Gaminator. Gry online.

graj lub zgiń
Szukaj

Jesteś tutaj pierwszy raz. Bardzo nam miło. Zarejestruj się, aby zyskać dostęp do największej bazy video o grach, możliwości wrzucania swoich treści, a także do systemu podpowiadania gier – Game Connect.

Logowanie

Zamknij Wyślij uwagę
 

Prince of Persia: Dwa Trony (PC)

Lubię to! 38

Premiera Świat - 1 grudzień 2005 Premiera Polska - 23 luty 2006

Ocena użytkowników: bardzo dobra

6 osób chce zagrać w tą grę

miejsce w rankingu:51

Deweloper: Ubisoft Dystrybutor: Cenega Polska Wydawca: Ubisoft

 

Gatunek: Akcja/Arcade Cechy gry: TPP

Tematyka: Fantasy, Rozgrywka: Singleplayer

Moja ocena: 1 2 3 4 5

 

Game market

zgłoś tę grę

Na tę platformę mamy: 55 screenów, 8 video, 3 recenzji,

Dwa trony, jeden cel

[ zobacz inne recenzje 3 ]
Najlepsza recenzja dodana przez Ingmar Ingmar
Oto Prince of Persia: The Two Thrones. Gra, która miała zadowolić wszystkich: fanów fenomenalnej jedynki, mrocznego sequela i zupełnych nowicjuszy. Ambitnie. Co otrzymaliśmy? Wspaniałe zwieńczenie trylogii czy marną próbę wzbogacenia się na znanej marce? Zapraszam.

Adam "Ingmar" Jank

Fabularne koło


"Dwa Trony" kontynuują historię Księcia Persji i jego zmagań z przeznaczeniem. Nasz protagonista zwycięża Dahakę, ratuje piękną Kaileenę i wyrusza w podróż powrotną do Babilonu. Niestety, rodzime progi "nieco" się zmieniły: miasto zostało najechane przez wrogą armię, mieszkańcy trafili do niewoli, a król zaginął. Jakby tego było mało - łódź królewicza trafia na dno, w wyniku czego Cesarzowa wpada w ręce wroga. Obraz nędzy i rozpaczy? A to dopiero początek! Dość powiedzieć, że nasza koleżanka dopełnia żywota na ołtarzu ofiarnym, przekazując swoją moc niejakiemu Wezyrowi, a poprzez fatalny splot wydarzeń Książę zostaje zainfekowany piaskami czasu.

Ogółem rzecz biorąc: fabuła wciąga, choć prezentuje dość naiwny, typowy dla baśni, obraz czarno-białej rzeczywistości. Zmagamy się ze złem wcielonym, przechodzimy duchową przemianę, ratujemy księżniczki i tak dalej. To nie porywające realia, przepełnione dwuznacznymi osobistościami. Co bynajmniej nie oznacza, że jest nudno! Monotonię przerywają udane dialogi i błyskotliwe komentarze. Zaraz, zaraz... z kim to Książę może rozmawiać? Odpowiedź jest bardzo prosta: z samym sobą. Z powodu skażenia piaskami czasu nasz bohater zapadł na rozdwojenie jaźni. Do głosu doszła ponura część osobowości, negatywne alter ego, Mroczny Książę. Pierwszorzędny pomysł. Nie dość, że przechodzenie większości etapów zręcznościowych umila nam rozmowa, to jeszcze otrzymaliśmy drugą grywalną postać!

Skradaj się...


Podobnie jak w poprzednich odsłonach serii, gameplay został podzielony na dwie części: przechodzenie etapów zręcznościowych oraz eliminację przeciwników. "Eliminacja" to słowo-klucz, bowiem tym razem nie musi się ona ograniczyć do bezpośredniej walki. Możemy pozbywać się wrogów w zupełnie nowy sposób - po cichu, za pomocą systemu szybkich zabójstw. Do przeprowadzania egzekucji posłuży nam Sztylet Czasu i... wrodzona zręczność, gdyż zakrzywione miecze trafiły na dalszy plan. Pewnie, nadal możemy ich używać, ale nie jest to rozwiązanie ani szczególnie ciekawe, ani zbyt wygodne. Przeszkodami są design poziomów, zachowanie wrogów i wykonanie owych potyczek. Choć zastosowano fenomenalny system z Warrior Within, to rozpętanie masakry nie oferuje już takich pokładów satysfakcji. Sztylet ma mały zasięg, druga broń zadziwiająco szybko się psuje, wrogowie częściej i skuteczniej blokują, a krwawe dekapitacje trafił przysłowiowy szlag.

