Fahrenheit (PC)
Premiera Świat - 16 wrzesień 2005 Premiera Polska - 18 listopad 2005
Ocena użytkowników: bardzo dobra
3 osób chce zagrać w tą grę
miejsce w rankingu:77
Game market
zgłoś tę grę
Na tę platformę mamy: 120 screenów, 9 video, 5 recenzji,
Prawdziwy interaktywny film
[ zobacz inne recenzje 5 ] Najlepsza recenzja dodana przez
Sad Statue
Od pierwszych chwil Fahrenheit zadziwia. Najpierw, w menu - miast opcji "nowa gra", widnieje "nowy film". Następne zaskoczenie następuje, gdy lead desinger gry - David Cage przedstawia się nam jako reżyser i scenarzysta(jakby naprawdę była mowa o filmie) Fahrenheita, po za tym pokrótce objaśnia nie które aspekty swojej gry. Następna scena odbywa się w nieokreślonym bliżej miejscu, gdzie jakiś człowiek zaczyna opowiadać nam swoją historię...
"Nazywam się Lucas, Lucas Kane..."
Wyobraź sobie taką sytuację - nagle zdajesz sobie sprawę, że znajdujesz się się w jakiejś łazience, na ziemi leży trup, wokół wszędzie jest krew, a w rękach ściskasz zakrwawiony nóż. To właśnie przydarzyło się Lucasowi. Od tej chwili TY się nim stajesz. Kamera ze scenki filmowej do gry, przechodzi tak płynnie i naturalnie, że praktycznie trudno zdać sobie sprawę w którym momencie zaczynasz grać. Sytuacja jest napięta, w barze siedzi policjant pijący kawę, w każdej chwili może przyjść do łazienki. Co robić? Czy rzucić narzędzie zbrodni, i wybiec ile sił w nogach? A może spokojnie wyjść z restauracji, po drodze dopijając kawę i płacąc za nią, aby nie wzbudzić podejrzeń? Czy inaczej - oczyścić miejsce zbrodni i ulotnić się? Wybór należy do ciebie. Ale pamiętaj - każdy wybór będzie miał wpływ na późniejszy rozwój fabuły i w końcu doprowadzi do jednego z kilku zakończeń. Sterowanie natomiast, zostało przemyślane w taki sposób, że nie dość iż bardziej angażujesz się w grę fizycznie(w tej grze, czynności które są w inny produkcjach zautomatyzowane, tutaj zostały do pewnego stopnia interaktywne) ale i psychicznie, jesteś bliżej bohatera. A na czym to polega? Gdy podejdziesz. przykładowo - do lustra i kranu, na górze pojawiają ci się trzy ikonki, symbolizujące różne czynności. Aby którąś wykonać, wystarczy postąpić według schematu, pokazanego przy tych ikonkach - pokazujących w którym kierunku masz ruszyć myszką, trzymając przy okazji lewy przycisk myszki. Przypomina to trochę system czarowania z Black & White ;A co tak naprawdę robimy w trakcie gry? Po prostu to, co wymaga od nas "scenariusz"(który jest bardzo elastyczny i zmienia się poprzez podejmowane przez nas decyzje), oczywiście mamy sporą wolność, ale GTA to to nie jest, pamiętajmy jednak że tu tak naprawdę mowa "tylko" o interaktywnym filmie, a nie symulacji człowieka.
Ale to nie koniec oryginalnych rozwiązań związanych z interfejsem i tym podobnym sprawom. W czasie gry mamy kilka przerywników zręcznościowych. Są niesamowicie dynamiczne, przedstawiają np. walkę bohatera z policjantami - wykonujesz różne sekwencje klawiszami, jeśli popełnisz błąd, twoja postać "zwala" dany moment sekwencji. Podobnie ma się rzecz w momencie gdy nasz bohater musi sprostać jakiemuś fizycznemu zadaniu(przykład -siłowanie się z przeciwnikiem) - wtedy należy szybko i rytmicznie naciskać klawisze " w lewo i w prawo" Jak oceniam te zręcznościowe przerywniki? Z pewnością są bardzo absorbujące... i takie... filmowe. Moim zdaniem stanowią dobry pomysł na przyśpieszenie akcji. Rzecz trzeba jednak że znam osoby, którym są one zupełnie nie w smak.
