swoich treści, a także do systemu podpowiadania gier – Game Connect.

Logowanie

Zamknij Wyślij uwagę
 

Sam & Max: Season 1 (PC)

Lubię to! 4

Premiera: nie znamy jeszcze daty premiery

Ocena użytkowników: bardzo dobra

4 osób chce zagrać w tą grę

miejsce w rankingu: n.a.

Deweloper: Telltale Games Dystrybutor: CD Projekt Wydawca: JoWooD

 

Gatunek: Przygoda Cechy gry: Wolna kamera

Moja ocena: 1 2 3 4 5

 

grasz?
close

Game market

zgłoś tę grę

Na tę platformę mamy: 17 screenów, 1 video, 3 recenzji, 3 newsów,

Eksplozja absurdu!

[ zobacz inne recenzje 3 ]
Najlepsza recenzja dodana przez Chimaira Chimaira
Stary ale prawdziwy to frazes. Jaki? Ano ten, że każdy, kto twierdzi jakoby przygodówki wymarły, powinien dostać w mordę. Nie inaczej jest i w tym przypadku, dlatego wybaczą czytelnicy przywołanie tego starego tekstu, ale naprawdę warto. Dlaczego? Oto przed nami Sam&Max Season 01, w polskiej wersji językowej. Przyjrzyjmy się nieco bliżej...

Chimaira

Płaczę...



Korzenie tych dwóch zwariowanych bohaterów sięgają lat 80-tych, zaś człowiek odpowiedzialny za tę szaloną parkę to Steve Purcell, komiksowy twórca pierwocin Sama i Maxa. Gra, o której dziś mowa, to właściwie kolejna produkcja z psem i królikiem w roli głównej. Poprzednią wydano w 1993 roku i pewnie już nikt o niej nie pamięta... Tyle gwoli kronikarskiego obowiązku, zajmijmy się teraz rzeczywistym tematem, czyli pierwszym sezonem Sam&Max. Pierwszym, ktoś zapyta? Ano tak. Twórcy doszli do wniosku, że wypuszczanie jednej długiej gry przygodowej się w dzisiejszych czasach nie opłaca i podzielili główny wątek fabularny na sześć odcinków, składających się na pełny sezon przygód naszych porąbanych bohaterów. Wszystkie epizody, za pewną opłatą, można było ściągnąć z internetu, w kolejności ich ukazywania się na rynku. Teraz jednakże, w naszym pięknym kraju możemy kupić bardzo ładne i bogate pudełkowe wydanie Sam&Max: Season 01. Jak sama nazwa wskazuje, CD-Projekt zebrał do kupy wszystkie odcinki i wrzucił w jedną zgrabną paczkę. Więcej, gra została całkowicie poddana polonizacji. Głównym bohaterom głosy podłożyli Wojciech Mann i Jarosław Boberek. Trzeba przyznać, że zrobili to fenomenalnie i gra zyskuje dodatkowych kolorków poprzez ich świetny voice-acting. Jakby tego było mało, produkcja owa została przetłumaczona w stylu choćby "Shreka". Co to oznacza w praktyce? Ano masę nawiązań do naszej rodzimej popkultury i ludzi znanych głównie z tego, że są znani. No właśnie. Bo cóż jest głównym atutem tej gry?

Wyję...



Na pewno nie jest to fabuła. Ani ona przesadnie skomplikowana, ani ciężka, ani znacząca dla całokształtu. Zwykle każdy odcinek kończy się małym "cliffhangerem", zaś rozwinięcie głównego wątku następuje stopniowo. Czegóż się zresztą spodziewać? Gdyby Sam&Max, tak jak jest teraz u nas, został wydany od razu jako całość, jego ukończenie zajmuje około ośmiu, może dziewięciu godzin. Z solucją zapewne znacznie krócej, a dłużej, jeśli nie daj Boże gdzieś się przytniemy. Tak czy inaczej, każdy z epizodów można skończyć w maksymalnie półtorej godziny. I jako się rzekło, fabuła ma tu naprawdę poślednie znaczenie, gdyż największą zaletą tej produkcji jest, nie zgadniecie, humor. Z początku może nieco trudno się w niego wstrzelić, ale gdy już się to uczyni, nie ma co zbierać z nieostrożnego gracza, który wpadł w sidła Sama i Maxa. Nasi bohaterowie walą dowcipami jak z rękawa, praktycznie każdy tekst może wywołać uśmiech na twarzy, niemal wszystkie dialogi są cięte, ostre i przesiąknięte absurdalnym humorem. Jak by tego było mało, kliknięcie na przedmiotach, które nie mają żadnego związku z aktywną grą też daje korzyści. A to uruchomi się krótki dialog, a znowuż Sam czy Max rzucą jakimś krótkim, acz mocnym tekstem... W tej grze opłaca się klikać na wszystkim nie dlatego, żeby popchnąć fabułę do przodu, ale by zobaczyć dodatkowe żarty i gagi naszych bohaterów.

