Prince of Persia: Dusza Wojownika (PC)
Premiera Świat - 30 listopad 2004 Premiera Polska - 9 grudzień 2004
Ocena użytkowników: bardzo dobra
3 osób chce zagrać w tą grę
miejsce w rankingu:37
Deweloper: Ubisoft Dystrybutor: Cenega Polska Wydawca: Ubisoft
Gatunek: Akcja/Arcade Podgatunek: Bijatyka, Platformówka Cechy gry: TPP
Tematyka: Fantasy, Rozgrywka: Singleplayer
Game market
zgłoś tę grę
Na tę platformę mamy: 44 screenów, 6 video, 2 recenzji,
Do tej baśni zawitał mrok...
[ zobacz inne recenzje 2 ] Najlepsza recenzja dodana przez
Madt
Jak się okazuje, zabawy z czasem w poprzedniej części (Piaski Czasu) wcale nie skończyły się dla księcia sielankowo. Ścigany przez Dahakę, demona strzegącego linii czasu, dowiaduje się, że czeka go nieuchronna śmierć. Zrozpaczony wyrusza na wyspę, na której stworzono piaski czasu, aby temu zapobiec. Książę chce odmienić swój los, a droga do tego nie będzie łatwa. Już na samym wstępie okazuje się, że nie tylko demonowi zależy na jego śmierci. Fabuła jest wciągająca od samego początku, a my z zaciekawieniem śledzimy dalszy jej przebieg.
Pierwszą rzeczą, która zwraca uwagę po rozpoczęciu rozrywki, jest zmiana wyglądu tytułowego bohatera. Wesoły i pełen optymizmu chłoptaś z Piasków Czasu odszedł w zapomnienie. Czarne włosy, blizny, tatuaż(e) i posępna mina – oto nowy wizerunek księcia. Skąd ta metamorfoza? Dowiemy się już wkrótce dzięki nadchodzącym Zapomnianym Piaskom. W każdym razie pewnym jest, że ta zmiana mocno wpłynęła na klimat rozrywki. Oczywiście nie tylko wygląd księcia uległ znacznym modyfikacjom. Zmieniło się niemalże wszystko – przeciwnicy, lokacje i bohaterowie poboczni. Jeśli lubicie baśniowe klimaty, rozczarujecie się.
Sama rozgrywka prezentuje się bardzo podobnie jak w przypadku poprzedniej odsłony. Przechodzimy najeżone pułapkami odcinki zabudowań na wyspie, co jakiś czas walcząc z grupami przeciwników lub jednym mocniejszym. Wśród przeszkód wymienię chociażby wszelkiej maści ostrza, kolce, wysuwające się kamienne bloki, czekające na to by rozgnieść księcia. Nasz bohater jest jeszcze bardziej zwinny niż w Piaskach czasu. Oprócz biegania po ścianach, skakania na duże odległości czy wspinania się bez krzty wysiłku potrafi jeszcze kilka nowych rzeczy. Nie zabrakło również manipulacji czasem, dzięki czemu znowu możemy go cofać, a także spowalniać, oczywiście w granicach zdrowego rozsądku. Coś się jednak zmieniło… Walki są bardziej widowiskowe, bogatsze w combosy i ciekawsze niż w Piaskach Czasu, no i oczywiście dosyć krwawe. Czasami kamera w zwolnionym tempie i różnych ujęciach pokazuje takie momenty jak odcięcie głowy, czy rozpołowienie przeciwnika na dwie części. Na uwagę zasługuje też fakt, że nasz bohater może walczyć dwiema broniami. Pierwsza z nich to zawsze miecz (niezniszczalny, kilka razy w grze dostajemy nowy, lepszy). Druga zaś to broń, którą możemy podnieść np. po pokonanym przeciwniku (po jakimś czasie ulega zniszczeniu) i nie jest to wyłącznie miecz, bo możemy używać także toporów, młotów, sztyletów i innych. Oczywiście to już nasza sprawa, czy chcemy, by książę używał podwójnego oręża. W każdym razie niektóre ataki są dostępne kiedy posiada drugą broń, a inne kiedy jej nie ma.
Lokacje również prezentują wyższy poziom, a dzięki portalom, które cofają nas do przeszłości, robią ogromne wrażenie. Tak, akcja w Duszy Wojownika dzieje się w dwóch wymiarach czasowych. Dzięki kilku specjalnym portalom możemy zwiedzić ruiny zamku i ujrzeć czasy jego świetności. Oczywiście te same lokacje w dwóch różnych wymiarach pokonuje się inaczej i w żadnym wypadku nie ma wtedy mowy o nudzie czy monotonii. Niestety, zdarza się, że kilka miejsc odwiedzamy więcej niż jeden raz w tym samym okresie – wtedy można trochę ponarzekać…
Oprawa audiowizualna gry jest dobrze dostosowana do całej reszty. Od czasu premiery grafika co prawda trochę straciła na jakości, zresztą nawet wtedy nią nie zachwycała. Słabej jakości tekstury trochę gryzą w oczy, ale ogółem, dzięki poświacie i kilku efektom, całość prezentuje się całkiem przyjemnie. Lokacje są mroczne, nie obfitują w kolory. Jedynie od czasu do czasu, gdy wychodzimy poza mury zabudowań, mamy okazję do zobaczenia jaśniejszych barw. Tak czy siak, atmosfera w grze jest niezmiennie ponura. Na pewno pomaga w tym muzyka, którą może nie cały czas, ale dosyć często słyszymy. Na zmianę przygrywają nam przygnębiające, ciche melodie i mocne, metalowe kawałki, przy czym te drugie zdarzają się głównie podczas walk. Trzeba przyznać, że świetnie współgrają z krwawymi i dynamicznymi starciami.
Jak podsumować Duszę Wojownika? Z pewnością jest to gra znacznie różniąca się od poprzednika, przede wszystkim bardziej wciągająca - dzięki kilku nowościom i ciekawszym walkom. To jednak klimat gry zmienił się najbardziej. Dla niektórych jest to zmiana na dobre, dla innych na złe. Mimo to każdy fan gier zręcznościowych powinien jak najszybciej sięgnąć po ten tytuł, jeśli nie miał z nim jeszcze do czynienia.
recenzja dodana przez:
Madt
który uważa że gra ma takie plusy i minusy
+ Wciąga
+ Świetne walki
+ Ciekawa fabuła
+ Dobra oprawa audiowizualna
− Powtórne odwiedzanie kilku lokacji
− Dla niektórych: odejście od baśniowego klimatu
Ocena wszystkich
recenzentów
9.0
Grafika 70%
Dźwięk 80%
Gameplay 90%
m461k: Płomyczek... (PC)
m461k: Starożytne night club, w tle neon starożytny neon (PC)
m461k: A ja czasami lubię sobie pokręcić na boku... (PC)
m461k: Działka gotha... (PC)
Postacie [1]
- Nazwa: Książę
- Typ: Osoba











