Gaminator. Gry online.

graj lub zgiń
Szukaj

Jesteś tutaj pierwszy raz. Bardzo nam miło. Zarejestruj się, aby zyskać dostęp do największej bazy video o grach, możliwości wrzucania swoich treści, a także do systemu podpowiadania gier – Game Connect.

Logowanie

Zamknij Wyślij uwagę
 

Earth 2150: Escape from the Blue Planet (PC)

Lubię to! 2

Premiera: nie znamy jeszcze daty premiery

Ocena użytkowników: bardzo dobra

0 osób chce zagrać w tą grę

miejsce w rankingu: n.a.

 

 

Gatunek: Strategia Podgatunek: RTS Cechy gry: Wolna kamera

Tematyka: Science-Fiction, Rozgrywka: Singleplayer/Multiplayer

Moja ocena: 1 2 3 4 5

 

grasz?
close

Game market

zgłoś tę grę

Na tę platformę mamy: 23 screenów, 4 video, 1 recenzji,

Nadchodzi trójwymiar.

[ zobacz inne recenzje 1 ]
Najlepsza recenzja dodana przez Teacher Commander Teacher Commander

Tytułem wstępu:


Gdy pierwszy raz w tak zwanej "prasie fachowej" spotkałem się z recenzjami Earth 2150 Escape Frome The Blue Planet (a był to koniec roku 1999) gra momentalnie mi się spodobała i chciałem ją zdobyć mimo że nie miałem nawet komputera. Gdy w końcu dorobiłem się swojej maszynki doszły znów problemy w stylu, że gra jest stara, więc nikt już jej już nie sprzedawał. Kiedy już straciłem wszelką nadzieję, kiedy już chciałem ściągać
to z neta, w moje ręce wpadła mi cała kolekcja Eartha wydana w gustownej kolekcji Earth Universe. A że było to gdzieś na początku 2006, mogę teraz ocenić ten tytuł w sposób uczciwy. Zatem do dzieła.

Wielkie BUM! - Czyli fabuła.


Właściwa akcja Escape From The Blue Planet zaczyna się właściwie w 2147 roku kiedy to wycofująca się z Ameryki Północnej armia ED zastosowała taktykę spalonej ziemi chcąc zabezpieczyć sobie tyły. Niestety jeden z pocisków nuklearnych trafił w biegun północny rozświetlając wszystko dookoła kilkusetmegatonową eksplozją. Nie byłoby to takie złe (w końcu Ziemia i tak wygląda w tym czasie jak jeden wielki krater) gdyby nie to że wybuch wytrącił Ziemię z orbity. Dopiero trzy lata później dostrzeżono to zagrożenie. Według wszelkich obliczeń okazało się, że Ziemia zbliży się do Słońca o 15-17% co spowoduje gigantyczne pływy grawitacyjne które ją zniszczą. W obliczu takiego zagrożenia wszystkie trzy strony (tak, doszła także trzecia strona, ale o niej za chwilę) mają tylko jedno wyjście - zbudować statki ewakuacyjne i jak najszybciej wynieść się na Marsa. Problem w tym że surowców jest bardzo mało i może nie starczyć na wszystkie okręty. Do czego to prowadzi nie muszę chyba mówić. Zaczyna się najbrutalniejszy konflikt w historii planety, w którym żeby zwyciężyć nie można mieć litości dla innych. Tak więc jak widzicie nikt nie pomyślał o tym żeby sie zjednoczyć w obliczu zagrożenia. Niech wygra najlepszy!!!.

Mówiłem już o trzeciej stronie konfliktu, oto więc i ona: LC ( Lunar Corporation). Jak wskazuje nazwa są to przybysze z Księżyca, a dokładniej potomkowie zapomnianych kolonistów z Księżyca którzy 102 lata temu zerwali wszelkie kontakty z Ziemią a teraz wracają z powrotem żeby zdobyć
surowce, gdyż Księżyc też nie uniknie katastrofy. I mała niespodzianka - z powodu niekorzystnych warunków panujących na satelicie w Korporacji Księżycowej pozostały.... same kobiety! Jednak patrząc na ich wynalazki nie można powiedzieć że to słaba płeć, wręcz przeciwnie!
No dobra, dosyć szczegółów, idziemy dalej.

