Call of Duty 4: Modern Warfare (PC)
Premiera Świat - 6 listopad 2007 Premiera Polska - 9 listopad 2007
Ocena użytkowników: bardzo dobra
19 osób chce zagrać w tą grę
miejsce w rankingu:3
Deweloper: Infinity Ward Dystrybutor: Licomp Empik Multimedia Wydawca: Activision
Gatunek: Akcja/Arcade Podgatunek: Strzelanka, Taktyczna Cechy gry: FPP
Tematyka: Wojenna, Rozgrywka: Singleplayer/Multiplayer
Game market
zgłoś tę grę
Platformy:52.8 zł
Na tę platformę mamy: 63 screenów, 14 video, 2 recenzji, 34 newsów,
Wojna nie powinna dawać tyle radości
[ zobacz inne recenzje 2 ] Najlepsza recenzja dodana przez
Political Fiction
Fabuła Call of Duty 4: Modern Warfare pełna jest typowych dla tego typu opowieści elementów. Mamy amerykańskich Marines oraz żołnierzy brytyjskiego SAS-u w roli protagonistów. Czarnymi charakterami są bliskowschodni rebelianci oraz rosyjscy ultranacjonaliści. Dla dodatkowego smaczku pojawia się też Czarnobyl, broń jądrowa, akty terroryzmu i nowoczesne uzbrojenie. Zaskakujące w tym daniu, pełnym dość typowych dla gatunku przypraw, jest to, że smakuje ono całkiem nieźle. Opowieść prowadzona jest sprawnie, ma kilka całkiem zaskakujących zwrotów akcji, nieco interesujących szczegółów oraz charakterystycznych postaci. Call of Duty 4 używa mocno filmowego stylu i chociaż oznacza to, że w grze uświadczymy sporo skryptowanych zdarzeń, to trudno jest narzekać, ponieważ wrażenia są świetne. Niby tylko biegamy i strzelamy, ale odczucie jest takie, jakbyśmy co chwila robili coś innego.
Akcja toczy się w kilku dość odmiennych miejscach. Głównymi teatrami działań jest bliżej nieokreślone, bliskowschodnie państwo, a także Rosja oraz Azerbejdżan. Chociaż drobny kawałek kampanii przenosi nas nawet w nieznaczną przeszłość, abyśmy we wspomnieniach jednego z bohaterów wykonali tajną misję na terenie strefy zamkniętej pod Czarnobylem. Przekradanie się oraz walka na terenie opuszczonego miasta Prypeć robi niesamowite wrażenie. Wystarczy pogrzebać w sieci, aby zobaczyć, iż twórcy wzorowali się na zdjęciach z tego porzuconego miejsca. Prawdę mówiąc odwzorowanie strefy zamkniętej podobało mi się w Call of Duty 4 bardziej niż w grze S.T.A.L.K.E.R., której akcja koncentrowała się na tych terenach.
Jak widać moje obawy, iż będę zmuszony do walki w kolejnym konflikcie odzwierciedlającym amerykańskie lęki przed islamskimi terrorystami, okazały się nieuzasadnione. O ile fabuła nieco ociera się o ten temat, to ma swoje własne, całkiem oryginalne, pomysły na współczesny konflikt. I dobrze, ponieważ różnorodność jest zawsze w cenie.
Standard perfekcyjny
Mechanika gry nie ma w sobie niczego oryginalnego ani nowego. Biegamy, chowamy się za osłonami, strzelamy, rzucamy granatami i tak dalej. Ponadto pociski penetrują trafiane obiekty, więc można zastrzelić przeciwnika przez odpowiednio cienką ścianę lub inną przeszkodę i ta możliwość odgrywa ogromną rolę zarówno w rozgrywce dla jednego gracza, jak i w trybie multiplayerowym. Jeszcze w żadnej grze nie zabiłem tylu wrogów przez ściany, bariery, stoły, parawany i inne, niezbyt grube obiekty. Nic nowego, ale Call of Duty 4 każdy z tych elementów ma zbalansowany i świetnie dopracowany. Trudno to nawet wyjaśnić, ale sposób poruszania się, siła broni, przedstawienie działania granatów czy zachowanie przeciwników, czyni omawiany tytuł niezwykle grywalnym. Bardzo trudno jest się oderwać od myszy i klawiatury podczas odgrywania swojej roli w tytułowych Współczesnych Działaniach Wojennych.
Arsenał dostępny do dyspozycji gracza jest ogromny i składa się z realistycznie odwzorowanego, współczesnego uzbrojenia piechoty oraz różnych nakładek jak granatniki czy celowniki. Niestety nie będziemy mieli okazji kierować jakimikolwiek pojazdami bojowymi, gdyż Call of Duty 4 wyraźnie koncentruje się na walce pieszej, ale kilka razy gracz może postrzelać z broni pokładowej różnych machin wojennych. Do ciekawszych sekwencji w grze należy misja, w której gracz osłania głównych bohaterów gry ostrzałem z samolotu i ogląda zdarzenia na ziemi w podczerwieni.