Trudno, pozostało wcielenie się w skrytobójcę. Muszę przyznać, że ten element wykonano całkiem porządnie, lecz od ideału dzieli go pewna przepaść. Ale po kolei. Wystarczy że zajdziemy wroga od tyłu i naciśniemy stosowny przycisk, a aktywuje się widowiskowa sekwencja ciosów. Wyprowadzenie każdego z nich wymaga kliknięcia myszą, co być może nie wydaje się najbardziej porywającym zajęciem, ale wyszło zaskakująco dobrze. Jest widowiskowo i intuicyjnie, więc w czym szkopuł? Zasadnicze problemy są dwa: powtarzalność animacji i fatalna sztuczna inteligencja oponentów. Dawno nie widziałem równie tępych strażników. Już w starodawnym Thiefie spisywali się znacznie lepiej. Przeciwnicy w "Dwóch Tronach" to banda ślepych, głuchych przygłupów, niepotrafiących dostrzec oczywistych zmian w świecie zewnętrznym. Nie usłyszą walki toczącej się na sąsiedniej platformie, jęków zarzynanego kompana, nie zauważą zniknięcia kolegów, ani Księcia zwisającego z barierki obok której stoją. Gra się przyjemnie i beztrosko, ale nie ma co liczyć na pokłady adrenaliny, podsycanej niepewnością.

Skacz i wymachuj łańcuchem!


Co się tyczy systemu akrobacji - wprowadzono trochę nowości, lecz daleko im do miana "fundamentalnych zmian". Ot, kolejna porcja widowiskowych, karkołomnych sztuczek. W dalszym ciągu biegamy po ścianach, skaczemy między kolumnami, balansujemy na skalnych krawędziach i wracamy na powierzchnię ziemi przy pomocy kotar. Nowością są specjalne dziury w ścianach, pozwalające przedłużyć bieg, pionowo zwisające łańcuchy oraz okiennice, które posłużą nam do skakania pod kątem.

Warto także wspomnieć o ruchach ekskluzywnych dla mrocznego alter ego - korzystania z wysoko podwieszonych belek i pochodni, które osiągniemy jedynie za pomocą łańcucha. Właśnie! Mrocznego Księcia wyróżnia coś więcej, niźli ponura aparycja. Jego podstawową bronią jest długi łańcuch sztyletów, zaczepiony o lewą rękę. I choć nie mam pojęcia, w jaki sposób można opanować walkę czymś tak egzotycznym i nieporęcznym, to Książę zdaje się nie mieć z tym większych problemów. Wywijamy mordercze, widowiskowe combosy, rzucamy na kolana najtwardszych przeciwników w sposób przyjemny i prosty w opanowaniu. Paradoksalnie, walka za pomocą łańcucha jest dużo przyjemniejsza niż duet: sztylet plus miecz. Co jest efektem zamierzonym - etapy przechodzone w skórze Mrocznego Księcia są bardziej zaludnione i lepiej przystosowane do stosowania rozwiązań siłowych. Szkoda tylko, że są tak nieliczne i zwyczajnie krótkie.

Wymieniając elementy zręcznościowe, nie sposób pominąć wyścigów rydwanów. To zupełnie nowy pomysł, do którego podchodziłem z dużą dozą sceptycyzmu. Postać Księcia Persji kojarzyła mi się z akrobatą, wojownikiem, a nawet skrytobójcą, ale na pewno nie z jeźdźcem. I, cóż, obawy okazały się częściowo uzasadnione, choć mogło skończyć się znacznie gorzej. Poziomy spędzone na pokładzie rydwanu prezentują się naprawdę ładnie, a dzięki możliwości cofania czasu nie wywołują nadmiernych ilości frustracji. Tym niemniej sterowanie powinno być mniej toporne, a ilość ścian z którymi można wejść w zderzenie czołowe - zredukowana o połowę. Większe urozmaicenie przejeżdżanych tras także by nie zaszkodziło.