Błysk, błysk,błysk.... i grzybek - Czyli grafika


W przeciwieństwie do Earth 2140, która była wyposażona w grafikę dwuwymiarową, tutaj mamy pełne, 360 stopniowe 3D. Autorzy tak skalibrowali silnik, że nawet dzisiaj tekstury wyglądają na rozmyte i nie widać tak bardzo tej "kanciastości". Nawet w tej chwili grafika w tym tytule wygląda na tyle porządnie, że nikt nie można zrzędzić - "stare toto, brzydkie toto, nieciekawe toto" ;-). Już to kiedyś pisałem i napiszę jeszcze raz: niektóre gry, które dzisiaj próbują nam wciskać wyglądają gorzej. Teren w Earth jest ładnie zrobiony, a że walczymy na całym świecie będziemy mili okazję oglądnąć tereny pustynne, polarne, trafimy też do tropików tak dalej... Poza tym z racji wytrącenia Ziemi z orbity pogoda, klimat i otocznie będą się zmieniać. Najpierw będzie mała epoka lodowcowa, potem wielkie powodzie wywołane topnieniem czap lodowych, następnie wielkie pustynnienie a na końcu wszystko zamieni się w jedną wielką rzekę lawy. Z racji tego że grafika jest jeszcze delikatnie przyciemniona, to razem z pozostałymi rzeczami buduje naprawdę mroczny, ciężki i smutny klimat nadchodzącej zagłady. Jeżeli chodzi o filmiki i cut-scenki, to są one wykonane w naprawdę dobrej jakości. Intro jest niezwykle dynamiczne i poszarpane a w trakcie kampanii będą nam towarzyszyć cut-scenki utrzymane w konwencji informacji telewizyjnych, w których będą pokazywane nasze osiągnięcia, postępy w budowie statków ewakuacyjnych i opracowywanych wynalazków. Wygląda to naprawdę fajnie i tworzy odpowiednią atmosferę.

Przejdziem Wisłę, Przejdziem Wartę.... - Czyli muzyka i dźwięki.


Tutaj kolejna miła odmiana w stosunku do czterdziestki; Nie ma tutaj jednego siągu soundtrack'ów, nie pasujących do danej nacji czy sytuacji. Tutaj każda frakcja ma swój podkład muzyczny odpowiedni do sytuacji czyli dzień, noc, bitwa. Nawet w pomisjowych statystykach przygrywa inna muza. Grając ED usłyszymy charakterystyczne pompatyczne brzmienie, UCS to cybernetyczne techno a LC... nie wiem do czego to zaliczyć, bo brzmi to czasami dziwnie ale w niektórych momentach jest fajne. Co zaś się tyczy odgłosów pola walki, odgłosów jednostek etc. to tutaj też widzimy (a raczej słyszymy) widoczne różnice. Rosyjski akcent załóg ED, mechaniczne brzmienie jednostek UCS czy kobiece głosy w LC. Tutaj nawet komunikaty o ataku, zakończonej budowie czy ukończonych badaniach brzmią różnie. Co do reszty oprawy dziękowej (wystrzały i eksplozje), to są one na przyzwoitym poziomie i nie powinno być większych zastrzeżeń.

Jedzie mi tu czołg? - Czyli jednostki, broń i budynki.


Tutaj też zaszły pewne innowacje ponieważ jednostki nie tylko budujemy ale także konstruujemy. Możemy wybrać podwozie, broń, osłony czy dodatkowe urządzenia. Całkiem fajna zabawa i pozwala stworzyć naprawdę mocarną jednostkę. Jeżeli chodzi o dostępne jednostki, to jednak niewiele się zminiło. ED nadal ma czołgi, pojazdy gąsienicowe i śmigłowce, UCS korzysta z mechów i antygrawitacji. Tak samo broń: ED jony i lasery, UCS plazma. Za to LC, to naprawdę technokraci. Mają same pojazdy antygrawitacyje ( żadnych kół czy gąsienic ) i wykorzystują bronie soniczne, elektryczne i trochę plazmy. U nich też nie mogło zabraknąć broni masowego rażenia a jest nią- TADAAA!!! - budynek kontroli pogody. W zależności od aktualnego terenu możemy wywoływać deszcz, śnieg, wiatr, burzę czy nawet deszcz meteorytów. Każdy efekt ma inne zastosowanie. Na dodatek jednostki LC same się regenerują. Mają zresztą najmocniejsze osłony. Jeżeli chodzi o same budynki, to ich wygląd ,tak jak i zresztą jednostek, nie budzi zastrzeżeń. Są pokryte odpowiednimi teksturami, i mają ciekawe szczegóły takie jak migające światła pozycyjne czy kręcące się wentylatory. Poza tym wszystkie budynki i jednostki mają indywidualne oświetlenie, które wpływa na ich zasięg widzenia i na to jak szybko zostaną wykryte. Pojawił się też limit amunicji więc dbajcie o to, bo wasze najlepsze jednostki (chyba że mają broń energetyczną) pójdą w pizdu. Dodam jeszcze, że jednostki mają możliwość definiowania ich zachowania i bynajmniej nie jest to coś w stylu "stój, idź, strzelaj, nie strzelaj". Tutaj mamy więcej opcji do wyboru, co nieraz może się okazać przydatne. Oczywiście jednostki i wieże zdobywają doświadczenie więc dbać mi o nie.