Call of Duty 4: Cień Czarnobyla
Takich smaczków w całej kampanii jest pełno i chociaż teoretycznie ciągle tylko biegamy oraz strzelamy, to wrażenie jest takie, iż co chwila robimy coś nowego. Będziemy bronić się pod Diabelskim Młynem na terenie Czarnobylskiej strefy śmierci, rozkładając miny i ostrzeliwując się z karabinu snajperskiego. Będziemy przekradać się między patrolami Rosjan na Rosyjskiej wsi i czołgać po polach nocą. Będziemy też rozbijać bojówki rebeliantów na ulicach miast Bliskiego Wschodu. Każda z tych sekwencji jest dynamiczna i nie pozwala ani przez moment na to, aby poziom adrenaliny opadł nam zbyt nisko. Rozgrywka jest skonstruowana po mistrzowsku i chociaż wypełniona skryptami, to łatwo można twórcom gry to wybaczyć kiedy doświadczy się filmowego efektu, który osiągnęli. Kampania dla pojedynczego gracza ma tak naprawdę tylko jedną wadę. Jest dość krótka, gdyż doświadczony miłośnik FPS-ów ukończy ją w 6 do 9 godzin, w zależności od wybranego stopnia trudności. Pewnym bonusem jest to, że po ukończeniu przygody odblokowany zostaje tryb zręcznościowy, który polega na szybkim przechodzeniu tych samych map, posiadając ograniczoną ilość żyć i zdobywaniu punktów za zabijanie wrogów oraz mnożników tychże, jeśli uda się unieszkodliwiać ich wielu w krótkich odstępach czasu.
Techniczna strona gry stoi na wysokim poziomie. Owszem, Call of Duty 4 nie jest tak ładne, jak Crysis, ale też i wymagania sprzętowe ma o wiele niższe, a przy tym mimo wszystko wygląda całkiem realistycznie. Warstwa dźwiękowa wykonana została perfekcyjnie na każdym poziomie. Dźwięki broni, eksplozje, ożywiające bohaterów głosy oraz dynamiczna muzyka sprawiają, iż naprawdę nietrudno zagłębić się w ten fikcyjny konflikt zbrojny, który prezentuje gra.
Minister Zdrowia ostrzega: CoD4 uzależnia
Call of Duty 4 może mieć świetną kampanię dla pojedynczego gracza, ale to, co naprawdę zagraża zdrowiu graczy, to tryb sieciowy. Słyszeliście, że uzależnia? To prawda. Niby tu też nie ma nic oryginalnego, bo tryby gry są dość klasyczne. Deathmatch, Deathmatch Drużynowy, Sabotaż oraz Znajdź i Zniszcz, a także Dominacja i Sztab. Deathmatchów nie trzeba tłumaczyć, ale ciekawostką jest to, że gracz, któremu uda się zabić kilku przeciwników bez umierania, może uruchomić radar, wezwać helikopter, siejący śmierć z nieba, oraz zarządzić nalot na określoną pozycję. Różne ilości fragów dają różne możliwości, więc w drużynowej rozgrywce jeden gracz może na przykład wykorzystać radar, aby ustalić położenie wroga, a drugi wezwać nalot na tę pozycję. Te możliwości są także aktywne we wszystkich pozostałych trybach gry. Sabotaż oraz Znajdź i Zniszcz polegają na transportowaniu i podkładaniu bomb w pewnych ustalonych miejscach. W Dominacji rozgrywające drużyny starają się zdobyć oraz utrzymać pod kontrolą pewne określone punkty na mapie. W Sztabie tymczasem każda drużyna próbuje dotrzeć do pewnej, zmieniającej od czasu do czasu położenie, lokacji, zawierającej laptop i przejąć nad nią kontrolę. W niektórych trybach gracze odradzają się w pobliżu swoich kolegów z drużyny, w innych respawny zablokowane są do końca rundy, co wymusza ostrożność. Zasady wszystkich trybów są proste, klasyczne, ale i przez to sprawdzone.
Tempo rozgrywki jest szybkie, ale siła broni wymaga ostrożności, chowania się za osłonami i dość taktycznego podejście do walki. W Call of Duty 4 nie zobaczycie skaczących dookoła graczy, którzy poruszają się unikami. Mechanika gry na to nie pozwala i bardzo dobrze. Żołnierze poruszają się po mapie inteligentnie, nie wystawiają się na odstrzał i celnie strzelają. No, przynajmniej ci, którzy chcą mieć szansę na wygraną.
Kolejny poziom, kolejna klasa
Klasy postaci to pomysł dość modny w ostatnich czasach, więc i tutaj nie mogło ich zabraknąć. O ile jednak mamy w omawianym tytule kilka podstawowych, predefiniowanych klas, takich jak żołnierz z ciężkim karabinem maszynowym czy strzelec wyborowy, to gracze mają możliwość tworzenia swoich własnych klas postaci. Polega to na wyborze uzbrojenia, nakładek na nie oraz specjalnych zdolności, takich jak zwiększona siła penetracji ścian przez pociski, możliwość rzucenia na ziemię granatu przed śmiercią czy zabrania na pole bitwy dodatkowych materiałów wybuchowych i tak dalej.