"W mej opowieści zwykły facet jest świadkiem niezwykłych wydarzeń. Może tak miało być? Może to przeznaczenie? Karma? Czy coś w tym stylu... Nie wiem."
Teraz nie co o bohaterach. W całej grze kierujemy trzema - samym Lucasem i siedzącymi mu na karku policjantami - Tylerem i Carlą. Każda z nich ma własne życie, charakter, osobowość, problemy i hobby. Między misjami, możemy do pewnego stopnia wybierać kim chcemy pokierować.
Skoro jestem przy postaciach, wspomnieć muszę o dialogach - te rozwiązano tak, że podczas rozmów pojawia się na ekranie kilka wyborów, ale niestety - musimy wybierać szybko, gdyż na górze znajduje się pasek odliczający ile zostało nam czasu na podjęcie decyzji. Jeśli nie zdecydujemy się na nic, wybór będzie podlegał losu.
"Rzeczywistość nie jest taka, jak nam się wydaje, myślimy że rozumiemy otaczający nas świat, ale tak naprawdę widzimy tylko jego powłokę, królestwo pozorów. Ale pewnego dnia świat daje ci porządnego kopa w zęby i nie masz już wyboru - musisz ujrzeć rzeczywistość, taką, jaką jest naprawdę."
Fabuła z początku jest bardzo ciekawa, przedstawiono ją zgrabnie i ze smakiem. Oczywiście znalazło się też miejsce na kilka miłych przerywników(np. gra w kosza czy na gitarze - też są oczywiście interaktywne) Pod koniec zaczyna się już robić bardziej holywoodzko i fantastycznie, ale mi to za bardzo nie przeszkadzało, było miłą odskocznią od ciężkiego klimatu początkowej fazy gry.
Muzyka jest świetna, nie będę za długo się nad nią rozwodził - gra kiedy trzeba i jak trzeba ;]
Co do grafiki - cóż, nie jest z pewnością nowoczesna, nie znajdziemy w niej shaderów i innych duperelów, ale moim zdaniem grafika definitywnie ma swój styl i klimat. A postacie wyglądają naprawdę dobrze.
"Może tak miało być? Może to przeznaczenie? Karma? Czy coś w tym stylu... Nie wiem. Ale jednego jestem pewien - nic już nie będzie takie samo jak przedtem..."
Nic już nie będzie takie samo jak przedtem... Fahrenheit pokazuje, że w gry komputerowe mogą być takim samym środkiem przekazu jak filmy czy książki. Ja BYŁEM Lucasem, uciekałem przed policją, szukałem wyjaśnienia - czemu ktoś wykorzystał mnie do zabójstwa - BYŁEM duetem gliniarzy który szukał tajemniczego mordercy, szukając poszlak i łącząc fakty. Ja nie przeszedłem tej gry, ja ją przeżyłem. To coś czego jeszcze nigdy nie doznałem w grach...
Oprócz tego, jest to po prostu gra do której na pewno będę wracał, nieoficjalne źródła mówią o 3, a nawet 5 zakończeniach! Nie mówiąc już o tym, że przebieg samej gry, za każdym razem dosyć znacznie będzie się różnił.To po prostu jedna z lepszych, a już na pewno najoryginalniejszych gier w jakie kiedykolwiek grałem. Tak naprawdę po zagraniu w tą produkcję, mam wrażenie że na moich oczach powstał nowy gatunek gier...
*Cytaty pochodzą oczywiście z gry
recenzja dodana przez:
Sad Statue
który uważa że gra ma takie plusy i minusy
+ Praca kamer
+ Tricki zapożyczone z filmów
+ Prowadzenie scenariusza
+ Do pewnego stopnia nie linearna
+ Interaktywny film!
+ Ładunek emocji
− Krótka
− Możemy "trafić" na głupie zakończenie
Ocena wszystkich
recenzentów
8.6
Grafika 70%
Dźwięk 88%
Gameplay 90%
m461k: Ścisła redakcja Graminatora podczas pracy (PC)
m461k: Pomocy... wessało mi do środka moją komórkę z dzwonkami mp3 GPSem i Katrami pamięci (PC)
m461k: Gra jest realistyczna, czasem aż zanadto... (PC)
m461k: Powinni dostać trzy dożywocia ! (PC)