Idziemy tam, czy siam? - Czyli kampanie i rozgrywka


W przeciwieństwie do większości RTS'ów znajdziemy tutaj kampanię nieliniową. Możemy więc wybrać, gdzie chcemy iść a nie zdawać się na mądrość naszych dowódców. Daje nam to swobodę, bo w końcu nie chodzi tutaj o pokonanie wroga tylko o budowę statków kosmicznych. Nie trzeba wiec rozwalić wroga permanentnie tylko wykonać powierzone nam zadania i można z tej mapy spadać. Głowna akcja gry toczy się jednocześnie i na polu walki, i w naszej bazie głównej gdzie składujemy surowce, jednostki, prowadzimy badania i posyłamy materiały do budowy statków na orbicie. Jednak jeżeli tylko chcemy, możemy zniszczyć wroga całkowicie i wydobyć wszystkie surowce jakie są na mapie, nawet jeżeli ją opuścimy to transportery będą przesyłać surowce dalej ( ale tylko jeżeli pozostawimy tam odpowiednie budynki i jednostki wydobywcze. Niestety nie na każdej planszy można tak zrobić. Co ciekawsze, nawet jeżeli zawalimy jakąś misję, to możemy kontynuować rozgrywkę dalej ( jednak znowuż też nie na wszystkich mapach ). Inaczej to wygląda u LC gdzie mamy już bohatera, a jego śmierć kończy tą kampanię definitywnie.
W całej grze znajdziemy ok. 70 misji (po 20 na UCS i ED i 30 u LC ), zaś czas akcji w grze to 180 dni. Każdy wirtualny dzień, to ok.13 minut czyli po 40 godzin na kampanię. Daje to ok.120 godzin łącznej rozgrywki. Nie muszę dodawać, że mamy tu porządny multiplayer przeznaczony dla max. 15 osób z kilkoma trybami, mocny edytor map i scenariuszy i całkiem dużo map w trybie Potyczki.

Nihil Novi? - Czyli jeszcze parę innowacji.


Z innych nowości w stosunku do Earth 2140 mogę też wymienić możliwość budowania tuneli (możemy się nawet wykopać w pobliżu bazy wroga, ale nie przez skały, wodę czy lawę ), możliwość modyfikowania terenu za pomocą pojazdów budowlano-inżynierskich (wygładzanie terenu, kopanie rowów, stawianie murów etc.), budowa mostów (również za pomocą tychże jednostek) czy zmienne warunki pogodowe wpływające na nasze wojska. Mówię wam - takiego pięknego, puszystego śniegu czy równie mokrego deszczu nie zobaczycie w zadnej innej grze! Wiatr naprawdę będzie hamował wasze lotnictwo a burza z piorunami będzie was wiecznie wnerwiać swoim rozwalaniem jednostek i budowli. O deszczu meteorytów w późniejszych etapach gry nie będę nawet wspominał. W grze jest naprawdę trochę tych innowacji. Chyba wszystkie już wypisałem, ale może o jakichś zapomniałem.

I w końcu werdykt.


Earth 2150 Escape From The Blue Planet jest strategią ze wszech miar godną polecenia. Zadowoli nie tylko fanów serii czy miłośników S-F. Zwykli gracze też powinni się nią ucieszyć. Ten mroczy klimat, jednostki, innowacje, nieliniowość misji... Mimo iż mamy to wszystko w dzisiejszych superbajeranckich strategiach, to trzeba pamiętać że właśnie ta część Earha należała do pionierskich gier, które były kolejnym etapem rozwoju RTS-ów. . Mnie wystarczy zresztą, że to jest porządna polska produkcja. Granie w nią to nasz narodowy obowiązek, na pewno przyjemniejszy niż noszenie mundurków a la Mao Tse Tung i pisanie matury z wychowania patriotycznego, bo pewnie też by ją władowali do średniej gdyby nie PO* ;-)

*Ostatnie zdanie możecie traktować pół żartem ? pół serio, ale ja naprawdę nienawidzę PIS ? u, LPR-u i Samoobrony.

Podobała Ci się recenzja? Jeśli tak kliknij "graj"

recenzja dodana przez: Teacher Commander Teacher Commander który uważa że gra ma takie plusy i minusy

+ Plusy

+  Klimat.
+ Nowe rzeczy w stosunku do Earth 2140.
+ Nie tak stara grafika.
+ Przyzwoite udźwiękowienie.
+ Długie, nieliniowe kampanie.
+ W briefingach są czasami naprawdę śmieszne teksty.
+ Grywalność i ogólne wrażenia.

Minusy

  Te briefingi mogły by być czytane przez lektorów ( chociaż to nie przeszkadza ).
 Naraz możemy pracować tylko nad jednym wynalazkiem ( a niektóre badają się naprawdę długo ).
 Cóż, niektórzy będą narzekać że dzisiaj gra jest stara i niezbyt innowacyjna.

dlatego Teacher Commander
ocenia tę grę na:

10

Grafika 90%

Dźwięk 90%

Gameplay 100%

Ocena wszystkich
recenzentów

10

Grafika 90%

Dźwięk 90%

Gameplay 100%

[ + dodaj screen ]

SetH: Winda prowadząca do tuneli. (PC)

SetH: Wystrzał Rakiet nuklearnych ED. (PC)

SetH: Eksplozja Rakiet balistycznych w bazie UCS. (PC)

SetH: Flota ED. (PC)

Postacie [1]

Spider
  • Nazwa: Spider
  • Typ: Jednostka
Przejmij panowanie nad grą

Teraz

Użytkownicy, którzy lubią tę grę:

Gaminator.tv

Projekt dofinansowany ze środków Europejskiego Funduszu Rozwoju Regionalnego w ramach Programu Operacyjnego Innowacyjna Gospodarka