Nie wszystkie te elementy są dostępne od początku. W każdym rozgrywanym, multiplayerowym meczu nasz profil zdobywa punkty doświadczenia, a dzięki nim dodatkowe poziomy. Ponadto dostępne są różne wyzwania, polegające, na przykład, na zabiciu pewnej ilości przeciwników z danej broni. Każde zrealizowane wyzwanie oraz każdy kolejny poziom doświadczenia odblokowuje nowe umiejętności i bronie czy nakładki na nie, a to z kolei zwiększa możliwości kreowania klas postaci.
Wysokopoziomowi gracze będą oczywiście mieć dostęp do większej ilości opcji, ale dana klasa i tak ma określoną ilość umiejętności oraz broni, więc niemożliwe jest stworzenie klasy, która umożliwiałaby przesadną dominację nad niskopoziomowymi graczami. Kolejne poziomy oznaczają większą różnorodność, ale niekoniecznie większą siłę ognia i to zapobiega zachwianiu zbalansowania gry.
Właśnie ta możliwość podnoszenia możliwości swoich klas oraz zdobywania nowych broni i umiejętności czyni multiplayer Call of Duty 4 tak wciągającym i uzależniającym. Po prostu trudno jest się powstrzymać od kolejnej partyjki, przybliżającej nas do kolejnego poziomu i kolejnych możliwości kreacji klas.
Poza różnymi trybami gry, mamy też możliwość uruchomienia dwóch modyfikacji mechaniki rozgrywki. Włączenie Starej Szkoły przemienia rozgrywkę w coś bardziej przypominającego klasyczne strzelanki. Klasy postaci przestają istnieć, bronie i umiejętności stają się podnoszonymi na mapie obiektami, a sami gracze poruszają się szybciej i skaczą wyżej. Tak, fani Unreal Tournament czy Quake'a znajdą tu coś dla siebie. Z drugiej strony skali jest modyfikacja zwana Hardcore, która usuwa większość HUDa, włączając w to celownik, a przy tym zwiększa zabójczość broni. Dzięki temu gra staje się o wiele bardziej realistyczna, trudniejsza i wymusza jeszcze bardziej taktyczne podejście do walki. Mnie ta forma mechaniki gry bardzo przypadła do gustu. Ciekawostką jest możliwość włączenia obydwu tych modyfikacji jednocześnie co przeobraża rozgrywkę w szybką i bardzo zabójczą jatkę dla prawdziwych twardzieli.
Werbelki
To nie innowacyjność czyni Call of Duty 4 grą genialną. Nie ma w nim nowych rozwiązań, zaskakujących trybów gry, a nawet świetnych pojazdów. Twórcy omawianego tytułu skoncentrowali się na stworzeniu możliwie najbardziej grywalnej, pierwszoosobowej strzelanki pieszej i osiągnęli ogromny sukces. Siłą tej gry jest perfekcja wykonania i niesamowite zbalansowanie rozgrywki, która przynosi tyle satysfakcji, ile tylko może przynosić FPS-owe strzelanie i rzucanie granatami. Właśnie za tę jakość - miód, wylewający się z każdego aspektu wirtualnej walki - Call of Duty 4: Modern Warfare dostaje ode mnie 10/10. Wojna naprawdę nie powinna dawać tyle radości.
recenzja dodana przez:
quaz
który uważa że gra ma takie plusy i minusy
+ realistyczna grafika
+ świetne dźwięki, głosy, muzyka
+ perfekcyjna rozgrywka
+ uzależniający multiplayer
+ doświadczenie i klasy postaci
+ penetracja ścian przez pociski
+ filmowy klimat opowieści
+ niezła fabuła
− hmm, krótka kampania dla pojedynczego gracza?
Ocena wszystkich
recenzentów
10
Grafika 90%
Dźwięk 90%
Gameplay 100%
Mario1447: Helikopterki... (PC)
Kirq: Przeciwlotka grzeje za murem (PC)
Kirq: Marines prowadzą ogień z budynku (PC)
Kirq: Snajper na Overgrown (PC)
Postacie [6]
- Nazwa: Beretta 92FS
- A.K.A.: Beretta M9
- Typ: Broń
- Nazwa: Colt M1911
- Typ: Broń
- Nazwa: Ghost
- Typ: Osoba
- Nazwa: H&K MP5
- Typ: Broń
- Nazwa: M16
- A.K.A.: Narzędzie Demokracji, Armalite, Emka
- Typ: Broń
- Nazwa: AK-47
- A.K.A.: AK47, Kałasznikow, KBK AK, Kałach
- Typ: Broń