Jasno i kanciasto


Akcja "Dwóch Tronów" została osadzona w Babilonie, stolicy potężnego antycznego królestwa. Książę wreszcie wyszedł na świeże powietrze, co jest miłą odmianą po tych wszystkich pałacach i fortecach. Gra perfekcyjnie imituje uczucie rozległego świata, osadzając wydarzenia na dachach domów, świątyń i gmachów, z których podziwiamy rozległą perspektywę. Co prawda nie możemy ani o krok zboczyć z ustalonej ścieżki, ale nie stanowi to szczególnego problemu. Postępy wydają się być naturalne, a przeskakiwanie od dachu do dachu jest naprawdę fajne. Niestety, to nadal szalenie liniowa i oskryptowana gra. "Rodzaj" Księcia jest na stałe przypisany do konkretnych lokacji, wrogowie nie zmieniają raz obranych ścieżek, a przemieszczanie się pomiędzy kolejnymi platformami odbywa się po jedynej, słusznej drodze.

Od strony graficznej zwieńczenie trylogii prezentuje się porządnie. Tekstury wyglądają naprawdę nieźle, animacja zachwyca, podobnie jak rozległe, jasne lokacje. Jedynym problemem są zbliżenia, która dość często przewijają się w cut-scenkach. Brak wygładzania daje po oczach, a oglądanie nienaturalnych krawędzi z bliska nie należy do przyjemnych. Podobnie jak widok włosów przenikających przez twarz i kończyny - obraz co rusz serwowany nam w czasie gestykulacji.

Oprawa dźwiękowa trzyma poziom. Wspomniane na początku dialogi zostały świetnie odegrane i być może właśnie to sprawiło, że ich słuchanie jest tak przyjemne. Aktorzy przyłożyli się do swoich zadań, a na szczególne wyróżnienie zasługuje pan podkładający głos Mrocznemu Księciu - cięty, ironiczny, złośliwy - sprawiający, że aż chciałoby się zrobić coś niegodziwego. Ścieżka muzyczna The Two Thrones całkowicie odcięła się od cięższego, gitarowego dziedzictwa swych poprzedników. Otrzymaliśmy porządny zestaw utworów, utrzymanych w egzotycznym, wschodnim brzmieniu. Miast ostrych riffów do walki zagrzewają nas dźwięki bębnów - i muszę przyznać, że tak jest lepiej.

Dwa trony, jeden cel


Prince of Persia: The Two Thrones wprowadza sporo nowych, dobrych pomysłów i garściami czerpie z dorobku poprzedników, wybierając najlepsze rozwiązania. Mamy tu wszystko: wciągającą, baśniową opowieść, wspaniały system walki, porywające akrobacje, szybkie zabójstwa, dwie grywalne postacie, klimatyczną oprawę dźwiękową, ładne, rozległe lokacje, a nawet możliwość jazdy rydwanami. W teorii - gra idealna. A w praktyce? Liniowa, oskryptowana, kanciasta, miejscami niewygodna i wyposażona w naprawdę głupich strażników. Diabelnie grywalny tytuł, który sporo traci na braku mistrzowskiego szlifu. Ode mnie dostaje solidną ósemkę, ale osoby niezrażone głupotą SI mogą dorzucić kolejne oczko.

Podobała Ci się recenzja? Jeśli tak kliknij "graj"

recenzja dodana przez: Ingmar Ingmar który uważa że gra ma takie plusy i minusy

+ Plusy

+  Grywalność!
+ Mroczny Książę
+ System szybkich zabójstw
+ Nowa, lepsza ścieżka dźwiękowa
+ Ładne lokacje

Minusy

  Fatalna SI strażników
 Bezpośrednia walka bywa niewygodna
 Frustrujące wyścigi rydwanów
 Powtarzalność animacji szybkich zabójstw

dlatego Ingmar
ocenia tę grę na:

8

Grafika 70%

Dźwięk 90%

Gameplay 80%

Ocena wszystkich
recenzentów

8.3

Grafika 73%

Dźwięk 83%

Gameplay 90%

[ + dodaj screen ]

m461k: Ale przeciąg... (PC)

m461k: Gramy na dwa fronty (PC)

m461k: Aż płonę z tego pożądania (PC)

m461k: White power! (PC)

Postacie [2]

Książę
Wezyr
  • Nazwa: Wezyr
  • Typ: Osoba
Przejmij panowanie nad grą

Teraz

Użytkownicy, którzy lubią tę grę:

Gaminator.tv

Projekt dofinansowany ze środków Europejskiego Funduszu Rozwoju Regionalnego w ramach Programu Operacyjnego Innowacyjna Gospodarka