Sikam...



Sama gra specjalnie trudna nie jest. Parę razy zdarzyło mi się utknąć na moment, ale i to tylko bardziej przez nieuwagę aniżeli poziom trudności. Ciekawostkę stanowi fakt, że niektóre zagadki są tworzone losowo, co teoretycznie mogło by zwiększyć szanse na chęć ukończenia Sam&Max jeszcze raz. Teoretycznie. W praktyce, gdy się już pozna wszystkie tajniki i zakamarki gry, przechodzenie jej po raz kolejny tylko dlatego, że niektóre zagadki się różnią, mija się z celem. Nie zmienia to faktu jednakże, że ta produkcja jest cholernie grywalna. I dobrze było czekać na taką paczkę, bowiem szczerze mówiąc byłoby wkurzające grać po półtorej godziny co jakiś czas.

...A to wszystko ze śmiechu!



Jak zaś prezentuje się Sam&Max od strony czysto technicznej? Całkiem nieźle. Grafika jest prosta, acz czytelna. Postacie są duże, wyraziste, choć czasem nieco kiepsko animowane. Plusem jest oczywiście szalony królik Max, który - gdy go najdzie ochota - pierdzi sobie spod pach, tudzież wyczynia inne wariactwa. Z grubsza jednakże nie ma się do czego przyczepić. Jest ładnie, absurdalnie, kolorowo, tak jak powinno być w kreskówkowej gierce z posmaczkiem dawnych lat. Muzyka zaś to osobna sprawa. Tu na dwoje babka wróżyła. Jeśli ktoś lubi klasyczny umcyk tudzież inne rockowe kawałki, srogo się zawiedzie. W tradycji porządnego kryminału, niemal wszystkie kawałki, jakie towarzyszą naszym zmaganiom z tajemnicami gry Sam&Max to pierwszorzędny jazz. Fakt, po dłuższej chwili, gdy często zmieniamy lokacje, potrafi troszkę wkurzyć, ale nie można odmówić ścieżce dźwiękowej swoistego geniuszu. Warto posłuchać nawet i osobno, zwłaszcza że jest to jeden z bonusów zamieszczonych w polskiej edycji gry.

Czas na słówko końcowe. Sam&Max to bardzo udana produkcja, w świetnym polskim wydaniu, z doskonałą polonizacją. Ale jest i wiele innych zalet. Przede wszystkim mocno absurdalny i wszędobylski humor przejawiany zarówno sytuacyjnie, jak i dialogowo. Dalej, świetna ścieżka dźwiękowa, pełna urokliwego jazzu, który do tego żartobliwego kryminału pasuje wręcz znakomicie. Jedyne co może przeszkadzać, to niestety dość krótki czas ukończenia całości. Ale... Przecież w zanadrzu kryje się już drugi sezon przygód zwariowanego duetu policji ochotniczej. Nic, tylko polecić!

Podobała Ci się recenzja? Jeśli tak kliknij "graj"

recenzja dodana przez: Chimaira Chimaira który uważa że gra ma takie plusy i minusy

+ Plusy

+  Humor!
+ Wyraziści bohaterowie
+ Prostota rozgrywki
+ Kolorowo i ładnie

Minusy

  Czas potrzebny na ukończenie
 Niekiedy kulawe animacje

dlatego Chimaira
ocenia tę grę na:

9

Grafika 80%

Dźwięk 100%

Gameplay 90%

Ocena wszystkich
recenzentów

8.3

Grafika 83%

Dźwięk 86%

Gameplay 86%

[ + dodaj screen ]

sir Mik: Usmiech proszę! (PC)

sir Mik: Pies, który jeździł...e...nosił graniaka (PC)

sir Mik: Boję się myszy! Aaaaa! (PC)

sir Mik: Typowe polskie dziecko... (PC)

Przejmij panowanie nad grą

Teraz

Użytkownicy, którzy lubią tę grę:

Gaminator.tv

Projekt dofinansowany ze środków Europejskiego Funduszu Rozwoju Regionalnego w ramach Programu Operacyjnego Innowacyjna Gospodarka